Telegram: Wspaniały comeback i wygrana Hawks, Westbrook pobił rekord Robertsona, buzzer-beater D’Angelo Russella, triple-double LeBrona i Hardena, Blazers w play-offach

Toronto Raptors (50-31) 110-97 New York Knicks (30-51)

Toronto Raptors zwyciężyli z New York Knicks, zapewniając sobie trzecie miejsce w tabeli konferencji wschodniej. Kluczowa dla losów rywalizacji była czwarta kwarta, wygrana przez gości 34-22. Świetny występ zanotował DeMar DeRozan, autor 35 oczek. Raptors rzucali ze skutecznością 52.6% z gry (10/31 3PT), zaś przeciwnicy trafili 45.1% prób z pola (9/28 3PT). Ponadto podopieczni Dwane’a Caseya zdobyli 17 punktów po szybkich kontrach.

 

Cleveland Cavaliers (51-29) 125-126 Atlanta Hawks (42-38)

Cleveland Cavaliers przegrali na wyjeździe z Atlanta Hawks i nadal muszą drżeć o pierwszą pozycję na wschodzie. Goście zdominowali pierwsze trzy kwarty, osiągając w trzeciej partii aż 26-punktową różnicę. Podczas ostatniej odsłony aktualni mistrzowie NBA roztrwonili całą przewagę, a Jastrzębie wygrały tę część spotkania 44-18. Do dogrywki doprowadził Paul Millsap, trafiając z półdystansu równo z syreną. W dodatkowym czasie gry za szóste przewinienie z boiska wyleciał LeBron James, a za chwilę Millsap dał gospodarzom pierwsze prowadzenie w meczu. Następnie celną trójkę posłał Mike Muscala, ofensywnego faulu dopuścił się Kyrie Iriving, zaś przyjezdnych po przechwycie dobił Kent Bazemore i Tim Hardaway Jr., który wykorzystał  3 z 4 rzutów wolnych. Szalonym trafieniem zza łuku popisał się jeszcze Irving (45pkt), ale na nic się to zdało. Drużynie z Ohio nie pomógł też znakomity występ Jamesa, który osiągnął pięćdziesiąte piąte triple-double w karierze (32pkt, 16zb, 10ast). Hawks uzyskali więcej punktów z pomalowanego (58-48) oraz wymusili na rywalach 17 strat piłki, po których zdobyli 20 oczek.

 

Oklahoma City Thunder (46-34) 106-105 Denver Nuggets (38-42)

Russell Westbrook – trafiając z dalekiego dystansu równo z syreną końcową – dał Grzmotom zwycięstwo nad Nuggets i pozbawił ich marzeń o play-offach na rzecz Portland Trail Blazers. Lider ekipy z Oklahomy rzucił 50 oczek, zebrał 16 piłek i zanotował 10 asyst, co złożyło się na jego czterdzieste drugie triple-double w bieżących rozgrywkach (79 w karierze). Tym samym Westbrook pobił rekord Oscara Robertsona z sezonu 1961/62, który zapisał na swoim koncie 41 takich występów. Thunder lepiej prezentowali się w strefie podkoszowej, gdzie wygrali w zbiórkach (54-42) oraz uzyskali więcej punktów z pomalowanego (56-48). Ponadto podopieczni Billy’ego Donovana wymusili na rywalach 12 strat piłki, po których zdobyli 19 oczek, a także osiągnęli 28 punktów po szybkich kontrach.

 

Dallas Mavericks (32-48) 111-124 Phoenix Suns (24-57)

Słońca bez większych problemów pokonały na własnym parkiecie Dallas Mavericks. Gospodarze już w premierowej odsłonie zaliczyli run 17-0, wygrywając tę część meczu 40-29. Jedyne prowadzenie przyjezdni osiągnęli po trafieniu z półdystansu Dirka Nowitzkiego na niespełna pięć minut do zakończenia drugiej kwarty. Później, z minuty na minutę, inicjatywę przejęli miejscowi, których przewaga w finałowej ćwiartce wzrosła do 22 oczek. Suns rzucali ze skutecznością 55% z gry (8/19 3PT), zatrzymali oponentów na 42.3% (16/45 3PT), częściej meldowali się na linii rzutów wolnych (28/32 FT), podczas gdy przeciwnicy wykorzystali 13 z 19 prób osobistych. Ponadto drużyna z Arizony zdobyła więcej punktów z pomalowanego (56-34).

 

 

Houston Rockets (54-26) 135-128 Sacramento Kings (31-49)

James Harden zanotował dwudzieste pierwsze triple-double w bieżącej kampanii (30 w karierze), zapisując następującą linijkę: 35 punktów, 15 asyst, 11 zbiórek, dzięki czemu Rakiety pokonały Kings. Goście otworzyli mecz mocnym akcentem, wygrywając pierwszą kwartę 42-27, co pozwoliło im kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie do końca zawodów. Rockets rzucali ze skutecznością 56.3% z gry (18/43 3PT), zaś rywale trafili 50% prób z pola (9/31 3PT).

 

Detroit Pistons (37-43) 103-90 Memphis Grizzlies (43-38)

 Gospodarze wypracowali dziesięciopunktową różnicę po trafieniu Andre Drummonda na nieco ponad minutę do zakończenia pierwszej połowy. W trzeciej partii byliśmy świadkami odwrócenia ról, bowiem przyjezdni wygrali tę odsłonę 27-10 i przed ostatnią partią prowadzili 75-67. Podczas finałowej ćwiartki goście odpierali ataki rywali i sami bardzo dobrze egzekwowali swoje akcje ofensywne, efektem czego mogli się cieszyć końcowym sukcesem. Pistons rzucali ze skutecznością 47.6% z gry (14/28 3PT), zaś przeciwnicy trafili 48% prób z pola (9/21 3PT). Ponadto Tłoki zwyciężyły w walce pod tablicami (46-30), a ich ławka ograła rezerwowych Grizzlies 52-39.

 

Minnesota Timberwolves (31-49) 109-110 Los Angeles Lakers (25-55)

D’Angelo Russell dał Jeziorowcom zwycięstwo nad Timberwolves, trafiając zza łuku równo z syreną obwieszczającą koniec spotkania. Gościom nie pomógł rewelacyjny mecz w wykonaniu Karla-Anthony’ego Townsa (40pkt, 21zb) oraz Andrew Wigginsa (40pkt). Lakers rzucali ze skutecznością 48.8% z gry (10/27 3PT), zaś oponenci trafili 49.4% prób z pola (3/16 3PT). Ponadto podopieczni Luke’a Waltona osiągnęli 27 oczek po szybkich kontrach.

 

37 komentarzy

  1. Matesan17 napisał(a):

    Zawsze krytycznie wypowiadam sie raczej nanie temat russa no a on tu gra taki mecz:) dzisiaj zostawiam no coment:P i niech sie martwia ci co wybieraja mvp.

    Lbj pokazaliscie klase.:)

  2. cynik napisał(a):

    Gdy do końca meczu zostało nie wiele ponad 10 s. A MTW prowadził z LAL 4 punktami, to ze spokojem dopisałem sobie kolejny punkt w typerze. Życie jest okrutne !!!
    Szkoda, że zasnąłem na dogrywce CC AH. Na szczęście są powtórki.

  3. sasoo napisał(a):

    Napiszę to tylko raz. Westbrook MVP 2016/17

  4. pop napisał(a):

    SVG w pełni zasługuje na miano najgłupszego coacha sezonu, mimo że lubię jego twardą oldschoolową trenerkę to za ten sezon i jego decyzje kadrowe powinien zebrać srogie baty… normalnie fani Pistons mogą włosy sobie wyrywać z żalu

  5. kidzi napisał(a):

    Russel MVP !! Pobil rekord, ktory mialbyc nie do pobicia i wprowadzil swoj zespol do play-off co wiekszosci przed sezonem nie c eydawalo sie takie pewnr. Jeszcze raz brawa.

    • Woy napisał(a):

      Jakiej większości? Akurat większość typujacych stawiała Thunder na 7-8 miejscu.

  6. pop napisał(a):

    RW : najlepszy występ na przestrzeni całego sezonu jakiegokolwiek gracza NBA w historii tej ligi, nie ma o czym mówić. Teraz jednak należy zejść na ziemię i się zastanowić czy OKC mają w ogóle szansę przejść pierwszą rundę, wg mnie NIE! Mimo że z Rockets nie stoją na zupełnie przegranej pozycji (głównie ze względu na magiczną grę w obronie czerwonych), to jednak Oladipo nie wydaje mi się wystarczająco mocnym pomagierem Westbrooka na zbalansowany bardziej wszechstronny atak rakietowy. Przewiduję że GSW, SAS, Rockets i LAC przechodzą pierwszą rundę chyba że CP3 zdąży się połamać przed playoffs wtedy daję szansę Jazz

    • old napisał(a):

      Z całą pewnością nie był to „najlepszy występ na przestrzeni całego sezonu jakiegokolwiek gracza NBA w historii tej ligi”.
      Wielu graczy niejednokrotnie notowali znacznie lepsze sezony z MJ na czele.
      Fantastycznie to wygląda ale czy Westbrook jest graczem numer 1 którego wybieraliby sobie trenerzy do drużyny?

  7. herit napisał(a):

    czy zdobycz Hardena (35pkt, 15 as, 11 zb i 10 strat) to nie quadruple dbl (czy jakoś tak) ? czy do tego nie liczy się strat?

    • pop napisał(a):

      ta statystyka ma specjalną nazwę łacińską – DeMarcus Hardenus Double bo dotyczy tylko 2 zawodników w lidze ;-D

  8. Marek napisał(a):

    MVP jest jeden. Kawhi, bez polowań na statystyki, po cichu robił swoje. Spurs 2ga ekipa ligi. Ale fakt, Russ lepiej się sprzeda jako obraz obecnej NBA.

    • Juzek napisał(a):

      Oczywiście i dlatego RW0 zostanie MVP, co do tego nie ma wątpliwości. Ciekawią mnie dwie kwestie po dzisiejszej nocy:
      1. Jakim cudem Cavsi roztrwonili 26pkt przewagę.
      2. Czy Lalki nie chcą picku w pierwszej rundzie czy maja pewne info, że zostaną „wylosowani” w top3?

  9. kidzi napisał(a):

    Woy nie mowie ze konkretnie Ty, ale w zapowiedzi sezonu eyglada to tak : 10,8,10 miejsce. W komentarzach pod artykulem tez roznie :) A jak dla mnie MVP jest jeden czyli Russel. Nie czesto sie bije 50 letnie rekordy. Nastepna szansa za 50 lat :p
    Choc oczywiscie tez sadze ze taka gra mistrzostwa zdobyc sie nie da.

  10. Darwicz napisał(a):

    Niestety ale RW musi dostać…Nie ma już nawet nawet co dyskutować. Taki sezon indywidualnie nie zdarza się. A taki mecz jak dzisiejszy (nie oglądałem, tylko z czystych statystyk i skrótów) był jak wisienka na torcie…Koniec dywagacji.
    A to że uważam kilku graczy za lepszych (bardziej wartościowych) od niego nic tu już nie znaczy. Oczywiście to moje zdanie.

  11. sokowirowka napisał(a):

    Westbrook plus dobry center, ktoś od trójek i mają szanse mocno namieszać tak jest sam Westbrook bo bez niego drużyna nie gra. Westbrook jest MVP za pobicie rekordu i za zrobienie rzeczy w która wy też nie wierzyliście taka jest prawda połowa sezonu z Tripple double !!! Kawhi jest świetny, top 3 na swojej pozycji Top 3 +/- ligi jednak w tym roku MVP nie może być cichy bo i liga na to nie zasługuje niewątpliwie się rozkręca coraz więcej talentu.

    • GPRbyNBA napisał(a):

      Adams jest dobrym centrem, Mcdermott jest dobrym strzelcem za 3 (ale kontuzja i słaba forma).
      Tam raczej potrzebne sa osoby od dobrej obrony.

    • sokowirowka napisał(a):

      Adams jest mlody, jak dla mnie solidny jak Gortat. Nic nie zrobi bez podan sam nie poda takie drewno troche. Kat, Davis, DMC, Gasol, Embid, Whiteside o takim kalibrze mowie. Doug tez nie daje tego poziomu kogos jak Gordon dla Rockets badz Jr Smith dla Cavs JJ Reddick dla Clippers Young dla Los Angeles. McDermott narazie taki nie jest, nie trafil w sezonie jeszcze nigdy ponad 100 trojek.

    • GPRbyNBA napisał(a):

      Bo też takiej roli w zespole nie miał. To facet od trójek a w Chicago częściej ścinał na kosz. heh
      Gdyby był w Hou miałby duzo więcej niż tych 100 trójek w sezonie a regularność rzutów sprawiła by że wzrosła by tez jego skuteczność. W Chicago się marnował.

    • sokowirowka napisał(a):

      Nie powiem, ze nic nie rzuca. Ale nie jest jakims strzelcem wyborowym. Mistrzostwa sredniakami nie wygrasz takie czasy trzeba wiedziec ze parowka to nie mieso. Moze za rok bedzie innaczej poki co jest jak jest.

  12. Kuba napisał(a):

    Zwracam uwagę że ostatnio Suns i Lakers solidarnie wygrywają swoje mecze, mimo że niedawno tak zaciekle walczyli o procenty w drafcie, co o tym myślicie?

  13. sokowirowka napisał(a):

    Koniec sezonu, Top 3 draftu zapewnione, młodzi chcą się pokazać, inni też patrzą na układ draftu a klasa naprawdę wygląda dobrze.

    • Nieznam napisał(a):

      Tylko, że LAL muszą być w top 3 żeby ich pick nie poszedł do 76rs. A będąc na 3 miejscu od końca wcale nie jest pewne, że piłeczka jakiegoś innego zespołu za nimi nie zostanie wyciągnięta i wtedy jest KLOPS ;) dlatego uważam, że LAL głupio robi wygrywając mecze jeżeli do upragnionego 2 miejsca brakuje tylko jednej porażki:P

    • sokowirowka napisał(a):

      3 miejsce to chyba 45 procent, 2 to 55. Oby szczescie im sprzyjalo. Lonzo, Angelo, Ingram, Randle kozak. Ingram zaczyna pokazywac, jaki ma talent, Russel jak na 21 jest swietny na 2 bedzie mu lepiej no i Julius tu sporo do wytlumaczenia, ale potencjal w nim jest. Dajcie Lonzo on ta gre ulozy i centra bo tu spore braki. Mozgow to porazka, Zubac nie wie co to obrona a Tarik chyba nigdy po ofensywnej zbiorce nie zagral na obwod.

  14. listonoszniedoręczawniedzielę napisał(a):

    W 1997 między Malone a Jordanem była kwestia kto zostanie MVP regularnego. Wybrali Malone. Rok później wybrali Jordana :) Tutaj mamy 3 kandydatów. Ciekawe jak to się skończy. Stawiam na Leonarda chociaż ani Harden ani Westbrook mnie nie zdziwią ani nie zasmucą ;)

  15. TomaszRadkowicz napisał(a):

    Brawo dla Russa!
    Niezwykły wyczyn. Jest to wyjątkowy sezon i na pewno świetnie się ogląda końcówki spotkań OKC :)
    Co nie zmienia faktu, że zajmuje 6-te miejsce na zachodzie, pompuje staty kosztem skuteczności i lepszej decyzyjności i nigdzie nie zajdzie w PO. LBJ po cichu notuje niesamowity sezon (i skuteczny!) i mimo problemów w drużynie i tak „jakoś tam przypadkowo” będzie miał 1-wsze miejsce na Wschodzie. Cavs bez niego walczyliby do dziś o playoffy z Heat i Bulls (w optymistycznej wersji).
    MVP:
    1. Bron
    2. Westbrook
    3. Harden
    4. Kawhi

    • Sampras napisał(a):

      Widziałeś dzisiejszy mecz Cavs Hawks, tak nie gra MVP co z tego że LBJ utargał swoje TD skoro popełnia takie błędy i nie potrafi wygrywać za często mu się to zdarza.

  16. listonoszniedoręczawniedzielę napisał(a):

    A zapomniałbym: sam nie wierzę, że Westbrook pobił oba rekordy Robertsona :) Przez lata wydawało mi się, że są to rekordy „nie do pobicia”. Teraz tylko czekajmy aż ktoś pobije 100 punktów Wilta w jednym meczu ;)

    • Marek napisał(a):

      Te 100 punktów jeszcze jakoś da się pobić, ale 50 zbiórek jest nie do ruszenia.

  17. cynik napisał(a):

    Chyba któryś z redaktorów zasugerował, że być może MVP dostaną dwaj zawodnicy.
    Nie wiem, czy to możliwe, ale kto wie, skoro byli już podwójni MVP ASG.

    • Woy napisał(a):

      Pamiętajcie, nagrody dopiero po finałach. Po raz pierwszy w historii nie będzie to podczas play off.

  18. sokowirowka napisał(a):

    Mysle, ze tak nie bedzie zawsze jedna osoba wygrywa te nagrode. W kazdej dyscyplinie od zawsze MVP jest jeden i niech tak zostanie, za rok wybor nie bedzie latwiejszy co rok wybor mvp jest ciezki. Westbrook pobil rekord i za to dostanie nagrode 2+2=4.

  19. GPRbyNBA napisał(a):

    Musze wkleić

    „Dobra, jest pora rozpisać sie trochę o Westbrooku.

    Gościu jest świetnym zawodnikiem z wilkim talentem i możliwościami, ale ma trochę wad, których ludzie nie widzą mówiąc „Westbrook MVP”

    Po pierwsze- zbiórki. Zacznijmy od tego że rolą obwodowych nie jest zbieranie i nie powinno się stawiać rozgrywającego A wyżej od rozgrywającego B, bo ma więcej zbiórek.

    A teraz zobaczmy dlaczego Westbrook ma tyle zbiórek.
    Westbrook nie broni rzucających graczy obwodowych. Westbrook z graczy grających 30+ minut na mecz ma najmniej „contested jump shots” tzn że nie kryje swojego gościa i zostawia go na „czystej” pozycji a sam idzie pod kosz, aby zebrać piłkę. Jak wiemy wszystkich rzutów sie nie trafia więc parę zbiórek z tej jego „genialnej” obrony.
    Powtarzam Westbrook ma najmniej „contested jump shots” oraz jest 3 najgorszy w ” contested 3 pointers” po Gobert i Whiteside więc….

    Kolejny argument a propo zbiórek to Westbrook przy osobistych staje jako „trzeci” zawodni z OKC do zbiórki ten najbliżej zawodnika rzucającego i co robi…. zamiast zastawić rzucającego co powinien zrobić skacze do zbiórki.

    Zobaczmy też jak wysocy OKC „oddają” zbiórki Westbrookowi. Jasne jest argument że chcą aby to ich „main ball handler” dostał jak najszybciej piłkę no, ale bez przesady to oddawanie zbiorek jest strasznie ewidentne.

    Jest też głupia wymówka, że jak Russ ma TD to OKC wygrywa, ale to nie jest zbytnio prawda, bo jak by nie miał 3 zbiórek a miałby je Adams, Sabonis, Kanter czy ktokolwiek. Albo zamiast szukania asysty zagrałby tak, że drużyna zdobyłaby punkt nie koniecznie po jego asyscie, ale naprzykład ustawiłby grę dla kogoś dobrze odrzucił na obwód…

    Ostatnie zdanie dobrze wprowadza w to jak duże Westbrook ma „usage rate”. A tak owe o dużo wyprzedzi rekord Bryanta z chyba 2006.
    „Usage rate” tłumaczy dużą liczbę strat, ale jak wiemy „usage rate” baaaaaardzo pomaga w statach, które nie można zaprzeczyć Westbrook ma historyczne i statystycznie to chyba najlepszy sezon w historii.

    Inną rzeczą jaką chciałbym wspomnieć o Westbrooku jest jego decyzyjność.
    Westbrook w tej „dziedzinie” jest bardzo słaby. Ma niskie „basketball IQ”.
    Pokazuje to słaba skuteczność ledwie 42% bo Russ oddaje dużo poprostu głupich rzutów.
    Jak Westbrook oddaje w meczu 9+ trójek to jego zespół wygrywa jedynie ok 25% meczy. To o czymś mówi… Westbrook nie jest zły za trzy ale nie jest genialny i oddaje nieprzygotowane rzuty.
    Ale „szczytem” decyzyjności Westbrooka jest sytuacja w meczu z Rockets
    Jest 7 sekund do końca meczu. OKC wygrywa przez 3 punkty. Westbrook dostaje piłkę. I co powinnien zrobić? Powinien złapać pod pachę i czekac na faul jeden celny osobisty i po meczu. A co robi Westbrook? Wchodzi pod kosz i wykonuje niestamowity, ale strasznie ryzykowny dunk nad Capplą. Nie mowiło się o tym zbytnio no ale co gdyby spudłował dunka i Thunder by przegrali…

    Muszę jeszcze wspomnieć, że OKC i tak jest w dobrej pozycji po stracie Duranta dzięki Westbrookowi, ale Westbrook mógłby dać jeszcze więcej zwycięstw oraz lepiej przygotować drużynę na PO( dać im wiarę w umiejętności, dac im większą wolę w RS)

    To chyba koniec moich wywodów. Dziękuję, że wytrwałes do końca. Jak macie jeszcze jakieś argument że „Westbrook MVP” to śmiało piszcie chętnie na nie odpowiem.

    Napiszcie jeszcze czy się zgadzacie czy nie.”
    z FB Patryk Alexandrowicz

  20. jacek napisał(a):

    Fajny wywód na temat Westbrooka, lubię taką dyskusję, toteż podam moje argumenty, dlaczego Westbrook jednak jest MVP.
    1. Mówi się, że gra na takiej słabej skuteczności itp. Prawdopodobnie te osoby nie wiedzą, że Harden ma ledwie o 1,2 punktu procentowego z gry, o 0,1 punktu procentowego za trzy i bodajże o 0,3 pkt procentowego z wolnych wyższą. To jest nic. Na dodatek pamiętajmy, że Westbrook ma wyższą średnią punktową, ofensywa bazuje na nim i jest mu znacznie trudniej o rzuty z czystej pozycji, niż Hardenowi, który ma strzelnicę i mnóstwo miejsca dzięki świetnym snajperom i systemowi D’Antoniego. Harden obniżył swoją skuteczność w porównaniu z poprzednim sezonem, a Westbrook podwyższył.
    2. Westbrook, tak wyśmiewany za liczbę strat, robi ich o 0,4 mniej od Hardena (mając znacznie wyższy usage rate!), co sądzę po zsumowaniu ze skutecznością rzutową da wynik, iż obaj marnotrawią podobną liczbę piłek, a być może nawet Russell mniej (tym bardziej, że po stracie piłkę ma przeciwnik, a po niecelnym rzucie można ją zebrać)
    3. Westbrook lepiej zbiera – to niepoważny argument, że rozgrywający nie musi zbierać. Od zawsze w koszykówce zbiera cała drużyna, dobrze zbierający rozgrywający to duży skarb. Sztuczne nabijanie zbiórek ? Polecam spojrzeć na któregokolwiek rozgrywającego ligi (CP3, Wall, Lowry, Harden, itp.), mnóstwo piłek bez żadnej walki po prostu wpada w ręce, a to że rozgrywający idzie po piłkę to naturalny odruch. Dużo zbiórek West wyszarpuje w ataku, a tu mi nikt nie powie, że ktoś mu te piłki oddał.
    4. Westbrook, któremu zarzuca się gorącą głowę, w tym sezonie był niesamowicie „clutch”, a ostatni buzzer z meczu z Denver nie był odosobniony. W czwartych kwartach potrafił w ostatnich minutach zdobywać kilkanaście punktów z rzędu odwracając losy meczu, trafiając kilka gamewinnerów. Hardenowi też się zdarzało, ale dużo mniej niż Russowi. Zgoda, Westbrook miał też kilka meczów, że w końcówce zawodził, ale Harden to samo. Do tej pory mam w oczach choćby upokarzającą czapę od Kawhi z decydującej akcji SAS-HOU.
    5. Westbrook sztucznie nabija TD ? Nie sądzę, zdarzyło się, że miewał TD z idealnie wymierzonymi zbiórkami lub asystami, ale miał też świetne występy, gdzie do TD brakowało pojedynczej zbiórki bądź asysty – po prostu, raz akurat się tak złoży, że TD jest, a raz że nie. Ma 42 – mógłby mieć 35, a mógłby mieć i 50 jakby chciał.
    6. Jego statystyki są historyczne, nie tylko TD, ale też średnia punktowa. Co więcej, Russowi trudniej o takie statystyki niż Hardenowi, którego drużyna z natury więcej wrzuca, a więc rzeczą naturalną są świetne statystyki. Jakby spojrzeć w ilość trójek, asyst, ratingi offensywne, punkty takie i śmakie – Houston na pewno są w czubie całego NBA, więc po prostu ich lider też musi być wysoko – nic nadzwyczajnego. OKC jako drużyna są przeciętniakiem, a jednak Russ dominuje.
    7. Zarzut, że Westbrook nie wpływa na dobro drużyny jest absurdalny. Łatwo podważyć go patrząc np. na +/- drużyny z nim i bez niego. Ale też spójrzmy na zawodników – Oladipo, Roberson, Adams, Kanter (który przez część sezonu nie grał) to NAJLEPSI zawodnicy tej drużyny nie licząc Westbrooka. Są to dobrzy grajkowie, ale nie miejcie żadnych złudzeń – bez Westbrooka walczyli by o picki draftu, o PO nie ma mowy. Nie wierzycie ? To polecam spojrzeć na takie drużyny jak Denver, Timberwolves, Charlotte, Detroit, Suns, Lakers, New Orleans, Dallas – uważam, że każda z tych drużyn byłaby w teorii silniejsza personalnie od OKC bez Westbrooka. Gdzie zawodnikom takim jak Kanter, Adams, Oladipo, Roberson do takich zestawów jak
    1. Gallo/Chandler/Jokić/Murray/Farried/Barton
    2. Kemba/Batum/Williams
    3. Cousins/Davis/Holiday
    4. Drummond/Kentavious/Jackson/Harris
    5. KAT/Wiggins/LaVine
    6. Booker/Bledsoe/Chandler/Warren/większą część sezonu Tucker
    7. Ingram/Russell/Randle/Clarkson/Young/większa część sezonu Lou Williams
    8. Barnes/Curry/Dirk/Mathews/Noel

    A wszystkie te drużyny pakują już sprzęt na ryby. Bez Westbrooka byłoby smutno.

    Pozdrawiam :)

    • mrph napisał(a):

      To i ja się włączę :)

      1. Nie bardzo rozumiem, po co porównanie do Hardena – komentarz Patryka nie jest próbą zestawiania RW i JH, raczej stricte uderza w niską skuteczność lidera OKC. Ofensywa bazuje na RW, ponieważ takie jest założenie taktyczne (?) całego zespołu, co moim zdaniem jest błędem. Jest kilku całkiem niezłych strzelców w Thunder, ale gra Russella ich ogranicza. Z kolei Harden ma więcej miejsca właśnie dlatego, że D’Antoni inaczej ustawia zespół, a Harden bardziej ufa partnerom. Zauważ, jak swoją grę poprawiło paru zawodników przy Hardenie, choćby Nene, Dekker czy Capela. Czy możemy to samo powiedzieć o koszykarzach Thunder?
      3. A tu Panie kolego nie masz racji – rozgrywający, szczególnie w szybkich systemach gry jak OKC czy Rockets absolutnie nie powinien w „naturalnym” odruchu iść po piłkę, tylko iść do linii bocznej i czekać na podanie od gracza wysokiego, który zbiórkę wywalczył. Dzięki temu rozgrywający nie musi biec spod własnego kosza przez całe boisko, tylko może wyprowadzać kontrę mając już kilka dobrych metrów przewagi nad rywalami. Jednym z wyjątków był Magic Johnson, ale po pierwsze, miał wzrost który umożliwiał mu walkę na tablicach nawet z centrami, a po drugie Earvin rzadko kiedy musiał być liderem jeśli chodzi o zdobywanie punktów.
      4. Przecież gamewinner z Denver był pierwszym buzzer-beaterem w jego karierze :)
      6. Wynika to z systemu gry, ale i stylu lidera drużyny. Podczas gdy Harden bardzo często wykonuje szybkie podania, piłka krąży po obwodzie, pod kosz, generalnie jest dużo ruchu, Russell lubi „klepać”, czekać na zasłony i pędzić na kosz. OKC jest drużyną dość przeciętną, ale „na papierze” skład wcale nie jest moim zdaniem zły, ale RW zdaje się często ograniczać kolegów swoją dominacją.
      7. Gibson? McDermott? Dochodzimy do momentu, w którym trzeba byłoby rozkładać każdy zespół na czynniki pierwsze, a i tak statystyk jest tak dużo, że każdy może je dobrać w ten sposób, by mieć fundament pod udowodnienie swojej tezy.
      Jak dla mnie wyznacznikiem siły drużyny jest faza PO i zacieram ręce na pojedynki Hardena z Russem. Ciekawi mnie bardzo, czy rewelacja sezonu jest w stanie zacząć grać w defensywie tak, by liczyć się w fazie finałowej rozgrywek. Wiem na pewno, że Russ sam serii nie wygra.

      Na koniec dodam, że nie mam zamiaru uczestniczyć więcej w dyskusji pt. kto powinien otrzymać MVP. To nagroda indywidualna, Russ pracował cały sezon na te staty i dokonał rzeczy historycznej, to nie ulega wątpliwości.

    • Woy napisał(a):

      ja wypowiem się tylko w dwóch kwestiach – te zestawienia i zaniżenie jakości zespołu i partnerów Westbrooka są słabe. Powiedziałem to już parę tygodni temu, dajcie taki zestaw Jasonowi Kiddowi z 2011 roku i 2012 (kiedy był w Knicks). Zobaczycie , że można mieć więcej zwycięstw niż Russ i OKC razem, dziś.

      Pojedynek Rockets vs Thunder zweryfikuje jakość graczy, ale ja obawiam się , że Westbrook niczym Iverson , indywidualnie będzie błyszczeć, ale sukcesu nie osiągnie. A siłą lidera jest właśnie wciągnięcie zawodników na wyższy poziom. Masz uczynić ich lepszymi i wyciągnąć z nich dodatkowe rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *