Bynum wybrał grę w Cavs

andrew bynumPrzepowiednia na następny sezon: Cleveland Cavaliers awansują w przyszłym roku do play off i sporo namieszają na Wschodzie. Jeden warunek: Andrew Bynum musi być zdrowy.

Po tym jak Cleveland Cavaliers przedstawili konkretną umowę Andrew Bynumowi, ten poleciał spotkać się z przedstawicielami Atlanty Hawks i Dallas Mavericks mając nadzieję, że ci również włączą się do gry i zaoferują mu coś więcej niż to co proponowali w Ohio. Trochę się jednak przeliczył, ponieważ oba zespoły uznały, że kolana Bynuma nie są warte ryzyka i odpuściły sobie walkę o niego.

Nie zaproponowali mu żadnej konkretnej oferty i w związku z tym zgodził się na propozycję z Cleveland. Jako pierwszy poinformował o tym Chris Broussard z ESPN.

Center podpisze dwuletnią umowę. W pierwszym roku zarobi 12 mln dolarów, ale tylko 6 mln z tego jest gwarantowane. Żeby zarobić całość Bynum będzie zmuszony rozegrać określoną ilość spotkań w sezonie. Z kolei drugi rok jest opcją zespołu i jeśli Cavs zdecydują się ją wyrównać środkowy zarobi 12,5 mln.

W Ohio zrobili bardzo dobry interes. Powiedziałbym, że nawet świetny. Ryzykują niewiele, a mogą zyskać naprawdę bardzo dużo. Bynum jeszcze przed rokiem uważny był za drugiego centra ligi, ale problemy z kolanami w ubiegłym sezonie spowodowały, że nie zagrał ani jednego spotkania dla Philadelphii 76ers.

Nim trafił do Sixers, rozegrał w barwach Lakers swój najlepszy sezon w lidze występując w prawie wszystkich meczach (zagrał w 60 spotkaniach – lockautowe rozgrywki) zdobywając 18,7 punktów na 55,8 proc. skuteczności, zbierając 11,8 piłek i blokując 1,9 rzutów. Do tego wystąpił w All Star Game. Ponadto pokazał wtedy, że ma nawet więcej podkoszowych manewrów niż Dwight Howard i jest lepszy od niego grając tyłem do kosza.

Teraz dołączy do utalentowanej ekipy w Cleveland. Jeśli w następnych rozgrywkach będzie zdrowy to z miejsca powinien wskoczyć do pierwszej piątki, zostać po Kyrie Irvingu drugą opcją zespołu, a Cavaliers mogą zostać czarnym koniem Wschodu. Tym bardziej, że mają młody, ciekawy zespół, który jeszcze się wzmocnił tego lata dołączając do składu Anthony’ego Bennetta, Earla Clarka i Jarretta Jacka. Do tego jest dobry defensywny trener Mike Brown.

Na papierze wygląda do bardzo dobrze i Cavs mogą sporo namieszać. Oczywiście, jeśli zdrowy będzie Bynum. No właśnie, jeśli…

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

16 komentarzy

  1. Krzychair pisze:

    Moim zdaniem jest coś na rzeczy skoro nie chciał uczestniczyć w workoutach. Koleś przeszedł operacje ale sie unosi honorem, że przecież jest All Starem to wiadomo jak gra. Raczej będzie grał pół na pół z Varejao i bez rewelacji. Niemniej jednak świetny, choć ryzykowny ruch Cavs.

  2. Paweł pisze:

    Taki grajek a poszedł za „czapkę gruszek”. Naprawdę jego kolana muszą być w opłakanym stanie skoro podpisał taką umowę. Dla Cavs to świetny ruch, nawet jak się rozłoży to 6 baniek można przeboleć. A jeśli wszystko będzie ok ze zdrowiem to szefostwo Cavs ma już w kieszeni nagrodę dla najlepszego managera sezonu.

  3. Woy pisze:

    Panowie, przez rok nie grał, ma nadwagę i w dodatku nie jest w ogóle w formie. Pierwsze zadanie jakie dostał doprowadzić się do stanu używalności do października i zadbać o poprawę formy fizycznej, łącznie z powrotem do normalnej wagi.

    • Krzychair pisze:

      kontuzja kontuzją ale faktycznie dietę mógł trzymać. Kurde, zarabiaja miliony dolców i kolejne maja w perspektywie nastepnych lat grania i zero motywacji, żeby się utrzymywać w przyzwoitym stanie.

  4. bartol86 pisze:

    siwtny ruch ze strony cavs licze ze namieszaja w przyszlym sezonie na wschodzie ;)

  5. Apapap pisze:

    Panie Cipliński, Clarck, Caman?

  6. bulls94 pisze:

    Anderson Varejao też do tytanów zdrowia nie należy. Jak te opcje podkoszowe wypalą w Cleveland to będą mieli jeden z lepszych frontcourtów w lidze (Bynum, Varejao, Bennet, Thompson i Zeller). Zawsze są zabezpieczeni w pewnym stopniu szeroką kadrą w przypadku urazów.

  7. Henryk pisze:

    Ja bym tego nie nazwał świetnym ruchem. Skoro Dallas i Atlanta nie złożyły mu ŻADNEJ propozycji to wygląda to naprawdę źle. Na szczęście dla CLE kontrakt jest znośny. Uważam, że nie ma szans, żeby Drew pojawił się na boisku przed końcem roku ze względu na swoją formę (nawet jeśli z kolanami jest już lepiej). Centrom dużo trudniej wraca się do formy. Wg mnie Bynum został nowym Odeno-Currym (Eddym oczywiście). A swoją drogą, to nie ma się co Cavs podniecać. Od zeszłego sezonu tak naprawdę niewiele się zmieniło. Na papierze transfery ok, ale w rzeczywistości średnio: Clark (wywalili go z Magic i Suns) a jako zmiennik w LAL tez nie błyszczał, Bennett to rookie i już ma nadwagę, Bynum – szkoda gadać, tylko Jack porządnie wygląda, ale będzie musiał grać głównie na SG. Playoffs znowu nie będzie – poza wiadomą piątką drużyn obstawiam jeszcze Wizz, Pistons, Hawks i ew. Raptors.

  8. Blanco pisze:

    Bynum jest już chyba drugim Odenem… Wolał wziąć 6M niż nic. Ale on chyba nie jest już zdolny do gry. Szkoda chociaż podejście miał fatalne.

  9. Currose pisze:

    Widzę że nie widziałeś meczów Clarka w LAL.

  10. Cosmo111 pisze:

    Już widzę tę akcję.. Irving czaruje, mija crossoverem rozgrywającego przeciwników, wbija pod kosz, po czym odgrywa do Bynuma który…. tak, rzuca za 3pkt :D

    • benolinho pisze:

      ja to widzę tak: Irving i Andrew nie grają przez 80% sezonu… miejsce pewnie to co w tym roku 13. Ni mniej ni więcej ruch też uważam za całkiem okey lepiej płacić 6mln i pomachać mu marchewką przed nosem, że może zarobić drugie tyle niż płacić całość za siedzenie a Mavs chyba największy przegrany off sesonu :] a co do PO dla raptors to śmiech ten team przy obecnym składzie powinien się cieszyć jak okaże się lepszy od wzmocnionego Bobcats

  11. Woy pisze:

    @Benolinho uważasz ,że line up Lowry-DeRozan/Ross/Richardson-Gay/Novak/Fields-Johnson/Hansbrough-Valanciunas nie ma szans na play offs?
    Na pewno zatrudnią jeszcze jednego PG.

  12. Henryk pisze:

    Raptors już w zeszłym sezonie mieli szanse na PO, mimo że mieli fatalny początek a Gay przyszedł dopiero w lutym. Oddanie Bargnaniego to nie strata (bo i tak niewiele grał, a po co on do NY? przecież nie jako strzelba za Novaka?!), za to doszedł głównie walczak Hansbrough (który może nawet do s5 wskoczyć, no i kilka trójek Novaka. Valenciunas i Ross też bardziej doświadczeni niż przed rokiem. Patrząc na to że Milwaukee i Atlanta się przemeblowują, a Boston (nie wiadomo co robi?!) to być może nawet będą 3 nowe teamy w PO na wschodzie (na co osobiście liczę)

  13. BusyBusy pisze:

    Gdyby zarząd klubu podejmował chociaż w połowie tak dobre decyzje jak w tym roku(tzn. od Draft’u) to bez wątpienia największa gwiazda z Ohio nie musiała by się przenosić do Miami.

  14. benolinho pisze:

    @Woy zauważ że jednak ciągle mówi się o transferach z Raptors niż do (wystarczy wspomnieć że mówiło się o odejściach Gay/DeRozman lub Ross’a) nie zapominajmy o tym że mogą próbować walczyć o jak najwyższą lokatę w drafice stąd też moje zdanie że do PO nie wejdą choć fakt jak kolega wyżej wspomniał Atlanta, Boston i pewnie Bucks wylecą na ich miejsce typowałbym przed wszystkim Pistons, Wizards i Cavs (z tym że w dwóch ostatnich ekipach zdrowi muszą być Wall-Nene i Irving-Andrew (?- znak stąd że wątpię w jego formę no i przez nadwagę))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *