Jak długo potrwa Love-story?

Rok temu ponownie przerabialiśmy historię z transferem Dwighta Howarda, powszechnie znaną jako Dwightmare. Dzisiaj stoimy w obliczu sequela z udziałem Carmelo Anthony’ego , znanego jako Melodrama. Lada dzień możemy też ujrzeć koniec transferowych spekulacji przy osobie Kevina Love’a, a ja łącząc perypetie transferowe podkoszowego z kolejnymi klubami NBA, sam postanowiłem nawiązać do słynnego amerykańskiego filmu „Love Story”.

Jak wiadomo zawodnikowi jest bliżej rozwodu niż długiego, usłanego powodzeniem związku z Flipem Saundersem i organizacją T’Wolves. Do klubu napływają coraz to nowe oferty za gwiazdę pokroju All-Star. Skrzydłowy słynący ze skłonności do popełniania kolejnych double-double (:-) i zamiłowania do rzutów dystansowych kuszony jest przez dziesiątkę klubów najlepszej ligi świata. Są też takie, które preferowałby by Kevin został z Wilkami na kolejny sezon a następnie w lato 2015 stał się wolnym agentem. KL woli jednak uciec z Minnesoty już teraz, w lato 2014.

Po wcześniejszych spekulacjach związanych z Chicago Bulls, Houston Rockets, Golden State Warriors, Boston Celtics czy Cleveland Cavaliers – o których to miałem przyjemność pisać – do grona ścisłych faworytów do pozyskania Love’a włączyła się kolejna ekipa – Denver Nuggets.

Otóż sternicy Samorodków są skłonni podarować Wilkom Wilsona Chandlera oraz Kennetha Farieda, a przy okazji dodać swój 11. wybór w drafcie, by Brian Shaw dostał wysoce cenioną pod względem marketingowym, gwiazdę NBA. Dodatkowo Nuggets chcą wciągnąć w ‚deal’ Orlando Magic i dołożyć Wilkom osobę ich byłego gracza, Aarona Afflalo

Swoją wcześniejszą ofertę za Love’a, składającą się z pary Harrison Barnes – David Lee, przebili sternicy Golden State Warriors. Otóż wg ojca Klay’a Thompsona – Mychaela – Wojownicy oferują Wilkom usługi młodego Thompsona. Ponadto jak informują inne źródła GSW zamierzają podtrzymać w pakiecie za Love’a osobę Davida Lee. Inne informacje z kolei sugerują, iż Wolves mogą przekazać Warriors pakiet składający się z Love’a-Martina-Barei i numeru 13. draftu w zamian za duet Lee-Thompson. Na dziś jednak , żadne z ceniących się źródeł nie potwierdza by umowa między Wilkami i Wojownikami była bliska do sfinalizowania.

Zobaczymy co przyniesie jutro…

C.D.N.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

18 komentarzy

  1. Dżejdi pisze:

    Na pewno Love będzie chciał grać w Denver :D

  2. Woy pisze:

    Sam Love ustawił sprawę tak: 1 GSW 2 Bulls 3 Nuggets (na dziś)

    • Dżejdi pisze:

      Serio? Love uważa, że Denver to ekipa z mistrzowskimi aspiracjami? Myślałem, że on chce grać o mistrzostwo, a nie o wejście do playoffs.

    • Woy pisze:

      Jak widzisz trzecia najlepsza opcja dla niego,ponad ofertą Celtów.

  3. sasoo pisze:

    Pomysł GSW wydaje się najlepszy. Lee i Klay za Love’a i Martina to dobry ruch z obu stron. Podoba mi się

  4. Mr. Cental pisze:

    Jakby nie patrzec to Celtics sa poki co w glebokim bagnie. Jest tam kupa lepszych lub gorszych rolsow z wysokimi kontraktami i jeden Rondo ktory wkrotce moze uciec. Ja bym sie tam nie pchal :-) przebudowa potrwa jeszcze ze 2-3 sezony

  5. Majecha pisze:

    Martin i Love w GSW. Przy trenerze z rekordową skutecznością zza łuku ta druzyna będzie rzucać wyłącznie za trzy :)

    • sasoo pisze:

      Niech rzucają, teraz też rzucają i nie wychodzą na tym najgorzej. Love w stosunku do Lee jest jakimś tam upgradem. Warriors przede wszystkim muszą się modlić o zdrowie dla Boguta i Iggy’ego. Bez nich ofensywą nie dadzą rady zniwelować dziur w obronie. Fajnie się ogląda trafiajacych seryjnie Curry;ego i Love’a, ale jak wiemy nie zawsze trójki siedzą a wtedy troche twardej obrony jest niezbędne. Golden State jest mądrze budowane, dlatego ta wymiana wg mnie byłaby dobrym ruchem.

    • Majecha pisze:

      Dodałbym jeszcze do Twojej wypowiedzi, że warto myśleć także o ławce. O ile z niskimi nie ma dużego problemu to pod koszem jest niebezpiecznie pusto. W przypadku szklanego Boguta, niemłodniejący O’Neal to za mało. Speights jest „ok” ale tylko „ok” to często za mało..

    • Adrian89 pisze:

      Ezeli wraca po kontuzji – a najgorszym obrońcą nie był.

  6. 2utakt pisze:

    Love story, ale sie usmialem :):) no genialne nazwy :) hehe.

  7. GPRbyNBA pisze:

    Woy – powiedz ile przy takich transferach mają do powiedzenia kluby (które dbają o swoje korzyści czyli dobrą wymianę) a ile gwiazdy (które myślą o pieniądzach i mistrzostwie). Jak to sie zwykle przedstawia?

    • Woy pisze:

      Wiele zależy od regulacji kontraktowych.Wiadomo,że ci najlepsi mają dodatkowe klauzle i więcej do powiedzenia,ale tylko nieliczni mają możliwości zanegowania wymiany np.Garnett ogólnie jesteśmy świadkami,że to bardziej klub decyduje niż gracz.

  8. saturn pisze:

    Woy no to jak jest z kontraktem Love’a – wiadomo coś?
    Kevin to mądry chłopak, więc jeśli dużo od niego zależy, to powinien szukać drużyny z perspektywami. Jest na topie i może przebierać w ofertach. Wojownicy to ewidentnie drużyna z perspektywami, choć lepiej, żeby Clay z niej nie wypadł… no i to klub blisko jego rodzinnych stron.
    Chicago, to jeszcze rozumiem, bo można mieć nadzieję, że w te wakacje poczynią wreszcie jakieś sensowne ruchy, ale Denver i to bez Kennetha Farieda? Jaki to ma sens?

    • Woy pisze:

      Na razie Saunders przesadza,bo woła już Lee,Thompsona i Greene’a bądź Barnesa.Kalifornia to atut przy wyborze klubu, podobnie jak u Kerra.

  9. Lars pisze:

    Byle nie za Lee. Tak swoją drogą tk nie Aaron tylko Arron Afflalo

  10. D-rose pisze:

    Dla GSW jest to świetny trade. Dla Minesotty też. Jednak GSW musi szukać wzmocnienia na ławkę. Jakiś porządny back-up dla Curry’ego i wartościowy podkoszowy to jest must-do na ten off-seson

  11. darek pisze:

    Love to świetny zawodnik w słabej drużynie. Ciekawe jak będzie gdy trafi do konkretnej druzyny, walczącej o mistrzostwo.
    Na pewno przydałby się w Miami. Może wymiana Love+Rubio za Bosh+Chalmers??
    Na pewno na każdej wymianie „wilki” będą stratne. Ale jeszcze bardziej będą stratne, gdy Love odejdzie za rok bez wymiany.
    Szkoda, że Rubio nie potrafi rzucać. Najlepszy być moze rozgrywający na parkietach, gdyby straszył też rzutem Minneota mogłaby być duzo wyżej i Love może mógłby zostać na dłużej.
    A tak dla niego, lepiej niech odejdzie póki czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *