5-na-5: Off-season w Orlando Magic

5on51/ Czy Orlando Magic zaskoczyli Cię jakimś transferem, czy oczekiwałeś większej aktywności od nich?

Bargnani7: Ciężko nazwać pozyskanie Maxiella i Ronniego Price’a wzmocnieniami, ale nie powiedziałbym, że oczekiwałem od nich więcej. Wiadomo, że ich celem na przyszły sezon będzie raczej wyciągnięcie z draftu kogoś kto za kilka lat wciągnie ich na wyższy poziom niż awans do play offów, który jest nierealny.

M. Babiarz: Nie i nie. Z mniej oczkiwanych ruchów zatrudnili Maxiella, który jest co prawda przeciętnym graczem, ale taki zawodnik przyda się w młodej szatni. Jest uparty i zawsze daje z siebie 100%. Dodatkowo będzie pomocny do czasu powrotu do pełnej sprawności Davisa. Poza tym wybór Oladipo był dość przewidywalny, a jedyną zastanawiająco mnie rzeczą jest to, że w składzie wciąż jest Nelson. Oh, wait – nikt go nie chce.

M. Miłuński: Oczekiwałem zdecydowanie większego ruchu. Patrząc na rooster doszli im właściwie tylko rookie Victor Oladipo, Jason Maxiell i Ronnie Price. To zdecydowanie zbyt mało, żeby odmienić oblicze zespołu. W tym wszystkim być może widać jednak pewną strategię. Ten sezon spisany jest na straty, aby wyciągnąć jeszcze jeden dobry numer w drafcie. W międzyczasie spadnie im 12 mln kontraktu Hedo Turkoglu i w przyszłym roku będzie dużo pieniędzy do wydania, a co za tym idzie spore wzmocnienia. Poza wszystkim Magic zaskoczyli mnie zwolnieniem Harringtona. Wydawało mi się, że jest to wciąż przydatny gracz z relatywnie niskim kontraktem.

Ł. Siemański: Aktywność Magic na rynku była niemalże zerowa. W składzie nie zmienia się praktycznie nic. Ale nie liczyłem na nic więcej, w końcu Magic wciąż mają bardzo wysokie kontrakty Arenasa i Turkoglu, które schodzą im po tym sezonie. W przyszłe lato Magic mają 26mln USD w salary i tylko 3 gwarantowane umowy (Affalo, Oladipo, Davis). Pozwala to na podpisanie solidnych wolnych agentów i wraz z wysokim wyborem w Drafcie 2014 można będzie myśleć o play-offach.

Woy: Zaskoczyli mnie in minus ściągnięciem Jasona Maxiella. Zastanawiam się po co im gracz podobny posturą do Glena Davisa (jest jeszcze utalentowany Andrew Nicholson)? Oczekiwałem nieco większej aktywności niż ściągnięcie Price’a, Maxiella i Oladipo. Szkoda, że klub nie zdecydował się na transfer Erica Bledose.

2/ Który transfer/ruch zespołu okrzykniesz największym dla przyszłości klubu z Orlando?

Bargnani7: Zarówno oddanie Redicka za Harrisa jak i wybór Oladipo to dwa świetne ruchy. Harris już przed draftem 2011 uchodził za duży talent, a w ostatnim sezonie pokazał się ze świetnej strony i według mnie może być kandydatem do nagrody MIP. Oladipo powinien za to walczyć o nagrodę debiutanta roku. Obaj mogą kiedyś trafić do All-Star Game i zmienić oblicze Magic.

M. Babiarz: Zaskakująco okazało się, że to Magic byli największym wygranym transferu z udziałem Howarda, Bynuma i Iguodala’i. Bardzo podoba mi się postawa Vucevicia i Harrisa. Generalnie ostatatnie transfery klubu wyglądają z większej perspektywy czasu dużo lepiej niż początkowo mogliśmy sądzić.

M. Miłuński: Najważniejszą decyzją było wybranie Oladipo w drafcie. Rezygnacja z Norlensa Noela, czy Bena McLemora (byłem pewien, że to on trafi do Magic, jeśli tylko nie wybiorą go Cavs) może okazać się typowym strzałem w stopę. Trudno powiedzieć czy to dobry wybór, ale z całą pewnością będzie miał duży wpływ na przyszłość drużyny.

Ł. Siemański: Wybór w Drafcie Victora Oladipo. Gracz ze smykałką do gry w obronie, który każdej ekipie się przyda. W Summer League dobrze sobie radził jako rozgrywający, daje radę w pick’n’rollach. Jest gotowy na grę w NBA i z pewnością coś ugra w przyszłości.

Woy: Wiadomo, że zespół będzie piął się powoli wraz z poprawą gry młodych zawodników jak Harris, Oladipo, Nicholson i może Lamb. Liczę więc na dalszy rozwój Tobiasa Harrisa i wydaje mi się ,że w końcówce sezonu Victor Oladipo odpowie nam na pytanie czy Magicy właściwie postąpili stawiają na niego. Oczekiwania w stosunku do rookiego są wielkie.

3/ Czy dobrą decyzją było pozostawienie na stołku Jacquesa Vaughna; ile zwycięstw byś oczekiwał patrząc na dzisiejszy skład?

Bargnani7: Ciężko powiedzieć cokolwiek o jego pracy. Dysponował jednym z 2 najgorszych składów ligi i skończył sezon z najgorszym bilansem. Taki scenariusz był bardzo prawdopodobny więc nie miałbym o to pretensji do trenera. Nie jestem zwolennikiem tasowania sztabem szkoleniowym. Zwolnienia Vaughna nie ma w tym momencie najmniejszego sensu. Ile zwycięstw zanotują w następnym sezonie? Nie więcej niż 28, a biorąc pod uwagę wyścig po Wigginsa mogą zadowolić się wynikiem w granicach 22-24.

M. Babiarz: Tak. Z tym składem i przy licznych urazach więcej nie osiągnąłby nawet Phil Jackson. Bieżące rozgrywki będą kluczem – jeżeli będzie progres (powinien być) to Jacques pozostanie na dłużej. Ps. nie oczekujmy jednak zbyt wiele.

M. Miłuński: Osobiście nie lubię, gdy kluby zwalniają trenerów co sezon. Dlatego uważam decyzję o pozostawieniu trenera na stanowisku pozytywnie. Czego można było oczekiwać od tego składu? Osobiście przed sezonem typowałem, że Magic będą bić się o tytuł najgorszej drużyny ligi z Bobcats. Teraz wcale nie wygląda to lepiej. Można liczyć na więcej od młodych zawodników. Jednak trudno się spodziewać by Nicholson, Oladipo i Harris nagle zaczęli wygrywać. To będzie sezon tankowania. Daję maks 27 zwycięstw, a bardziej prawdopodobne wydaje mi się 23-25 wygranych.

Ł. Siemański: Zapowiada się wielkie tankowanie w Orlando, dla których maxem będzie 25 zwycięstw (ale spodziewam się mniej niż 20). Dlatego moim zdaniem dobrze, że Vaughn zostaje. Nie wyciągnie z klubu zbyt dużo, a przecież o to chodzi Magic w tym sezonie. Spodziewam się, że wyleci za rok. Wtedy Magic podpiszą kogoś lepszego.

Woy: Genaralnie to nie byłem fanem zatrudnienia tego trenera. Jeśli nie wyciągniąnie z Magią 30 zwycięstw w 68. sezonie to nie wiem czy nie skusiłbym się na większe nazwisko, pokroju choćby Lionella Hollinsa. Na pewno Vaughnowi trzeba dać popracować w drugim sezonie, bo zwolnienie jego po jednym roku byłoby błędem (tak zrobiono w Charlotte żegnając się z Mikem Dunlapem).

4/ Na którego gracza, z całego składu Magii, będziesz liczył najbardziej w nowych rozgrywkach?

Bargnani7: Chcę zobaczyć jak Tobias Harris spisze się w roli startera na przestrzeni całego sezonu. Zaryzykowałbym stwierdzenia, że jest odległy o 82 spotkania od wkroczenia do świadomości większości kibiców NBA.

M. Babiarz: Tobias Harris, to może być jego rok.

M. Miłuński: Victor Oladipo. Musi pokazać, że był wart 2 numeru w drafcie.

Ł. Siemański: Victor Oladipo to gracz na którego liczę. Liderem pełną gębą nie będzie, ale to bardzo poważny kandydat do nagrody Rookie of the Year. Dostanie 30 minut co mecz i to wystarczająco dużo czasu na udowodnienie, że wybór tego gracza z „dwójką” nie był przypadkowy.

Woy: Tobias Harris, który powinien pokazać nam dużo więcej niż przebłyski, które miewał w poprzednich rozgrywkach. Nie stawiałbym też poprzeczki wysoko przy Victorze Oladipo. Dajmy mu rok na porządne wejście do ligi – inaczej możemy być rozczarowani jak przy osobie Michaela Kidda-Gilchrista.

5/ Gdybyś mógł jeszcze wzmocnić skład Orlando przez 68. sezonem, czy dokonałbyś jakiejś wymiany (ew. wzięcie wolnego gracza) i na którą pozycję?

Bargnani7: Magic mają czas na to by robić porządki, ale gdyby oddali Afflalo (a chętnych na pewno jest wielu) zwolniłoby się miejsce dla Oladipo. To on jest przyszłością tej organizacji i to on powinien się ogrywać. Gdyby dostał szansę rozegrania całego debiutanckiego sezonu na pozycji startera zdobyłby bezcenne doświadczenie, które powinno wydać plony w następnych latach.

M. Babiarz: Chciałbym żeby do klubu dołączył Andre Miller, dla którego może teraz brakować minut w Denver. Wetera na pozycji rozgrywającego bardzo by pomógł nie tylko innym zawodnikom ale także Vaughnowi.

M. Miłuński: Wydaje mi się, że jeśli szukać wzmocnień to tylko perspektywicznych, żeby zupełnie nie stracić roku. Teraz już nie ma dobrych wolnych agentów więc Magic powinni szukać jakiejś wymiany na np. Harrisa, Afflalo czy Davisa. Nie ruszałbym Vucevica oraz całej reszty młodzieńców – Harklessa, Lamba, Nicholsona. Pewnie nic nie da się zrobić z Nelsonem, ale z drugiej strony zostawienie sobie nieco przepłaconego weterana nie jest złym posunięciem.

Ł. Siemański: Nie, ten sezon po prostu trzeba przeczekać.

Woy: Szkoda, iż sternicy klubu nie zdecydowali się na Erica Bledsoe, kosztem Aarona Afflalo. Wydawało się, że perspektywiczny point guard mógł zakotwiczyć na Florydzie na dłużej. Afflalo zwolniłby pozycję startera Oladipo, a młody Bledsoe stałby się też naturalnym następcą Jameera Nelsona (który co rok gra mniej i słabiej). Poszukałbym szansy przechwycenia jakieś głośnego nazwiska by wzmocnić ofensywę Magic.

3 komentarze

  1. DP napisał(a):

    Po co zbędnymi ruchami ograniczać rozwój młodych zawodników? Ja tak bym odbierał tak mało ruchów transferowych. Ograją młodzików w tym sezonie, a przy okazji zgarną wysoki numer draftu. Zwolnienie Harringtona to też dobra decyzja w świetle tego co napisałem wyżej, poza tym on nie był im potrzebny – grał w tylko 10 meczach w minionym sezonie i sam się wypowiadał, że chce walczyć o mistrzostwo.

  2. GeoCeltics napisał(a):

    Bargnani, a czy Afflalo nie jest już czasem w Clippers?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *