Zapowiedź Playoffs 2018 – II runda, Raptors – Cavaliers

W serii zapowiedzi przybliżymy Wam wszystkie pary, które pozostały na placu boju. Skupimy się na ich mocnych i słabych stronach, elementach kluczowych dla danej rywalizacji oraz spróbujemy wytypować, jakim wynikiem zakończą się zmagania tych ekip. Zapraszamy!

 

Raptors (1) – Cavaliers (4)

 

Raptors: 59-23, 1 miejsce w Atlantic Division

Cavaliers: 50-32, 1 miejsce w Central Division

Bilans w sezonie zasadniczym: 2-1 dla Cavaliers

 

Czy nadszedł czas Raptors? Czy wreszcie zdetronizują Króla z Acron? A może LeBron przeciśnie się przez kolejną rundę by zagrać w kolejnym Finale Konferencji? Przyjrzyjmy się serii Raptors – Cavaliers.

 

 

Najważniejsze pytanie jakie musi postawić sobie każdy fan Raptors brzmi: Czy Raptors są gotowi na zdetronizowanie Króla z Acron? Buńczucznie brzmią słowa DeRozana na konferencjach prasowych, ale bez zobaczenia przynajmniej jednego występu w serii a przede wszystkim liderów Raptors trudno ocenić jak będą wyglądali pod kątem psychicznym. Czy zaczną im drżeć ręce w kluczowych momentach? W Raptors muszą zdawać sobie sprawę, że jednym z powodów przegranej Pacers był brak All-Stara, który w kluczowych momentach nie zawodzi i przejmuje mecz. Oladipo nie udało się tego dokonać. W Raptors jest tylko jeden gracz, który może spełnić rolę All-Stara, który w kluczowych momentach „domknie” mecz. To DeRozan. Jednocześnie nie ma mowy o nietrafionej trójce z czystej pozycji w końcówce czy pozwoleniu na blok LeBrona przy wejściu na kosz. Raptors, a właściwe DeRozan, muszą wykorzystać każdą okazję by wyrwać zwycięstwo, jeśli tylko nadarzy się taka sytuacja zwłaszcza u siebie.

Mecze z Cavaliers to będzie zupełnie inna para kaloszy niż pojedynki z Wizards. Przede wszystkim zawodnicy Cavaliers są podbudowani przejściem 1 rundy. Pomimo, że Pacers mieli 4 ranking defensywny w Play Off Cavaliers i tak wygrali 1 rundę. Jak na razie Raptors bronią na takim samym poziomie jak w sezonie zasadniczym. Natomiast Cavaliers potrafili z Pacers grać zdecydowanie lepszą obronę niż w sezonie zasadniczym. Defensywny ranking Raptors to 106.7 gdy Cavaliers 107.4. Obrona przeciw Lowry czy DeRozanowi nie powinna nastręczać wiele więcej problemów. Cavaliers dobrze bronią obwód a dużo gorzej radzą sobie z obroną podkoszową. Lowry zapewne będzie broniony tak samo jak Oladipo a co jest tzw. taktyką na Curry graną w wygranym z Warriors Finale Ligi. Wysokie podwojenia i utrudnianie gry pick and roll z wysokimi. Z Raptors Cavaliers mogą odpuszczać intensywne krycie trójki Anunoby nie stanowi podstawowego zagrożenia ofensywnego. Natomiast kluczowa będzie postawa DeRozana nie tylko w kreowaniu akcji jeden na jeden, co jego największym atutem, ale również w szukaniu gry z podkoszowymi.

W defensywie nie spodziewam się, że Raptors wejdą na dużo wyższy poziom, ale muszą przede wszystkim wygrywać walkę na tablicach. Pacers doskonale bronili Cavaliers przy rzutach za 3 poprzez decydowanie się na granie jeden na jeden w obronie przeciw LeBronowi. Podobną taktykę powinni zastosować Raptors tym bardziej, że mają zawodników podkoszowych mogących również skutecznie, jeśli nie lepiej od podkoszowych Pacers bronić pomalowanego. Raptors to zdecydowanie ofensywna drużyna z defensywą, która ma wzloty i upadki. Zatrzymanie Raptors w ofensywie będzie o wiele trudniejsze dla Cavaliers, niż graczy Pacers. Jeśli Raptors będą w stanie zmusić do trzymania wyniku meczu długimi momentami przez LeBrona mogą znacznie lepiej od Pacers poradzić sobie w kluczowych momentach meczów.

W Cavaliers kluczowa będzie postawa takich graczy jak Love, Thompson. Z Raptors bez istotnego wsparcia punktowego od jakiegokolwiek gracza szczególnie pierwszej piątki LeBronowi będzie o wiele trudniej trzymać wyniki meczów. Raptors będą starali się forsować tempo o wiele bardziej od Pacers, bo to oddaje ich styl gry. Raptors lepiej dzielą się piłką. Mają Ibakę, który jest większym zagrożeniem za 3. Dodatkowo na ławce są tacy gracze jak Wright, którzy mogą z łatwością, gdy mają swój dzień dołożyć kilkanaście punktów a kierowana przez VanVleeta ławka potrafi zdominować drugi garnitur  przeciwnika. Natomiast jeśli Thompson dostanie więcej minut od pierwszego meczu z Raptors to musi z Lovem zapewnić Cavaliers zbiórki tak by Raptors nie mieli nadmiernej przewagi w zbiórkach. Jednocześnie na obwodzie Cavaliers muszą maksymalnie skupiać się na ograniczeniu dzielenia się piłką przez Raptors. Jeśli LeBron dostanie ofensywne wsparcie od jednego czy dwóch graczy przeciw Raptors wówczas Cavaliers mogą wywrzeć odpowiednią presję na Raptors, z którą nie będą mogli sobie poradzić.

 

MOCNE STRONY

(Raptors)

  • bardzo wyrównana pierwsza piątka z lepszymi, patrząc przez pryzmat defensywa/ofensywa, graczami od Cavaliers na każdej pozycji oprócz pozycji SF LeBrona
  • składająca się z wnoszących na parkiet jakość ławka gdzie szczególnie warto wymienić Wrighta, Milesa, Siakama czy VanVleeta
  • posiadanie graczy mogących zapewnić dużą przewagę pod koszem
  • przewaga własnego parkietu

 

(Cavaliers)

  • Lebron

LeBron James

  • powrót do gry, udany występ szczególnie na tablicach w ostatnim meczu z Pacers, Thompsona

 

SŁABE STRONY

(Raptors)

  • chimeryczna postawa liderów Raptors w kilku meczach z Wizards czy pojedynkach z Cavaliers w sezonie
  • miewająca przestoje defensywa

 

(Cavaliers)

  • bardzo chimeryczna postawa wszystkich zawodników pierwszej piątki, gdzie żaden w serii z Pacers nie miał występu ponad 20 punktów
  • brak istotnego wsparcia, w większości meczów, ze strony zawodników z ławki
  • brak rim protektora z prawdziwego zdarzenia

 

KLUCZE DO SERII

(Raptors)

  • zmuszenie Cavaliers do gry przy wyższym tempie, które utrudnia kontrolowanie meczu przez LeBrona
  • wykorzystanie przewagi pod koszem przy zbiórkach
  • gra na zbliżonym poziomie skuteczności rzutowej jak w serii z Wizards
  • przyjęcie koncepcji gry Pacers, czyli nie podwajanie LeBrona i granie przeciw niemu jeden na jeden, ale ograniczanie możliwości rzutowych innych graczy
  • postawa VanVleeta w 2 piątce

 

(Cavaliers)

  • ograniczenie obwodu Raptors a przynajmniej wykluczenie jednego z dwójki DeRozan, Lowry
  • kontrolowanie wolniejszego tempa meczów, co pozwala na atakowanie kosza LeBronowi lub wybieranie opcji rzutowych graczy obwodowych
  • wykorzystanie Thompsona, żeby ograniczyć możliwości zbierania piłek przez wysokich Raptors
  • lepsza postawa rzutowa ze strony Love
KTO WYGRA I DLACZEGO?

Póki nie zobaczę to nie uwierzę, czyli nie ufam DeRozanowi i Lowry. Jeśli znikną choć w jednym meczu na własnym parkiecie lub zagrają na bardzo niskiej efektywnej skuteczności rzutowej wówczas mogą łatwo stracić przewagę parkietu. Natomiast biorąc pod uwagę jaką gwiazdą jest LeBron i przy postawie sędziów z tym związaną nie spodziewam się, by Raptors byli w stanie wygrać mecz w Cleveland.

TYP:

2 – 4 Cavaliers

Autor

Autor. Wieloletni czytelnik i forumowicz Enbiej.pl zagorzały kibic najlepszej ligi świata

12 komentarzy

  1. mic pisze:

    Póki nie zobaczę to nie uwierzę, czyli nie ufam DeRozanowi i Lowry + postawa sędziów w Cleveland
    =idealne podsumowanie.
    Czekam na przełom u Raptorsów.
    Obojętnie kto wygra, życzyłbym zaciętej serii….bez pomocy sędziów
    Mam nadzieję, że LBJ wytrzyma takie obciążenie..do tej pory 7 meczy ze średnią ponad 40min na parkiecie

  2. bazyl pisze:

    Powinna zdecydować przewaga parkietu ale to jednak King więc nie można go skreślać przed ostatnim garbe time.

  3. Tony pisze:

    Osobiście wolę finał konferencji z udziałem dinozaurów. Klucz do wygranej w serii przez Toronto to prowadzenie Raptorów w końcówkach min 10 punktami wtedy już nawet sędziowie Cavs nie pomogą.

  4. Tasiek pisze:

    Akron

  5. Kuba pisze:

    Oby Liga nie przepychała LeBrona tak jak miało to miejsce w 1 rundzie.
    W równej walce Raptors mają więcej szans bo po prostu są zespołem.

    • Jesse pisze:

      No szkoda, że sędziowie zmuszali LeBrona do trafiania 40 punktów na mecz Kappa

    • Kuba pisze:

      Nie chodzi o to do czego zmuszali LeBrona ale o to na ile mu pozwalali oraz o to jak ograniczali Indiane.
      Większość spornych akcji przepychanych bylo na korzyść LeBrona a i kazda proba pogoni Indiany twardsza gra konczyla sie temperowaniem zapędów Indiany.

      Jeśli podobnie bedzie z Raptors nie ma co liczyć na równą rywalizacje.

  6. tomekrkpl pisze:

    „Oby liga nie przepychała LeBrona”… Ty tak na serio? Liga pomogła Jamesowi na zdobycie 45 punktów na 64% z gry w meczu nr 7 i średniej 34.4 pkt na 55.5% z gry w całej serii? Sędziowie popełniają błędy w prawie każdym meczu, w siódmym starciu CLE vs IND w końcówce rzut chyba Oladipo był wyraźnie po czasie 24 sekund a sędziowie tego nie wychwycili i dzięki temu Pacers zdobyli punkty. W takiej lidze jak NBA nie ma mowy o przepychaniu kogokolwiek, naprawdę bez przesady.

  7. Autor pisze:

    Fakt jest faktem, że 40 osobistych w meczu nie jest normą w NBA – a tym bardziej w Play Off – i to jest fakt.
    „W takiej lidze jak NBA nie ma mowy o przepychaniu kogokolwiek”
    Przepraszam bardzo, ale w tej lidze drużyny traciły mistrzostwa ze względu na przepychanie innych przez sędziów a co jest oficjalnie potwierdzone zwolnieniem sędziego i jego zeznaniami. Zatem takie stwierdzenie jest kontradyktoryjne.

    • mic pisze:

      amen. kropka ; )

      nie oglądałem meczu nr 1 Raptorsów vs Cavs…jak wyglądało sędziowanie?

    • Autor pisze:

      Pozwalali obu stronom na dużo twardszą grę bez przesadnego gwizdania, choć gdyby przesadnie gwizdali gospodarzom to Raptors wygraliby bez problemów dostając faule w końcówce pod koszem.

  8. Marek pisze:

    Gratulacje dla Toronto za pozostanie sobą. Nowy, smutny kawałek Drake’a już jest w drodze. 3/18, jeśli nic nie pomyliłem, Toronto w swoich ostatnich 18 rzutach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *