Rozkład jazdy, dzień pięćdziesiąty trzeci: Danny Granger dziś wraca parkiet

Mecz wieczoru: Houston Rockets (17-9) – Indiana Pacers (20-5) – godz. 2.00

Danny Granger wraca dziś na parkiet. Wraca do zupełnie innego zespołu niż wtedy, kiedy regularnie biegał po boisku. Tego 5-meczowego epizodu z poprzedniego sezonu nie ma nawet co liczyć.

Od dawna Pacers to już nie jego drużyna. Teraz liderem jest Paul George, drugą opcją Roy Hilbert, a miejsce Grangera w pierwszej piątce przejął coraz lepszy Lance Stephenson. Gdzie w tym wszystkim Frank Vogel znajdzie miejsce dla Grangera?

Prawdopodobnie na ławce. Przynajmniej ja nie widzę innej możliwości, bo po pierwsze George jest nie do ruszenia, a po drugie, dlaczego Stephenson ma znowu być rezerwowym, skoro tak bardzo się rozwinął, od kiedy zaczął regularne występować jak starter?

Poza tym, Indiana z Grangerem jako 6-th Manem, liderem drugiego garnituru Pacers może stać się jeszcze lepszym zespołem niż jest teraz. Nie zapominajmy, ze Danny to bardzo dobry strzelec i jeśli odzyskałby formę, pogodziłby się z rolą wchodzącego z ławki i dorzucił co wieczór, powiedzmy te minimum 10 punktów, to Indiana może być jeszcze groźniejsza niż jest teraz.

Pacers jeszcze lepsi niż są teraz. Wyobrażacie to sobie?

Nim jednak Granger wróci do formy, odzyska rytm meczowy minie na pewno trochę czasu i jego minuty w pierwszych spotkaniach będą pewnie limitowane.

Dokładnie z innego powodu limitowane minuty w tym sezonie ma Omer Asik, bo temu akurat przychodzi rywalizować na swojej pozycji z Dwightem Howardem, którego wygryźć ze składu nie ma szans. Dlatego tak głośno w ostatnich dniach pisało się o potencjalnych wymianach z jego udziałem.

Nic z tego jednak nie wyszło i Asik dalej będzie musiał grać za plecami Howarda, choć dziś na parkiecie go nie zobaczymy, ponieważ Turek dalej zmaga się z kontuzją prawego uda. Nie zagra też Jeremy Lin, który z kolei ma problemy z plecami.

Liderzy zespołu (średnie na mecz): 

Punkty: James Harden (24,4) – Paul George (23,8)

Zbiórki: Dwight Howard (13) – Roy Hibbert (8,6)

Asysty: James Harden (5,8) – Lance Stephenson (4,9)

Przechwyty: James Harden (1,4) – Paul George (2)

Bloki: Dwight Howard (1,8) – Roy Hibbert (2,9)

Ostatnie 5 spotkań:

Rockets: Magic (Z), @Blazers (P), @Warriors (Z), @Kings (P), Bulls (Z)

Pacers: @Thunder (P), Heat (Z), Bobcats (Z), Pistons (P), @Heat (P)

Z – zwycięstwo, P – porażka, @ – wyjazd

Pozostałe spotkania:

Brooklyn Nets (9-16) – Philadelphia 76ers (7-19) – godz. 1.00

Michel Carter-williams może dziś wrócić. I dobrze, bo bez niego Sixers są gorsi w ataku o 5,9 punktów na 100 posiadań, mają bilans 1-10 i są zwyczajnie nie do oglądania. Jeśli Phily dziś przegra, a są na to duże szanse, to będzie ich 8 porażka z rzędu. Ostatnim razem taka zła seria przytrafiła im się na przełomie listopada i grudnia 2009 roku, kiedy to przegrali 12 kolejnych spotkań.

Utah Jazz (7-21) – Atlanta Hawks (14-12) – godz. 1.30

W Konferencji Wschodniej tylko trzy drużyny mają bilans zwycięstw powyżej 50 proc. Pacers, Heat i Hawks, którzy zajmują 3 pozycję. Gdyby Atlanta grała na Zachodzie, to nie łapałaby się nawet do pierwszej ósemki. Zajmowałaby 9 pozycję.

Milwaukee Bucks (5-20) – Cleveland Cavaliers (9-15) – godz. 1.30

Giannis Antetokounmpo (nie potrafię tego jeszcze napisać bez pomyłki – w mojej pierwszej wersji wyglądało to tak – Antenukompo) poprzedni mecz zaczął jako starter i dziś może być podobnie, biorąc pod uwagę jak plaga kontuzji dotknęła Bucks. Być może nie zagrają też Kyrie Irving oraz Dion Waiters. Andrew Bynum jako pierwsza opcja w atkau?

Charlotte Bobcats (12-14) – Detroit Pistons (11-13) – godz. 1.30

Jak to dobrze, że w tej lidze jest Andre Drummond. Dzięki niemu możemy oglądać takie akcje.

Sacramento Kings (7-17) – Miami Heat (19-6) – godz. 1.30

Dwayne Wade w ostatnich trzech meczach rzuca średnio 27,7 punktów (w tym najwyższe w sezonie 32 oczka w spotkaniu z Pacers) na 61,1 proc. skuteczności z gry. To jest Wade jakiego chcemy oglądać. Pytanie tylko jak wytrzymają to jego kolana, przez które opuścił już w tym sezonie 6 spotkań.

Toronto Raptors (9-14) – Dallas Mavericks (15-10) – godz. 2.30

Mavs, jak co roku zorganizowali akcje „Seat for Soldiers” polegająca na tym, że bilety na miejsca tuż przy parkiecie zostały przekazane dla rannych żołnierzy amerykańskich.

Phoenix Suns (14-10) – Denver Nuggets (14-10) – godz. 3.00

To będzie prawdopodobnie szybki mecz z duża ilością punktów, co zresztą potwierdzają gracze Suns, którzy liderują w tym sezonie w punktach zdobytych w szybkim ataku – rzucają ich 19,7. Dla porównania Nuggets zdobywają ich 13,9 (10 pozycja w lidze).

Minnesota Timberwolves (13-13) – Los Angeles Lakers (12-13) – godz. 4.30

Kobe wypada na 6 tygodni, o czym pewnie już wiecie. – Tylko idioci mogą wątpić w mój powrót – to z kolei odpowiedź Bryanta na pytania, czy po kolejnej kontuzji będzie w stanie wrócić na parkiet.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *