Telegram z Enbiej – 10/03/14 – triple double Cartera-Williamsa, kolejny świetne występy Big Ala oraz Griffina i powrót Millsapa do Utah

Miami Heat (44-17) – Washington Wizards (33-30) 99:90

Czwarta kwarta meczu na Florydzie przechyliła losy meczu na korzyść gospodarzy. Świetnie radził sobie Marcin Gortat, notujący najlepszy wynik zbiórek podczas swoich występów w NBA (18) i zadziwiająco dobrze poczynał sobie weteran wracający z emerytury – Drew Gooden (15pkt), ale killerem Wizards okazał się inny podkoszowy.

Mimo, że Marcin Gortat zebrał w pierwszej kwearcie 10 piłek (12 gracz w sezonie, który zaliczył 10 zb w jednej odsłonie) to Heat potrafili zalepić swoje niedoskonałości dzięki świetnej dyspozycji Chrisa Bosha. CB zanotował 22pkt, przy świetnej skuteczności 10/14, zdobył też pięć oczek w serii, podczas 4 kw. Ponadto LeBron James znów flirtował z triple-double, zaliczając 23pkt-8as-7zb.

James i Heat świetnie radzili sobie na dalekim dystansie, trafiając na 46% za trzy. Kwartet Allen-Battier-Bosh-James trafili 10 z 16 prób zza łuku.

PKT: James 23, Bosh 22, Wade 22 – Beal 18, Webster 17, Gooden 15

Charlotte Bobcats (30-34) – Denver Nuggets (27-36) 105:98

Al Jefferson zamyka usta coraz szerszej grupie krytyków jego transferu do najsłabszej drużyny ostatniego sezonu. Pominięty przy wyborze Gracza Tygodnia na Wschodzie Al znów eksplodował prowadząc Rysie do 30 wygranej w sezonie. Jefferson tym razem zanotował 26pkt i 13zb a świetnym wsparciem podkoszowego okazał się Gary Neal, autor 19 pkt (3/3 zza łuku i 7/9 z gry). Z drugiej strony ogromne problemy z trafieniem do kosza miał Wilson Chandler (3/13).

Kemba Walker dodał 24 oczka, ale połowa jego zdobyczy wpadła z rzutów wolnych. Ponadto kluczową trójkę, przy wyniku na styku, popisał się Josh McRoberts (15pkt) dzięki któremu Cats odsoczyli od rywala i podążyli w kierunku wygranej, podczas finałowych minut meczu

PKT: Jefferson 26, Walker 24, Neal 19 – Lawson 24, Brooks 16, Faried 15

Brooklyn Nets (32-30) – Toronto Raptors (35-27) 101:97

Siatkom nie szło do wczoraj podczas konfrontacji z Drapieżcami, ale to ostatecznie ekipa Jasona Kidda zrobiła kolejny krok w kierunku wyższego miejsca przed play offs. Mimo , że Kyle Lowry znów ocierał się o triple double (21/8/7) to ostatecznie Paul Pierce – dzięki ważnej trójce – stał się bohaterem rozgrywki.

Deron Williams i Shaun Livingston próbowali zatrzymać Lowry’ego, ale Kyle znów pokazał dlaczego może stać się czołowym free agent nadchodzącego lata. 30-19 na starcie meczu dla gości wydawało się zapowiadać kolejną wygraną Raps nad niżej notowanymi rywalami. Powrót w drugiej kwarcie i wynik w okolicach remisu Nets napawał optyzmizmem ich fanó1) przed drugą częścią meczu. Momentum; to show w ostatniej odsłonie, które ukradł the Truth, który w 12 minut zdobył 10 oczek.

W czterech potyczkach między Nets i Raptors mamy remis 2-2 i kolejne możlwe boje obu ekip mogą mieć miejsce podczas play offs 2014. Nets wygrali rekordowe w sezonie, 8 z rzędu spotkań, w Barclays Center. Uwaga, Nets mieli 11/20 z dystansu i wygrali 5 mecz w sezonie bez Kevina Garnetta.

PKT: Williams 18, Livingston 18, Pierce 15 – Lowry 21, Johnson 16, Hansbrough 16

New York Knicks (25-40) – Philadelphia 76ers (15-48) 123:110

Tim Hardaway Jr ukradł mecz i wygraną w pojedynku dwóch czołowych rookies Michaelowi Carterowi-Williamsowi. Junior zaaplikował rywalom 5 z 7 trójek oraz tylko 4-krotnie pomylił się przy rzutach z gry, zdobywając najwięcej punktów w meczu (28). Z drugiej strony, kolejne triple-double w rozgrywkach zanotował MCW , autor 23pkt-13zb-10as.

Knicks mieli w swoich szeregach aż 4 graczy notujących co najmniej 20 oczek i trafiali z 54% skutecznoscią z pola gry. Zespół Mike’a Woodsona zanotował też pięć mniej strat od rywali , przy 17 z rzędu porażce gości.

Świetne zawody , z zaznaczeniem przy słabej obronie, odnotował Amare Stoudemire. STAT w krótkim okresie czasu trafił 9 z 10 rzutów z gry, kończąc większość z nich po klasycznych dla siebie pick n rollach.

Michael Carter Williams stał się trzecim rookie w historii ligi, który zdobył drugie triple double w swoim pierwszym sezonie. Wcześniej podobnej sztuki dokonywali Chris Paul i Blake Griffin. Natomiast Hardaway Jr pobił prywatny rekord swojego ojca, pięcioma celnymi trójkami. Tim Senior w swojej karierze najwięcej trafił 4x3pkt w konfrotacji przeciwko Sixers.

PKT: Hardaway 28, Stoudemire 23, Anthony i Smith po 22 – Carter-Williams 23, Wroten 23, Young 18

Milwaukee Bucks (13-50) – Orlando Magic (19-46) 105:98

Pisać o wygranej Milwaukee Bucks to rzadkość w tych rozgrywkach. Tym razem Kozły, znów za sprawą Brandona Knighta, ograły innych dołujących w Eastern Conference, Orlando Magic. Na nic zdał się też powrót po kontuzji kostki do gry Victora Oladipo (12pkt i 5/6 z gry).

Knight wraz z Ramonem Sessionsem prowadził run w końcówce trzeciej i na początku czwartej odsłony, który zniwelował przewagę Magic i pozwolił gospodarzom uzyskać prowadzenie. Jeszcze więcej w końcówce dla Bucks zrobil Kris Middleton, notujący trzy trójki podczas finałowych 12 minut.
Magic mają najgorszy bilans spotkań wyjazdowych w lidze i obecnie notują 4-30. Przed Bucks teraz seria 8 wyjazdowych meczów…

PKT: Knight 24, Middleton 21, Ilyasova 16 – Harkless 14, Nelson 13, Oladipo 12

Utah Jazz – Atlanta Hawks (27-35) 110:112

Pierwszy raz Paul Millsap rozegrał spotkanie w Salt Lake City od momentu przeprowadzki do stanu Georgia i na dzień dobry w roli rywala upokorzył swój były team. Sap oraz drugi były gracz Jazz-manów – Kyle Korver – poprowadzili ofensywę Jastrzębi uzyskując łącznie 49 oczek.

Korver oraz kolejny ex gracz Jazz-manów – DeMarre Carroll przechwycili prowadzenie z rąk ekipy Tyrone’a Corbina (od stanu 93-96) zdobywając 8 oczek z rzędu. Wcześniej cała ex trójka Jazz-manów – Millsap/Carroll/Korver – dostali ciepłą owację od miejscowej publiczności.

Korver trafił wszystkie cztery rzuty zza łuku i podczas ostatnich 7 prób i dwóch meczów notuje 100% skuteczność z dystansu. Mimo prowadzenia gości Jazz-mani próbowali wrócić do gry zdobywając aż 10 oczek w finałowych 16 sekundach potyczki! Jazz mimo wygrania trzeciej odsłony 36-19 przegrali spotkanie na własnym parkiecie…w tym czasie dwie trójki wrzucił Trey Burke.

Wygrana ekipy z Atlanty okazała się bardzo cenna dla Mike’a Budenholzera, bowiem Hawks odskoczyli od goniących ich Pistons i Knicks (licząc ciągle szanse teamów z Detroit i NY na walkę o play offs).

PKT: Burke 23, Williams 18, Jefferson 15 – Korver 26, Millsap 23, Teague 14

Los Angeles Clippers (45-20) – Phoenix Suns (36-27) 112:105

Clippers wzięli udany rewanż na Słońcach i dzięki wyśmienitej grze najlepszego gracza lutego, Blake’a Griffina, zepchnęły Słońca nad krawędź play offs. Ani Goran Dragić (23) ani Gerald Green (16) nie byli w stanie przeciwstawić się ofensywie Żaglówek.

Darrren Collison trafił 8 z 12 rzutów , natomiast Blake Griffin 14 z 16 prowadząc ofensywę Doca Riversa to zdecydowanej wygranej pierwszej połowy (62-45). W drugiej do głosu doszli podopieczni Jeffa Hornacka, którzy dzięki poprawionej defensywie i częsciowo nonszalancji ze strony rywala mieli kawałki nadziei do wyrównania spotkania.

Liczba 21 strat Clippers i m.in. 6-ciu Blake’a Griffina pozwalała Suns na zbliżenie się do przeciwnika. Jednak znakomita, 55% skuteczność z gry, zapewniła gospodarzom wygraną nr 45 w tym sezonie. Nawet siedmiu graczy Suns z double figures nie zaskoczyło mocnych w tym sezonie LAC.

Griffin swoje 29 punktów zanotował już w pierwszej połowie. Blake popisał się też wsadem w stylu Karla Malone’a, trzymając jedną z dłoni w okoliach ucha .

PKT: Griffin 37, Collison 20, Paul 17 – Dragic 23, Green 16, Markieff Morris 16

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. Qlasty pisze:

    Ja się pytam, dlaczego Gortat ma w box scorze 0 bloków? Co warte są te statystyki kiedy nie zaliczono mu choćby bloków na Chalmersie i LBJ?

  2. DarekZKA pisze:

    Ciekawe jak to będzie z Suns, zaczynają im się wymykać Play Offy z rąk. Fakt,że ostatnie kilka spotkań rozgrywali z ekipami wyżej notowanymi. 11 gier pozostało im do końca marca. Terminarz określliłbym jako dobry. 8-3 to byłby wymarzony bilans. każda porażka więcej może oznaczać koniec marzeń. Kwiecień i terminarz bardzo niekorzystny . Liczę na Suns w PO, chodz będzie niezwykle ciężko.

  3. bulls2006 pisze:

    Memphis jest lepszą drużyną niż Suns i myślę, że nikt z czołówki zachodu nie chciałby z nimi grać w play off

  4. amon pisze:

    Wolałbym,aby moi PTB grali z Memphis,niż z Houston,czy LAC. Zdecydowanie. Ale to jest niemożliwe niestety,wszystko wskazuje na to,że to Klippery,lub Rakiety będą grać z Blazers,w dodatku z przewagą parkietu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *