Rozkład jazdy, dzień sześćdziesiąty trzeci

Większość z was pewnie będzie bawić się na różnego rodzaju imprezach świętując przyjście kolejnego roku, jednak dla tych, którzy planują spędzić dzisiejszy wieczór z NBA mam ostatnią w tym roku zapowiedź czekających nas spotkań. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

brooklyn_nets_logo_detail_secondary800px-San_Antonio_Spurs_logo.svg

Mecz wieczoru: Brooklyn Nets (16-14) – San Antonio Spurs (24-8) – godz.. 1.00

P.J. Carlesimo ma bilans 2-0 odkąd jest trenerem Nets, ale ciężko oczekiwać, że to jego będziemy oglądać na tym stanowisku do końca obecnego sezonu.

Spurs bardzo dobrze radzą sobie w spotkaniach z ekipa z Brooklynu i jeśli dziś uda im się zwyciężyć, będzie to już ich 10 z rzędu zwycięstwo z Nets u siebie wliczając rozgrywki posezonowe. Ostatni raz Siatki wygrały w San Antonio w… 2003 roku, odnosząc zwycięstwo w drugim meczu finałów NBA.

Od tamtego czasu Spurs przegrali z nimi tylko raz na 18 spotkań w sezonie regularnym.

Deron William rzuca średnio 25,8 punktów w ostatnich 4 meczach przeciwko San Antonio i jeśli myśli dzisiaj o zwycięstwie dobrze by było powtórzyć ten wynik.

Liderzy zespołów (średnie na mecz): Nets – Spurs

Punkty: Brook Lopez (18,7) – Tony Parker (19,2)

Zbiórki: Reggie Evans (8,2) – Tim Duncan (9,9)

Asysty: Deron Williams (7,8) – Tony Parker (7,3)

Przechwyty: Gerald Wallace (1,6) – Kawhi Leonard (2,2)

Bloki: Brook Lopez (2,3) – Tim Duncan (2,5)

Ostatnie 5 spotkań:

Nets: 76ers (Z), Celtics (P), Bucks (P), Bobcats (Z), Cavaliers (Z)

Spurs: Hornets (Z), Mavericks (Z), Raptors (Z), Rockets (Z), Mavericks (Z)

Z – zwycięstwo, P – porażka

Pozostałe spotkania:

Memphis Grizzlies (19-8) – Indiana Pacers (17-13) – godz. 21.00

Wielu z koszykarzy, których zobaczymy dziś na parkiecie ma kilka ciekawych rekordów w pojedynkach pomiędzy obydwoma drużynami. I tak, np. w ostatnich trzech meczach z Pacers Rudy Gay rzuca średnio 27,3 punktów, Zach Randolph notuje 23,4 punktów i 13,8 zbiórek w trakcie trwającej już 8 spotkań serii double-double przeciwko Indianie. David West przeciwko Grizzlies zdobywa średnio 18,8 punktów, co jest jego drugim najlepszym wynikiem przeciwko jakiejkolwiek drużynie w lidze. Dużo gorzej od niego w spotkaniach z Memphis radzą sobie za to Roy Hibbert, który w ostatnich trzech meczach z Grzizzlies rzuca z 24 proc. skutecznością. Nie lepiej radzi sobie Paul Gorege, który w dotychczasowych dwóch meczach w karierze przeciwko ekipie z Mepmhis zdobył łącznie 14 punktów, trafiając tylko 4 z 21 rzutów z gry (19 proc.)

Charlotte Bobcats (7-23) – Chicago Bulls (16-12) – godz. 21.00

Bobcats od ostatniego zwycięstwa na wyjeździe rzucają średnio 90,7 punktów na 39,5 proc. skuteczności. To jeszcze mniej niż średnie, jakie przeciwnicy Bulls uzyskują w spotkaniach z drużyną z Chicago – 91,5 punktów na 42,9 proc. Ciężko wskazać innego zwycięzcę tego meczu niż zespół z Wietrznego Miasta, ale może właśnie dzisiaj, w ostatnim dniu w roku ekipa z Charlotte pokusi się o niespodziankę?

Miami Heat (20-8) – Orlando Magic (12-18) – godz. 23.00

LeBron James w każdym z 28 spotkaniach od początku sezonu zdobywał minimum 20 punktów czym wyrównał drugi najlepszy wynik w lidze należący do Kevina McHale’a z sezonu 1986/87. Do pierwszego na liście George’a Gervina brakuje mu 17 meczów. Jak myślicie, uda się wyrównać rekord obrońcy Spurs z sezonu 1981/82?

Atlanta Hawks (19-9) – Houston Rockets (16-14) – godz. 1.00

Lou Wiiliams odkąd został przesunięty do pierwszej piątki zdobywa średnio 17,8 punktów i rozdaje 6,5 asyst. Rozpoczynanie spotkań jako starter najwyraźniej mu służy, ponieważ zdobywa o 3,5 punktów i 3,4 asyst więcej niż jako rezerwowy, a Hawks mają w tych meczach bilans 4-0.

Phoenix Suns (11-20) – Oklahoma City Thunder (23-6) – godz. 2.00

Suns będą starali się uniknąć dzisiaj najgorszej serii porażek na wyjeździe od przełomu lutego i marca 1988 roku, kiedy to przegrali 9 kolejnych spotkań jako drużyna przyjezdna (teraz mają ich na koncie 8). Będzie ciężko biorąc pod uwagę, że Thunder wygrali 6 ostatnich meczów z rzędu z zespołem Phoenix.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *