Durant: Wade nie jest już w Top 10 zawodników NBA

Weź do ręki kartkę i długopis. Chwilę się zastanów. I bez zbędnego czekania wypisz listę 10 najlepszych zawodników w lidze. Kogo na niej umieścisz? James, Durant, Paul, Melo, Bryant, Howard, Parker. To raczej na pewno. Kto jeszcze? Harden? Westbrook? Duncan? Griffin? George? Wade? No właśnie. Dwyane Wade.

Sports Illustrated’s opublikował swój ranking 100 zawodników, którzy będą najlepsi w nadchodzącym sezonie. Co ciekawe nie ma w nim naszego Marcina Gortata, ale to raczej temat na osobną dyskusję. Z kolei tak wygląda pierwsza dziesiątka: 10. Carmelo Anthony, 9. Kobe Bryant, 8. Dwyane Wade, 7. Dwight Howard, 6. Tim Duncan, 5. Russell Westbrook, 4. Tony Parker, 3. Chris Paul, 2. Kevin Durant, 1. LeBron James. Zgadzacie się?

Ja bym ułożył go troszeczkę inaczej. Ale to moje zdanie. Inaczej też ułożyłby go Kevin Durant, zapytany o pierwszą dziesiątkę podczas rozmowy z Noah Coslov z CineSports’s. KD został zapytany, czy ktoś został pominięty na liście. – Myślę, że zapomnieliście o Jamesie Hardenie – powiedział.

Kolejnym pytaniem oczywiście było, za kogo miałby wskoczyć Harden. – Dwyane Wade – odpowiedział bez namysłu Durant, tak szybko, że pytanie nawet nie zostało dokończone.

Wade’a musiało chyba dotknąć to stwierdzenie, bo na swoim Instagramie zamieścił następującą wiadomość dla Duranta.

wade-letter580

Kevin też długo nie czekał i ok. 10 minut później zamieścił na twitterze swoją odpowiedź.

No to atmosfera w tym momencie się podgrzała przed sezonem. Na pewno będzie jeszcze gorętsza, kiedy Heat i Thunder po raz pierwszy spotkają się w zbliżających się rozgrywkach, co nastąpi dopiero 29 stycznia w Miami. Wtedy ta historia zostanie na pewno przypomniana i jestem pewien, że Wade będzie wtedy chciał pokazać Durantowi, że ten się myli.

Pytanie jednak czy na pewno? Czy może KD rzeczywiście ma rację i Flash nie jest już jednym z dziesięciu najlepszych zawodników w lidze? Nie wydaje mi się, by powiedział to złośliwie, to raczej nie w jego stylu. Myślę, że Kevin naprawdę tak uważa, jednak na pewno wpłynie to na stosunki na linii Wade-Durant oraz Heat-Thunder.

A wy jak myślcie? D-Wade to wciąż Top10 graczy w NBA, czy może już nie?

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

35 komentarzy

  1. ckje pisze:

    HAHAHAHA Chomike OWNED! Durant go ladnie zjechal tym krotkim twittem :) I ma absolutna racje. Wade nie jest w top10. Tylko gdzie do cholery jest D.Rose. U mnie scisla czolowka, zobaczycie niedowiarki :)

  2. Macias pisze:

    Russell Westbrook wylatuje a Rose w jego miejsce ;)

    • Macias pisze:

      a co do Wade to zgadzam się. Coraz bardziej widać, że jest typową drugą opcją i strasznie obniżył loty mimo, że Heat to ciągle powinien być jego klub.

  3. Robak pisze:

    Dla niektórych Wade jest trudny do oceny bo jest „ukryty” w mistrzowskim zespole i gra ostatnio słabiej niż wcześniej – tylko, że wcześniej to był poziom top3 Ligi! A w Finałach w 2006 roku top świata i pewne miejsce w historii. To jakby powiedzieć, że Scottie Pippen nie był elitą NBA bo był drugą opcją… Był, ale u boku Jordana. A Wade jest teraz u boku Jamesa… Durant póki co nie ma się czym chwalić bo niczego nie dokonał, a jak mu wyleciał Westbrook to skończył marnie. Gdzie mu do Wade’a, który w 2006 zdobył mistrza bez wybitnego zespołu i gwiazdy „nr 2”. Durant by dojść do Finałów (i przegrać, zresztą z Wade’m) potrzebował i Westbrooka i Hardena. Ja bym się też tak nie śpieszył z automatycznym umieszczaniem Duranta na 2 miejscu w takich rankingach… Tyle w temacie.

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Chyba zapomniałeś, że w 2006 roku w Heat grał Shaq :)

    • Woy pisze:

      Shaq? to był niemal All Star Team z A. Walkerem, JPosey’em, J. Williamsem, G. Paytonem i A. Mourningiem.
      Rezerwowi wnosili niemal tyle co pierwsza piątka. Kto wie czy tamci Heat nie byli lepszym zespołem (nie mówię o indywidualnościach) od dzisiejszych.
      Pamiętam jak Pat Riley porobił kilka wymian , to od razu ustawiłem Żar jako numer 1 kandydata do tytułu w 2006.

    • Wojtek pisze:

      Oprócz Shaqa był też Antoine Walker, Jason Williams, Gary Payton, Mourning… Sami anonimowi zawodnicy… ;)

    • Robak pisze:

      Miami to nie był słaby team… Ale nie to było najważniejsze w mojej wypowiedzi. Mówimy przecież o aktualnej pozycji Wade’a w NBA. Ewentualnie pozycji Duranta. Jako tło podając osiągnięcia Wade’a (których chyba nikt nie zakwestionuje) i Duranta (które nie rozwalają na razie). Ogólnie łatwo dużo młodszemu Durantowi wyzywać na pojedynki starszego i mocno poobijanego kontuzjami Wade’a. Zresztą myślę, że w tym sezonie Wade zaadoptuje się do swoich możliwości fizycznych i potwierdzi swoją pozycję w NBA. A Durantowi znudziły się (przegrane) pojedynki z Jamesem i przerzucił się na Wade’a – SŁABE.

    • melo15 pisze:

      ale tu chyba chodziło o aktualnie (w tym momencie) najlepszą 10 ligi.A w tej Wade już raczej nie jest zresztą na własne życzenie(i wielki szacunek za to). On sam wybrał grę w cieniu LBJ, sam wiedział kto będzie rządził kiedy namawiał Jamesa na grę w Miami.Niewielu graczy tej klasy jest w stanie poświęcić własne ego dla drużyny.

    • Macias pisze:

      Dokładnie chodzi o aktualne top 10 a nie z roku 2006 ;) poza tym tamci HEAT mieli jeszcze wybitnego sędziego he he ;)

    • Robak pisze:

      Ale ja uważam, że Wade jest OBECNIE w Top10. Tym bardziej w porównaniu z Brodą, co zrobił Durant. Odwołanie do 2006 roku było tylko po to by powiedzieć, że Wade był już kiedyś NAJLEPSZY na świecie czym nie może się pochwalić Durant (0xMistrz, 0xMVP, 0xFinals MVP), a tym bardziej Harden. Poczekałbym z zamianą miejsc Harden-Wade póki co, jak ktoś już słusznie zauważył.

  4. Szuwarek pisze:

    Bardzo szanuję Tima Duncana, ale to już nie jest zawodnik na top 10 ligi mimo tak dobrego sezonu 2012/2013. Według mnie top 6 to: James, Durant, Paul, Parker, Rose i myślę, że wciąż Bryant. Zaraz za nimi Melo i Howard, którym niewiele brakuje, aby wskoczyć na poziom dominatorów ligi. Jednak na pozycjach 9-10 widziałbym kogoś z czwórki Harden, Westbrook, Curry, George bardziej niż Wade, który będzie coraz słabszy, a oni raczej coraz lepsi.

  5. Robak pisze:

    Nie zapomniałem. Ale Shaq miał już wtedy 34 lata i nie dominował jak w Lakers. Ale ok to prawda było ich dwóch. Choć z resztą zdanie podtrzymuję. I uważam, że Wade jest top10. Ostatnio trochę zbyt duży hype się zrobił na Hardena, a dominować w średnim zespole (zeszłoroczne Rockets) to potrafiłoby wielu dobrych zawodników. Być 2 opcją mistrzów to już nie każdy.

    • Woy pisze:

      Oczywiście, jak Harden zdobędzie MVP Finałów i trzy tytułu to pogadamy;-) Zdrowy Wade jest wg mnie lepszą opcją niż Harden. Na razie miał jeden finał , który mu nie specjalnie wyszedł..i miał obok siebie Westbrooka oraz Duranta.

  6. MarekPoznań pisze:

    Te wszystkie wyliczanki są całkowicie bez sensu. Nie wiem po co się w to bawią zawodnicy takiego formatu jak Durant.

  7. Leniu pisze:

    Z całą sympatią dla tego chłopaka, u mnie tez (z formą z zeszłego sezonu) by się do 10 nie zalapał.
    1 James, 2.Durant, 3.Bryant, 4.Paul, 5. Melo, 6.George, 7. Westbrook, 8.Parker, 9.Harden,10. Duncan, 11.Irving, 12.Curry, 13.Wade ….
    Oczywiście to moja subiektywna ocena indywidualnych umiejętności zawodników za ostatni sezon (a nie ostatnich lat – bo tu ranking bylby zupełnie inny oprócz 3 pierwszych miejsc).Brakuje tutaj Rose’a, ale nawet jak zagra 75% tego co przed kontuzją to pewnie wskoczy do pierwszej 5.
    D-Wade to doskonały gracz ale w zeszłym sezonie grał naprawdę średnio jak na swój potencjał (a oglądałem wszystkie mecze Miami w ostatnim sezonie). Na pewno na ten stan rzeczy miała wpływ kontuzja i mam watpliwości czy zbliży się on kiedykolwiek do swojej formy chociażby z finałów 2006.

  8. Cosmo111 pisze:

    Taa…. a według mnie to przedłużenie kampanii Gatorade’a…

  9. melo15 pisze:

    Westbrook top 5-dobre sobie… Howard i Duncan też zawysoko. Brakuje Hardena i Georga.

  10. monty pisze:

    Co tam robi Pan Odpał?! Westbrook jak dla mnie to max 15-20. Za niego George, bo z całym szacunkiem dla Rose’a, niewiele wiemy o jego możliwościach po kontuzji. Duncan-Anthony zamiana miejsc. Durant-Paul również.

  11. majecha pisze:

    Ja myślę, że jest za młody by go skreślać. Harden wydaje się być naturalnym zmiennikiem na tej liście dla DW ale tę zamianę przewidywałbym odroczoną w czasie. Harden zagrał pierwszy sezon jako gwiazda, na dużym oczekiwaniu i hype. Paradoksalnie może być teraz gorzej niż rok temu i trzeba Hardena w Rockets „przeżuć” ze dwa latka.

  12. Cosmo111 pisze:

    Ludzie.. a co wam do tego kto gdzie umieścił Westbrooka? Widać takie koleś ma spojrzenie na potencjał poszczególnych graczy, rzecz się rozchodziła o Flasha i jak widać w top10 jednak chyba większość go już nie widzi. Nie róbcie z tego bezsensownej kłótni na zasadzie „ja wolę Irvinga, a ja wolę George’a, a jeszcze inny Curry’ego” bo nie o to tu chodziło, a przekonać innych do zmiany sympatii i tak nie zdołacie

    • Leniu pisze:

      Sęk w tym, że ja nawet nie przejawiam sympatii do Westbrooka – powiem nawet więcej – jest to jest z moich „nieulubionych” graczy w NBA razem z Bryantem czy Parkerem. 100 razy bardziej wolę Flasha – ale oglądając mecze Miami w zeszłym sezonie non stop powtarzałem sobie „ale ten Wejd gra biede, ja pierd…le”. Miami to jest 70% Lebron a reszta to byli pomagacze (a Bosh to nawet przeszkadzacz) i cudem obronili majstra.

    • Robak pisze:

      Sęk w tym, że „majstra” to się cudem nie broni… A jak wpadnie rzut w końcówce na remis to jest „clutch”, a nie fart:) A z Boshem to się zgadzam, że jest szkodnik. Chłopaki chcą jednak z nim grać i nie można tego psuć. Szkoda tylko Millera bo ponownie zagrał dobre Finały. Zobaczymy czy Oden, który doszedł niejako jego kosztem się zwróci. Chyba, że zaprzyjaźnią się z B-easy i będą sobie radośnie popalać haha

  13. pokier pisze:

    http://www.basketball-reference.com/play-index/pcm_finder.cgi?request=1&sum=0&p1=wadedw01&y1=2013&p2=hardeja01&y2=2013#per_game::none

    Stats don’t lie. Wade prowadzi w większości statystyk, a przede wszystkim jest bardziej efektywny. Zresztą zestawienie miało ponoć dotyczyć przyszłego sezonu, a z Howardem w składzie Harden będzie miał rzadziej piłkę w rękach.

    A więc Wade.

    • mrsickness91 pisze:

      Staram się zrozumieć, w jaki sposób Howard sprawi, że Harden będzie miał rzadziej piłkę?
      Będzie rozgrywał?

    • pokier pisze:

      @mrsickness91
      A trzeba rozgrywać, żeby trzymać długo piłkę w rękach? Zresztą Usg% jak dla mnie mówi samo za siebie.

  14. Macias pisze:

    z tym Hardenem to faktycznie troszkę za szybko. Facet rozegrał dopiero 1 sezon w roli pierwszej opcji drużyny i to jeszcze, w której był w głównej mierze odpowiedzialny za ofensywę.

  15. Adrian89 pisze:

    Przecież wiadomo że to była prowokacyjka – i ukłon w stronę kolegi / przyjaciela.
    Wade z kontuzjami przez większość wypowiadających się tutaj jest ciągle blisko top 10 – a większość skupia się tylko po jednej stronie parkietu. Wade jest jednym z najlepszych ciągle- i kiedy potrzeba to zwykle to udowadnia – zazwyczaj przed ważnym meczem playoffs – artykuły czy to koniec Wade’a a on wtedy grał jakby był znów zdrowy.
    Poza tym pomimo całej sympatii – Irving czy Curry to za 2 lata rozwoju będą mogli być porównywani do Wade – niech zaczną bronić bo obaj to raczej poziom Nasha póki co.
    Dlatego dla mnie Howarda można śmiało umieszczać w top 5 może nawet 3 , a Durant mimo że ciąglę się rozwija to nadal po bronionej stronie parkietu jest co najwyżej solidny.

    • gratek pisze:

      Heh, dokładnie. Durant jest niesamowity po atakowanej stronie, ale imho żeby być ścisłym topem trzeba reprezentować dobry poziom w obronie. A KD poza długimi grabiami, które zawsze coś tam przyczapują albo zasłonią, jest raczej słabym obrońcą. Pamiętacie kogo najczęściej bronił w Finałach 2012? :-)

  16. bargnani7 pisze:

    Niech Durant najpierw coś wygra.

  17. gratek pisze:

    Wszystko fajnie Panowie, ale to nie jest ranking za sezon 12/13, tylko prognoza na następny. Wade rzekomo podleczył się i jak mu zdrowie dopisze to czemu nie miałby być w tym top10? Jeśli już czepiać się kontuzji Wade’a z ubiegłego sezonu, to co powiedzieć o Kobasie, Westbrooku i Rosie, którzy wracają po bardzo ciężkich urazach?

  18. Paweł pisze:

    Harden lepszy jak dla mnie.

  19. Mnich4 pisze:

    Odkąd James jest w Heat Wade stał się zerem. Wade rzecz jasna znacznie lepszy. Czekam na hejty :D

  20. Mnich4 pisze:

    Harden rzecz jasna znacznie lepszy. Lool :D

  21. GPRbyNBA pisze:

    umiejętności umiejętnościami a forma formą
    Poza tym liczy sie nieraz to jaką trener wybierze taktykę oraz to jaką dany zawodnik ma osobowość.jedni chcą góry przenosić i spierać sie kto jest najlepszy, drudzy nie zatweetują bo wiedzą ile są warci i wolą pokazać to na parkiecie a trzeci kosztem laurów i statystyk wkomponują sie w skład drużyny po to by ta byla lepiej zgrana, panowała lepsza chemia i drużyna osiągnęła lepszy wynik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *