NBA Finals 2019, G#5: Warriors obronili się, Durant z kontuzją Achillesa

Bez Duranta, ale znów zwycięscy

Seria trzech celnych trójek Klay’a Thompsona (2x) i Stepha Curry’ego (1x) zaprowadziła Mistrzów NBA do wyjazdowej wygranej w Toronto. Mimo powrotu do gry Kevina Duranta – Wojownicy musieli drżeć o wynik do ostatniej akcji meczu. Jednak wszystko skończyło się po myśli Wojowników i ich fanów.

Najważniejszą akcję meczu i próbę rzutu Kyle’a Lowry’ego zablokował Draymond Green. Green z 10 pkt i 10 zb był o dwie asysty od triple double w tym meczu. Lowry grał solidnie, zanotował 18 pkt przy 6 as, ale w finałowej akcji niespodziewał się tak trudnej próby rzutu.

Warriors wyszli podbudowani faktem powrotu do gry (po miesięcznej przerwie) Kevina Duranta. Wsparcie na obwodzie, szybkie dwie celne trójki Durantuli oraz mała dekoncentracja w szeregach Raptors miały wpływ na końcowy wynik spotkania. Durant zanotował 11 pkt w pierwszej odsłonie i tym samym zakończył swój udział w tegorocznych finałach!

Wielki pech dopadł ostatniego MVP finałów, bowiem po niepełnej rehabilitacji i zbyt szybkim powrocie do gry, Durant tym razem kontuzjował Achillesa. Fani Raptors tuż po tym fakcie zaczęli cieszyć się z większej możliwości zdobycia pierwszego i historycznego Mistrzostwa.

Bez Duranta Warriors realizowali swój plan gry i mocno korzystali z wolnych pozycji na obwodzie. Step Curry trafił 5 z 14 rzutów za trzy, w sumie zdobywając 31 oczek oraz notując 7 as i 8 zb. 26 punktów przy 7 celnych trójkach na 13 próbach dołożył Klay Thompson. Warriors znów trafiali z dystansu zaliczając 20 trójek przy 42 próbach.

To był klucz do meczu, podczas gdy ich rywale zaliczyli tylko 8 celnych na 32 wykonane próby. Solidne wejście zanotował DeMarcus Cousins, który tym razem z ławki dołożył 14 oczek.

Po drugiej stronie najlepszym strzelcem okazał się Kawhi Leonard, zdobywca 26 pkt – 12 zb – 6 as. 17 pkt i 8 zb dołożył Marc Gasol.

Wynik 106-105 dla Warriors, stan rywalizacji 3-2 dla Toronto

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

11 komentarzy

  1. listonoszbezposlkichznakow pisze:

    Dalej trzymam kciuki za Raptors ale dobrze, ze nie wygrali. Za to cieszenie sie z kontuzji Duranta ich porazka to minimalny wymiar kary.

  2. adam pisze:

    Zwycięstwo GSW w kolejnym meczu nie jest niemożliwe ale nie napawa optymizmem, że aby wygrać potrzebowali aż 20 celnych trójek (przy 8 Raps) a i tak wynik był na styku. Wszystko się może zdarzyć ale mam wrażenie że Raptors drugi raz nie będą tak ceglić.

  3. Robert pisze:

    Klejąca Kura pokonała zgraję dinozaurów.

  4. August pisze:

    Pierwsza kwarta pokazała jak by to wyglądało gdyby Durant i Cousins byli zdrowi… Już byśmy mieli wakacje a Warriors 3 tytuł. Dzisiaj jak Toronto uciekło na 6 punktów peawie wyłączyłem tv … Ale stwierdziłem że zobaczę jak się Kanada cieszy. A to nagle Green bach – 3, Curry bach – 3, Klay vach – 3. I wciąż mamy szansę na zwycięstwo. Dzisiaj Warriors zasłużyli na wygraną. Szkoda że nie będzie (raczej) KD – wchodzący za niego Iggy gra straszny piach w ofensywie. Rozochocił się Kyzyn – oby na dłużej bo jest bardzo potrzebny. Oby tylko sędziowie nie wzięli się za kreowanie mistrza bo Kuzynowi pod koniec meczu zabrali 2 punkty po dobitce i dodali aToronto po prawidłowym bloku. To że Warriors wbili 20 tróhek na świetnej skuteczości (lepszej niż za dwa) to akurat mbie nie dziwi – to och gra. Raczej dziwiło to, że Raptors dotychczas byli wctym aspekcie lepsi. A dzisiaj ręce im się trzęsły jak starym dziadkom. Jeśli Warriors wygrają G6 to w meczu Toromyo może znowu pudłować na potęgę. Piłks w grze – Go Warriors.

  5. Hobinrood pisze:

    Jesli chodzi o nie zaliczenie punktow Kuzynowi to decyzja prawidlowa, pilka byla jeszcze(chodz minimalnie) w cylindrze obreczy i mogla sie od niej jeszcze odbic. A bloku rowniez czystego nie bylo, bo pilka po rzucie juz odbila sie od tablicy, wiec dezycja o przyznaniu Raps punktow rowniez prawidlowa. Pozdrawiam i do nastepnego meczu( oby bylo 7 )

    • jumpman pisze:

      odnośnie goaltending jak to jest, gdy rzuca zawodnik ze swojej drużyny czy ten przepis ma sens?? na logikę albo dobijam rzut albo aysta albo zbiórka … w przypadku rzutu kolegi z zespołu powinni wycofać tę zasadę, przecież próba bloku na przeciwniku..
      a jak widzisz dwie sytuacje nieodgwizdancyh kroków KL, ofensywnym faulu DC i ruchomej zasłonie oraz palcach Greena na własnej połowie (tu nie miałem powtórek)

    • Isiah pisze:

      Punkty DMC powinny być zaliczone – na 2 z 3 ujęć kamer piłka wyszła poza obręcz (to 1 ujęcie na niekorzyść było z tylu tablicy, co skraca perspektywę)
      Blok DMC z kolei po odbiciu piłki od tablicy = punkty dla TOR prawidłowe

  6. Knyppo pisze:

    A KD caly sezon w plecy, warto bylo? Jeszcze nie tak dawno snilem ze w Knicks bedzie Durant i Zion a tu przyslowiowy… Znajac zycie przyjdzie JR Smith i Kid Gilchrist z Maxim Kleberem. Co do meczu, zdecydowaly detale typu trojka na lyso Lowrego, Golden State to doswiadczone cwaniaki i reka im nie drzy, maja grande cojones i obawiam sie niestety ze w przypadku meczu nr 7 to z racji na te mistrzowskie ogranie i umiejetnosc rozgrywania meczow z ogromna presja pojada z Toronto.

  7. troy pisze:

    Masakra najlepszy obecnie gracz w NBA ma kontuzje Achillesa przed podpisaniem swojego najlepszego kontraktu a każdy ma to w dupie ile znaczy kreowanie wizerunku w tych czasach, Bron do ostatniego roku chociaż grał słabo i przegrywał z Nim był „Najlepszym koszykarzem na świecie” jakby złamał nogę świat by się zapadł a teraz nikt nawet o tym nie mówi nie wspominając o radości fanów z kontuzji, ehh

    • jumpman pisze:

      troy, co ty całe espn, fox sports, yahoo, woj, shanon, skip, colin, joy, molly, barkley z wakacji tylko o tym…
      faktycznie opinie o kd są ostatnimi czasy wątpiwe, ironiczne i jak chorągiewka na wietrze… bo 3 dni temu, że nie ma nerwów ze stali i osobowości na media i na pewno odejdzie i że już mentalnie opuścił zespół (bez żadnych potwierdzonych info) a po kontuzji, że wina kolegów z gsw i zarządu, ale mówią

  8. Adrian Rojek pisze:

    Reakcja kibiców Toronto na kontuzje Duranta to szczyt żenady.

Pozostaw odpowiedź Adrian Rojek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *