Świetna druga połowa Thunder i Westbrooka, Grzmot obejmuje prowadzenie

Oklahoma City Thunder v Miami Heat61-42 to wynik samej drugiej połowy, pierwszego meczu finału konferencji zachodniej pomiędzy Thunder i Warriors. W meczu rozgrywanym w Oracle Arena rewelacja Zachodu ograła najlepszą drużynę sezonu zasadniczego oraz aktualnych Mistrzów NBA. Gwiazdą numer 1 potyczki okazał się Russell Westbrook, autor 19 punktów w samej trzeciej odsłonie oraz zdobywca 24 punktów w drugiej połowie. Russell poprowadził Grzmot do pierwszej wygranej w Oracle od kwietnia 2013…

Nawet wyrównany przez Klay’a Thompsona rekord Tima Hardaway’a , innego zawodnika Warriors, ośmiu z rzędu meczów play off z co najmniej 20 pkt nie pomógł miejscowym.

Pomimo ciosu w twarz, w pierwszej odsłonie, od Andrew Boguta (Kangur dostał flagrant 1 stopnia) – Westbrook wrócił do gry z rozciętą wargą. Russell popisał się wszechstronnością w starciu z MVP ligi. O ile Steph zanotował 26 pkt – 10 zb (rekord w play off SC) – 7 as , o tyle kosmiczny wydawał się występ lidera Thunder. Russ popisał się 27 pkt – 12 as – 6 zb i aż 7 przechwytami (z 12 ukradzionych przez OKC piłek). RW popełnił tylko 3 straty, naciskając efektywnie Curry’ego i zmuszając go do 7 strat.

Obrona Thunder, nie tylko mając na uwadze przechwyty , ale również presję na graczu z piłką i przy nie zostawianiu wolnego miesca zawodnikom obwodowym, robiła pełne wrażenie. 11 z 30 rzutów dystansowych Warriors wpadło do kosza rywala z Oklahomy. W tym samym czasie Grzmot skutecznie walczył o zbiórki , mając aż trzech graczy z double-double; Kevin Durant (26pkt/10zb), Steven Adams (16/12), Serge Ibaka (11/11) znów złapali więcej piłek od rywala (52-44).

W pewnym momencie meczu OKC Thunder GSW prowadzili już 14 punktami…na 30 sek przed końcem regulaminowego czasu gry – KD – trafił najważniejszy rzut meczu, mimo , że jego skuteczność zostawiała wiele do życzenia (10/30). Wynik 108-102 i wracamy do gry w tej parze już jutro.

Ciekawostki: Klay Thompson przerwał swoją serię 7 meczów z co najmniej 5 celnymi trójkami, trafiając tylko 3. Warriors mieli run przez 7 kolejnych serii ze zwycięstwem, w meczu otwarcia serii…ostatni raz, do wczoraj, przegrali starcie otwierające serię – w 2013 – przeciwko Spurs (WCSF). Westbrook zanotował swoisty rekord 19 punktów w jednej kwarcie – żaden inny zawodnik nie wrzucił Mistrzom – aż tyle punktów – podczas jednej odsłony i na przestrzeni całego sezonu 2015-16. Steph Curry w 45 z rzędu meczu play off zanotował trafienie z dystansu, czym pobił rekord Reggiego Millera z lat 1995-2000.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

40 komentarzy

  1. Nosferatu pisze:

    Ależ bomba na sam początek!
    Fantastycznie…
    Z taką walką o każdą piłkę po obu stronach parkietu i 0-2 jest możliwym wynikiem , chociaż przyznam że przy klasie GSW kosmicznym zarazem.
    Brawo OKC.

  2. Willow pisze:

    To gsw mieli 14 pkt przewagi.
    Swietna koncowka okc pomimo tylu nieodgwizdanych fauli Greena na Dursntuli.

  3. Edy5 pisze:

    Chicken Curry zjedzone hehe

  4. cynik pisze:

    Mimo, że mecz był na styku to wydawało się, że GSW kontrolują mecz. Adams powoli staje sie trzecią opcja w ataku zamiast Ibaki.

  5. Woy pisze:

    Już widzę jak Durant leci do Lakers lub Wizards po takich play off:-)

  6. bbogacz1986 pisze:

    Lenin finał konferencji na zachodzie jak i odpalenie SAS po jej najlepszym sezonie w historii to nic :/ słabe to..

    • Woy pisze:

      zalajkuje:-)

    • GPRbyNBA pisze:

      No właśnie Woy. Dało by się ocenianie komentarzy doprawić?
      Chociaż juz teraz enbiej długo się wczytuje.
      Wiadomo, WordPress.

  7. ars pisze:

    Ta akcja pod koniec, gdy Adams zebrał piłkę na półdystansie i ruszył na kosz… Pewność siebie tego zawodnika przeraża, a i umiejętności i wykorzystanie ich coraz lepsze. Kwestia 2-3 sezonów i będzie w top 3 centrów ligi, jeśli już nie jest. No to teraz dopiero mamy serię… ;d

  8. Nosferatu pisze:

    A ja sądzę że KD zdecyduje się na 1-roczny kontrakt i poczeka aż skończy się kontrakt RW.
    Miało by to sens bo w przyszłym roku jak ominą ich kontuzje OKC urosną w siłę jako drużyna.

  9. shamway pisze:

    Don’t ever underestimate the heart of a champion.

    • BigAl pisze:

      Rudy T, po obronie tytułu przez Houston w 1995 r., gdy startowali do Playoffs z 6 miejsca.
      Wielkie słowa, wielkiego trenera!

    • Woy pisze:

      ale oni nie byli tak styrani jak Warriors. Poza tym bardziej zmagali się kontuzjami w RS i odsunięciem Mad Maxxa.

  10. Bartek pisze:

    Duża część komentujących zakłada, że OKC już ma serię w kieszeni. Poczekajmy na drugi mecz, bo dopiero 0-2 sprawi, że do niespodzianki będzie blisko… Ja bym nie lekceważył serca mistrza…

  11. igotgame pisze:

    Mowiłem, mówiłem:-) Licze że Thunder ograją Warriors, tak jak myślałem, Russ ma duża przewagę fizyczności nad Currym i będzie go gniótł co mecz żeby go zajechać a pod koszem Adams i Ibaka to kozacy. Thunder mistrzem!!! Zaryzykuje bo lubię : 4 :1 . KOlejny mecz wygrają Warriors po dogrywce:-)

  12. GPRbyNBA pisze:

    Jak dla mnie sensacja. Ktos mi wytłumaczy o co chodziło pod koniec meczu z tym travelling gdy Russ był przy piłce i biegł na połowę GSW? Skoro były kroki to czemu OKC zostało w posiadaniu?

    • behemot pisze:

      bo sędziowie nie odgwizdali. Ale nie powinni odgwizdać, bo wcześniej Donovan brał już czas.

  13. BigAl pisze:

    Oglądałem tę akcję parokrotnie, można było gwizdnąć kroki, ale ja bym nie gwizdał inna sprawa to faktycznie słychać w tle krzyk timeout.
    W 0-2 nie wierzę, bo to byłaby sensacja.
    Najważniejsze to co napisał niedawno @Jacek, okc dojrzało i zaczęło grać jak najlepsze drużyny a to już zasługa Donovana. Przegrywają po 3q a wygrywają mecz!
    Russ po I połowie miał zdobyte 3 pkt na skuteczności 1/10!
    Linijka ktorą wykręcił w całym spotkaniu to drugi taki wynik w historii ligi w playoffs, wiecie kto był pierwszym?

    • GPRbyNBA pisze:

      A Durant w 4 kwarcie bodaj 7 pudeł z rzędu. Juz widziałem jak GSW odlatuje. Ale nie! Oni tez pudłowali i tracili piłki.

  14. Blasiacco pisze:

    Mała ciekawostka:
    OKC wygrało trzy mecze z rzędu na wyjeździe z drużynami, które w sezonie zasadniczym na własnym parkiecie miały łącznie 79-3 ;)

  15. Autor pisze:

    Mecz był na styku a Thunder wygrali jednym elementem, który już w 3 kwarcie podarowali im Warriors, czyli osobistymi, bo Warriors nagminnie faulowali i grali nonszalancko.
    Seria zaczęła się tak jak się spodziewałem – bez względu na wygraną jednej czy drugiej drużyny – czyli od walki fizycznej przez cały mecz i bardzo wyrównanej gry.
    To są prawdziwe Play-Off.

  16. Bart pisze:

    Dobrze ze OKC wygralo ale denerwujace sa bledy sedziow. Drugi raz w decydujacym momencie meczu RW robi kroki a gwizdka brak.

    • Rob77 pisze:

      Krokow byc nie powinno. Donovan chwile wczesniej wzial czas

    • Woy pisze:

      Tak, @Behemota słowa o tym mówiły

    • Bart pisze:

      Skoro wczeniej Donovan bra czas to powinien byc wczesniej gwizdek to sygnalizujacy, a w tym wypadku skoro nie gwizdneli czasu to powinni gwizdac kroki. O pomylce pisza nawet na nba.com.
      Poza tym to juz drugi raz w ostatniej minucie meczu nie gwizdza krokow RW.
      Nie mam nic do OKC, wygrali zasluzenie, ale irytujace jest w tym roku gwizdanie w PO.
      Sorki za brak polskich liter.

  17. Dawid pisze:

    @ars też zwróciłem uwagę na to zagranie Adamsa, ma jaja. Większość rolsow, szukałaby rozgrywajka, aby zagrać pełną akcję od nowa. Ogólnie widać, że ma charakter, nie spuszcza nosa jak Westbrook na niego drze mordę. Zna swoja rolę i nie odbija mu palma. W końcówce przy wybiciu Westbrooka mógł niepilnowany dostać piłkę, ale Russ „miał inną wizję” i się szybko dostosował.
    @Bartek, już o tym wspomniałem w innym wątku, zauważ, że Okc nawet się nie cieszyło po grze, wiedzą co jeszcze muszą zrobić, aby osiągnąć cel, ktorym na pewno nie jest wygrana jednego meczu. Oprócz argumentów przytoczonych wcześniej przez kolegów, dodaj pewność siebie z pierwszego meczu i wychodzi Ci wiara w wygraną okc. Sam na nich postawiłem kasę wśród znajomych (jako jedyny ;) , ale liczę się z tym, że gsw jest turbomocne.
    @sasoo to dodaj teraz normalny procent, a nie 30 i gsw ma jeszcze gorzej, to też o czymś świadczy.
    @bigAl piszę z telefonu i wieki mi zajmie sprawdzenie, z tyloma przechwytami to może Paul?

    • sasoo pisze:

      Ty dodaj normalną a nie chaotyczną grę GS i mamy blowout. Takie przekomarzanie się nie ma sensu. Liderzy GS zagrali słabo, a szczęśliwie. Skoro mieli 30% to chyba obrona GS się spisała nie?

  18. thegodnr12 pisze:

    No dobra, oglądam sobie mecz, gsw pewna wygrana właściwie do 1:40 i OKC, to OKC które zawsze traci głowę wygrywa. Patrząc na wynik GSW miało słabszy dzień, ale oglądając mecz zagrali jak zawsze, przegrali jak nigdy, te PO niszczą moje pojęcie koszykówki:
    1) OKC pokonuje SAS, założyłbym się o wszystko, że to się nigdy nie stanie
    2) Love i Irving grają w PO jak gwiazdy, a zawsze mówiłem, że oni nie mają tego czegoś
    3) GSW przegrywa mimo, że gra swoją koszykówkę, do tego small ball vs wysoki skład OKC w dzisiejszej koszykówce wygrywa.
    Serio, NBA jest piękne.
    Jeden rok sukcesu small ball(no powiedzmy parę bo zapoczątkował dla mnie PHO i D’Anton, więc coś tam osiągneli tym stylem) i oprócz mistrzów i ekipy która straciła centra nie ma ekipy small w top4. Wysocy się dostosowali, czekam tylko aby centrzy rzucający za trzy odeszli w zapomnienie, a to się stanie, bo im więcej ekip pójdzie w small tym posiadając bestie pod koszem zrobisz im z dupy jesień średniowiecza. ;>
    NBA IS FANTASTIC

  19. Robert pisze:

    Jestem niemalże wzruszony! Sportową miłość czułem i czuję tylko do Seattle – zwłaszcza z Kempem i Paytonem – ale OKC to jednak sukcesorzy Sonics. Myślę, że skoro potrafią wygrać na wyjeździe ze Spurs i Warriors, to tylko kontuzja któregoś z ważnych graczy może im uniemożliwić zdobycie tytułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *