Jak wybierano w draftach 1998-2010. Część pierwsza – Atlanta Hawks

atlanta-hawks-logoW najnowszej serii enbiej będziemy próbowali pokazać, jak skuteczni w ostatnim trzynastoleciu byli skauci poszczególnych ekip. Przyglądniemy się wyborom draftowym każdej z drużyn i ocenimy, jak inaczej można byłoby to rozegrać. Przekonacie się też, która ekipa miała najwięcej szczęścia, co do draftu i zobaczycie, czy przyniosło to jej wymierne rezultaty.

Na pierwszy ogień pójdzie klub z Atlanty, z prostego powodu – będę opisywał kluby alfabetycznie.

Co jest raczej logiczne, nie będę oceniał graczy z draftów 2011+, gdyż ciężko jeszcze przewidzieć jak potoczą się ich kariery.

Atlanta Hawks

1998:

Wybór 20. Roshown McLeod (SF ’75 203 cm. 100 kg. Duke University)

Nie można wprost powiedzieć, że był to zmarnowany wybór przez Hawks. McLeod pokazywał przez krótką chwilę, że może być niezłym skrzydłowym, kontuzje, które chronicznie go dopadały zniszczyły jednak jego karierę. Zagrał w NBA raptem trzy sezony i wycofał się z gry.

Wybrani po nim: Al Harrington, Rashard Lewis, Cuttino Mobley
Wybór 52. Cory Carr (SG ’76 193 cm. 100 kg. Texas Tech)

Jak to w drugiej rundzie draftu zazwyczaj bywa ekipy nie utożsamiają się ze swoimi wyborami. Tak samo jest z Carrem, który nie podpisał nigdy kontraktu w Hawks, zagrał za to sezon w niemiłosiernie słabych wtedy Bulls i niczym się nie wyróżnił. Trafił do Europy, do Izraela, gdzie do dziś jest jedną z najważniejszych postaci ligi (przyjął nawet izraelskie obywatelstwo).

Wybrani po nim: Greg Buckner, Brad Miller (niedraftowany)

1999:

093013Nets1140RA.JPGWybór 10. Jason Terry (SG/PG ’77 188 cm. 82 kg. Arizona)

Terry miał to szczęście, że szybko przebił się do pierwszej piątki Hawks. Grał tam wprawdzie bardzo często na nielubianej przez siebie pozycji rozgrywającego, de facto pozwoliło mu jednak to na ugruntowanie swojej pozycji w lidze. Warto też nadmienić, że w swoich pierwszych sezonach na parkietach najlepszej ligi świata traktowany był jako zawodnik, który jedyne, co lubi i umie robić to rzucać. Ciekawy jest więc progres tego zawodnika przez lata.

Wybrani po nim: Andrei Kirilenko, Manu Ginobili

Wybór 17. Cal Bowlder (PF/SF ’77 208 cm. 111 kg. Old Dominion)

Siedemnasty pick w drafcie, który Atlanta otrzymała od Sacramento okazał się przez Jastrzębie całkowicie zmarnowany. Bowlder przez trzy lata postatystował w lidze, po czym udał się do Europy, gdzie próbował udawać gwiazdę. Tam pograł trzy lata by, mając lat 28, zakończyć przygodę z koszykówką.

Wybrani po nim: Andrei Kirilenko, Manu Ginobili

Wybór 20, Dion Glover (SG ’78 196 cm. 102 kg. Georgia Tech)

Tutaj mamy z kolei niezłego gracza, który zrobił coś dla Atlanty. Glover był całkiem dobrym obrońcą, który potrafił zdobywać punkty. Wyprzedzał też swoją epokę o jedno – przy swoich gabarytach mógł grać praktycznie na każdej pozycji w lidze. Pomimo tych wszystkich cech Glover nie zagrzał na długo miejsca w NBA – po zakończeniu przygody z Georgią miał jeszcze epizody w Raptors i Spurs, by zakończyć karierę grą w bardzo egzotycznych miejscach.

Wybrani po nim: Andrei Kirilenko, Manu Ginobili, Raja Bell (niedraftowany)

Wybór 27. Jumaine Jones (SF ’79 203 cm. 104 kg. Georgia)

Ten skrzydłowy nigdy nie zagrał w Atlancie, co nie może nam sfałszować obrazu, że obok Terry’ego miał chyba najbardziej udaną przygodę z NBA spośród graczy draftowanych tego roku przez Hawks. Jones miał dwa-trzy naprawdę udane sezony w lidze, po czym dość niespodziewanie z niej wypadł. Nie zmartwił się specjalnie, bo jego umiejętności wystarczyły do tego by stać się jedną z najjaśniejszych postaci koszykówki europejskiej.

Wybrani po nim: Manu Ginobili, Raja Bell

Wybór 52. Roberto Bergersen (SF ’76 198 cm. 95 kg. Boise State)

Niewiele mi o nim wiadomo, nigdy nie zagrał w National Basketball Association, w Europie zwiedził parę niezłych klubów, by skończyć karierę w D-League.

Wybrani po nim: Manu Ginobili, Raja Bell, Rodney Buford

2000:

Wybór 6. DerMarr Johnson (SF ’80 206 cm.95 kg. Cinncinati)

Nabór do ligi na przełomie wieków był jednym z najsłabszych w historii ligi, nie dziwi więc fakt, że z tak wysokim numerem został wybrany taki gracz jak Johnson. DerMarr miał z całą pewnością papiery na granie, był wszakże jednym z najlepszych licealnych zawodników w Stanach, niestety nie przełożyło się to na karierę zawodową. Utrzymywał się wprawdzie w lidze przez kilka sezonów, ale nie dokonał w niej niczego nadzwyczajnego i dziś odcina kupony w mało koszykarskich miejscach.

Wybrani po nim: Jamal Crawford, Quentin Richardson, Michael Redd

Wybór 40. Hanno Mottola (PF ’76 209 cm. 113 kg. Utah)
Pierwszy fiński reprezentant w NBA to przykład zadaniowca, żeby nie powiedzieć wyrobnika na skalę najlepszej koszykarskiej ligi świata. Spowodowało to, że w Stanach pograł tylko przez dwa lata, po czym udał się na wędrówkę po uznanych firmach Starego Kontynentu. Dzisiaj dalej gra w zawodowy basket, był nawet reprezentantem swojego kraju na bardzo udanych dla Finlandii ostatnich Mistrzostwach Europy.

Wybrani po nim: Michael Redd, Brian Cardinal, Jason Hart

Wybór 57. Scoonie Penn (PG, ’77 180 cm. 82 kg. Ohio State)

Filigranowy rozgrywający (w rzeczywistości na pewno nie mierzy 180cm.) nigdy nie miał przyjemności zagrać w lidze Davida Sterna. Nie przeszkodziło mu to jednak w zrobieniu udanej kariery w Europie, był wiodącą postacią Efesu Pilsen, czy Olympiakosu. Od dwóch lat jest już na koszykarskiej emeryturze.

Wybrani po nim: nikt znaczący

2001:

gasolWybór 3. Pau Gasol (PF, ’80 213 cm. 113 kg. Barcelona)

Prawdopodobnie najlepszy wybór draftowy włodarzy Hawks, który nigdy nie zagrał dla Atlanty… Dość osobliwe, nieprawdaż? Dzisiaj możemy odbierać ten ruch ze strony Atlanty jako kompletną porażkę, w tamtych, bardzo chudych dla klubu czasach, wymiana nieopierzonego młokosa na świetnego Abdur-Rahima można było odebrać jako świetny interes. Nic podobnego się nie stało, Reef właśnie wchodził w moment regresu swojej kariery, a Pau odbierał nagrodę dla najlepszego debiutanta. O Gasolu nie ma się co rozpisywać, wiadomo jakiego kalibru jest to zawodnik i jasne jest, że z perspektywy czasu Jastrzębie oddając go nie zrobiły na tym pożytku.

Wybrani po nim: Joe Johnson, Tony Parker, Gilbert Arenas

Wybór 33.. Terence Morris (PF, ’79 207 cm. 109 kg. Maryland)

Morris podobnie jak Gasol ani razu nie wystąpił w NBA dla Hawks, oddano go od razu po drafcie do Houston. Tam zagrał dwa, bardzo przeciętne sezony i wypadł z ligi. Wrócił do niej jeszcze na krótko jako zawodnik Magic, po sezonie odszedł jednak do Europy gdzie zrobił prawdziwą karierę. Był istotną postacią świetnych CSKA Moskwa i Regal Barcelony. Z tym drugim zespołem zdobył mistrzostwo Euroligi.

Wybrani po nim: Brian Scalabrine, Mehmet Okur

2002:

Wybór 37. David Andersen (PF ’80 211 cm. 112 kg. Kinder Bolonia)

Tak się złożyło, że Atlanta oddała swoje dwa wybory w pierwszej rundzie draftu innym ekipom i sama wybierała dopiero w drugiej rundzie. Decyzja padła na Andersena, który uczył się prawdziwego basketu w absolutnym, jak na owe czasy, europejskim hegemonie, czyli Kinderze. Przez dłuższy czas, żadna z ekip zza oceanu, nie wyrażała zainteresowania Duńczykiem, który w międzyczasie wyrósł na jedną z największych postaci Euroligi. Kiedy wydawało się, że Andersen zostanie jedynie gwiazdą swojego podwórka, wtedy dość niespodziewanie pojawiła się oferta z Houston. David podjął wyzwanie i przez dwa sezony grał w najlepszej lidze świata. Podbój Stanów zakończył się jednak równie niespodziewanie jak sama decyzja o wyjeździe i zawodnik wrócił do Europy.

Wybrani po nim: Flip Murray, Udonis Haslem, Reggie Evans (dwaj ostatni niedraftowani)

2003:

Wybór 21. Boris Diaw (PF, ’82 203 cm. 113 kg. Pau-Orthez)

Mało kto pamięta, że ten, misiowaty obecnie gracz, trafił z draftu właśnie do Atlanty. Zagrał tam dwa bardzo przeciętne sezony, po czym uczestniczył w wymianie z udziałem Joe Johnsona. Przejście do Suns było strzałem w dziesiątkę, to właśnie tam zagrał swój najlepszy sezon w lidze, ukoronowany nagrodą dla gracza czyniącego największy postęp. Francuz dał się poznać jako bardzo wszechstronny gracz, który przydaje się każdej ekipie w lidze. Obecnie gra oczywiście w Spurs i jest ważnym elementem taktycznego majstersztyku Grega Popovicha. Jeden z lepszych wyborów Hawks w tej dekadzie, niestety korzyść przynosił wyłącznie innym zespołom.

Wybrani po nim: Josh Howard, Mo Williams

Wybór 37. Travis Hansen (SG ’78 198 cm. 98kg. BYU)

Hansen spędził tylko rok na parkietach ligi zawodowej, po czym przeniósł się na Stary Kontynent. Tam, podobnie jak np. Penn, był bardzo ważnym graczem kilku bardzo dobrych zespołów. Co ciekawe, po kilku latach gry w Dynamie Moskwa, przyjął rosyjski paszport i zgodził się pomóc kadrze naszych sąsiadów na Igrzyskach w Pekinie. Bardzo dobry strzelec – przynajmniej na standardy europejskie. Prywatnie bardzo ciekawa postać – filantrop i człowiek niesamowicie uduchiowiony.

Wybrani po nim: Steve Blake, Willie Green, Mo Williams

2004:

Wybór 6. Josh Childress (SF ’83 203 cm. 95 kg. Stanford)

Gracz noszący na głowie jedną z najbardziej charakterystycznych fryzur w całej NBA nigdy nie spełnił oczekiwań wobec swojej osoby. Po części poprzez swoją ‚skłonność’ do kontuzji, po części poprzez brak szczęścia. We wczesnym stadium swojej kariery Childress był jednak naprawdę obiecującym zawodnikiem, w każdym ze swoich sezonów w stanie Georgia potrafił zdobywać ponad 10 punktów w każdym spotkaniu, dzięki swojej skoczności notował również sporo zbiórek. Cieniem na jego karierę rzucił się lokaut, a dokładniej pobyt tego zawodnika w Europie, Josh dostał świetną ofertę z Olympiakosu, która finansowo przewyższała nawet pobory skrzydłowego w National Basketball Association. Były gracz Atlanty furory w Europie nie zrobił, co też utrudniło mu powrót do ligi. Childress koniec końców znalazł pracodawców, ale nigdy już nie wspiął się na poziom gry znany kibicom z Hawks. Obecnie pozostaje bez klubu i niezwykle ciężko będzie mu wrócić do gry na najwyższym poziomie.

Wybrani po nim: Andre Iguodala, Luol Deng, Kevin Martin

Josh Smith

Josh Smith. Fot. AP Photo/Rich Addicks

Wybór 17. Josh Smith (PF ’85 206 cm. 102 kg. Oak Hill Academy)

Bodaj najbardziej niedoceniany zawodnik w lidze, przez lata symbol i franchise player Hawks. Dopiero w tym sezonie po raz pierwszy zmienił klub. Chyba najlepszy wybór Hawks w opisywanych przeze mnie latach – biorąc pod uwagę numer wyboru i produktywność dla organizacji. Bardzo ciekaw jestem, czy będzie potrafił zaadaptować się w nowym środowisku, tak by pokazać swoje największe atuty. Inną kwestią jest, ile lat gry na najwyższym poziomie mu jeszcze zostało, bo pomimo stosunkowo młodego wieku, analizując jego grę, wydaje się, że może być nieco wyeksploatowany.

Wybrani po nim: nie widzę lepszego gracza

Wybór 35. Donta Smith (SG ’83 201 cm. 98 kg. Southeastern Illinois)

Trzy lata gry w Atlancie i w ogóle w NBA – żadnych, godnych odnotowania faktów na temat jego osoby. Jeśli chodzi o wydarzenia spoza parkietów najlepszej ligi świata, to warto napomknąć o niecodziennym ‚sukcesie’. Smith zagrał w czternastu klubach, ośmiu krajach i aż pięciu(!) kontynentach – dokonując tym samym dość osobliwego pokazu globtroterstwa. Całkiem niedawno miał okazję przypomnieć sobie jak gra się z najlepszymi koszykarzami na świecie, bo jego obecny klub Maccabi Haifa grał podczas meczów przedsezonowych z ekipami z NBA.

Wybrani po nim: Chris Duhon, Trevor Ariza

Wybór 38. Royal Ivey (PG ’81 193 cm. 98 kg. Texas)

Bardzo przeciętny rozgrywający, który tylko przez chwilę był ważnym graczem w lidze Davida Sterna. Ta chwila to sezon 2005/06, w którym był nawet starterem w zespole Jastrzębi. Atlanta okupowała wtedy ogony ligi i Ivey na pewno nie był zawodnikiem, który mógł to w jakiś sposób zmienić. Trzeba jednak pochwalić gracza z Harlemu za to, że ciężką pracą i wytrwałością zapracował sobie na miejsce wśród elity. Grał tam bowiem do zeszłego sezonu, co już samo w sobie może być uważane za spory sukces.

Wybrani po nim: Chris Duhon, Trevor Ariza

2005:

Wybór 2. Marvin Williams (SF ’86 206 cm. 108 kg. North Carolina)

Wybór tego gracza z drugim numerem całkiem niezłego draftu już w momencie jego nominacji było dużą kontrowersją. Dzisiaj, kiedy możemy spojrzeć na to z perspektywy czasu, nie możemy postawić żadnej innej tezy. Możemy pójść tylko dalej, mówiąc, że to był bardzo duży błąd, który pokazał słabość managementu ekipy z Georgii. W gruncie rzeczy Williams to jednak całkiem fajny zawodnik, którego problemem były: a) Josh Smith, b) nieprzypisanie do konkretnej pozycji. Po kilku latach ciągłego dawania kolejnych szans i niewykorzystywania ich przez zawodnika, Hawks bez żalu oddali go do zimnego Utah.

Wybrani po nim: Deron Williams, Chris Paul, David Lee

Wybór 31. Salim Stoudamire (PG ’82 185 cm. 86 kg. Arizona)

Niezły rozgrywający, który rozegrał świetny debiutancki sezon. Kontuzje zahamowały jego dobrze rozwijającą się karierę, co dość niezrozumiałe został też dość szybko skreślony przez włodarzy Hawks. Dzisiaj dalej próbuje grać w koszykówkę na wysokim poziomie, ostatnio w D-League.

Wybrani po nim: Brandon Bass, Monta Ellis, Lou Williams

Wybór 59. Cenk Akyol (SG ’87 197 cm. 94 kg. Efes Pilsen Stambuł)

Akyol miał być wyborem na przyszłość, zabezpieczeniem dla Hawks. Jak to jednak bywa bardzo często w przypadku koszykarzy z Europy – dobry agent trochę pobajdurzył. W rzeczywistości Turek to bardzo przeciętny gracz, nawet jak na standardy europejskie. Po mocnym wejściu w zawodowy basket jego kariera ucichła i dziś odcina on kupony, będąc jedenastym zawodnkiem w rotacji Galatasaray Stambuł.

Wybrani po nim: nikt znaczący

2006:

Wybór 5. Shelden Williams (PF ’83 206 cm. 113 kg. Duke)

Stare polskie przysłowie brzmi – co dwa Williamsy to nie jeden. Tym prześmiewczym hasłem kierowali się chyba ‚chairmani’ Hawks przy tym wyborze. Shelden nie sprawdził się w Atlancie jeszcze bardziej niż poprzednik opisywany w poprzednim akapicie, później dostał jeszcze szansę od paru innych klubów, w żadnym z nich nie wzbił się ponad przeciętność. Dziś zarabia na życie grając w Chinach, wcześniej rozegrał bardzo dobry sezon we francuskim Chalon.

Wybrani po nim: Brandon Roy, Rudy Gay, Rajon Rondo

Wybór 33. Solomon Jones (PF ’84 208 cm. 107 kg. South Florida)

Zawodnik lepszy od Sheldena Williamsa, przynajmniej w teorii. Dwadzieścia osiem, taka liczba różniła obu panów przy numerach w drafcie, teraz różni ich coś innego. Williams odcina kupony od swoich (bardzo małych) sukcesów w egzotycznym miejscu, a Jones terminuje sobie w składach kolejnych drużyn NBA. Teraz już jak najbardziej poważnie – gracz jak setka innych w stajni Sterna, nikt nie domyśliłby się nawet, że już go nie ma w NBA, gdy jakaś drużyna po raz kolejny go zwolni.

Wybrani po nim: Danny Gibson, Paul Millsap, Ryan Hollins

2007:

Al Horford/Fot. Getty Images

Al Horford/Fot. Getty Images

Wybór 3. Al Horford (C ’86 208 cm. 113 kg. Florida)

Kilka akapitów temu wspominałem o J-Smoove, teraz czas na drugi, w tej chwili praktycznie jedyny powód do utrzymywania nadziei kibiców Hawks (są tacy?). Nie jestem do końca pewny, czy Al jest zawodnikiem, na którym można oprzeć kręgosłup drużyny myślącej o jakichkolwiek laurach, ale w tej chwili to jedyny wart uwagi gracz tej ekipy. No właśnie, użyłem słowa kręgosłup, nie przypadkowo. Kręgosłup Jastrzębi jest jak sam klub, nie wiadomo jak długo przetrwa i czy zdoła się oprzeć czyhającym niebezpieczeństwom (kontuzjom, przenosinom do innego miasta). Jeśli Horford będzie zdrowy, to i klub z Atlanty będzie mógł myśleć o (jakiejkolwiek) przyszłości. Za kilka miesięcy może okazać się, że za dużo jest znaków zapytania, jeśli chodzi o tego gracza. Czas pokaże.

Wybrani po nim: nie widzę lepszego gracza

Wybór 11. Acie Law (PG ’85 191 cm. 92 kg. Texas A&M)

Kolejny fatalny wybór Hawks w drafcie. Law ani specjalnie nie umie rozgrywać, ani rzucać, nie ma też fizjonomii i atletyzmu combo guarda. Wybrano go jednak w momencie, kiedy Jastrzębie nie miały jakiegokolwiek prospektu na pozycji rozgrywającego, więc mogę ten wybór delikatnie usprawiedliwić. Niestety, dziś dalej nie ma w Georgii klasowego rozgrywającego i do kogo, jak nie do managementu tego klubu można mieć zastrzeżenia. W lidze nie ma już też Acie’go, który jest przeciętniakiem nawet w Eurolidze.

Wybrani po nim: Thaddeus Young, Arron Afllalo, Marc Gasol

2008:

Nie wybierali

2009:

jeff teagueWybór 19. Jeff Teague (PG ’88 185 cm. 82 kg. Wake Forest)

Pierwsze dwa sezony tego koszykarza w NBA nie wskazywały, że mamy do czynienia z materiałem na solidnego rozgrywającego. Na całe szczęście dla Hawks Jeff rozwija się niezwykle harmonijnie i pokazuje, że może być w tej lidze postacią nieanonimową. Dodatkową motywacją dla zawodnika powinien być fakt, że po odejściu Smitha, niewielu jest w tym zespole graczy, którzy mogą wyrwać go z marazmu. Teague ze swoją przebojowością na pewno nie pozwoli by było nudno.

Wybrani po nim: nie widzę lepszego gracza

Wybór 49. Siergiej Gładyr (SG ’89 196 cm. 86 kg. Manresa)

Dobrze rokujący zawodnik, przynajmniej według mnie. W tym sezonie zagra w Eurolidze, co na pewno pomoże mu w udoskonaleniu swojego warsztatu. Bardzo żywiołowy zawodnik, pasujący stylem do ligi. Z dużymi szansami na stały angaż w Stanach.

Wybrani po nim: Nando De Colo

2010:


Wybór 24. Damion James (SF ’87 201 cm. 102 kg. Texas)

James nie zagrał ani minuty w barwach Jastrzębi, już w dniu draftu został bowiem wymieniony na prawa do Jordana Crawforda i Tibora Pleissa. Trafił do Nets, którym daleko było jeszcze do rozmiaru obecnych Galacticos. Tam zagrał kilkadziesiąt spotkań (łącznie 34 przez trzy sezony) i został zwolniony, dziś znajduje się bez pracodawcy. Tego lata był bliski angażu w Nuggets.

Wybrani po nim: Quincy Pondexter, Jordan Crawford, Greivis Vasquez

Wybór 53. Pape Sy (SF ’88 201 cm. 95 kg. Le Havre)

Sy miał odrobinę więcej szczęścia niż James, bo udało mu się zadebiutować w barwach Hawks, zagrał nawet cztery mecze w Play-Offach, kiedy w drużynie brakowało kilku istotnych graczy. Miesiąc miodowy szybko się jednak skończył i Francuz wrócił na Stary Kontynent.

Wybrani po nim: Jeremy Evans

Podsumowanie

Ilość wyborów w trzynastoleciu – 30
Ilość wyborów w pierwszej rundzie – 16
Ilość wyborów w drugiej rundzie – 14

Ilość wyborów w pierwszej dziesiątce – 7
„2” – raz
„3” – dwa razy
„5” – raz
„6” – dwa razy
„10” – raz

Najlepsze wybory (1. Josh Smith „17”, 2. Al Horford „3”, 3. Jason Terry „10”)
Najgorsze wybory (1. Shelden Willams „5”, 2. DerMarr Johnson „6”, 3. Josh Childress „6”)

 

 

 

 

20 komentarzy

  1. Kowi pisze:

    super felieton! :) uwielbiam draftowe analizy

  2. FLAPPJACK pisze:

    Świetny pomysł :-)
    Czytało się z zainteresowaniem.
    Masakra jak człowiek analizuje coś takiego po latach – ile błędów, ile pomyłek w wyborach – ile przegapionych zawodników.
    Mnie najbardziej zszokował Marvin Williams – minęło 8 lat, a jego już praktycznie nie ma.

    • Lopez1910 pisze:

      Zgadzam sie :) rok 2005 Atlanta bierze Marvina Williamsa a do wyboru byl CP3,Deron Williams czy David Lee :) rok pozniej biora kolejnego Williamsa a do wyboru byl Gay lub Rondo. Z perspektywy czasu czyta sie to z niedowierzaniem. To pokazuje jak slaba robote wykonuja skauci i jak duzo szczescia rowniez potrzeba w dborze graczy. Ale chyba kazd zespol popelnial takie bledy. Mi jako kibicowi Bulls zaszlo w pamiec oddanie Aldrige`a. Jakim jest zawodnikiem teraz,kazdy wie…ale napewno redaktorzy do tego dojda. Brawo dla was bo swietna sprawa z takimi artykulami. Jak inaczej potoczylaby sie historia ligi i samych zawodnikow gdyby nie inne decyzje…

  3. Wi-Fi pisze:

    Super artykuł,uwielbiam czytać wasze artykuły statystyczne,analityczne etc.Czytając ten artykuł wniosek dla Hawks jeden,więcej cierpliwości dla wybranych w drafcie graczy( Gasol ) i lepsze przyglądanie się graczom dostępnym w drafcie ( wpadki w roku 2006 i 2005 ).

  4. KCZ1989 pisze:

    Kolejny swietny pomysl. Ja mam pytanie, ktore zamiescilem juz wczesniej ale nie uzyskalem pomocnej mi odpowiedzi. Jest dostępny adres strony, gdzie można znaleźć career high playerów? Punkty, zbiórki, asysty itd? Będę wdzięczny za takie adresy, od autora i nie tylko. Z góry dziękuje i gratuluje wiedzy i zaangażowania w te artykuły!

    • Kamil Doliński pisze:

      Ja też nigdy nie mogę tego znaleźć. Muszę dochodzić do tego bardzo łopatologicznie. ;) O ile aktywni playerzy mają rekordy na stronie nba.com, to ciężko znaleźć takie informacje nt. graczy, którzy skończyli już karierę.

      Pozdrawiam. ;)

    • Kowi pisze:

      http://www.basketball-reference.com/ – prawdziwe kompendium wiedzy ;) …albo player card w 2k :D

    • Kamil Doliński pisze:

      Na basketball-reference rzeczywiście jest mnóstwo informacji, w sumie stamtąd korzystam najczęściej, jeśli chodzi o statystyki.

  5. KCZ1989 pisze:

    W sumie to chodzi mi głównie o aktywnych zawodników, także czy mógłbym prosić o dokładny link ze statystykami career high na przykładzie kogokolwiek dajmy na to Kobe’go? Bo ja szukałem i na nba.com ale nie mogłem znaleźć. Przepraszam, że tak męczę ale będzie mi to bardzo pomocne a nie znam lepszego serwisu zajmującego się NBA :)

  6. KCZ1989 pisze:

    Zgadzam się, że basketball-reference to kompendium wiedzy, ale nie dotarłem tam do statystyk career highs dlatego pytam :) Chyba, że źle szukałem. Poproszę w takim razie o konkretny linkowy przykład – będę wdzięczny. :)

  7. dsds pisze:

    o lol, mogli miec d.wiliamsa albo c.paula

  8. Raptors Fan pisze:

    Artykuł jest świetny.
    Aż boję się pomyśleć,jak wypadną Raptors w takim zestawieniu…

    • lenin264 pisze:

      Raptors mnie interesuje Minesota i David Kahn i jego wybory :D

  9. znafffca pisze:

    proponuję zrobić specjalny felieton poświęcony Jordanowi )

  10. BF pisze:

    Świetny pomysł, Czekam głównie na Suns i na 76ers ;)

  11. Biker pisze:

    Artykuł rewelka. Jako podsumowanie widać że Atlanta beznajdziejnie draftuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *