Kontrowersje w końcówce, Thunder o krok od awansu

NBA chce finału Thunder-Heat. Bo po pierwsze to wysoka oglądalność, bo po drugie to kasa, bo po trzecie to pojedynek dwóch najlepszych zawodników na świecie. Dlatego NBA, przez złe decyzje sędziowskie pomogła dzisiaj wygrać Oklahomie, by wepchnąć ich dalej do następnej rundy.

To moje pierwsze wrażenie, po obejrzeniu tego meczu i podejrzewam, że nie jestem jedyny, ale po kolei.

Na nieco ponad 4 minuty do końca Jamal Crawford trafił za trzy, zrobiło się plus 13 dla Clippers i wydawało się, że jest po meczu. Thunder zanotowali jednak run 9-0 i zbliżyli się na tylko 4 oczka. Następnie faulowany został Blake Griffin i powędrował na linię. Trafił pierwszego osobistego, ale drugiego spudłował. Zbiórkę w ataku zanotował Glen Davis i po chwili z prawego łokcia pullup jumpera trafił Chris Paul. Goście prowadzili 7 punktami i po raz drugi wydawało się, że jest po meczu.

O czas poprosił Scott Brook i niesamowicie trudny rzut za trzy trafił Kevin Durant. OKC znowu traciło tylko cztery oczka. W kolejnej akcji po drugiej stronie lay upa spudłował Crawford, piłkę w zamieszaniu zebrał Russell Westbrook, przerzucił ją przez pół boiska do Duranta, a ten w kontrze zdobył punkty spod kosza i Thunder zbliżyli się już tylko na dwa punkty.

Na zegarze zostało tylko 17,8 sekund do końca. Matt Barnes podał do Paula, ten wiedział, że Thunder będą go faulować i chciał zamarkować rzut. Popełnił jednak błąd, Westbrook wyłuskał mu piłkę, ta trafiała w ręce Reggiego Jacksona, który pobiegł na kosz, ale stracił nad nią panowanie i ta wypadła na aut.

InfamousThickDutchsmoushond

I nie wiedzieć czemu, pomimo tego że sędziowie widzieli powtórki przyznali ją gospodarzom. Fakt, że mógł tam być odgwizdany faul, bo Barnes tam chyba lekko dotyka ręki Jacksona, ale skoro sędziowie nie gwiżdżą przewinienia to go nie było. I na powtórkach widać dokładnie, że piłka idzie po ręce Jacksona, więc dlaczego zostaje przyznana Thunder, a nie Clippers? Nie wiem, a nie w zasadzie to wiem. NBA chce przepchnąć OKC do finału. Pieprzę takie NBA.

W każdym razie piłkę mają gospodarze. Ta trafia w ręce Westbrooka, który oddaje rzut za trzy, trochę głupi, bo z trudnej pozycji, a było jeszcze na zegarze trochę czasu i zostaje faulowany przez Paula. Pytanie czy był tam faul? Ciężka decyzja. Ja bym chyba nie gwizdnął. Russell idzie jednak na linie, a Durant siedzi w tym czasie tyłem po drugiej stronie boiska nie patrząc na rzuty osobiste rozgrywającego Thunder. Ten trafia wszystkie trzy rzuty i gospodarze wychodzą na jednopunktowe prowadzenie.

Clippers biorą czas. Piłkę z boku wyprowadza Barnes, ta trafia do Paula, zasłonę stawia Griffin i Paul ma na przeciwko siebie Serge Ibakę. Łatwo go mija, wchodzi pod kosz i piłkę wybija mu Jackson, ale też nie mam pewności czy zrobił to zgodnie z przepisami.

W każdym razie Paul traci piłkę i Thunder wspólnie z sędziami wygrywają ten mecz, Oklahoma obejmuje teraz prowadzenie w serii i brakuje jej już tylko jednego zwycięstwa do awansu do Finału Konferencji.

Osobną rzeczą jest, że Clippers nie powinni dać sobie wyrwać tego zwycięstwa prowadząc plus 13 na 4 minuty do końca i plus 7 na 49 sekund do końca. Tym bardziej, też fatalnie grał w tym meczu Durant, który pudłował swoje rzuty na potęgę, trafiając tylko 6 z 22 prób z gry. Był jednak 12/12 z linii łącznie zdobył 27 oczek.

38 punktów, 11/23 z gry, 2/6 za trzy i 14/16 z linii, 6 asyst i 5 zbiórek zanotował Westbrook. Grał świetnie, co trzeba mu oddać i pokazał, że ma nerwy ze stali, kiedy trafiał te trzy rzuty wolne, które dały prowadzenie Thunder w końcówce.

Nie wiem, co sądzić o tym meczu. Po prostu jestem zdegustowany, że na takim poziomie sędziowie popełniają tak ewidentne błędy i to pomimo oglądania powtórek. Doc Rivers również.

Los Angeles Clippers – Oklahoma City Thunder 104:105 (34:25, 24:27, 28:28, 18:25)

Liderzy zespołów:

Punkty: Griffin 24 – Westbrook 38

Zbiórki:Griffin 17 Durant 10

Asysty: Paul 14 – Westbrook 6

Przechwyty: Paul 4 – Westbrook 3

Bloki: Barnes, Griffin 2  – Ibaka, Adams 2

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

36 komentarzy

  1. NBAfan pisze:

    Teraz pewnie znowu zobaczymy jakieś śmieszne „oświadczenio-przeprosiny” ze strony NBA. Żal oglądać takiego cyrku.

    damn man those REFS WERE ON A MISSION

  2. Finley pisze:

    Oklahoma solidnie pracuje na to, by być równie znienawidzona jak Lakers na początku XXI wieku. Ciśnie się wiele gorzkich słów po tym złodziejskim spektaklu.

  3. biedro pisze:

    Nie po raza pierwszy i podejrzewam ostatni taka sytuacja ma miejsce. Oklahoma jest faworyzowana od samego początku. Pisałem tak w połowie sezonu o rozkładzie kalendarza a konkretnie meczach back-to-back. Jeżeli wszystkie drużyny mają mniej więcej tyle samo takich spotkań (np. PTB 19, SAS 20) to czemu OKC ma ich tylko 13? Przypadek? Tym bardziej że Thunder kompletnie sobie w takich meczach nieradzili. Idąc dalej – wykluczenie Randolpha z game 7 a teraz… Nawet nie wiem jak to nazwać. Na całe szczęście nie jestem fanem tej drużyny i nie mam żadnego moralniaka. Mam nadzieję że nic nie wygrają bo kompletnie na to nie zasługują.

  4. Lol2 pisze:

    To jak już fanboye Clippers/hejterzy Thunder (albo jedno i drugie) przestaniecie płakać, to polecam zajrzeć do przepisów.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=677966552268934&set=p.677966552268934&type=1&ref=nf

    • Woy pisze:

      Piszesz i linkujesz o przepisie który nie był brany pod uwagę, bowiem sędziowie nie dotykali nawet tego przepisu w rozmowie i oni nie mieli takiej powtórki jak MY!

      Referee Tony Brothers told a pool reporter after the game that the replays were inconclusive, resulting in Oklahoma City retaining the ball, which was the call on the court. „When the ball goes out of bounds, the ball was awarded to Oklahoma City,” Brothers said. „We go review the play. We saw two replays. The two replays we saw were from the overhead camera showing down and the one from under the basket showing the same angle but from a different view. And from those two replays, it was inconclusive as to who the ball went out of bounds off of. When it’s inconclusive, we have to go with the call that was on the floor.” Barnes was certain the ball went off Jackson, saying after the game, „There’s no question. I’m willing to put my kids on it, that ball went off him.” ESPN.com

  5. realista pisze:

    Widzę, że POŻAL SIĘ BOŻE władze nba dalej lecą w gumę i wciąż faworyzują Thunder.
    Przypominają mi się czasy Fryzjera w polskiej piłce nożnej. Co prawda to oczywiście nie ta skala przekrętów, ale jest niefajnie i po takim zwycięstwie OKC pozostaje duży niesmak.
    A dla trenera Riversa mam przesłanie: „Tu nie ma co trenować, tu trzeba dzwonić!”.

  6. Sodom pisze:

    Rzeczywiście lipne sędziowanie. No ale przecież nawet jak przejdą to Spurs ich zmiotą, zgadza się?

  7. Kal pisze:

    Pragnę tylko przypomnieć, że gdyby w Game 3 odgwizdano faul Paula na Currym to dziś mogłoby nie być kontrowersji. A jak ktoś twierdzi, że Barnes nie faulował Jacksona to już jego problem. Rozumiem, że za fatalną grę LAC w końcówce również odpowiadają sędziowie? Żeby nie było, to nie kibicuję żadnej z tych drużyn.
    A to, że sędziowie w tych PO są słabi, to już temat na inną dyskusję. Jednak ciężko mi sobie wyobrazić, żeby za wszelką cenę chcieli dociągnąć OKC do finału.

  8. darek pisze:

    ŁAŁ.
    Płaczecie, że sędziowie wygrali. ALE TO BZDURA. Ani sędziowie, ani też Oklahoma tego meczu nie wygrała.
    To CLIPPERS ten mecz PRZEGRALI. Tylko oni są winni tej PORAŻKI.
    Jestem fanem HEAT, a w finale chciałem Clippers, to także jeden z moich ulubionych zespołów.
    Ale tylko CLIPPERSI są winni własnej PORAŻKI.
    A Paul niestety też zawalil końcówkę.
    Szkoda, bo teraz będzie ciężko. Ale jak się nie umie wygrywać, to trzeba się nauczyć przegrywać.
    A nie szukać winnych wszędzie.

  9. Mike pisze:

    Jak LeBron „kroczył” po zwycięstwo ze Spurs w ubiegłych finałach, było podobnie – sędziowie pomagali Miami na potęgę.
    No, ale może tam, w USA, to jest akceptowalne? W końcu mają swoje ulubione „zapasy”, które są w całości reżyserowane. Skoro u nich liczy się przede wszystkim kasa i „show”, to trzeba to zaakceptować; to w końcu ich liga. My możemy jedynie zbojkotować i nie oglądać. Co z resztą sam zrobiłem. Szkoda mi czasu i nerwów, a zerkne sobie czasem na enbiej.pl z sentymentu do dawnego NBA, na którym się sportowo wychowałem.

    • Qukel pisze:

      Podaj przykłady. Zresztą to nie jest podobna sytuacja, bo mimo wszystko to Clippers zwalili końcówkę, szczególnie CP3 – graczowi o takim kalibrze, tego typu straty w decydujących momentach nie powinny (a nawet nie mogą) się przytrafiać.

  10. bbogacz1986 pisze:

    Zacznijmy od tego ze to nie OKC wygrala ten mecz a LAC go przegrali. Tylko mogą miec do siebie pretensje…a Wy wszyscy chyba znacie sport z internetu i nie wiecie jak sie gra mecze na wyjezdzie ( chyba ze myslicie o NBA jako o bezblednej lidze).
    Powiem Wam ze mi trener juz w juniorach mowil ” sedzia cie podgwizdze raz, dwa ale nie pieć – wiec jak chcecie wygrac musimy miec przewage min. 10 pkt na koniec meczu”
    Zakladajac w ogole ze pilka powinna byc dla LAC – bo jak dla mnie byl faul – ktory przeoczyli …zobaczyli na powtorce i naprawili blad!

  11. Robak pisze:

    Meczu nie widziałem, tylko skrót. Ale włos mi się zjeżył na widok tego co wyrabiał Paul… Taki dobry zawodnik, pewnie All-NBA First Team w tym sezonie, a tu festiwal baboli na koniec. Nie jeden, cała seria! Jasne, że sędziowie spieprzyli to oglądanie powtórki bo widać, że była dla Clips piłka ale jeeeez tak się przegrywa mecze i pozwala cieszyć żółwiowi Ninja Wes’owi. Obstawiam blow-out w następnym meczu dla Clips. Będą podkur….. Ale potem niestety Game 7 dla OKC. Jak dla mnie niech tam ich NBA pcha do samego Finału. Ze Spurs będzie problem, a tak Miami zrobi 3-peat i będzie pięknie.

  12. biii pisze:

    wszyscy sie przypier… do sedziow o to ze pilka wyleciala po rece OKC ale nikt sie nie przypier… ze dokladnie widac, ze Barnes wali po ręce (nie dziwie sie mu, obok stali KD i Westbrook – Barnes byl otoczony). Sedziowie pomylili sie nie gwizdajac faulu, sedziowie pomylili sie nie dajac pilki LAC.

    Cikaw jestem czy gdyby nie gwizdneli faulu AND nie przyznali piłki OKC to czy autor tekstu bylby rowniez tak oburzony na faworyzowani LAC.

    Rownie dobrze mozna powiedziec, ze sedziowie probowali przepchnąć LAC (Los Angeles baby!) i po ich siarskiej grze w koncowce chcieli dac im jeszcze szanse nie odgwizdujac faulu Barnesa a LAC i tak nie dali rady.

    • monty pisze:

      Tu chodzi o trzy decyzje sędziów podjęte na korzyść Thunder. Pierwsza to Jackson-Barnes, kolejne to odgwizdanie (niby)faulu Paula na Westbrooku i nieodgwizdanie faulu Jacksona na Paulu. Jak tu się nie czepiać sędziów?!

    • monty pisze:

      No i chyba bezdyskusyjną pozostaje sprawa Ibaki, który ten mecz (wcześniejszy zresztą również) powinien obejrzeć z trybun. To są czyste, obiektywne fakty, nie mające nic wspólnego z kibicowaniem któremukolwiek z zespołów. Nawet jeśli Serge złamie komuś w końcu nos, to i tak uzna się to za przypadek. To są kpiny po prostu. I tyle.

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Powinni gwizdnąć faul Barnesa. Skoro go nie zauważyli to jest to błąd sędziów. Piłka jednak wyszła w tym momencie poza boisko po ręce Jacksona i powinna być przyznana Clippers. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
      Tak samo był w tej akcji http://www.youtube.com/watch?v=YGGh0NjtHxA
      Paul też był faulowany i powinna być dwa rzuty wolne. Sędziowie nie zauważyli i to jest ich błąd. Piłka jednak wyszła po ręce Paula i dostali ją Warriors.
      Dwa takie same przypadki, z tym że w pierwszym nie wiedzieć czemu sędziowie zdecydowali zadośćuczynnić swojej pomyłce, choć nie mieli prawa tego zrobić, bo to jest wbrew przepisom.
      Poza tym nie można zmieniać decyzji dotyczącej faulu, którego się zauważyło w momencie oglądania powtórki, która ma zadecydować komu przyznać posiadanie. To jest jednak błąd samych przepisów, ale to już zupełnie inna sprawa.
      Wracając jednak do tematu. Faul był – sędziowie go nie odgwizdali. Piłka poszła na aut po ręce Jacksona – piłka trafił do Thunder, choć wszyscy widzieli, że powinna być Clippers.

  13. Legvan pisze:

    Kolego/ autorze co oznacza zwrot „w każdym bądź razie”? …a może „mąć razie” jak mówią/ piszą inni… hi hi hi. Mówimy/ piszemy; W KAŻDYM RAZIE bo co ma niby znaczyć te/to „bądź”…

    Pozdrawiam

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Poprawione :) zawsze pamiętam, że się tak nie pisze i zawsze popełniam ten błąd :P
      dzięki :)

  14. NiKlaus pisze:

    to jest właśnie NAJLEPSZA LIGA NA ŚWIECIE , dla takiego złodziejstwa przeciętny fan w Europie ma zarywać noce ? Wywalenie Z-Bo z 7 meczu z OKC , zaszczucie Davida Sterlinga , i na deser ten dzisiejszy ustawiony mecz . Mam nadzieję że jak OKC przejdzie do finału NBA to Miami ich zgniecie 4-0 , a może wcześniej SAS ich rozstrzela

  15. Archinho91 pisze:

    Co do sytuacji Barnes-Jackson to jestem jeszcze w stanie zrozumieć decyzję sędziów (nie zauważyli faulu i w ten sposób chcieli „naprawić” swój błąd – choć też niezgodnie z przepisami, ale na to jeszcze jestem w stanie przymknąć oko). Wg mnie Paul nie faulował Westbrooka, za to był ewidentnie faulowany prze Jecksona (tak na marginesie to jak dla mnie tam było jeszcze na dodatek zagranie nogą Ibaki- poprawcie mnie jeśli się mylę).

    Fakt, że LAC dali ciała w końcówce nie zmienia tego, że wynik rozstrzygnął się w nieuczciwy sposób…

  16. bulls2006 pisze:

    randolph wylatuje na G7
    Ibaka gra w G5
    trzy nieprawidłowe decyzje sędziów w końcówce G5, w tym jedna (sytuacja Barnes i Jackcona), po oglądnięciu powtórek, co już w ogóle dyskwalifikuje tych sędziów

  17. Alejanddro pisze:

    Powiem tylko tyle. Oklahoma to marketingowe zadupie w porównaniu do Los Angeles. Nie widzę tu szczególnej korzyści władz NBA by promować Thunder, a takie błędy nie przystają takiemu graczowi jak CP3. Przegrana na własne życzenie.

  18. Alejanddro pisze:

    Po prostu nie ogarniam tej całej ideologii dorabianej do pomyłek sędziowskich/sytuacji spornych. Mam wrażenie, że to jest na zasadzie: Jak chcesz uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie.
    Hejt na Thunder sukcesywnie rośnie i przypomina mi ten Heat. Dopiero po 3 finałach i 2 misiach większość hejterów zatkało buzię (sam nie jestem fanem Miami) i zrozumiało że mamy doczynienia z najlepszą ekipą obecnej dekady jak narazie.
    Btw. osłabianie marketingowego potencjału LAC na korzyść Thunder wydaje mi się conajmniej śmieszne. Oklahoma nigdy nie będzie nawet w 1/3 tak atrakcyjnym rynkiem jak LA, NY czy Chicago.

    • Woy pisze:

      Nie kosztem Thunder,kosztem Sterlinga,by sprzedać klub za niższą cenę.btw.chyba zbyt mało czytałeś o teoriach spiskowych w lidze. Jak dla mnie brak reakcji na zagrania unsport Ibaki oraz szybka decyzja o zawieszeniu Z-Bo to było coś po drodze Thunder i nie sposób nie mówić,że fani mają niesmak i szukają drugiego dna. Pamiętaj też, że Paul George nie dostał kary,gdy łamał przepisy i liga nie osłabiła Pacers przed ważnym meczem z Hawks. Dodam jeszcze ponownie słowa Tima Donaughy o słabym sędziowaniu na niekorzyść Raps w starciu z medialnymi Nets.

  19. Alejanddro pisze:

    Od 2011 kibicuje Thunder, bo to fajnie zbudowana ekipa, a KD jest dla mnie wzorem sportowca. Każdy taki pasztet mnie wk$%wia , bo umniejsza ich dokonania, a są niewątpliwie fenomenem tej ligi i chłopaki mają mega talent. Oglądałem jeszcze raz ostatnie 90 sek meczu. Clippers przegrali wygrany mecz i tylko sobie mogą pluć w brodę. Mieli bodajże 3 timeouty i byli na bonusie, a bawili się w wyprowadzanie piłki jak nowicjusze… Zgodzę się, że te sytuacje są h@#owe i można było je też inaczej zagwizdać, ale taki jest kosz, wszystko zależy od interpretacji sędziów, a PO tylko wzmagają takie sytuacje, bo stawka jest ogromna. Nie dojdziemy do porozumienia, bo tak naprawdę nie chce mi się doszukiwać ideologii i podtekstów. Rozumiem Twoje rację, kiedyś też trochę tym żyłem zwłaszcza przy seriach z Heat czy Lakers, przeszło mi za dużo nerwów straconych, a w sumie i tak się okazało, że są/byli najlepsi.

    • bulls2006 pisze:

      -sędziowie mieli powtórkę widzieli jak jest i gwizdnęli odwrotnie niż powinni,
      -szczytem promowania było to jak wyglądały ważne mecze LAL na początku XXI wieku
      ale i teraz OCT jest chroniona =pojedynek OCT – MIami byłby dla oglądalności dobry
      -MIami gra na wschodzie więc tak naprawdę ciężko ocenić co grają, na razie na luzie,
      to jakaś parodia taki podział na konferencje, w których z 9 najlepszych drużyn playoffs 8 gra na zachodzie, a to gwarantuje MIami przynajmniej finał konfencji (ewentualnie Indiana, jak się ogarnie) choć jakby grali na zachodzie mogliby odpaść w pierwszej rundzie

  20. NewFanNBA pisze:

    Nie za dużo wiem, o NBA, bo jestem mocno świeży tutaj, ale tak proste w zinterpretowaniu sytuacje meczowe, to i ja zauważyłem na pierwszy rzut oka oglądając na żywo ! Dla mnie po obejrzeniu powtórek, to już nie powinno być żadnego „ale”. Dlaczego cały świat widzi, a sędziowie nie ? Wiadomo dlaczego. Po to aby w finale spotkał się nowy MVP ze starym. Będzie zajebiście medialny finał. Już widzę zapowiedzi w gazetach, na stronach internetowych i gdzie się da. „Akcje” OKC skoczą, a Sterling straci troszkę kasy na sprzedaży klubu. Ot cały plan.

  21. Barzay pisze:

    wiadomo, że można lepiej grać to wtedy nie będzie pretensji do sędziowania, ale na tym poziomie różnice między drużynami nie są duże i dlatego to ma tak wielkie znaczenie, jeśli chodzi o mnie to najbardziej mnie denerwuje brak konsekwencji, albo takie „oddawane gwizdki” jak sędzia chce wynagrodzić drużynę za wcześniejszą błędną decyzję (kilka takich w meczu i nie wiadomo o co chodzi), nabieranie się na flopy (np.ostatnie akcje Hibberta) i z drugiej strony brak reakcji jak gracz normalnie jest uderzany po rękach (np. MG w tej serii nie raz), kroki ( jak nie gwizdają to nich zmienią przepisy na 3 kroki :)), w ogóle jak największe użycie technologii moim zdaniem, SportVu – oni może pomogą (np. słyszałem o elektronicznym mierzeniu goaltendingu – czemu nie?,
    Dodatkowo jako kibice nie powinniśmy nawet wiedzieć jak się sędziowie nazywają (tzn, nie powinniśmy ich poznać jak np. byśmy ich zobaczyli na ulicy, powinni być jak najbardziej „niezauważalni”, jakieś wyjątkowe przypadki jak Bavetta, ale tylko że wiek a nigdy za decyzje – a teraz to czasami gwiazdy całej imprezy z parciem na szkło (patrz „Joey” Crawford)

  22. NiKlaus pisze:

    jak by ktoś spytał Silvera o to sędziowanie to pewnie by się wymigał tym że to wina Sterlinga bo jest rasistą . Wg mnie ten koleś nie nadaje się na komisarza , jeżeli sędziowie tak zawodzą mając możliwość zapoznania się z powtórką no to mają jakieś odgórne wskazówki że to OKC ma grać w finałach , pokochałem NBA bo nie było tam tylu skandali i wypaczania wyników co w piłce nożnej ale jak widać nawet w NBA jest coś takiego , na wyrost wmawiają że to najlepsza liga na świecie

  23. Ja również nie wierzę w spiski i promowanie OKC. Błędy ewidentne. Pytanie czy my nie szukamy winnych w nieodpowiednim miejscu? Najbardziej rażący to przyznanie piłki dla OKC, bo sędziowie oglądali powtórki. Tylko gdyby przepis zezwalał na zmianę decyzji sędziego i odgwizdanie faulu to 2 rzuty miałby Jackson. Faul na Westbrooku mógł być gwizdnięty, ale to raczej jest wina przepisów, które z roku na rok zmieniają NBA w grę prawie klinicznie czystą. Dotknięcie ramienia chyba było, ale czy za takie muśnięcie powinny być rzuty? Moim zdaniem nie. Wszyscy obserwatorzy narzekają na to, że jest gwizdanych tak dużo fauli przy rzutach za trzy. To już idzie w rekordy. W tym sezonie chyba ponad 60 takich sytuacji, a w poprzednich sezonach takie sytuacje należały do rzadkości. W ostatnim wejściu pod kosz Paula wydaje się, że też był faul Jacksona. Moim zdaniem sędziowie są zablokowani przepisami. Liga wymaga od nich, żeby byli bezbłędni i nie daje możliwości zmiany decyzji po gwizdku. To wypacza wynik.
    Nie wierzę w teorie spiskowe, bo podobne głosy miały miejsce podczas serii Raptors – Nets. Sędziowie mieli faworyzować Nets (większy rynek, bla bla bla). Być może jedno spotkanie było lekko na korzyść Nets, ale widzieliśmy też mecze sędziowane zdecydowanie na korzyść Raptors. Czasami tak jest i to jest część gry. Na ogół korzystają z tego mistrzowie i gospodarze.
    Nie wierzę w teorie spiskowe, wierzę za to w kiepskie sędziowanie. Taki mecz jak dzisiaj powinien zostać powtórzony, bo złe decyzje sędziowskie wypaczyły przebieg rywalizacji.
    Władze ligi ponoszą jednak nie mniejszą odpowiedzialność niż sędziowie. Władze odpowiadają za to, w którą stronę zmieniają się przepisy. Kiedyś było mniej dyskusji, bo gra była znacznie twardsza. Na faul trzeba było w pewnym sensie „zasłużyć”. Dzisiaj mamy erę klinicznego sędziowania, co chyba nikomu się nie podoba. Wprowadzono powtórki, ale ograniczono możliwości ich wykorzystania. Dlaczego? Jak już decydujemy się przerwać spotkanie na oglądanie powtórek, dlaczego nie ma możliwości zmiany gwizdka, jeżeli widzimy ewidentny faul? Nie możemy wymagać od sędziów nieomylności. W takiej sytuacji jak dzisiaj uważam, że Rivers ma rację. System powtórek nie ma sensu jak takie rzeczy się dzieją.

  24. grlzrbnck pisze:

    Doc Rivers chyba się trochę zapędził. Powinien się cieszyć że nie odgwizdali faulu. Doc najwyraźniej zapomniał jak Paul faulował Currego w game 3. Zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie przepadam ani za OKC ani za LAC. Obie drużyny lubują się we flopach, nieczystych zagraniach i użalaniu się na sędziowanie. Mam nadzieję że żadna z nich nie wejdzie do finału bo szkoda mi będzie oglądać finał MIA – LAC/OKC.

  25. Majecha pisze:

    Thunders są pupilkiem NBA („skradzioną” drużyną ze Seattle) i naturalne jest, że muszą grać w finale z LeBronem. Clippers po awanturze z rasizmem nie są teraz dla NBA wygodnym podopiecznym. NBA zamiast tytułów „finał NBA między obrońcą tytułu Heat a wstrząśnietych skandalem rasistowskim Clippers” wolą „Żary Le Brona vs Grzmoty Duranta – starcie tutanów, MVP vs MVP, pojedynek najlepszych …blah blah blah…”. To nei zaden spisek tylko czyty marketing, kasa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *