Woy & Adrian – Analiza sezonu #28 – Golden State Warriors

Czy Curry ponownie sięgnie po statuetkę MVP?

Adrian do Woy’a:

1.Czy to koniec dominacji potężnych Warriors? Czy może jednak nadal są faworytami do zdobycia mistrzostwa?

Uważam, że to koniec dominacji. Kontuzje i niesnaski popsuły wielki zespół i na tyle go osłabiły, że w pierwszej kolejności wymieniamy Clippers czy Lakers jeśli chodzi o Mistrzostwo NBA *typowania bukmacherów z Las Vegas. Ponadto wyczerpały się pomysły Steve’a Kerra o czym mocno wyrażał się Kevin Durant. Na dodatek obok Klay’a Thompsona nadal pamiętać o podatności na kontuzje Stepha Curry’ego. Wydaje się, że tych widocznych przeszkód jest zbyt wiele by Warriors mogli występować w roli faworyta. Nie należy też zapomniać o utracie Andre Iguodali.

2. Czego zabrakło do pokonania Raptors w finałach?

Oczywiście i przede wszystkim zdrowia. Durant i Thompson bez kontuzji wrócili by na szczyt i wydaje się, że nie byłoby Mistrzostwa dla Toronto. Jednak zabrakło nie tylko wymienionych gwiazd, ale solidnego środkowego (nie grającego na jednej nodze Cousinsa, ani nie zardzewiałego Boguta, który notabene lepiej wyglądał na Mistrzostwach świata niż pod koniec sezonu NBA). Nie było odpowiedzi na Marca Gasola czy Serge’a Ibakę i stąd też otworzyła się wykorzystana okazja dla Raptors. Pod koniec rozważań napomknę o głodzie i jego braku do wygrywania i nasyceniu zdobytymi trofeami. Raptors po prostu bardziej chcieli i zwietrzyli swoją szansę.

3. Stephen Curry zdobędzie kolejną statuetkę MVP – Prawda czy fałsz?

Fałsz, o nią powalczą LeBron James, Joel Embiid i Kawhi Leonard oraz Giannis Antetokuonmpo. Uważam, że Curry’emu zabraknie obecności Thompsona.

4. Największa słabość GSW w minionym sezonie?

Jednak wewnętrze nieporozumienia, głównie wychodzące od Draymonda Greena i Kevina Duranta. Zespół pękł od środka i nie stanowił tak wielkiej siły jak w poprzednich latach. Mocno zaburzona chemia wpłynęła na postawę graczy i mniejsze zaangażowanie w grę o tytuł.

5. Twoja prognoza na nadchodzące rozgrywki? Które miejsce zdobędą w sezonie regularnym i jak daleko zajdą w playoffs?

5. miejsce w fazie zasadniczej i finał konferencji zachodniej. Jednak podkreślę, zdrowie będzie priorytetem i umiejętne szachowanie siłami Curry’ego , Greena czy Russella.

Woy do Adriana:

1.Czy o Warriors możemy powiedzieć, najwięksi przegrani poprzedniego sezonu?

Sezon z pewnością nie potoczył się po ich myśli. Tym razem zdrowie nie dopisało przede wszystkim ale sama dyspozycja drużyny nie była też na tak wysokim poziomie jak w ostatnich latach. Myślę jednak, że najbardziej zabolała ich kontuzja Klay’a Thompsona. Teraz, jeszcze przy odejściu Duranta tym bardziej.

2. Odejście Kevina Duranta, przeczuwałeś ten fakt czy raczej myślałeś o pozostaniu KD w Oakland?

Im dalej w sezon tym bardziej byłem przekonany, że to będzie ostatni sezon Kevina w Golden State. Muszę jednak przyznać, że podejrzewałem, że obierze nieco inny kierunek. Stawiałem na jego pozostanie na zachodzie. Nets nie byli z początku głównymi faworytami, powiedziałbym więcej, że nawet nie wymieniało się ich często w tym temacie.

3. Jak odbierasz transfer D’Angelo Russella? Czy jest on w stanie zastąpić i na chwilę Klay’a Thompsona??

Uważam, że D’Angelo Russell będzie fajnym wzmocnieniem i uzupełnieniem niektórych braków, które są i będą po kontuzji Klay’a. Z sezonu na sezon się rozwija i wydaje się, że wchodzi w najlepszy dla siebie wiek w karierze sportowej. Trzeba będzie jeszcze zaczekać by zobaczyć jak się wpasuje w nowy zespół ale myślę, że styl gry „Wojowników” będzie mu odpowiadał. Przy powrocie Thompsona wyobrażam sobie ich wszystkich w wyjściowej piątce. Dodajmy do tego Greena i znów pierwszy skład Warriors wygląda bardzo groźnie na papierze.

4. Które miejsce przypisujesz Warriors na zakończenie sezonu 2019/20? Chodzi o fazę zasadaniczą i potem play offs.

Być może niektórych tu zaskoczę, być może nie, ale widzę ich w okolicach szóstego miejsca, może piąte. Jeżeli na playoffs będzie tym razem zdrowie to finały konferencji i realna walka o finały NBA są możliwe i całkiem prawdopodobne, jeśli nie to mogą się pożegnać nawet i w pierwszej rundzie grając z wyżej rozstawionym rywalem.

5. Czy marzenia o dynastii Warriors prysły wraz z kontuzjami Duranta i Thompsona? Czy Wojowników będzie jeszcze stać sportowo na awans do co najmniej jednych finałów??

Co do pierwszego pytania to myślę, że na pewno pojawiały się już wtedy takie myśli ale oficjalnie jakby zatwierdziło się to gdy Durant został zawodnikiem Brooklyn Nets. Moim zdaniem gdy do zdrowia wróci Klay Thompson i Warriors nie będą mieli problemów z kontuzjami w zespole to do finałów są w stanie awansować nawet i w nadchodzącym sezonie. Ławka rezerwowych uległa dość sporej zmianie, strata Iguodali może być nieco widoczna, myślę nawet, że bardziej od wewnętrznej strony. Livingston także cieszył się zaufaniem Kerra ale doszedł m.in. Alec Burks, jest Kevon Looney a pierwsza piątka o której wspominałem – Steph, D’lo, Klay, Dray i WCS na papierze wygląda silnie i to jest fakt.

21 komentarzy

  1. cynik pisze:

    Będzie bardzo ciężko. Jeszcze jak Curry się posypie, to będą mogli zapomnieć o PO. Bez Klay’a Curry będzie pewnie musiał gać więcej. Jeżeli KT nie wróci lub będzie w słabej formie, to maxymalnie daję im 1 rundę.

  2. Jatoja pisze:

    No wiesz cynik bedzie ciezko to napewno ale w tym sezonie nie ma faworytow do mistrzostwa moim skromnym zdaniem. Mowisz co bedzie jak Curry sie posypie…a co bedzie jak LBJ albo Davis albo George czy Leonard sie posypia…a ci jesli Klay wroci w dobrwj formie i wroci do rytmu przed PO. Jak dla mnie zdrowi GS przy osrobinie szczescia (moze teraz to oni je beda mieli) moga nawer zdobyc MIŚKA. W koncu dalej mająj 4 all star…
    Jak sla mnie to zapowiada sie jeden z lepszych sezonow w ostatnich latach i juz nie moge doczekac sie PO.

    • Woy pisze:

      Jak zastąpisz Duranta? Dalej Iguodalę i Livingstona?? Kim… prawdopodobieństwo kontuzji Curry’ego jest dużo wyższe niż Leonarda lub Jamesa z racji faktu , że będzie on jedyną groźną i pewną opcją GSW. Po raz pierwszy od wielu lat rywale będą mieli do krycia jednego strzelca Warriors a nie dwóch czy trzech. W Clippers masz George’a, w Lakers Davisa. Gdy Curry wypada Warriors wyglądają najsłabiej.

    • Beskid pisze:

      Najbliższy sezon będzie sezonem czarnych koni, tj. zgranych kolektywów – Nuggets, Blazers, tudzież Jazz ze zmianą in plus na Conleya (Northwest Division w końcu w natarciu).

  3. Jatoja pisze:

    Masz 100% racji WOY. Chodziło mi bardziej o to że GS w pełnym składzie ( zreaztą to też jest w artykule) mogą „trochę” namieszać w PO. Wiadomo że stracili duzo wiecej niz zyskali choc z drugiej strony zyskali Russela za Duranta ktory opuści caly sezon co jest swego rodzaju fenomenem wedlug mnie przynajmniej…
    Jakby nie patrzeć szykuje sie super sezon i jeszcze lepsze PO bez 100% faworytów do zdobycia miśka a to jest najwazniejsze

  4. August pisze:

    Ja bym Wojowników tak całkiem nie skreślał chociaż bez Klaya oczywiście będzie trudniej. Ale Russela też trzeba pilnować i Steph znajdzie swoje okazje do rzutu. A z Klayem trzeba się będzie za Warriors nabiegać – a nie każda ekipa znajdzie do tego odpowiednich obrońców. Więc wciąż sącw stanie „pogonić” każdego… Jak wieloletni kibic Warriors nadal wierzę że to jeszcze nie koniec ich mistrzowskiej passy.

  5. emilioo3citi pisze:

    Przyklejam się do stwierdzenia Beskida. To może być sezon czarnych koni. Dookoła kontuzje, zmiany barw klubowych przez zawodników, zawirowania. Może ugrają coś ekipy ze stałym składem? Fajnie jak by się to sprawdziło. Zapowiada się nam ciekawy sezon.

    P. S.

    D. Russell może wypalić w GSW

  6. pop pisze:

    sezon najbliższy – na pewno będą się liczyli/będą walczyć o rozstawienie czyli top4 i mimo wszystko miejsce poniżej 5 będzie można uznać za porażkę Kerra

    czy dynastia Warriors aby na pewno się skończyła? śmiem wątpić, a dlaczego?

    kto niby miałby im zagrozić w następnych latach oprócz Clippers? (mówimy tutaj o konferencji)

    co prawda hajp na pojedynki LAL/LAC jest ogromny ale Warriors mając w perspektywie duet Curry/Thompson wciąż będą przebierać w co lepszych wolnych agentach, Curry może nie jest okazem zdrowia na 100% ale Kawhi Leonard również nim nie jest (chyba że cudownie ozdrowiał z tej szczęśliwości grania „u siebie”)

    Blazers wg mnie stoją wysoko ale wyżej już nie będą, Nuggets też za słabi, z resztą obie drużyny stoją kiepsko medialnie w porównaniu do LAL/LAC

    James wcale nie przyciągnie lepszych zawodników niż mogliby zgarnąć Klay i Steph, Lakers grają z nowym trenerem i nową drużyną Warriors niby też nowi ale Russell wygląda mi na bardzo elastycznego gościa który szybko się dostosuje i wskoczy w buty brakującego Thompsona

    brak KD nie ma znaczenia, po prostu wrócą do grania bardziej Warriorsowskiego niż z Durantem w składzie

    kto zostaje? Jazz i Rockets, ale D’Antoni jednak musiałby coś zmienić, styl „Broda rób co chcesz” nie jest aż tak dobry żeby zagwarantować finały

    Jazz – balans jest, ale sam nie wiem, jak wskoczą do top4 to pochwalę, Conley musi być zdrowy

    nie wspominam Spurs żeby nie zapeszać ;-) ale nie skreślajcie, to wciąż ekipa na blisko 40 wygranych u siebie, więc trzeba się z nimi liczyć

    • univ pisze:

      dodam, że rozstawienie nie jest potrzebne do zdobycia finałów czy tutułu… gdyby gsw nie szarżowali w poprzednim sezonie to i z 7-8 miejsca mogliby grać w finale a więcej odpoczynku i mogło być bez kilku kontuzji…
      co różni na ten moment gsw od lakers… atmosfera w klubie i między zawodnikami, konflikt nie był wśród wszystkich tylko 1-1 (KD-Green) a Lakers to taki dynamit i atmosfery w klubie ani w szatni od wielu lat nie ma… i to może przyciągać lub odpychać niektórych zawodników (oprócz kontraktów)

  7. Autor pisze:

    Przede wszystkim Warriors nadal mają 4 bardzo dobrych graczy – w tym wybitnych – z niecenionym doświadczeniem w PO i finałach. Moim zdaniem Warriors będą mierzyli w TOP3 nawet bez Klaya. Wszystko zależy od tego, jak sprawdzi się DAR w grze bez piłki i przy dzieleniu się piłką. Curry natomiast będzie dużo więcej grał bez piłki szukając swoich pozycji. Do tego zostanie przetestowany duet DAR-Stein w kontekście grania pick-and-roll, co jest najmocniejszą bronią DAR. To wszystko będzie testowane w kontekście powrotu Klaya i grania „run and gun/TMC” – do czego w teorii nadaje się zarówno DAR, jak też Stein – a co może spokojnie dać Finał Konferencji, co jest ważne dla właścicieli w kontekście nowej hali i nowej siedziby.
    Natomiast jeśli to nie wypali, czyli gra Curry i DAR nie będzie odpowiednio wyglądała, i GSW będzie miało 5-8 miejsce w lutym, to będą handlować DAR. Chętnych na DAR trochę w NBA będzie, a na pierwszy plan wysuwają się wilki, gdzie KAT jest funflem DAR, a wiele wskazuje, że Wilki będą znów poza PO. Z Wilków GSW może za DAR wyciągnąć takiego Covingtona+”czapkę gruszek” do rotacji, ale w teorii nawet Covingtona i takiego Dienga. Wówczas z 1 piątką Curry-Klay-Covington-Dray i nawet Looney/Stein mogą bez problemu z miejsc 5-7, spokojnie powalczyć nie tylko o Finał Konferencji, ale nawet o Majstra, jeśli Klay wróci do gry w lutym na swoim standardowym poziomie, co znając Klaya jest bardzo prawdopodobne.

    • Woy pisze:

      sugerujesz , że Warriors zmienią swoją grę i system w oparciu o transfer Russella? Nie byłbym tego taki pewny.
      Powód wymieniany przez większość źródeł, Russell może zostać wymieniony podczas sezonu.

    • Autor pisze:

      Raczej będzie to kolejna, nieznaczna modyfikacja systemu Dona Nelsona, aby móc sprawdzić mocne strony DAR. Takie same modyfikacje były już dokonywane przez Jacksona, a potem Kerra – choćby więcej zagrywek pod wprowadzenie piłki przez SF pod KD. Co do zmian pod konkretnego zawodnika to GSW zrobiło to już z Durantem i z korzyścią dla zespołu – 2 tytuły – choć jak już wiemy przy niezadowoleniu samego Duranta.
      Zapewne Kerr i sztab będą chcieli sprawdzić, jak DAR potrafi wkomponować się w system gry w tych elementach, które będę od niego wymagane – choćby więcej dzielenia się piłką na obwodzie, mniej zagrywek typowo pod rozgrywającego – a jednocześnie drobne modyfikacje będą dotyczyły wkomponowania mocnych stron DAR – penetracje, pick- and-roll. Tutaj widzę dużo więcej gry Curry bez piłki, bo DAR może go bez problemu obsłużyć na obwodzie, gdzie Curry będzie wychodził, jak zwykle po zasłonach. Tutaj Green, Stein, Looney to świetne trio pod stawianie dla Curry jego ulubionych zasłon.
      Natomiast podstawowe pytanie brzmi, jak DAR będzie sobie radził bez piłki, jak będzie sobie radził przy dużym tempie, dużej liczbie podań, wymienności pozycji, co jest charakterystyczne dla systemy GSW, czy przy kontrach – to jak na razie nie były mocne strony DAR.
      Z drugiej strony penetracje czy pick-and-roll DAR mogą otworzyć zupełnie nowe przestrzenie szczególnie dla Curry, a do tego szczególnie Stein idealnie nadaje się do grania pick-and-roll. Do tego DAR to naprawdę utalentowany gracz i według mnie ma jeszcze spore możliwości rozwoju, co może być łatwiejsze przy doświadczonych graczach. Będzie jednak musiał być o wiele bardziej elastyczny w swojej grze.
      To jest jednak zagadką, jak to będzie wyglądało i pewnie po jakiś 20 meczach sezonu będzie można coś powiedzieć.

      Pamiętaj, że podstawa systemu GSW to, czyli baza na której budował Nelson, clue jego systemu gry, to Tim Hardaway, Mitch Richmond, Chris Mullin. Z tego powodu wybory w drafcie takich ludzi, jak Klay, Barnes, Dray nie były przypadkowe, a były związane z potrzebami systemu Nelsona, jako bazy systemu GSW.
      Zatem nie ma żadnego problemu, by GSW grało Curry-DAR-Klay, gdyby DAR wcześnie potwierdził, że radzi sobie w systemie gry GSW.
      Zatem, co do handlowania DAR to według mnie kluczowe jest to jakie są oczekiwania GSW. Czy chcą zagrać sprawdzający sezon, gdzie postawią na efektowną grę, by ściągnąć publiczność, a z opcją optymalnie jakiejś 2 rundy PO? Czy może zależy im na wyniku i będą chcieli grać przynajmniej o finał konferencji, a z opcją walki o mistrza?
      Handlować DAR mogą zawsze latem, gdzie będą mieli więcej opcji, a jak będą mieli wyniki do lutego, czyli będą w TOP3, czy okolicach, do powalczenia o TOP3 z Kaly-em to mogą dograć sezon z tym co mają.
      Oczywiście osobiście, gdyby była taka opcja – czyli handel z Wilkami – to w ciemno brałbym takiego Covingtona + jakaś rotacja, czy picki. Porządna defensywa – spokojnie może bronić topowych SF/PF, więc spora wymienność pozycji z Dray-em w obronie {płus bardzo ważna kwestia w kontekście Brona i KL}; potwierdzone 38/39% za 3, dobre osobiste. GSW Death lineup wyglądałoby nie najgorzej.

  8. univ pisze:

    4. Największa słabość GSW w minionym sezonie? =zdrowie
    W sezonie zasadniczym chyba 8 zawodników kontuzjowanych a w PO 5 lub 6… część nigdy nie wróciło lub grało z urazami.

    5. Czy marzenia o dynastii Warriors prysły….
    Bardziej o kontynuacji, bo swoją dynastię już ustanowili (back 2 back i więcej niż 2 pierścienie). Wiadomo przez błędy przegapili 5 tytułów… ale jak Spurs po kilku latach (jeśli nie teraz) mogą dograć kolejny tytuł.

    • Woy pisze:

      dynastia w NBA odbierana jest jako three-peat

    • pop pisze:

      @Woy – nie mogę przemilczeć, chyba że chcesz dodać „wg mnie” do tego co napisałeś, są różne rankingi t.zw dynastii w NBA, i wcale nie chodzi o 3peat

    • Woy pisze:

      Chodzi o dominację w pewnym okresie czasu i okraszoną serią mistrzowskich tytułów. Jednak najwyżej cenione są właśnie te zespoły które zdobyły 3peat. Warriors zostali dwukrotnie zaskoczeni przez Cavs i Raptors. Np.Spurs nigdy nie zdobyli back2back i nie są wymienieni w jednym rzędzie z Celtics, Lakers czy Bulls. Warriors też mogą tego nie osiągnąć.

    • univ pisze:

      oficjalnie nie ma definicji… więc zawsze jest „wg mnie” „wg redaktora” „wg fox sports” itd… zgodzę się, że dla wielu Spurs, Pistons nie są przez wielu wymienianych na równi z Bulls, ale ale Celtics Birda i Lakers Magica nie zdobyli 3peat.
      @Woy
      Chyba tylko Minneapolis Lakers, Celtics Russella, Bulls Jordana, Lakers Shaqa-Kobe.

      Więc wg twojej definicji Celtics Birda i Lakers Magica-Kareema, które wymieniłeś dynastiamii nie były…

    • Woy pisze:

      napisz mi, zayctuj, w którym momencie użyłem wyrażenia DEFINICJA.
      Dalej spójrz dokładnie w to co napisałem:

      Chodzi o dominację w pewnym okresie czasu i okraszoną serią mistrzowskich tytułów. Jednak najwyżej cenione są właśnie te zespoły które zdobyły 3peat. Warriors zostali dwukrotnie zaskoczeni przez Cavs i Raptors. Np.Spurs nigdy nie zdobyli back2back i nie są wymienieni w jednym rzędzie z Celtics, Lakers czy Bulls. Warriors też mogą tego nie osiągnąć.

      Uważam, że to koniec dominacji. Kontuzje i niesnaski popsuły wielki zespół i na tyle go osłabiły, że w pierwszej kolejności wymieniamy Clippers czy Lakers jeśli chodzi o Mistrzostwo NBA *typowania bukmacherów z Las Vegas.

    • univ pisze:

      ps. nie chodziło mi, że Spurs, Bad Boys, GSW to słabsze dynastie czy nimi nie są, ale jeśli je odrzucisz to do tego samego worka muszą trafić Lakers i Celci lat 80tych…gdzie Celtics nie mieli nawet back2back a Lakers 1 raz…

      wg landofbasketball com
      20 franchises have won at least one NBA Championship and three of them (Lakers, Warriors and 76ers) did it playing for different cities. Only 5 teams, the Celtics, Lakers, Bulls, Spurs and Warriors have won more than 3 championships, totaling between them almost 70 percent of the titles.
      Więc nawet czy klub idzie po nazwie jak zmieni miasto czy liczą się osiągnięcia miasta…np. Philadelpia Warriors…. historycznie z obecnymi to pewnie nie ma związku ani z GSW ani Philly 76..

  9. Zaza pisze:

    WARRIORS SĄ DALEJ FAWORYTEM DO TYTUŁY I TYLE… chyba tylko ślepy nie zauważył jak ten zespół się wzmocnił przed sezonem… oczywiście stracili top3 gracza ligi, lecz dalej mają mega mocny zespół i w mojej opinii są faworytami do tytułu… oczywiście drużyny z LA się wzmocniły, HOU są wielką niewiadomą, NUGGETS, czy BLAZERS namieszają, a na wschodzie BUCKS są na dobrej drodze do walki o finał (chyba tylko SIXERS są tak mocni.. jak nie mocniejsi)

    • Woy pisze:

      Warmiak , zmiana nicku nic nie da. Jesteśmy dalecy od odowiadania na podobne komentarze…
      Zapomniałeś , że Klay Thompson opuści 55 spotkań i nie ma już ławki z postaci Livingstona czy Iguodali.
      W przedsezonowych notowaniach nie są nawet w TOP3, i daleko za LAC, LAL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *