NBA Awards: Russell Westbrook MVP sezonu 2016/17

W końcu można odetchnąć. NBA zamknęła już chyba wszystkie sprawy związane z poprzednim już sezonem. Trochę późno. Mam poczucie, że należało to zrobić od razu przed pierwszą rundą Playoffs. Na świeżo. Kibice ekscytują się offseason, wymianami, plotkami i podgrzewaniem atmosfery w każdym z obozów. Adam Silver zbyt późno przypomniał nam o tym, kto powinien zostać tegorocznym MVP czy Defensywnym zawodnikiem roku. I to w formie takiej, jak można było się tego spodziewać – wyreżyserowanego show z generycznymi tekstami.

Obyło się bez większych zaskoczeń:

Most Valuable Player – Russell Westbrook (OKC Thunder)

Defensive Player of the Year – Draymond Green (Golden State Warriors)

Sixth Man of the Year – Eric Gordon (Houston Rockets)

Rookie of the Year – Malcolm Brogdon (Milwaukee Bucks)

Most Improved Player – Giannis Antetokounmpo (Milwaukee Bucks)

Coach of the Year – Mike D’Antoni (Houston Rockets)

Executive of the Year – Bob Myers (Golden State Warriors)

NBA Sportsmanship Award – Kemba Walker (Charlotte Hornets)

NBA Cares Community Assist Award – Isaiah Thomas (Boston Celtics)

Twyman-Stokes Teammate of the Year – Dirk Nowitzki (Dallas Mavericks)

Lifetime Achievement Award – Bill Russell

Najbardziej emocjonalnym momentem było jednak przyznanie nagrody imienia Craiga Sagera – Sager Strong Award, która powędrowała do Monty’ego Williamsa.

Nagrody publiczności, za które nie wręczano statuetek:

Top Performance of the Year – Klay Thompson (Golden State Warriors)

Dunk of the Year – Victor Oladipo (OKC Thunder)

Block of the Year – Kawhi Leonard (San Antonio Spurs)

Assist of the Year – Draymond Green/Steph Curry (Golden State Warriors)

Game Winner of the Year – Russell Westbrook (OKC Thunder)

Best style – Russell Westbrook (OKC Thunder)

Best Playoff Moments – Kevin Durant (Golden State Warriors)

 

29 komentarzy

  1. J pisze:

    Szkoda, że Saric nie został Rookie of the year, moim zdaniem był lepszy od Brogdona, tyle że przez pół sezonu oczy skierowane były na Embidda, a nie niego.

  2. pop pisze:

    DPOY totalna kpina! jeśli nie Leonard to zdecydowanie Gobert!

    Kawhi Leonard (San Antonio Spurs) – 93 głosy do 1st Team, 6 do 2nd Team mój Boże widzisz i nie grzmisz?! kto go nominował do 2-team?

    • hep pisze:

      1000% racji!!!
      Kawhi lub Rudy!

    • Woy pisze:

      Właśnie po odejściu Boguta rola Dray’a w defensywie Warriors wyraźnie wzrosła.

    • mrph pisze:

      Kawhi jest znakomity w defensywie ale przede wszystkim indywidualnej. Gobert czy Green sprawiają, że obrona całego zespołu staje się lepsza, głównie z uwagi na to, że często muszą brać udział w przekazaniach. Zgadzam się, że Gobert na wyróżnienie zasłużył, ale nie wiem czy w znacząco większym stopniu niż Green. Tu najlepiej byłoby zestawić ich statystycznie + staty zespołowe z nimi na parkiecie.

    • Bart pisze:

      Każdy z 3 zasłużył na DPOY. Green pewnie dostał kilka głosów ekstra przez wyniki GSW. Pewnie gdyby patrząc na statystyki zespołu z nimi na parkiecie wygrałby Gobert. Trzeba tez brać pod uwagę że KL broni bardziej mobilnych zawodników na dystansie, a Green i Gobert głownie w strefie podkoszowej, oczywiście pomijając przekazania itp. przez co trudniej ich porównywać. cz
      Do tego dochodzi fakt że KL dostał DPOY 2 lata z rzędu a Green był drugi, więc w tym roku jest odmiana. Jak Harden zagra podobny sezon jak w tym roku o też całkiem możliwe że dostanie MVP, po tym jak była za Curry’m i RW.

  3. pop pisze:

    ROTY – Sarić

  4. Beskid pisze:

    Uważam, że tegoroczne nagrody zostały rozdane w duchu poprawności politycznej NBA.
    Trzecie DPOY dla Leonarda skończyłoby się pewnie buntem Warriors i przyłączeniem do Ligi koszykarskiej w Meksyku ^^

  5. Kubson pisze:

    Nagroda dla Greena wisiała w powietrzu, jednak DPOY jeśli nie po raz kolejny Leonard to zdecydowanie Gobert.

  6. Coach K pisze:

    Zgadzam sie z autorka, ze gala ponad dwa miesiace po zakonczeniu sezonu to nieporozumienie. Zreszta bylo to widac chocby po tym, ze najwieksze gwiazdy nie pojawily sie na niej w roli widowni, a nawet jeden z laureatow (Antetokounmpo) mial inne plany i nie odebral statuetki!!! Calosci dopelnial widok zwyciezcy najwazniejszej nagrody – Westbrooka, ktory ubral sie jak na Sylwestra w Nadarzynie ;)

    • Marta Kiszko pisze:

      Nie chcialam pisac o tym obszerniej w tym niusie, bo zalezalo mi na tym, zeby bez zbednych „ceregieli” przejsc do meritum, czyli nagrod, ale mam wrazenie, ze to byl jednak slaby skok na kase. Kazdy juz zapomnial o sezonie regularnym i nie wiem po co na sile Silver przeciagal to rozdanie nagrod. Znowu wraca polemika, pt. Westbrook vs Harden czy KL vs Gobert vs Green, a powinnismy to juz dwa miesiace temu przebolec i myslec o playoffach i offseason. W ogole dla mnie robienie takiej szopki jest troche zabawne. A te wszystkie teksty Westbrooka to zenada. Jeszcze calkiem fajnie (choc ultra patetycznie) powiedzial Brogdon, dedykujac te nagrode wszystkim tym, ktorzy zostali wybrany z odleglymi pickami/nie zostali jeszcze wybrani w drafcie. Jestem przekonana, ze NBA nie zrezygnuje z tej formy, bo ludzie lubia show i glupoty pokroju „Best style”. Tak sie kupuje osoby, ktore nie sa przekonane do koszykowki jakby nie patrzec ;)

    • pop pisze:

      wydaje mi się że chodzi tutaj o nie rozpraszanie zawodników w trakcie sezonu i przed playoffs, dlatego ta gala musi być po wszystkim kiedy spada ciśnienie ze wszystkich

      „Znowu wraca polemika, pt. Westbrook vs Harden czy KL vs Gobert vs Green” – przecież o to właśnie chodzi w świecie fanów NBA i mediów to rozkręcających

      to jest część każdego sportu „Ronaldo czy Messi”, „Lewis czy Kliczko”, „Oscar de la Hoya czy Félix Trinidad” i.t.d. jakoś musimy przeżyć do listopada więc trza polemizować ;-)

      Ja uważam że pomysł z galą to bardzo dobra sprawa, szkoda że część zawodników już na wakacjach brakowało mi Stevena Adamsa z OKC ale on pewnie już na Nowej Zelandii

  7. Mike40 pisze:

    Tak jak autor napisal „gala” zdecydowanie po terminie. Osobiscie MVP to Harden jesli mialbym wybierac z tej dwojki. Za krecenie statystyk na sile i oddawanie po ponad 50 rzutow na mecz to nie MVP tylko MIP powinni przyznac jesli juz. Tymbardziej ze OKC nie byli nawet w top 4 na zachodzie. Gdzie to obecne NBA zmierza?? Chyba nawet Silver sam nie wiem.

    • Marta Kiszko pisze:

      To bylo przed rozdaniem i bezposrednio po finalach. Green po prostu powiedzial, ze interesuje go mistrzostwo, a nie nagrody indywidualne. To nie chodzi o to, ze ma to gdzies, po prostu liczylo sie dla niego najbardziej mistrzostwo i tyle.

  8. pop pisze:

    Najjaśniejszy moment wieczoru to na pewno przyznanie Sager Strong Award, Monty to naprawdę widać dobry człowiek, co prawda nie lubię takiego medialnego taplania się w rodzinnych tragediach ale przemowy Montego na pogrzebie i teraz przy okazji założenia garnaka Sagera to było coś wielkiego i emocjonalnego

    a co do DPOY jeszcze raz dali nagrodę „głupiemu” który oficjalnie stwierdził że mu nie zależy na niej bo ma już mistrza więc koło ch… mu lata że mu ją dali…

    Wierzcie mi Gobert ani Leonard nie podziękowali by w ten sposób ale „głupi murzyn” (proszę nie zarzucać mi rasizmu) musiał dodać swoje 3 grosze… przykre

    • mrph pisze:

      Oj Pop, jak już komuś chcesz robić PR, to przynajmniej rób to rzetelnie. Masz dużego minusa za oczernianie poprzez manipulację faktami: https://www.youtube.com/watch?v=0MejTpaxzEo

      Chyba że oczekujesz, że Green będzie przy każdej możliwej okazji dziękować, kajać się i udawać, że jest to najważniejsza rzecz, jaką wygrał w tym sezonie.

    • mrph pisze:

      Acha, najważniejsze: wypowiedź Greena jest z 25 czerwca, czyli sprzed gali. Więc tym bardziej manipulujesz faktami :)

    • pop pisze:

      to nie ma znaczenia że powiedział to przed… nie myślałem że ktoś się w ten sposób do tego doczepi, tutajh akurat nie ma to najmniejszego znaczenia

      nagrodę dostał dupek z niewyparzoną gębą i o ten fakt chodzi (poza tym że na nią w ogóle nie zasłużył wobec nominacji Goberta i Leonarda)

    • pop pisze:

      są dwa typy ludzi ambitnych skurwoli którym zależy – przykład Westbrooka – bardzo ładne podziękowania

      i ludzi typu Green, który umniejszy wszystkiemu i powie „I don’t care” móżdżek wielkości orzeszka

    • mrph pisze:

      @pop
      Mój wcześniejszy komentarz jest obecnie w moderacji, więc wypowiedź do której się odnosisz, jest niepełna.

      Wkleiłem materiał z samej gali, na której Green bardzo serdecznie dziękuję za nagrodę, tak jak zrobił to Westbrook, na którego się powołujesz. Pop, wybacz, ale powtórzę: to, co teraz robisz, to manipulowanie faktami i kontynuacja hejtu wobec Greena. Zanim wysuniesz takie zarzuty, sprawdź dokładnie informacje i wpisz sobie w YT „Draymond Green DPOY” – są filmiki z samej gali, a nie z krótkiej konferencji z dnia poprzedniego.

      Film, na który się powołujesz, jest materiałem z dnia poprzedzającego galę. Dziennikarz pyta, czy Greenowi zależy na nagrodzie, na co ten odpowiada, że nie, że ma tytuł mistrzowski i jest to dla niego najważniejsze. W kontekście tego, że dwa ostatnie lata zajmował drugie miejsce w głosowaniu, najwyraźniej podszedł do tego na zasadzie „będzie co ma być”.

    • Marek pisze:

      Oczywiście, że ma znaczenie kiedy to powiedział. Albo jesteś trollem, albo nie masz pojęcia o czym piszesz, ewentualnie manipulujesz z faktu, że nienawidzisz Warriors/ Pozdro/

  9. Sampras pisze:

    Pomimo kilku tygodni od porażki SAS, pop jeszcze nie może ochłonąć i trochę wylewa to na forum ;-)

  10. onyx pisze:

    pop wez Ty się człowieku ogarnij i nie pisz takich głupot bo się już serio nie da Ciebie czytać. ewentualnie zrób sobie urlop i ochłoń

  11. pop pisze:

    Drodzy panowie i Marta ;-) (w zasadzie skieruję tą odezwę szumnie mówiąc do wszystkich) pozwolę sobie coś państwu wytłumaczyć bo widzę że ciężko tutaj z odbiorem ;-)

    piszę sobie komentarze na stronie Enbiej(chłopek z piłką)Akszyn bo jest to w mojej opinii najbardziej sympatyczna stronka poświęcona NBA w Polsce, piszą tutaj państwo którzy widać naprawdę szczerze interesują się tematem, krótko mówiąc pisane jest tutaj „prosto, zwięźle, na temat i dosyć na bieżąco” bardzo sobie cenię artykuły Woya, Mocka i.t.d. jak również wpisy kolegów z forum niezależnie czy się zawsze z nimi zgadzam…

    Proszę zrozumieć jedno gdybym był nawiedzonym hardkorem Spurs to przerzucałbym się g.wnem na pewnej stronie tej drużyny gdzie prym wiodą dwa patafiany nienawidzące Popa i.t.d.

    mojego zdania na temat panów Greena, Embiida i pieron wie kogo jeszcze proszę nie przypisywać mojej szczerej sympatii wobec organizacji SAS piszę szczerze wedle mojego poglądu bo nie uważam za zasadne żebym musiał się tutaj z czymś czaić, bo w zasadzie z czym się tu kryć?

    kolego @onyx w czym problem? do której wypowiedzi się odnosisz?

    kolego @Sampras już dawno mi przeszło

    @mrph zgadzam się z wieloma twoimi wpisami i naprawdę szanuję ogólnie za wkład i wiedzę którą tutaj wykładasz w komentach natomiast nie obłaskawisz mi Greena odnośnie sytuacji o których piszę jest to zawodnik o wielkiej ignorancji, charakteryzujący się prymitywizmem „Rodmańskim”, jak również niską kulturą jako człowiek (nie tylko koszykarz) oczywiście nie mówię że moje zdanie to najświętsza prawda i nikt nie musi się z tym zgadzać więc sprawa jest zawsze dla wszystkich otwarta ;-)

    żeby już uciąć na przyszłość dalsze sugestie odnośnie Zaza-KL-Spurs-ochłonięcie po WCF – zawsze uważałem że taki zawodnik jak Zaza mógłby być świetnym elementem Spurs i wierzę że sam Pop szanuje go jako zawodnika, historia rozpisała się bardzo nieciekawie i w tej chwili nie ma opcji zobaczyć Gruzina w SAS, wierzcie mi ochłonąłem już dawno po tej sprawie ale też nie wstydzę się tego że byłem mega wkur..ony całą sytuacją, jednakże proszę mi tutaj nie dopisywać i imputować podejścia „wszystko wokół Spurs”

    pozdro, idę spać, dzisiaj już nie odpisuję, tylko powiem wam jedno, macie swoje zdanie, to nie hamujcie się i piszcie wedle swojego sumienia w temacie NBA, w końcu chyba to kochacie? czy jak?!

    • knapior pisze:

      A czy Rodman złym obrońcą był? To, że Green to prostak, czy z tego powodu nie może dostać DPOY? Trochę to dziwnie tłumaczysz…

    • pop pisze:

      może dostać DPOY (przecież dostał) ale nie zasłużył ;-D

    • mrph pisze:

      @pop
      Sądziłem, iż na tyle zwięźle odniosłem się do Twojego wcześniejszego komentarza, że odnotujesz popełnione faux pas i choćby w najmniej subtelny sposób pokajasz się w tej kwestii. Skoro jednak to nie nastąpiło, wyłożę Ci dokładnie, dlaczego się uniosłem. Generalnie rzecz biorąc, mój atak na Twoją szanowną osobę dotyczy podanych przez Ciebie fałszywych informacji i sformułowanej na ich podstawie tezy. Ale od początku:

      1. Zarzuciłeś Greenowi („głupkowi”), że „(…) oficjalnie stwierdził że mu nie zależy na niej bo ma już mistrza więc koło ch… mu lata że mu ją dali…”
      I to pierwsza zmanipulowana informacja, bo wypowiedź Greena była jednak nieco inna: „Tak, wybieram się do Nowego Jorku. Nie zależy mi obecnie na nagrodzie, w końcu mamy mistrzostwo NBA. Wcześniej mi zależało, ale teraz nie ma znaczenia, co działo się w sezonie zasadniczym, najważniejsze jest mistrzostwo”. Zauważasz subtelną różnicę między podaną przez Ciebie informacją, a tym, co Draymond rzeczywiście powiedział?

      2. Wskazałeś, że Green nie podziękował za nagrodę.
      Na filmiku wrzuconym przez Ciebie nie mógł podziękować, bo jeszcze nie wiedział, że ją dostanie.

      3. Stwierdziłeś, że Kawhi czy Rudy z pewnością by podziękowali, podczas gdy „„głupi murzyn” (proszę nie zarzucać mi rasizmu) musiał dodać swoje 3 grosze… przykre”.
      I znów fałszywa informacja – po pierwsze, patrz pkt 2. Po drugie, gdy otrzymał nagrodę podczas gali, podziękował za nią, materiał można bez problemu znaleźć na YT.

      4. W jednym z kolejnych komentarzy napisałeś, że są ludzie, którzy ładnie dziękują (Westbrook) i typu Green, którzy „umniejszają wszystkiemu”.
      Więc powtórzę, Green niczemu nie umniejszał. Dwa sezony z rzędu był drugi, w trzecim powiedział, że dla niego najważniejsze jest mistrzostwo, a nie nagrody indywidualne. A po otrzymaniu nagrody podziękował za nią.

      Pop, od dawna już nie piszę w Twoim kierunku nic na temat ochłonięcia po WCF, czy tego, że u Ciebie wszystko kręci się wokół Spurs.
      Moje komentarze odnoszą się do tego, że krytykujesz Greena opierając się na fałszywych informacjach i bardzo naciąganej interpretacji, u podłoża której leży Twoja niechęć do tego gracza. Do głowy by mi nigdy nie przyszło, by manipulować informacją wyłącznie w celu oczernienia kogoś, a już z całą pewnością nie jakiegoś człowieka, którego nie znam, nigdy na żywo nie widziałem na oczy, nigdy z nim nie gadałem, który po prostu biega gdzieś za piłką po drewnianym parkiecie oddalonym ode mnie kilkanaście tysięcy kilometrów.

      Moim celem nie jest obłaskawienie Greena, sprawienie byś go polubił, ale cholera, odrobiny obiektywizmu! Bo tak to nakręcasz się przeciw niemu bezpodstawnie, co wykazałem w punktach 1-4.

      Pop, ja również Cię szanuję jako osobę, która wielokrotnie pokazała, że ma swoje zdanie i jest gotowa go bronić, zdarza się że z odwagą prezentujesz mało popularne poglądy, a i wiedzy Ci nie brakuje. Moje komentarze względem Ciebie nigdy lub prawie nigdy nie były personalne, o koszykówce zawsze chętnie z Tobą porozmawiam. Ale jeśli mamy dyskutować, to rzetelnie, trzymając się faktów, a nie emocjonalnych tez wysnutych w wyniku wyjątkowej niechęci do czegoś lub kogoś – a tą wielokrotnie w stosunku do Greena podkreślałeś.

      Pozdrawiam serdecznie!

    • pop pisze:

      „Wierzcie mi Gobert ani Leonard nie podziękowali by w ten sposób” – tak jak napisałem powyżej dla mnie jest nieistotne czy powiedział coś przed czy po…

      a odnośnie moich poglądów można by zacytować klasyka „Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne” – nie będę się kajał

      myślę że bardzo ładnie skończyłeś temat

      tylko jeszcze troszkę z innej beczki, jestem zaskoczony że tak wielu fanów broni samego przyznania DPOY Greenowi, Leonard nominowany do MVP ale nie zasłużył bardziej na DPOY ? Gobert sezon na miarę najlepszych, plus Jazz względnie przy małym nakładzie sił (w sensie kadrowo) czołówka obrony w lidze. GSW ma chyba tą najlepszą defensywę ale to broni system Kerra przy kumulacji ogromnego talentu

    • mrph pisze:

      pop, znów – opierajmy się na faktach. Skąd wiesz, co powiedziałby Kawhi lub Rudy, skoro żaden z nich nie uczestniczył w tej konferencji, żadnemu z nich nie zadano takiego pytania? :)
      To Twój domysł, oczywiście prawdopodobny, ale wyłącznie domysł. Zakończmy temat, powiedzieliśmy sobie już chyba wszystko :)

      Co do samego wyboru, już go skomentowałem. Uważam że każdy z tej 3 byłby dobrym wyborem i żaden z tych wyborów nie byłby kontrowersyjny. Fajnie, gdyby ktoś się pokusił na dokładne zestawienia statystyczne zarówno indywidualne jak i drużynowe z nimi na parkiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *