Byle do marca: zapowiedź Sweet Sixteen

March Madness są trwa już w najlepsze i mimo kilkudniowej przerwy słuch o nim nie zanika. Wraca już tej nocy, wraz z 16 zespołami pozostałymi na placu boju. Zapraszam na zapowiedź Sweet Sixteen!

EAST

#8 Wisconsin Badgers vs #4 Floirda Gators

Pojedynek, którego mało kto się spodziewał. Zwłaszcza Wisconsin, którego teoretycznie nie powinno tutaj być. Jednak Badgers dokonali wielkiego, w drugiej rundzie eliminując krajową jedynkę – Villanovę, kończąc spotkanie runem 15-5. Świetny występ zaliczył Nigel Hayes, którego dzielnie i skutecznie wspomaganie Bronson Koenig oraz Ethan Happ. To również Hayes był autorem decydującego trafienia.

Gators również pozytywnie zaskakują – odnieśli przekonywujące wygrane z East Tennessee State i Virginią, choć wielu typowało ich do porażki już w pierwszym spotkaniu. Co prawda męczyli się przez 20 minut z ETSU, ale druga połowa oraz mecz z Virginią to dominacja Aligatorów. Naprawdę dobry turniej rozgrywa ich SF – Devin Robinson, który w pierwszym meczu wyrównał swoje career high, w drugim także otwierając box score.

Zapowiada się bardzo zażarte i zacięte spotkanie. Oba zespoły potrzebują jednak najwyższej formy od swoich liderów – Ethana Happa oraz KeVaughna Allena. Obaj są w tym turnieju postaciami drugoplanowymi, ale walka o Final Four bez nich będących w formie może okazać się zbyt trudna.

#7 South Carolina Gamecocks vs #3 Baylor Bears

Villanova to nie jedyny faworyt który padł w pierwszych rundach. Gamecocks znaleźli się w Sweet Sixteen po tym, jak zdemolowali Duke Blue Devils w drugiej połowie. Zdemolowali Duke, będące w wysokiej formie. Gamecocks zagrali jedną z najlepszych połów tego sezonu, rzucając Duke aż 65 punktów przez te 20 minut i szokując cały koszykarki świat. Świetnie zagrali PJ Dozier oraz Sindarius Thornwell. Zwłaszcza ten drugi zasługuje na wyróżnienie, jako wiodąca postać zespołu podczas pierwszego weekendu.

Baylor dostało prezent od losu w postaci porażki SMU już w pierwszej rundzie. Mustangs byli bardzo niewygodnym rywalem dla nich. Jednak USC, na które trafili rzuciło im ciężkie warunki i Baylor przeszło, ale po walce. Gamecocks nie mają jednak dominujących podkoszowych, jakich mieli SMU czy USC, przez co, na papierze, ten mecz zapowiada się na stosunkowo łatwy dla Bears. Choć jeśli Gamecocks znowu rzuty będą aż tak wpadać..

WEST

#4 West Virginia Mountaineers vs #1 Gonzaga Bulldogs

Polski pojedynek! Maciej Bender co prawda nie gra zbyt wiele, ale to wciąż spotkanie dwóch „polskich” zespołów tego turnieju. Przemek Karnowski również może mieć okrojone minuty, gdyż szybki i agresywny styl WVU może sprawić mu wiele problemów. Mountaineers są świeżo po naprawdę dobrej wygranej z Notre Dame i ich wysoka defensywa może sprawić wiele problemów Bulldogs.

Gonzaga wciąż jest faworytem, ale w drugiej rundzie Northwestern naprawdę ich postraszyło. W formie są Nigel Williams-Goss oraz Zach Collins i to od nich będzie wiele zależeć w tym spotkaniu. Głównym kluczem do zwycięstwa WVU z Notre Dame była słaba postawa jednego z ich liderów – VJa Beachema. Zags nie mogą sobie na to pozwolić, inaczej WVU szybko odjedzie.

#11 Xavier Musketeers – #2 Arizona Wildcats

Xavier grają swój najlepszy basket w tym sezonie i pozostaje tylko gdybać, jak by się prezentowali gdyby nie kontuzja Edmonda Sumnera oraz koniec kariery Mylesa Davisa. Odprawili z kwitkiem już wyżej notowanych Maryland oraz Florida State, w obu spotkaniach urywając się jednym runem, którego potem bronili. Fantastycznie wygląda lider Xavier – Trevon Blueitt. Trafia i przewodzi zespołowi. Bardzo dobrze grają także ich wysocy, a wyróżniają się Sean O’Mara oraz Kaiser Gates.

Arizona to jednak najcięższy rywal z jakim przyszło się im mierzyć. Mają wzrost, ławkę, oraz wielu liderów. Lauri Markkanen może bez trudu zdominować to spotkanie, nie mając godnego rywala w kadrze Xavier. Do tego w formie jest Allonzo Trier. Trudno sobie wyobrazić, aby Wildcats dali się zaskoczyć, tak jak FSU.

MIDWEST

#4 Purdue Boilermakers vs #1 Kansas Jayhawks

I to będzie mecz! Purdue w drugiej rundzie wytrzymało tempo Iowa State, odnosząc bardzo ważną wygraną, dającą nie tylko awans, ale także pewność siebie. Świetnie gra Caleb Swanigan, a do tego bardzo dobry turniej rozgrywa Vince Edwards. Siłą Purdue jest gra pod koszem oraz trójka, przez co są bardzo niewygodni dla Kansas.

Z drugiej strony, Jayhawks w tym sezonie zdali już kilka prób. Wyglądają bardzo dobrze, zwłaszcza Josh Jackson i Frank Mason III. Zwłaszcza na Josha Purdue nie ma odpowiedzi. Problemem ich jest jednak to, iż mają tylko jednego zawodnika zdolnego zatrzymać Caleba Swanigana – Landena Lucasa. Jeśli Lucas szybko wpadnie w problemy z faulami, to Jayhawks mogą mieć kłopoty z zatrzymaniem go. Zwłaszcza, jeśli dobry dzień znowu będzie mieć Edwards oraz, w końcu, Isaac Haas.

#7 Michigan Wolverines vs #3 Oregon Ducks

Michigan – historia tego turnieju. Przeżyli wypadek samolotu na pasie startowym przed turniejem Big Ten. Rozpoczęli ten turniej w koszulkach treningowych, a na koniec go wygrali. Teraz, zapewnili świetne widowisko z Oklahoma State Cowboys oraz Louisville Cardinals, w tym drugim spotkaniu wracając i ostatecznie wygrywając. Michigan gra ładnie i bardzo skutecznie. W meczu z Cowboys praktycznie nie pudłowali zza łuku w drugiej połowie. Świetny turniej rozgrywa DJ Wilson, a w meczu z Louisville gwiazdą został Moritz Wagner. Zdecydowanie mogą postraszyć Ducks i nie stoją na straconej pozycji.

Oregon z kolei męczył się w drugiej rundzie z Rhode Island, ale uratował ich Tyler Dorsey. Zespół bardzo ucierpiał po stracie Chrisa Bouchera, ale wciąż jest bardzo groźny. Z URI słabiej zagrał Payton Pritchard, a zespół mimo to rzucił 75 punktów. W cieniu Dorseya, dobrze sobie radzi Dillon Brooks, który wciąż może wrzucić wyższy bieg. Niewątpliwie jednak bez Bouchera, duet DJ Wilson/Moritz Wagner jest bardzo groźny dla Ducks.

SOUTH

#4 Butler Bulldogs vs #1 North Carolina Tar Heels

Butler po cichu rozgrywa bardzo dobry turniej. Korzystają również z nieco słabszej drabinki, jednak należy docenić bezproblemowe wygrane. Imponuje ich defensywa, która dwukrotnie ograniczyła naprawdę solidne ofensywy i może im wydatnie pomóc w ewentualnej niespodziance z UNC. In plus także zbilansowany atak, bardzo ładnie się rozkładający na wielu zawodników.

UNC zaś to pierwsza setka turnieju. Tar Heels absolutnie zdominowali Texas Southern wygrywając 103-64, jednak w drugiej rundzie z Arkansas mieli już ogromne problemy i niespodzianka wisiała w powietrzu. UNC uratowali się świetną końcówką, jednak jasno to pokazało, iż bez dobrej gry Joela Berry’ego mają kłopoty.

#3 UCLA Bruins vs #2 Kentucky Wildcats

Creme de la creme fanatyków draftu. Drugą odsłona tego pojedynku. Pierwsza miała miejsce na początku grudnia i padła łupem Bruins, 97-92. Bruins wyglądają solidnie. W pierwszej rundzie byli bliscy setki, a w drugiej wygrali 79-67 z bardzo silną defensywą Cincinnati. W drugiej połowie spotkanie przejął Lonzo Ball, jeden z najlepszych zawodników turnieju i kandydat do jedynki draftu. Dzięki niemu UCLA znalazło rytm w ataku i awansowała, mimo ciężkiej pierwszej połowy.

Kentucky z kolei w bólach, ale awansuje dalej. Po solidnej wygranej z Northern Kentucky, Wildcats męczyli się w groźnymi Wichita State. W turnieju póki co dominuje Bam Adebayo, a naprawdę dobrze wygląda De’Aaron Fox. Dołuje jednak Malik Monk, bez którego mają o wiele mniejsze szanse z UCLA i ich ofensywą. Przede wszystkim jednak zanosi się na interesujące spotkanie i pojedynek Foxa z Ballem, prawdopodobnie jeden z najciekawszych w całym turnieju.

Dominik Kędzierawski

Człowiek od draftu i ligi akademickiej. Na dobre i na złe z New Orleans Pelicans i New Orleans Saints.

2 komentarze

  1. DK pisze:

    Dobry materiał! Czekam z niecierpliwością na te mecze!

  2. Marek pisze:

    Zarazilem sie NCAA. Odpalam Kansas Purdue. Maraton dzis. Te mecze sa lepsze od NBA. Im sie chce. Dzieki Dominik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *