Sporo chętnych na Camby’ego

0910wallpaper_cambyKilka dni temu pojawiła się informacja o tym, że Raptors zamierzają wykupić kontrakt Marcusa Camby’ego. Obie strony są blisko porozumienia, co oznacza, że 38-latek sam będzie potem mógł sobie wybrać klub, w którym chce grać, a jego usługami jest już zainteresowanych kilka zespołów.

Marcus Camby trafił do Raptors jako część wymiany w zamiana za Andreę Bargnaniego, który powędrował z kolei do New York Knicks. Zaraz po transakcji 38-letni weteran nie ukrywał, że zmiana barw klubowych mu nie w smak i nie chce ostatnich lat kariery spędzić w zespole znajdującym się w przebudowie. Chce grać w contenderze. A że z niewolnika nie ma pracownika, obie strony pracują nad wykupieniem kontraktu Camby’ego.

38-latek w przyszłym sezonie ma zarobić 4,38 mln dolarów, z kolei w rozgrywkach 2014/15 4,1, ale tylko 1 mln jest z tego gwarantowany i prawdopodobnie latem przyszłego roku Raptors zwolniłoby Camby’ego. Dlatego też w Toronto już teraz chcą dojść do porozumienia i się rozstać.

Po buyoutcie Marcus nie będzie mógł narzekać na brak zainteresowania ze strony innych klubów i jak donosi Jared Zwerling z ESPNNewYork.com co najmniej cztery zespoły wyraziły już chęć dodania do składu weterana: Miami Heat, Houston Rockets, Chicago Bulls i Los Angeles Clippers.

Camby prawdopodobnie nie dostanie już takich pieniędzy jak w Raptors i każda z drużyn będzie chciała podpisać z nim minimalny kontrakt. Nie będzie to chyba jednak problemem, ponieważ Marcus liczy na dołączenie do zespołu mającego realne szansę na grę o mistrzostwo NBA.

Pomimo 38 lat na karku może on dalej być efektywnym zawodnikiem na te kilkanaście minut w meczu, zbierającym piłki, blokującym rzutu i broniącym dostępu do pomalowanego. Oczywiście pod warunkiem, że będzie zdrowy, a z tym w ubiegłych rozgrywkach było ciężko, ponieważ większość poprzedniego sezonu spędził na leczeniu niż na graniu. Wystąpił w tylko 24 spotkaniach, w tym w 4 jako starter, rzucają 1,8 punktów i zbierając 3,3 piłki w 10,4 minut jakie spędzał na parkiecie.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

1 Odpowiedź

  1. Krzychair pisze:

    troche to śmiesznie brzmi: „zamierzają wykpić kontrakt” ;-))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *