Wolni agenci 2017: Skrzydłowi

Zawodnicy grający na pozycjach „3” oraz „4” są niezwykle ważni w dzisiejszej NBA, gdzie mogą być zarówno uzupełnieniem składu (np. po bronionej stronie parkietu), jak i największymi gwiazdami swoich drużyn – i takich dwóch zawodników będzie w tym roku wolnymi agentami. Lista dostępnych dobrych graczy na pozycjach skrzydłowych nie jest jednak zbyt długa i w ruch pójdą na pewno duże pieniądze.


Kevin Durant – Golden State Warriors, 62 mecze, 33.4 minuty, 25.1 punktu, 8.3 zbiórki, 4.8 asysty, 1.6 bloku, 1.1 przechwytu, 53.7% z gry, 37.5% za trzy

Czysto teoretyczny – ale zawsze – wolny agent. MVP Finałów weźmie mniejsze pieniądze, by umożliwić swojemu zespołowi zatrzymanie Andre Iguodali oraz Shauna Livingstona i nie ma żadnego powodu, by żegnać się z Warriors.

Gordon Hayward – Utah Jazz, 73 mecze, 34.5 minuty, 21.9 punktu, 5.4 zbiórki, 3.5 asysty, 1.0 przechwyt, 47.1% z gry, 39.8% za trzy

Rok po roku wchodził na coraz wyższy poziom, aż został All-Starem i graczem, który otrzyma tego lata maksymalny kontrakt. Pytanie tylko – gdzie będzie grał w przyszłym sezonie. Zainteresowani są Boston Celtics, Miami Heat, zatrzymać go za wszelką cenę chcą też Utah Jazz. Swoją wartość Hayward udowodnił w playoffach i zespół, który go pozyska, będzie miał z niego duży pożytek.

Danilo Gallinari – Denver Nuggets, 63 mecze, 33.9 minuty, 18.2 punktu, 5.2 zbiórki, 2.1 asysty, 44.7% z gry, 38.9% za trzy

Włoch miał w każdym z ostatnich trzech sezonów problemy z kontuzjami, ale gdy grał, był jedną z najważniejszych części ofensywy Nuggets. Zespół chce go zatrzymać i patrząc na to, że mogą mu zaproponować dość spore pieniądze, to najbardziej prawdopodobne jest pozostanie Gallinariego w Denver. Tym bardziej, że mówił już on o chęci pozostania w Nuggets.

Andre Iguodala – Golden State Warriors, 76 meczów, 26.3 minuty, 7.6 punktu, 4.0 zbiórki, 3.4 asysty, 1.0 przechwytu, 52.8% z gry, 36.2% za trzy

Wydawało się, że jego zostanie w Warriors jest pewne, ale pojawił się raport The Vertical, że Iggy może pójść tego lata za większymi pieniędzmi. Nie chce mi się jednak wierzyć w to, że MVP Finałów 2015 odejdzie do drużyny ze środka stawki i ostatecznie okaże się pewnie, że Golden State zatrzymają całą czwórkę swoich najważniejszych wolnych agentów (Durant-Curry-Iguodala-Livingston).

Otto Porter – Washington Wizards, 80 meczów, 32.6 minuty, 13.4 punktu, 6.4 zbiórki, 1.5 asysty, 1.5 przechwytu, 51.6% z gry, 43.4% za trzy, zastrzeżony wolny agent

Dużo mówiło się o tym, czy Wizards wyrównają ofertę innego klubu, jeśli ten zdecyduje się na danie Porterowi maksymalnych lub blisko maksymalnych pieniędzy. Głównie chodzi tu o Brooklyn Nets, którym Porter bardzo by się przydał. Tak czy inaczej, 24-latek który poczynił w ubiegłym sezonie spory postęp wzbudzi tego lata spore zainteresowanie i może liczyć na solidną podwyżkę.

Rudy Gay – Sacramento Kings, 30 meczów, 33.8 minuty, 18.7 punktu, 6.3 zbiórki, 2.8 asysty, 1.5 przechwytu, 45.5% z gry, 37.2% za trzy

Dość zaskakująco, po zerwaniu w styczniu ścięgna Achillesa Gay zdecydował się na odrzucenie opcji zawodnika, dzięki której zarobiłby 16 milionów dolarów. Nie jestem przekonany, czy 30-letniemu zawodnikowi po tak ciężkiej kontuzji ktoś zaproponuje aż takie pieniądze. Trzeba jednak przyznać, że początek ostatnich rozgrywek był dla gracza Kings bardzo udany i zaliczał nawet najwyższą w karierze skuteczność za 3 punkty.

P.J. Tucker – Toronto Raptors, 81 meczów, 27.6 minuty, 6.7 punktu, 5.8 zbiórki, 1.4 przechwytu, 41.3% z gry, 35.7% za trzy

Defensywny specjalista jest potrzebny każdemu zespołowi i są dwie drogi, jakimi może pójść tego lata Tucker. Albo przyjmie ofertę wyższego kontraktu od młodej drużyny, która jest niedaleko playoffów, albo niższej umowy od kontendera. W barwach Raptors pokazał – szczególnie w serii z Bucks – jak ważną częścią rotacji może się stać, ale należy też pamiętać, że miał niedawno już swoje 32. urodziny.

Bojan Bogdanović – Washington Wizards, 81 meczów, 25.7 minuty, 13.7 punktu, 3.4 zbiórki, 44.5% z gry, 36.7% za trzy, zastrzeżony wolny agent

W Waszyngtonie Bogdanović miał zarówno lepsze, jak i gorsze momenty i nie wiadomo do końca, czy zespół będzie chciał go zatrzymać na kolejne sezony. Tym bardziej, że by to zrobić, musiałby prawdopodobnie go przepłacić. Chorwat jest dobrą, ofensywną opcją z ławki, a dla niektórych drużyn także mógłby zaczynać mecze w pierwszej piątce.

Luc Mbah a Moute – Los Angeles Clippers, 80 meczów, 22.3 minuty, 6.1 punktu, 2.2 zbiórki, 1.0 przechwytu, 50.5% z gry, 39.1% za trzy

W cieniu gwiazd grających w Clippers, Mbah a Moute był niezwykle ważną częścią rotacji Doka Riversa, dając przede wszystkim świetną indywidualną defensywę. Potrafi kryć zawodników na pozycjach 1-4, a w ubiegłym sezonie zaczął lepiej trafiać rzuty z otwartych pozycji, jakie często zostawiali mu rywale. Dostanie tego lata sporą podwyżkę.

Jonas Jerebko – Boston Celtics, 78 meczów, 15.8 minuty, 3.8 punktu, 3.5 zbiórki, 43.5% z gry, 34.6% za trzy

Szwed nie był na liście najważniejszych graczy Brada Stevensa, ale kiedy trzeba było dawał swojej drużynie energię po obu stronach parkietu (widzieliśmy to m.in. w Game 3 serii z Cleveland Cavaliers) i umiejętność rozciągnięcia gry na pozycji numer 4. Tego lata zmieni prawdopodobnie klub i może być opcją na solidnego rezerwowego w playoffowej drużynie.


Warci uwagi:

Jeff Green – Orlando Magic
Dante Cunningham – New Orleans Pelicans
Luke Babbitt – Miami Heat

Pozostali wolni agenci:

  • Omri Casspi – Minnesota Timberwolves
  • Michael Beasley – Milwaukee Bucks
  • Troy Williams – Houston Rockets (zastrzeżony)
  • Matt Barnes – Golden State Warriors
  • Derrick Williams – Cleveland Cavaliers
  • Damjan Rudez – Orlando Magic (zastrzeżony)
  • James Jones – Cleveland Cavaliers
  • Metta World Peace – Los Angeles Lakers

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

2 komentarze

  1. kibic pisze:

    A może Gallo do Pacers zapełnić lukę po George’u?
    Ucieszyłbym się gdyby Hayward trafił pod skrzydła Spoelstry

  2. PseudoZnawca pisze:

    Przy Hayward’zie w pierwszym zdaniu jest błąd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *