Wyniki i statystyki dzień #117: Game-winner Leonarda, Westbrook z kolejnym rekordem

New York Knicks (10-46) – Cleveland Cavaliers (12-45) 104:107

Wydawało się, że nie może być lepszej szansy niż mecz z Cavaliers dla przełamania passy porażek przez Knicks. Seria jednak nie została przerwana i ekipa z Nowego Jorku przegrała po raz 17 z rzędu. 20 punktów dla zwycięzców zdobył Collin Sexton a Larry Nance Jr. zakończył zawody z double-double na koncie (15pts, 16reb). Po stronie gości najlepszym graczem był rezerwowy Kadeem Allen (25pts, 10-16fg) czyli nieznany 26 letni gracz wybrany w 2017 roku przez Celtics pod koniec drugiej rundy.

Washington Wizards (24-33) – Detroit Pistons (26-29) 112:121

Na nic zdały się starania Bradley’a Beala (32pts, 10ast) w przegranym meczu z Pistons przez Wizards. Gospodarzy do 26 tryumfu w sezonie poprowadził duet podkoszowych czyli oczywiście Blake Griffin (31pts, 9reb, 9ast) oraz Andre Drummond (32pts, 17reb, 4stl). Wizards zajmują obecnie 11 pozycję na wschodzie podczas gdy „Tłoki” plasują się na ostatnim miejscu premiowanym grą w playoffs.

Charlotte Hornets (27-29) – Indiana Pacers (38-19) 90:99


Pięciu graczy gospodarzy zakończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Najwięcej (18) uzbierał Myles Turner. Środkowy Pacers dołożył do tego jeszcze 8 zbiórek, 3 przechwyty oraz tyle samo bloków. Wesley Matthews (8pts, 2-10fg, 2-7fg3) od momentu opuszczenia Dallas widać, że jest zagubiony. Debiut w Pacers nie może zaliczyć do udanych, podobnie było w dwóch wcześniejszych meczach rozegranych w barwach Knicks (5pts, 2-8fg oraz 9pts, 2-11fg). Po stronie Hornets najlepszym graczem był tradycyjnie Kemba Walker (34pts, 9reb, 39min).

Brooklyn Nets (29-29) – Toronto Raptors (42-16) 125:127

Kawhi Leonard (30pts, 8ast) na 4 sekundy przed końcową syreną trafił rzut, który dał zwycięstwo jego drużynie. Trzeba jednak oddać Nets, że postawili naprawdę ciężkie warunki faworyzowanym Raps i to jeszcze na ich terenie i przegrali po wyrównanej walce. Z pewnością przyczynił się do tego kolejny świetny występ D’Angelo Russella (28pts, 7reb, 14ast), który swoją drogą został najmłodszym zawodnikiem (22 lata), który trafił pierwsze 500 trójek w karierze, nieźle co? Nets byli dziś fantastycznie dysponowani jeśli chodzi o trójki a w szczególności dwójka graczy (Joe Harris 24pts, 7-8fg3, Allen Crabbe 22pts, 6-10fg3). Cała drużyna łącznie trafiła 20 razy z dystansu.

Milwaukee Bucks (42-14) – Chicago Bulls (13-44) 112:99

Po meczu przerwy wrócił Giannis Antetokounmpo (29pts, 17reb, 8ast) i poprowadził Bucks do zwycięstwa nad Bulls. Kolejne double-double powędrowało na konto Lauri’ego Markkanena (20pts, 17reb), który jednak tym razem był nieco słabiej dysponowany rzutowo (6-21fg, 1-7fg3). Najlepszym punktującym gospodarzy był Zach LaVine (27pts, 9-19fg, 4-6fg3).

Dallas Mavericks (26-30) – Houston Rockets (33-23) 104:120

James Harden (31pts, 8reb, 7ast) z 30(!) meczem z rzędu z minimum 30 puntami na koncie po raz kolejny był najlepszą „Rakietą” na parkiecie. Gospodarze oddali w tym meczu łącznie 90 rzutów to aż o 17 więcej niż rywale. Warto zauważyć również, że w tych 90 próbach aż 60 z nich to były trójki… Co prawda Rockets w sumie z dystansu trafili aż 23 razy ale sama liczba 60 oddanych prób może dawać do myślenia. Luka Doncic (21pts, 10reb, 8ast) po ostatnich przemeblowaniach w drużynie Mavericks nie ma z kim grać. Czekamy na dalsze ruchy w lato Marka Cubana oraz przede wszystkim na powrót Porzingisa.

Los Angeles Clippers (31-27) – Minnesota Timberwolves (26-30) 120:130

Lou Williams oszalał. 45 punktów zdobyte z ławki to najlepszy wynik od 2009 roku JR Smitha! Rezerwowi Clippers robią co mogą ale ich podstawowi gracze w tym momencie zawodzą jak Danilo Gallinari chociażby (12pts, 2-10fg, 1-7fg3). Montrezl Harrell to kolejny zawodnik, który się wyróżniał (18pts, 12reb, 6ast). Timberwolves przerwali serię 4 porażek z rzędu a Karl-Anthony Towns miał 24 punkty oraz 10 zbiórek.

Portland Trail Blazers (33-23) – Oklahoma City Thunder (37-19) 111:120

Thunder ogrywają u siebie Blazers i notują 11 zwycięstwo w ostatnich 12 meczach. Paul George czyli najlepszy zawodnik konferencji minionego tygodnia jest na fali (47pts, 12reb, 10ast) a Russell Westbrook (21pts, 14reb, 11ast) pisze swoją historię bijąc 50 letni rekord Wilta Chamberlaina, który do dziś wynosił 9 triple-doubles z rzędu. Russ i PG są także 9 duetem w historii ligi z TD w tym samym meczu w tej samej drużynie. Kolejna ciekawostka – kiedy ostatni raz kolega z drużyny Westbrooka zanotował triple-double (Durant 2015 rok) Russ zdążył dokonać tego osiągnięcia aż 105 razy. Po stronie Blazers najlepszym graczem był Damian Lillard (31pts, 7reb, 6ast) ale to tylko tak dla odnotowania bo ten wieczór zdecydowanie należał do OKC i ich liderów.

Miami Heat (25-30) – Denver Nuggets (38-18) 87:103

Nuggets obudzili się w drugiej połowie wygrywając ją 49-38 i uniknęli sprawienia niespodzianki przez Heat bo o takiej należałoby wtedy mówić. Wiecie, że „Bryłki” przegrały u siebie w tym sezonie zaledwie 4 razy? Ostatni raz z Warriors, miesiąc temu. Po 23 „oczka” zdobyli Malik Beasley oraz Nikola Jokic. Serb dołożył także do tego 12 zbiórek. W szeregach gości najlepszym punktującym był Justise Winslow (15pts, 36min).


Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

11 komentarzy

  1. cynik pisze:

    Jak to dobrze, że sternicy LAL oddali D’Angelo Russella. Dobrze dla niego. Chłopak świetnie się rozwija.
    Może gdyby Ingram odszedł to też by lepiej grał ?

    • Woy pisze:

      Ingram ma fatalną technikę rzutu. Russell technicznie jest co najmniej poziom wyżej.

    • Emigrant pisze:

      Fatalną technikę to ma Simmons kolego, a Russell a.k.a. Snitch rzuca lewusem bez wyskoku, co wcale ładnie nie wygląda. Poziom wyżej to może być Beal jak chodzi o rzut, ale na pewno nie ten podpierdalacz

    • Woy pisze:

      Kolego praca nóg Russella idzie w parze ze złożeniem się do rzutu i ugięciem kolan. Powtarzalność ruchu jest bardzo wysoka. Poza tym lekkość i łatwość oddawania , ma pełnym luzie i bez siłowania się Ingrama, któremu nogi uciekają a ręce lecą w różne strony. Styl ala Dell Curry bez mocnego naskoku ale kiść pięknie ułożona. Co ma Beal do Lakers? Dodajmy jeszcze działkę selekcja, która u Ingrama nie funkcjonuje. Ostatnie dwa mecze z Celtics i Sixers to piękne dowody na brak koszykarskiego IQ u BI.

  2. August pisze:

    Jak oglądać mecz w którym jest 60 rzutów za 3 z czego 37 to pudła?!!! A mimo to taka drużyna wygrywa… Nie wiem komu się to podoba ja się przełączam na snookera – tu skuteczność wynosi 90%…

  3. martaj pisze:

    Nie sądziłam, że do tego dojdzie ale teraz moje dwie ulubione drużyny to Nets i Kings. A NYK od dziś mam gdzieś, niech sobie tankują, pewnie wezmą jakiegoś tuza typu Nikitlina, a jak będą mieć fuksa i dobiorą kogoś dobrego to go zniechęcą tak jak KP. Czytam sobie „Wielką księgę koszykówki” i hmm patola w NYK trwa od czasów kiedy jeszcze nie wiedziałam co to NBA. I na koniec Whiteside chyba nie ma motywacji do gry, to już kolejny mecz kiedy stoi jak kołek i kręci głową coś jak Gortat, który uderza o siebie dłońmi kiedy coś schrzani :)

    • cynik pisze:

      No właśnie. Kiedyś to Nets byli patologiczną organizacją, ale z tego wyszli. NYK dalej tkwią w gó…nie. O czym to świadczy?

  4. Endergoth pisze:

    Cynik. Gdy organizacja od lat zle dziala to winy nalezy szukac wsrod wlascicieli. To oni, jakby nie patrzec, odpowiadaja za ludzi zarzadzajacych organizacja. I tyle w temacie. A Ci wlasciciele maja jak widac inne priorytety niz 🏀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *