Zapowiedzi sezonu 2014/15 – Orlando Magic

Witam wszystkich serdecznie.
Dziś przedstawię wam iście magiczną drużynę, czyli Orlando Magic.
Po perturbacjach z Howardem Orlando nie potrafiło się podnieść w ostatnich dwóch sezonach.
Dwight był dla nich przez wiele lat gwiazdą, kamieniem węgielnym tej drużyny, ostoją defensywy oraz pierwszą opcją ataku.
Kolejne nieudane próby podpisania graczy pokroju All-star oraz słabnąca forma ówczesnego Orlando sprawiła, że Howard zapragnął transferu, jak wyglądała dalsza historia wszyscy wiemy.

Dziś Orlando to zupełnie inna drużyna, z zespołu, który trafił do finału NBA nie ma już żadnego zawodnika, ostatnim był obecny PG Dallas Mavericks, czyli Jameer Nelson.

Sezon 2013-14

Orlando skończyło sezon z bilansem 23 zwycięstwa i 59 porażek, był to trzeci najsłabszy bilans całej NBA. Sezon upłynął im w myśl tankowania i ogrywania swojej młodzieży. Perspektywiczni Vucevic, Harkless i przede wszystkim Oladipo mieli dużo minut na ogrywanie się w grze w rytmie NBA.

Off-Season 

Przerwa miedzy sezonami upłynęła w Orlando pod znakiem draftu oraz ‚szeregu wzmocnień’.
W drafcie z numerem 4 wybrali Aarona Gordona, silnego skrzydłowego z charakterystyką podobną do Blake Griffina. Numer 10 to był ich kolejny pick, zdecydowali się na Elfrida Paytona, perspektywicznego rozgrywającego z collage’u Loulisiana.

Do drużyny trafiły dwie przebrzmiałe gwiazd, jedna z najlepszych stretch 4 ligi, czyli Channing Frye oraz były super-strzelec z czasów Bulls Ben Gordon. Mniejsze transfery to dołączenie Paytona Sivy z Pistons, Setha Curry’ego oraz Evana Fourinera, który dobrze radził sobie podczas ostatnich mistrzostw świata.

Plusy Off-season
+ Ciekawe nazwiska wyciągnięte z draftu

+ Solidne transfery zadaniowców

Minusy Off-season

– Brak jakiegokolwiek transferu, który realnie odmieniłby grę Magic

– Oddanie za bezcen Affalo

– Odpuszczenie Nelsona, który mógłby być mentorem dla młodych rozgrywających magików

– Źle dopasowane picki w drafcie w stosunku do potrzeb zespołu ( pomimo klasy pozyskanych zawodników )

 

Starters, 6th-man, role players, bench players

Starters:

PG- Payton

SG- Oladipo

SF- Harkless

PF- Gordon

C-   Vucevic

6th-man:

-Ben Gordon / Channing Frye

Role players:

-Ben Gordon / Channing Frye

– Andrew Nicholson

– Evan Fournier

– Tobias Harris

Bench Player

– Reszta zespołu:)

 

Koncepcja budowy  zespołu:

Kompletnie nie rozumiem tego jak budowane jest Magic, nie widzę, żadnego pomysłu, żadnej koncepcji budowy zespołu. Mamy ogrom solidnych Pf-ów tj. Gordon, Frye, Nicholson, Harris. Minut na boisku będzie dla nich naprawdę mało, zwłaszcza szkoda z perspektywy rozwijających się Tobiasa i Andrew. Z konieczności Frye może wchodzić na pozycję centra rozciągającego grę. Na pozycji nr 3 mamy defensywnego Harklessa oraz mogącego grać na pozycji 3 Harrisa.
Parę guardów prawdopodobnie będą tworzyć Payton i Oladipo, z ławki będzie wchodził rozciągający grę Gordon. Brakuje mi defensywnego plastra na pozycję 1-2. Generalnie nie licząc Harklessa, Gordona i ewentualnie Harrisa nie ma gracza, który mógłby być stoperem na graczy rywali.

Aktualny roster:

roster
Charakterystyka czołowych graczy:

Victor Oladipo – Nie rozumiem hype’u na tego zawodnika, dla mnie może być fajnym combo-guardem jednak nic ponad to. Nie widzę w nim wielkiego potencjału, z drugiej strony może być świetną 2-3 opcją przyszłych Magic, trzeba zaznaczyć, że i tak był obok MCW najlepszym debiutantem poprzedniego draftu, prawdopodobnie najbardziej perspektywicznym obok Burke’a i Giannisa. Oladipo to przede wszystkim uniwersalność, cholernie dynamiczny, dobrze zbierający combo, dobrze penetruje, solidnie rozrzuca piłkę do kolegów przy czym ma duże przestoje w swojej grze.

Nikola Vucevic – Przez ostatnie 2 sezony był najjaśniejszym punktem zespołu z Orlando, dobrze zbierający, radzący sobie po obu stronach parkietu, posiada przyzwoitą ilość zagrań tyłem do kosza. Dla Magic może być centrem na lata dającym +/- 16 punktów i 10 zbiórek co mecz.

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Aaron Gordon– Uboższa wersja Blake Griffina, świetny atleta, bardzo dobrze radzący sobie w defensywie, prawdopodobnie jako jedyny gracz tego draftu potrafi grać w obronie z przeciwnikami z pozycji 2-5, wszystko to dzięki świetnej pracy nóg. Bardzo dobrze radzi sobie na atakowanej tablicy, posiada solidny jumper, gra także jako gracz kozłujący w akcjach P&R. Uniwersalność to nie wątpliwie cecha, którą można mu przypisać. Czekam na jego pierwszy mecz.

Andrew Nicholson & Tobias Harris – dwaj gracze, którzy troszkę marnują swój talent grając poniżej możliwości i oczekiwań, świetne mecze przeplatają seriami przeciętnych, lub nawet słabych. Ten sezon będzie dla nich kluczowym, przy ograniczeniu minut rola jednego z nich zostanie praktycznie zmarginalizowana.

Elfrid Payton – Prawdopodobnie będzie defensywną ostoją Magic na najbliższe lata, bardzo solidny PG z wysokimi umiejętnościami defensywnymi. Trzeba pamiętać, że w obecnej NBA mamy ogrom świetnych i bardzo dobrych rozgrywających i jego gra będzie musiała być na naprawdę dobrym poziomie, aby mógł wpłynąć na losy Magic.

Mo Harkless – Gracz stylowo podobny do MKG z Charlotte Hornets, jednak jest klasę groszy od swojego rówieśnika z szerszeni. Mo poprzedni sezon może zaliczyć do średnio udanych, grał regularnie na przyzwoitym poziomie, lecz nic ponad to. Liczę, że ten sezon będzie dla niego przepustką do pewnego miejsca w S5.

Ben Gordon & Channing Frye – Dwaj gracze, których obecna pozycja jest zgoła odmienna. Frye po dobrym sezonie w Suns dostał kolejny gruby kontrakt, mimo wszystko wyższy od jego realnej wartości, natomiast Gordon po tułaczce w Hornets ma ostatnią szansę na pokazanie się w lidze. Czekają go 2 sezony podczas, których musi udowodnić swoją wartość, aby po jego upływie podpisać kolejny z którymś z contenderów. Będą to dwaj gracze, których zadaniem będzie rozciąganie obrony rywali.

Styl gry Orlando Magic : 
Jest mi strasznie ciężko określić to jak będą grali gracze z Orlando, jedno jest pewne tj. entuzjazmu w ofensywie raczej im nie zabraknie, ich gra będzie szybka i szarpana. Nie przekonuje mnie pozycja trenera Vaughn’a, który musi uporządkować cała gromadę młodych graczy pełnych testosteronu. Centralną pozycję w zespole będzie zajmował Vucevic, do którego będzie trafiała duża część piłek, będzie się on starał robić miejsce pod koszem ściągając na sobie obronę rywali, dając miejsce na rzuty Gordonow i Frye, oraz na penetracje pozostałym graczom. Podobnie będzie wyglądała sytuacja z Aaronem, któremu piłek na pewno nie powinno zabraknąć. Na rozegraniu naprzemiennie powinni grać Payton z Oladipo, w wyprowadzeniu piłki powinien im od czasu do czasu pomagać Luke Ridnour. Gra Orlando powinna bazować na nieustannym bieganiu połączonym z ciągłymi zmianami pozycji, uniwersalność graczy daje możliwość rotacji poszczególnymi zagrywkami.
Oczekiwania autora:
Dla mnie Magic to drużyna tak naprawdę na początku przebudowy, przyszły sezon po raz kolejny upłynie im pod znakiem walki o każde zwycięstwo, drużyn słabszych niż Magic w lidze jest nie wiele, 76-ers, może Celtics lub Bucks, choć twierdzę, że nie licząc tych pierwszych reszta jest mimo wszystko silniejsza.
Orlando będzie się biło z Philadelphią o miano 29 zespołu ligi i liczbę zwycięstw nie przekraczającej 20-23.

 

 

lordam

Człowiek orkiestra, pasjonat sportu (sztuki walki, rugby, koszykówka, kulturystyka), hodowca-akwarysta-rugbysta. Absolwent ekonomi, finansista. W NBA nie ma ulubionego zespołu, najbardziej ceni sobie Bulls, Hornets i Bucks, raczej kibic zawodników, niż konkretnych drużyn. Wielki fan Kenyona Martina, Eltona Branda, Jermaine O'Neala, Z-Bo i wielu innych PF-ów starej daty. Redaktor naczelny i właściciel Enbiej.pl

4 komentarze

  1. Beskid pisze:

    Oddając Affalalo i Nelsona definitywnie skazali się na dalsze tkwienie w dolnych miejscach konferencji, ale z drugiej strony są – przynajmniej według mnie – już teraz jedną z najbardziej perspektywicznych drużyn w NBA. Warto przyglądać się Magic i ich rozwojowi.

  2. twkarol pisze:

    Mało mówiło się na przestrzeni ostatnich miesięcy o nowym nabytku Magic czyli Aaronie Gordonie. Facet ma papiery na zostanie wyróżniającą się postacią całej ligi. Ma problemy z grą tyłem do kosza ale przy jego pracy nóg jest to do poprawienia. Technikę rzutu ma lepszą od Blake’a Griffina, a poprawa skuteczności w tym elemencie przyjdzie z biegiem czasu. Na chwilę obecną Magic dostają bardzo dobrego defensora. Kłopot z bogactwem graczy na PF można rozwiązać przenosząc Aarona na SF do czego predestynują go chociażby warunki fizyczne.

    • lordam pisze:

      Niewątpliwie masz rację, zwłaszcza w defensywie Gordon powinien sobie radzić bardzo dobrze na pozycji nr. 3, jednak dalej mam nieodparte wrażenie, że Nicholson, Gordon, Frye i Harris na jedną pozycję to zdecydowanie za dużo, zwłaszcza z perspektywy graczy młodych, którzy potrzebują dużo minut. Sądzę, że w trakcie sezonu pożegnamy się z Nicholsonem, który jest chyba niżej ceniony, niż Harris.

  3. darek pisze:

    Kto pamięta wspaniała drużynę z Hardaway’em i Shaq’iem. Ta drużyna miała wtedy moc i mogła pość po mistrzostwo. Shaq zdominował ligę w Lakers, a Anfernee niestety zniszczyły kontuzje. A szkoda bo to był genialny zawodnik.
    Co do dzisiejszych Magic, to ciężko ich nawet oglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *