Mobley nie będzie się już sądził z Knicks

200px-NewYorkKnicksCuttino Mobley i New York Knicks doszli do ugody związanej ze skargą jaką złożył były gracz NBA na swojego byłego pracodawcę. Cała sprawa dotyczyła oskarżenia przez koszykarza klubu z Nowego Jorku o zmuszenie go do przedwczesnego zakończenia kariery przez domniemane problemy zdrowotne.

Cuttino Mobley zakończył swoją karierę w 2008 roku po tym jak lekarze New York Knicks wykryli u zawodnika kardiomopatię czyli prościej mówiąc chorobę mięśnia sercowego.  Według opinii samego zawodnika był on w stanie kontynuować swoją karierę, ale padł ofiarą Donnie Walsha – Generalnego Managera zespołu, który pragnął oczyścić swoje salary cap mając na celu w przyszłości pozyskanie LeBrona Jamesa.

Warto tutaj przytoczyć zasadę NBA, która mówi, że zawodnik z kontraktem, który z powodów zdrowotnych nie może kontynuować swej kariery nie jest brany pod uwagę w salary cap, a więc mówiąc prościej jego kontrakt nie wlicza się w budżet klubu, choć jest on oczywiście wypłacany.

Samo porozumienie pomiędzy obiema stronami zawiera jednak klauzulę, że zawodnik nie może ponownie złożyć skargi do sądu na Knickerbockers w tej sprawie i z pewnymi zastrzeżeniami, które nie zostały ujawnione wycofa swoje oskarżenia.

Nieoficjalnie mówi się, że Mobley planuje powrót do NBA (dziś ma 37 lat), na co mogłoby wskazywać, że jednym z przedmiotów porozumienia był dokument stwierdzający, że gracz ten jest zdrowy. Póki co jeszcze takie potwierdzenie na pewno jeszcze nie powstało i nie zostało parafowane przez żadną z zainteresowanych stron. Jeśli jest to faktycznie prawda to znaczyłoby, że zawodnik dopiął swego z tym, że kilka lat za późno…

Mobley do NBA trafił w 1998 roku. Grał w Houston Rockets, Orlando Magic, Sacramento Kings, LA Clippers. W New York Knicks ani razu nie wyszedł na parkiet…

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *