Po Loterii Draftu: Cavs z „jedynką”

Po raz szósty w swojej historii, a trzeci w ostatnich czterech latach Cleveland Cavaliers zgarnęli wybór nr #1 w Drafcie. Andrew Wiggins, Jabari Parker, Joel Embiid – któryś z tej trójki powinien zasilić szeregi Cavs 26 czerwca. Opcja gry na dwie piłki wydaje się być realna.

Cavaliers mieli w poprzednim sezonie bilans 33-49, dziewiąty najgorszy w lidze. Oznaczało to tyle, że mają jedyne 1.7% szans na zgarnięcie pierwszego wyboru. Nowy GM zespołu – David Griffin – został wysłany na ceremonię i przyniósł szczęście swojej drużynie, tak jak zrobił to w 2011 i 2013 Nick Gilbert.

Oprócz awansu wyżej w wykonaniu Cavs, w loterii nie oglądaliśmy żadnych innych rotacji. Wszyscy jak jeden mąż spadli o jedno miejsce, ale nie obyło się to bez konsekwencji dla nich. Detroit Pistons przez awans Cavaliers otrzymali dziewiąty wybór, który muszą oddać do powracających Charlotte Hornets. Pick Pistons był zastrzeżony w Top 8 i Bobcats Hornets otrzymali go w wymianie Maggette – Gordon.

Wyboru nie utrzymali też New Orleans Pelicans, którzy oddali go do Philadelphii 76ers. Ich pick był zastrzeżony w Top 5, skończył jako #10 i 76ers otrzymają go jako część wymiany za Jrue Holidaya. Oprócz tego 76ers mają jeszcze swój wybór z numerem #3. Dla Sama Hinkie i managementu Szóstek może to być kolejny bardzo udany Draft. Ciekawostka: przedstawicielem 76ers podczas loterii był Julius Erving.

Inną drużyną z dwoma wyborami w loterii będą Orlando Magic. Pick Magic będzie #4, oprócz tego otrzymali oni niższy z wyborów Denver Nuggets, czyli #12, pochodzącą z kolei od New York Knicks. Knicks oddali wybór do Nuggets w wymianie Carmelo Anthony’ego, a Magic otrzymali go jako część czterostronnej wymiany z udziałem m.in. Dwighta Howarda, Andre Iguodali czy Andrew Bynuma.

Fani teorii spiskowych w NBA dzisiaj musieli obejść się smakiem, bo ani Lakers, ani Celtics, nie awansowali w loterii i nie możemy mówić, że NBA pomaga w odbudowaniu się dwóch legendarnych organizacji. Celtics zostają z #6, Lakers będą wybierać zaraz po nich. Duże pole do popisu daje jednak fakt, że Cavs zgarnęli 3 pierwsze wybory w ciągu ostatnich 4 lat po odejściu LeBrona Jamesa z drużyny. Już pojawiły się spekulacje czy James nie wróci do Cleveland, żeby połączyć siły z bandą młodych gniewnych. Za rok-dwa perspektywy do gry o tytuł w stanie Ohio mogą być większe niż na Florydzie. Tak tylko mówię.

Draft odbędzie się 26 czerwca, o godzinie 1:00, najlepiej już zanotujcie sobie to w kalendarzu.

Końcowe ustawienie wyborów w loterii:

#1 Cleveland Cavaliers

#2 Milwaukee Bucks

#3 Philadelphia 76ers

#4 Orlando Magic

#5 Utah Jazz

#6 Boston Celtics

#7 Los Angeles Lakers

#8 Sacramento Kings

#9 Charlotte Hornets (from Detroit Pistons)

#10 Philadelphia 76ers (from New Orleans Pelicans)

#11 Denver Nuggets

#12 Orlando Magic (from New York Knicks)

#13 Minnesota Timberwolves

#14 Phoenix Suns

31 komentarzy

  1. bAltic_ pisze:

    Ale śmiech na sali, promowanie Cavs przez NBA to farsa.

  2. Mr. Cental pisze:

    A jednak niektórzy dalej szukają teorii spiskowych :)
    Teraz Irving już pewnie nie będzie naciskał na wymianę, za to Denga nikt nie będzie zatrzymywał. Obstawiam, że Cavs wezmą Wigginsa, który ma być kolejnym „The chosen one”, mimo że mają dziurę na C i Embiid by bardziej pasował. Na powrót Jamesa nie ma co liczyć, bo i po co.

    • Woy pisze:

      Akurat nie, gdyż na profilu facebookowym wykrakaliśmy JEDYNKĘ CAVS jakieś 2h przed loterią:-))

  3. Adrian89 pisze:

    Ale to trzeba mieć szczęście- jedna z najgorzej zarządzanych organizacji – i kolejna ręką Boga im pomaga. A i tak pewnie źle wybiorą bo będą chcieli przechytrzyć system – again.

  4. Dawid Ciepliński pisze:

    W tym roku Cavs już chyba tego nie spieprzą :)
    Ciekaw jestem kogo wybiorą? Hmm.. wydaje mi się, że raczej Wiggins, z dwójką raczej Embiid, bo już wcześniej plotkowało się, że Bucks skłaniają się najbardziej ku niemu i z trójką do Sixers pewnie Parker.
    Cieszę się bardzo, że Bobc…., yyy, znaczy się Hornets dostali pick od Pistons, bo to fajny zespół i ma teraz szansę wzmocnić się utalentowanym młodym graczem i dodać kogoś ciekawego do drużyny.
    Celtics i Lakers będą pewnie próbowali przehandlować swój wybór za Love’a i Boston ma tu większe szanse, bo może zaoferować lepszy pakiet, ale czy Kevin będzie chciał tam grać, czy raczej bardziej skłania się ku Kalofornii. Tak czy inaczej, będzie ciekawie podczas loterii draftu i tego lata na rynku wolnych agentów :)

    • monty pisze:

      Wydaję mi się, że to Parker będzie wyborem Cavs. A Wiggins do Sixers.

  5. Kowal pisze:

    A ja myślę, że to jest spisek, Woy prawie się przyznał powyżej.

    Jak dla mnie ekipa Enbiej steruje NBA :)

    Swoją drogą pytanie, czy Bennet po zabiegu i przepracowanych wakacjach dostanie więcej minut?

  6. lolo pisze:

    Ktos pisal kiedys serie artykulow o teoriach spiskowych. Mysle, ze tej historii nic nie pobije :)
    W kazdym badz razie polecalbym Cavs jednak Embiida. Widac, ze chociaz gra jest dzisiaj szybsza to jednak zdolny center dominujacy strefe podkoszowa dalej potrafi stworzyc mase problemow dla przeciwnikow.
    Ale znajac Cavs i ich glupie pomysly to moga nawet Gordona z jedynka wybrac. Ja mam tylko nadzieje, ze w koncu cos fajnego sie trafi Milwaukee, ktora od czasow Big3 z Allenem i Robinsonem jest w cieniu pozostalych druzyn ligi, a ma fajna historie i zycze im powrotu do playoffs w lepszym stylu niz za czasow duetu Jennings-Ellis.

    • Woy pisze:

      ja mam całkiem odmienne spojrzenie, przez lata kolejnych wyborów. NIGDY nie inwestowałbym w wysokiego, więc Wiggins:-)

    • lordam pisze:

      Dokładnie niech biorą Wiggins’a.
      Nie mają wyboru tak naprawdę, Wiggins będzie szansą dla Benneta, może zejdzie z niego presja wiedząc, że mają nowego superstara.
      Andrew może z miejsca stać się gwiazdą ligi, może nie na 25ppg, ale 15,5,3 na 45% będzie fajnym wynikiem.

  7. Kkkk pisze:

    DupaDupaDupa do dupy taki draft :(
    Daleki jestem od teorii spiskowych, aaale skoro się pojawiają to dorzucę swoją cegiełke. Cała pierwsza piątka draftu to organizacje z małych rynków, które najtrudniej utrzymać pod względem finansowym, a taka gwiazda NBA to pewnie poważny czynnik pomagający w rozwiązywaniu tych problemów.
    Inną sprawą jest samo losowanie, które nie jest chyba zbyt jawne co też może prowadzić to ewentualnych nadużyć, a już na pewno do różnych spekulacji na ten temat.

    • Banan pisze:

      Losowanie z poprzedniego roku było udostępnione:
      https://www.youtube.com/watch?v=CKI-fToATpQ
      Co ciekawe, nie dość że Cleveland dostali pierwszy pick, to jak możecie zobaczyć na tym filmiku, jeszcze zostali wylosowani do trzeciego picku. To się nazywa fart!
      Ja wcale nie jestem bardzo zawiedziony tym, że pierwsze 5 wyborów mają te małe organizacje (z wyjątkiem jedynki dla Cavs, bo to mnie akurat cholernie zdenerwowało), bo właśnie te małe organizacje potrzebują wzmocnień, żeby wejść do walki o jakieś wyższe cele. Według mnie przydałoby się jakieś odświeżenie na „górze ligi”. A Cavs, kogo by nie wybrali, to i tak zniszczą chłopaka psychicznie. Do tej pory się zastanawiam co by było, gdyby Bennett dostał jakiegoś dobrego weterana-mentora w pierwszym sezonie w NBA. Cavs potrzebowaliby teraz naprawdę mocnego trenera, żeby utrzymał to młode towarzystwo w ryzach, a na to na razie nie ma co liczyć.

  8. lolo pisze:

    Woy, Lordam – zgadzam sie, ze wysocy sie albo szybko psuja albo mamy takie historie jak Bargnani, ale jak juz sie dobrze trafi, a ten Embiid to smooth dancer pod koszem, to raczej wykluczylbym scenariusz Bargnaniego i jedyne co moze go przekreslic to kontuzje. Wiec sprowadza sie jego wybor do tego – czy wierzysz ze bedzie zdrowy?
    Z kolei jesli nie Embiid, to musi byc jakis SF – za oceanem sugeruja najczesciej jednak Parkera.

    • Sasoo pisze:

      Nie przesadzajmy z tym psuciem się wysokich. Owszem zdarzają się busty, ale ostatni wysocy (myślę o PF i C) z top 3 draftu ( Davis, Favors. Kanter) nie są jakimiś kiepami. Embild powinien wypalić

    • Woy pisze:

      Kanter, Sasoo…chciałbyś go do S-5? ;-) Favorsa lubię ale pamiętam jak wchodził do NBA, miał być drugim Garnettem…

    • Woy pisze:

      Jeśli ja miałbym strzelać, to Wiggins do CAVS (również Kanadyjczyk jak Bennett), Parkera do Bucks (i oddać Ilyasovę) lub Embiida (i oddać Sandersa do Mavs, Cuban baardzooo chce Larry’ego).

    • Sasoo pisze:

      nie chciałbym :)) ale nie można nazwać go bustem, albo bardzo zepsutym wyborem. Możę jeszcze będa z niego ludzie? Qcin pewnie gryzie paluchu, żeby tak było :)

  9. lolo pisze:

    Sasoo, jasne, ze to krzywdzacy stereotyp, fajnie, ze podales Davisa, Favorsa – soldni gracze. Ale Davis biega po szpitalach jednak czesto, Bogut rowniez, Bynum z nich nie wychodzi, Lopez podobnie. Troche napedzili stracha GM-om przed stawianiem na wielkoludow, ale zgadzam sie z toba – jest to wyolbrzymiane, stad ja kibicuje Embiidowi.

  10. Krzychair pisze:

    Polecam filmiki z DraftExpres
    Joel Embiid:
    http://www.draftexpress.com/video/8810/

    Fajny jest cały, ale 9:09 rozwala…. ;-)

  11. Mariusz pisze:

    Który wysoki naprawdę wypalił poza Davisem?
    2013 – Zeller, Len wtopa. Noel nie grał sezon, ale nie skreślam go
    2012 – Davis, Drummond – ok; Leonard słabo, ale Henson już co nieco pokazał
    2011 – Williams i Kanter słabo, ale Valanciunas już nieźle; Vesely i Biyombo to pomyłki
    2010 – Favours mimo wszystko słabo, ale Cousins wciąż się rozwija i zeszły sezon naprawdę niezły; Monroe miodzio
    2009 – Griffin gwiazdorzy, Thabeet wielki bust, a Jordan Hill taki średniak ligowy
    2008 – Love i Brook Lopez – obu przed byciem gwiazdami zatrzymuje tylko zdrowie
    2007 – Oden, Jianlian busty, ale Horford, Noah, Hawes bardzo dobre wybory, a Brandan Wright czołowy rezerwowy Dallas
    Podsumowując – wysocy wcale nie są tylko bustami. Gdybyśmy przeanalizowali inne pozycje wyszłoby nam bardzo podobnie. W ostatnich 3 latach faktycznie częściej zdarzały się wtopy, ale jak patrzymy na lata 2007-2010 praktycznie 75% wyborów było trafnych.
    Uważam, że nr 1 musi być pewniakiem. To najlepszy dzisiaj zawodnik, a nie być może najlepszy za 3 lata. Na dzisiaj najlepszym jest Jabari Parker. Mam pewność, że ten zawodnik od początku będzie produktywny, a za 2-3 lata będzie grać przynajmniej na poziomie 20/8. Pytanie tylko czy zatrzyma się na poziomie zbliżonym do Rudy’ego Gay’a czy na kimś pokroju Tracy’ego McGrady z najlepszych lat. Co do Wigginsa i Embiida nie mam aż takiej pewności. Gdybym ja miał wybierać to wybrałbym:
    Cavs – Parker
    Bucks – Embiid
    76ers – Wiggins
    reszta nie ma znaczenia

    • Woy pisze:

      Fajne zestawienie, z małym ALE, koniecznie trzeba wziąć pod uwagę wiek graczy. Gracz z 3-4 letnim stażem w NCCA jest bardziej rozwinięty i ukształotwany oraz dojrzały życiowo. Z kolei przy 20-latku trzeba powiedzieć, że nie wiadomo jak będzie z jego IQ? Z reguły niżsi gracze są wyżej cenieni jeśli chodzi o myślenie i późniejsze adoptowanie się do zawodostwa. Oczywiście są wyjątki typu Kobe Bryant i LeBron James.

    • dr j pisze:

      Mason Plumlee

  12. Qukel pisze:

    Kpina. To, że LeBron odszedł nie oznacza, iż NBA może co roku obdarowywać Cavs. Jeśli kolejny sezon zepsują, to powinno się wymazać nie tylko Clevaland, ale w ogóle cały stan Ohio.

  13. lolo pisze:

    Swietnie , ze ktos Drummonda wspomnial. Moj ulubiony center w lidze, szczerze wierze, ze za 2-3 lata bedzie potezniejszy niz Dwight Howard kiedykolwiek byl.

  14. amon pisze:

    Nie,no kurna,znowu Cavs. A mieli blisko do playoffs. W tym roku nie ma jak wtopić,wybiorą gwiazdę,kwestią tylko jest,czy nie przepuszczą jeszcze większej.Obstawiam bezpieczne wybory: 1. Wiggins 2. Embiid 3. Parker. 4. Exum 5. Randle (jednak) 6. Smart (+trade Rondo) 7. Gordon 8. Vonleh( do Cousinsa wg mnie pasuje…………… Może być analogia do draftu 94( Big Dog,Kidd,Grant Hill)- wspaniała gra od początku Parkera( podobnie jak Hill uczelnia Duke), dobra,ale nie wybitna Wigginsa(jako Big Dog), a największą legendę zostawi po sobie Embiid(jak Kidd)

    • Woy pisze:

      Magic nie chcą czwórki, Kings nie chcą ósemki, a Jazz chcą awansować na wyższą pozycję. Szczegóły wkrótce…

    • Mariusz pisze:

      Woy: chyba top 3 są trudne do ruszenia. Orlando pewnie jest otwarte, ale czy ta 1 pozycja dla Utah robi taką różnicę? Może bardzo zależy im na Exumie. Nie wiem co by musieli zaproponować, żeby ruszyć nawet 76ers, już nie mówiąc o Bucks. Tak naprawdę Cavs mogliby spróbować pohandlować tym numerem.

  15. Mr. Cental pisze:

    Ja kibicuje Smartowi i najważniejsze żeby nie trafił do Utah (i tak by go raczej nie wybrali) i do Bostonu (tu mam obawy).
    A w Drafcie obstawiam. 1.Cavs – Wiggins (i może transfer Tristana a Bennet na PF). 2.Milwaukee – Embiid i transfer Sandersa za jakieś dalsze picki (też mi Dallas przyszło do głowy). 3. Phili – Parker (S5 – MCW, Parker, Tadeusz i Noel, na SG pick od NOP). Dalej znak zapytania i wszystko bedzie zalezec od Orlando, bo moga rownie dobrze wziac kogos pod kosz (Randle, Vonleh) jak i Smarta. Obstawiam że jakiś desperat się rzuci na Exuma a dla mnie to wielka niewiadoma. Boston i Lakers raczej będą handlować pickami (Miłość?) – zwlaszcza Lakers zapolują. Wydaje mi się, że ciekawie będzie też z dalszymi pickami i można wyciągnąć naprawdę dobrych zawodników.

  16. Mr. Cental pisze:

    Z tego co „się mówi” to Jazz chcieli bardzo Parkera i pewnie z 3 by go wyciągnęli. Więc może o to chodzi. Mogą do wymiany dorzucić np Kantera a może nawet udało by się jakiś snt Hayworda, którego pewnie nie zatrzymają i na to Philly mogło by iść (salery mają na maxa), tym bardziej że mają jeszcze pick 10 – pytanie co na to Hayward? Orlando dla mnie wygląda nijako i sami nie wiedzą czego chcą, dlatego tu nawet w momencie wyboru może pójść jakiś deal.

  17. amon pisze:

    No nie wiem. Cały sezon tankowania( w sumie się udało,są w top3) i teraz zamienić to na Haywarda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *