Piękny sen trwa – Polska wygrywa z Rosją, ćwierćfinał o włos

I zrobili to. Kolejny raz byli wielcy w czwartej kwarcie. Łukasz Koszarek zaliczył wejście smoka, przełamał się Aaron Cel. Rosja pokonana 79:74. Jesteśmy dosłownie o włos od awansu do najlepszej ósemki na świecie.

Zdjęcie
fot. TVP Sport

Spotkanie rozpoczął nasz stały zestaw: Slaughter – Ponitka – Waczyński – Cel – Hrycaniuk. W pierwszej kwarcie mieliśmy problemy ze zbiórkami w obronie, a także popełniliśmy dużo fauli. Do tego Rosjanie wykorzystywali niemal każdy błąd Polaków pod koszem. Mieliśmy momenty dobrej gry (w tym solidnej obrony), ale po 10 minutach przegrywaliśmy 16:22.

Zdjęcie

Początek drugiej odsłony to napór Rosjan i nasze problemy zarówno w ataku (gdzie pudłowaliśmy z bliska), jak i w obronie (gdzie nie zbieraliśmy oraz daliśmy Rosjanom wjeżdżać pod kosz). Rywale pudłowali z dystansu, ale i tak wyszli na 8 punktów przewagi i czas wziął Mike Taylor. Chwilę potem, dopiero w 14 minucie spotkania, trafiliśmy pierwszą trójkę w meczu. Nadal jednak nie byliśmy w stanie obronić naszego kosza, co wymusiło drugi czas naszego szkoleniowca. Potem zaś rywale zaczęli trafiać z dystansu. Przewaga urosła nawet do 11 oczek. Połowę skończył rzutem za 3 równo z końcową syreną niezawodny Mateusz Ponitka – na przerwę schodziliśmy ze stratą 6 oczek, przy wyniku 34:40.

Zdjęcie
fot. Andrzej Romański / Kosz Kadra

Polacy wyszli na trzecią kwartę zmotywowani. Faulowany przy rzucie Waczyński, do tego przewinienie techniczne Vorontsevicha. 3 wolne dla naszego, kapitana, wszystkie celne. Nasi zacieśnili obronę, a faulowany ponownie Waca zmniejszył straty do 1 oczka. Rosjanie jednak przetrzymali nasz napór i przez kolejne minut krok po kroku ponownie odskakiwali. Zawodnicy Kosz Kadry trzymali się w grze dzięki rzutom wolnym, gdzie wyjątkowo byliśmy bardzo skuteczni. Bardzo ważną trójkę trafił na 2:39 do końca tej odsłony Kułagin, a dodatkowo Antonom był faulowany i stanął na linii rzutów wolnych. Zrobiło się +8 dla rywali. Ważną trójkę oddał jednak, z trudnej pozycji, Łukasz Koszarek. Po 30 minutach przegrywaliśmy nieznacznie, 53:57.

Zdjęcie
fot. Andrzej Romański / Kosz Kadra

Ostatnia kwarta. Jesteśmy w kontakcie, tracimy niewiele, bo 4 oczka. Zaczął Koszarek kolejną celną trójką. Chwilę potem faulował, ale tylko jeden celny wolny dla Rosjan. A gdy nasz weteran podał na alley-opp do Cela mieliśmy remis po 58. Za moment Waca przymierzył zza łuku (po podaniu, oczywiście, Koszarka) – wyszliśmy na pierwsze prowadzenie 3 oczek i o czas poprosił trener rywali. Przewaga urosła do 6 oczek, ale Rosjanie się nie poddali. Zniwelowali straty do 2 oczek, a parkiet opuścił Ponitka, który po zderzeniu z Waczyńskim był opatrywany. Zaś na 4:27 do końca meczu mieliśmy kolejny remis – po 64. Dzięki kolejnym wolnym Kuliga wróciliśmy jednak na prowadzenie. Za moment jednak, dzięki trójce Baburina, rywale znów się z nami zrównali. Na 2:53 do końca wrócił na parkiet nasz lider, Mateusz Ponitka. Zaliczył on następnie bardzo ważną asystę do Aarona Cela, który trafił arcyważną trójkę. 2:19 do końca, 72:68 dla Kosz Kadry, znów czas dla Rosji. Rywale nie trafiali w kolejnych próbach, a faulowany Slaughter wykorzystał 1 wolny. +5. Kułagin z daleka, 1:05 do końca i tylko 2 dla nas. Ponitka do Hrycaniuka, on gra tyłem do kosza… Trafia. Trafia. Trafia. 43.4 sekundy do końca, +4 dla Polaków, ostatni czas dla rywali. Kułagin próbuje z daleka, ale się myli. Nasi wyprowadzają szybki atak, a Cel osamotniony spod kosza znów trafia. +6… Vorontsevich co prawda trafił z faulem (celny wolny), ale zostało wówczas tylko 13.1 sekundy do końca. Mike Taylor wziął czas. Na 8.5 sekundy do końca na linii stanął Adam Waczyński, który nie pomylił się ani razu. MAMY TO! MAMY! Wygrywamy 79:74! Jesteśmy o włos od ćwierćfinału Mistrzostw Świata!

Zdjęcie
fot. Andrzej Romański / Kosz Kadra

Jeśli Argentyna wygra z Wenezuelą, to mamy ćwierćfinał Mistrzostw Świata!

Punkty dla Polaków: Slaughter 8, Ponitka 14, Waczyński 18, Cel 9, Hrycaniuk 8 oraz Kulig 10, Sokołowski 8, Koszarek 6, Balcerowski 0, Gruszecki 0, Olejniczak, Łączyński

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

11 komentarzy

  1. karaluch pisze:

    końcówkę oglądałem na stojąco , ale emocje , wielkie brawa dla chłopaków , cel po meczu udzielając wywiadu płakał… ja też , koszarek super zmiana, ponitka z tą asystą kiedy leciał , waczyński stalowe nerwy , hrycaniuk z walką na łokcie , brawo! POLSKA !

  2. Michau pisze:

    Wszędzie piszą, że ćwierćfinał blisko. Czy ktoś mógłby mi przedstawić scenariusz, przy którym nie wychodzimy z grupy ??? Według mnie już weszliśmy do ćwierćfinału.

    • karaluch pisze:

      wenezuela wygrywa z argentyną i ruskimi , my ostatni przegrywamy , wtedy decydują małe punkty

  3. Michau pisze:

    Z tego co przeczytałem, to decyduje bezpośredni pojedynek.

    • karaluch pisze:

      my wygrywamy z wenezuelą, wenezuela wygrywa z argentyną , argentyna z nami , wszyscy mają bilans 4-1 , więc decydują małe punkty

    • Behemot pisze:

      Nie gdy masz 3 ekipy z tą samą ilością punktów.

  4. Michau pisze:

    Kierowałem się tym, że Wenezuelą nas nie wyprzedzi, bo mamy lepszy bilans bezpośredni, wiec jedynie Argentyna by mogła. Dzięki za pomoc

  5. August pisze:

    Już po kłopocie… Jesteśmy w 8!!!!

  6. Isiah pisze:

    Mamy to!!!👍
    Brawo panowie – to jest druzyna🏀😀
    Niesamowita skuteczność z wolnych >90%

  7. Thegodnr12 pisze:

    Wow top8 brawo brawo brawo

  8. karaluch pisze:

    top 8 na świecie , reszta meczów mnie już nawet nie interesuje jeżeli chodzi o wynik , niesamowite osiągnięcie , 52 lata czekania i top8 !! brawo Panowie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *