Udany powrót Rondo, Mavs lepsi od Celtics

Jeszcze dwa tygodnie temu Rajon Rondo był zawodnikiem Celtics. Generalny menager Danny Ainge zdecydował jednak zakończyć pewną erę w Bostonie i dokonał wymiany, w efekcie której ostatni zawodnik z mistrzowskiego składu z 2008 roku opuścił ekipę Zielonych.

Dziś po raz pierwszy w swojej karierze Rodno zagrał w TD Garden w barwach innego zespołu. Jak to zawsze w takich momentach bywa, nie zabrakło specjalnego wideo upamiętniającego jego dotychczasową karierę w barwach Celtics, a także owacji na stojąco od kibiców zebranych w hali.

I choć Rajon nie dał po sobie poznać, jestem pewien, że gdzieś tam w środku musiał być wzruszony tym, jak ciepło go przyjęto i co ciekawe, jak oklaskiwano jego kolejne trafienia do kosza, pomimo tego, że występował w przeciwnej drużynie.

Rondo od początku wszedł bardzo dobrze w ten mecz. Rzucił pierwsze 10 punktów dla Mavs, po pierwszej kwarcie miał już ich na swoim koncie 15, co jest jego nowym rekordem kariery, a pierwszą połowę zakończył zdobywając 18 punktów, trafiając pierwszych siedem swoich prób z gry, w tym trzykrotnie za trzy. Wykorzystywał to, że obrońcy zostawiają go na dystansie.

Ostatecznie w całym spotkaniu rzucił 29 oczek z 19 rzutów, trafiając 5 z 7 prób zza łuku, zbierając 6 piłek i rozdając 5 asyst i w znacznym stopniu przyczyniając się do łatwego zwycięstwa gości.

Jeszcze do stanu 18-17 dla Mavs spotkanie było wyrównane, potem jednak przyjezdni zanotowali run 17-0 i już do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Celtics próbowali jeszcze gonić na początku trzeciej kwarty, kiedy udało im się zmniejszyć przewagę do tylko 7 punktów, po akcji dwa plus jeden Avery’ego Bradley’a, ale na więcej nie było ich stać.

Od tego momentu do końca trzeciej kwarty zdobyli jedynie 5 oczek, pozwalając Dallas na 26 i po dunku Richarda Jeffersona na koniec tej części spotkania goście wyszli na najwyższe w spotkaniu, 28-punktowe prowadzenie i było już po meczu.

Dla Mavs 22 oczka rzucił Monta Ellis, Dirk Nowitzki dodał 17, Chandler Parsons 13, 10 z ławki Devin Harris, a Tyson Chandler zebrał 16 piłek.

Dla Celtics najlepiej punktował Bradley, zapisując na swoim koncie 22 oczka. 18 dodał Jeff Green, 12 Jared Sullinger, a Tyler Zeller zanotował double-double na poziomie 17 punktów i 10 zbiórek.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

3 komentarze

  1. iglo13 pisze:

    jak ogladałem ronda w pierwszej kwarcie to nie mogłem uwierzyc. w pewnym momencie miał 4/4 za łuku :D

  2. lepto pisze:

    emocjonalnie wytrzymał :P

  3. Mike40 pisze:

    Szkoda mi Rondo i moich ukochanych C’s , niestety mam łzy jak to oglądam. Allen , Pierce, KG i Rondo i niema już nikogo z 2008.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *