Kaman nowym środkowym Lakers

31-letni Chris Kaman, wg naszych wcześniejszych doniesień, został nowym środkowym Los Angeles Lakers. Kaman po jednorocznym pobycie w Dallas i z Mavericks, zawarł znów jednoroczną umowę, tym razem z Jeziorowcami. O ile występy w Texasie były dla niego czymś nowym, o tyle powrót do Kalifornii i Staples Center nie powinien wywoływać w nim dodatkowych emocji. Chris bowiem większość swojej kariery spędził w L.A. grając przez 7 lat w trykocie Clippers.

W poprzednim sezonie Kaman (213cm wzrostu i 120kg wagi) rozegrał 66 spotkań w barwach Mavs i zmagał się z urazem pleców. Ponadto notował on średnie 10.5 pkt oraz 5.6 zb spędzając na parkiecie najmniej minut w swojej dotychczasowej karierze – przeciętnie 20.7.

Teraz ma zająć miejsce w pierwszej piątce Lakers, po odchodzącym Dwightcie Howardzie a być może jego współpraca z Pauem Gasolem będzie na podobnym poziomie jak to ma miejsce w reprezentacji Niemiec. W niej bowiem Kaman świetnie współpracuje z Dirkiem Nowitzkim.

Kaman podczas swojego najlepszego sezonu, 2009-10, notował 18.5pkt oraz 9.3zb na mecz i awansował do All Star Game. W play offs Chris gościł tylko raz, podczas sezonu 2005-06, rozgrywając wówczas 11 spotkań z L.A. Clippers. Jego zespół odpadł w II rundzie i był to jeden z najlepszych występów posezonowych klubu w historii. Teraz przyjdzie pora na występy w jeszcze bardziej doborowym towarzystwie i pod presją wyniku.

P.S. warunki i wysokość kontraktu Kamana jak na razie nie zostały podane do publicznej wiadomości (poza informacją, że to będzie rozczna umowa).

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

17 komentarzy

  1. Dawid Ciepliński pisze:

    W sumie niezły, pierwszy (!) ruch Lakers w czasie tego off season. Z dostępnych centrów na rynku chyba tylko Pekovic i (zdrowy) Bynum są lepsi od Kamana, jednak obaj poza zasięgiem finansowym Jeziorowców. Ewentualnie Dalembert jest na podobnym poziomie co Niemiec. Poza tym na plus, że umowa na tylko jeden rok. Dłuższych tego lata w LA raczej nie będą podpisywać, żeby mieć dużo miejsca w salaray w przyszłym roku. Ciekawe tylko, czy Lakers wykorzystali na niego pełen wyjątek mini mid-level, czy tylko jego część. Obstawiam, że to drugie i Kaman zarobi ok. 2 mln dolarów za następny sezon.

    • ZygZac pisze:

      Z tego co wiem to przeznaczyli na niego całe mid-level(3,1 mln).

    • Dawid Ciepliński pisze:

      No to w tym momencie Lakers mają w składzie tylko 8 graczy, a potrzebują jeszcze co najmniej 5 i do tego mogą podpisywać zawodników jedynie na minimalnych kontraktach. Jestem ciekaw kogo teraz Kupchak wykombinuje.

  2. Woy pisze:

    12 , bo jeszcze jest Jodie Meeks i Robert Sacre, którzy przedłużyli umowy. Nash/Blake/Morris Kobe/Meeks/Goudelock MWP/Ebanks Gasol Kaman/Hill/Sacre zostało trzech do zakontraktowania i myślę, że następny będzie Lamar Odom.

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Na tą chwilę 8. Bryant, Gasol, Nash, World Peace, Blake, Hill, Meeks i teraz Kaman. Sacre dostał ofertę kwalifikacyjną i jest zastrzeżonym wolnym agentem plus jeszcze jest debiutant Ryan Kelly. Ale obaj nie mają jeszcze umów. Morris i Goudelock nie mają podpisanych kontraktów, a Kupchak nie przedstawił im oferty kwalifikacyjnej i są niezastrzeżonymi wolnymi agentami. Podobnie sprawa ma się z Ebanksem. Ponadto kluby muszą zgłosić na następny sezon co najmniej 13 zawodników, więc w tym momencie Lakers dalej brakuje minimum 5 graczy.

  3. Krzychair pisze:

    Lakers użyli amnestii na MWP…

  4. bartol86 pisze:

    dobry ruch ze strony lakers wiadomo kaman to nie howard ale to wciaz solidny gracz

  5. do Dawida Cieplińskiego pisze:

    Hahaha
    fani lakers są naprawdę bezbłędni
    Wciskają teraz bajeczkę jakim to dobrym centrem jest Kaman, a pewnie z tydzień temu wyśmiali by tego kto by napisał, że Lakers są nim zainteresowani.
    Bo oto dowiadujemy się, że np. Kaman jest lepszy od Birdmana i UWAGA UWAGA!! jest na tym samym poziomie co Dalembert!!!
    Haha ubawiłeś mnie chłopaku swoim „obiektywizmem”
    Zaraz pewnie zjawi się tu jakiś nawiedzony, który napisze że Kaman nie jest wcale gorszy od Howarda
    Panowie rozśmieszacie mnie do łez

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Tak, Chris Kaman to dobry center, a jego pozyskanie za 3,1 mln dolarów, po tym jak w zeszłym sezonie zarabiał 8 mln też jest dobrym ruchem.
      Gdyby ktoś tydzień temu powiedział mi, że Lakers są zainteresowani podpisanie Kamana, to może nie wyśmiałbym ich, ale lekko się zdziwił, bo priorytetem był Dwight i gdyby został w LA, to teraz nie prowadzilibyśmy tej dyskusji. Ale skoro odszedł to trzeba było załatać po nim dziurę i Kaman wcale nie jest złym wyborem.
      Poza tym trzeba byłoby być naprawdę, tak jak napisałeś nawiedzonym, żeby pisać, że Kaman nie jest wcale gorszy od Howarda. I raczej nikt czegoś takiego nie zrobi.
      A teraz ostatnia rzecz. To są dostępni wolni agenci na pozycji centra tego lata: DeSagana Diop, Byron Mullens, Jason Collins, Bernard James, Timofey Mozgov, Cole Aldrich, Greg Smith, Ronny Turiaf, Robert Sacre, Samuel Dalembert, Joel Pryzbilla, Nikola Pekovic, Greg Stiemsma, Hasheem Thabeet, Daniel Orton, Kyle O’Quinn, Andrew Bynum, Chris Andersen, Tim Ohlbrecht, Dwayne Jones, Earl Barron.
      Kto z nich jest lepszy od Kamana? Pekovic i Bynum na pewno, ale Lakers nie stać na ani jednego ani drugiego, więc pytam się kto? Wspominany przez ciebie Andersen. Nie. W żadnym wypadku. Jego gra opiera tylko na rollowaniu na kosz i dunkach. Kaman grozi przynajmniej przyzwoitym rzutem z półdystansu i potrafi zagrać w post up. Andersen to dużo energii z ławki, dużo biega i blokuje w pomocy, ale w obronie jeden na jeden jest słaby. Zobacz co Duncan z nim robił w finałach albo Hibbert. Dlatego Kaman>Andersen bez jakichkolwiek wątpliwości. Jestem w stanie ewentualnie przyznać, że Dalmbert jest lepszy od Kamana, ale przytocz mi jakieś sensowne argumenty na poparcie tego.

  6. do Dawida Cieplińskiego pisze:

    Birdman ma pierścień, a Kaman nie

    Jestem pewny, że gdyby Andersen grał w słabszej drużynie niż Miami miałby co najmniej tyle minut gry co Kaman i wykręcał lepsze cyfry niż on.
    Poza tym porównaj sobie ich staty z zeszłego sezonu naprawdę Birdman jest gorszy.
    Ja z isty centrów których wymieniłeś wybrałbym co najmniej kliku od Kamana:
    – Timofey Mozgov, Joel Pryzbilla, Nikola Pekovic, Samuel Dalembert, Andrew Bynum, Chris Andersen.

    Ale wiadomo Lakers wybrali Kamana więc staje się on automatycznie w oczach fanów drużyny z LA super centrem, czołówką ligi

    • Dominik pisze:

      Gdyby Kaman grał w Miami, też miałby pierścień. I to może nawet szybciej. Może Heat nie męczyliby się aż tak z Pacers, bo miałby kto bronić Hibberta. Co do Andersena – lubię gościa, ale ani razu w ciągu dość długiej kariery nie udało mu się przekroczyć, ba nawet zbliżyć do średniej 10 pkt na mecz. Niesamowity walczak, bardzo energiczny. Ale nie na wyjściową piątkę. Tak, jak napisał Dawid – gra w trumnie raczej nie jest jego silną stroną. Natomiast Kaman potrafi zagrozić półhakiem, rzutem z półdystansu; umie się zastawić, zebrać, zablokować (nie mówię, że Birdman tego nie potrafi, niemniej jednak) i przede wszystkim ma lepszą budowę ciała na centra. Mozgov i Przybilla? Proszę, Panie.

    • Woy pisze:

      odpowiem Ci bardzo szybko, abstrahując od Twoich argumentów, zadecydowały dwa detale: poziom płacowy i fakt, że Kaman grał w L.A.
      Z nazwisk ,które rzuciłeś Bynum i Peković są poza zasięgiem płacowym Lakers. Przybilla , Dalembert, Mozgov (który wraca do Rosji) to są gracze o poziom niższy i tak zwani nie spełnieni w stosunku do oczekiwań sprzed lat (nigdy nie zagrali tak jak tego od nich oczekiwano).
      Kupchak przegrał walkę o Howarda, ale Kaman do gość ,który może sprawdzić się w roli drugoplanowej w Lakers, tuż obok Gasola czy Bryanta. Nie będzie centralną postacią ataku Lakers, ale potrafi rzucać z półdystansu – co jest ważne przy taktyce D’Antoniego.
      Andersen w Heat zagrał kilka spotkań i zrobił dobre wrażenie ale patrząc w metryki jest starszy i często trzymają się jego problemy natury wychowawczej.

    • Dawid Ciepliński pisze:

      „Birdman ma pierścień, a Kaman nie” – a Adam Morrison ma dwa pierścienie i to więcej, niż Barkley, Malone i Stockton razem wzięci. Kompletnie nie rozumiem tego argumentu.
      „Jestem pewny, że gdyby Andersen grał w słabszej drużynie niż Miami miałby co najmniej tyle minut gry co Kaman i wykręcał lepsze cyfry niż on.
      Poza tym porównaj sobie ich staty z zeszłego sezonu naprawdę Birdman jest gorszy.” – porównałem:
      Brirdman – 4,9 punktów, 4,1 zbiórek, 1 blok, 57,7 proc z gry w 14,9 minut
      Kaman – 10,5 punktów, 5,6 zbiórek, 0,8 bloku, 50,7 proc z gry (ale za to oddawał średnio 6,4 rzutu więcej na mecz niż Chris) w 20,7 minut.
      Birdman per-36: 11,9 punktów, 9,9 zbiórek, 2,5 bloku
      Kaman per-36: 18,3 punktów, 9,8 zbiórek, 1,4 bloku
      Dalej uważam, że Kaman jest lepszy.
      „Ja z isty centrów których wymieniłeś wybrałbym co najmniej kliku od Kamana:
      – Timofey Mozgov, Joel Pryzbilla, Nikola Pekovic, Samuel Dalembert, Andrew Bynum, Chris Andersen.” – sam napisałem, że Pekovic i Bynum są lepsi, ale Lakers na nich nie stać. Mozgov, Przybilla i Andersen lepsi. Naprawdę? Żaden z nich przez ani jeden moment swojej kariery nie zbliżył się do poziomu jaki w sowich najlepszych latach prezentował Kaman. Nawet teraz nie są lepsi od niego. Jedynie Dalembert uważam, że jest na podobnym poziomie co Kaman. Samuel jest lepszy od Chrisa w defensywie, ale słabszy w ofensywie. Kaman ma dużo większy repertuar zagrań w ataku niż on.
      „Ale wiadomo Lakers wybrali Kamana więc staje się on automatycznie w oczach fanów drużyny z LA super centrem, czołówką ligi” – nigdzie nie napisałem, że to czołówka ligi, tylko że Lakers zrobili dobry ruch, wobec tego jak mało mieli pieniędzy do wydania tego lata.

    • Macias pisze:

      Widać albo zagorzały fan Miami albo wielki hejter Lakers albo oba na raz ;] Masz rację Birdman jest lepszy od Kaman bo ma pierścień ale jest też gorszy od Mbengi i Josha Powella bo oni mają po 2 pierścienie tak samo patrząc na Twoje kryterium oceniania to Derek Fisher jest lepszy od Derricka Rose i większości występujących w historii rozgrywających bo ma 5 pierścienia ha ha Na poważnie to cóż Kaman jest solidnym centrem i faktycznie najlepszym z możliwych do podpisania przez Lakers z wolnych agentów. Jakbyś przeczytał to Pan Dawid Ciepliński wspomniał, że na Bynuma i Pekovicia ich nie stać więc nie rozumiem po co ich umieszczasz na tej liście? Dalembert jest dobrym defensorem ale ostatnie 2 lata grał mało więc zobaczymy co w tym roku pokaże jak dostanie więcej minut. Andersen daje ożywienie z ławki ale to wszystko a poza tym to był raczej typowy PF niż C ale, że liga idzie w kierunku niższych piątek i szybszej gry to taki Andersen gra na pozycji Centra przy czym Kaman to typowy Center jakich co raz mniej w tej lidze. Nie mówię, że jest powód do zadowolenia ale trzeba było kimś zapchać dziurę pod koszem jaka powstała po odejściu Howarda, Jamisona i Clarka i myślę, że wybrali najlepiej jak mogli. Teraz przydałby się jeszcze ktoś typu K-Mart bądź Odom i powinno być solidnie przy Gasolu i Hillu.

  7. Taha20 pisze:

    Kaman najlepsze lata ma już za sobą i taka jest też prawda. Mimo wszystko u boku Sacre będzie wyglądać niebo lepiej. Z perpsektywy kibica Mavs jest to genialny ruch bo więcej będziemy widzieć Wrighta na pakiercie. Obie strony nie mają na co narzekać. Wiadome, że Howard to to nie jest, ale rzut z dystansu ma chyba wciąż groźny co u taktyce d’Antoniego może się okazać bardzo przydatne.

  8. flappjack pisze:

    Zgadzam się z tym, że Kaman w obecnej chwili to dobry nabytek, a jakby się bliżej przyjrzeć sytuacji finansowej Lakers to pewnie zaryzykował bym stwierdzenie, że bardzo dobry.
    Czy Andersen jest od niego słabszy to można by już podyskutować, bo jak dla mnie to są dwaj różni zawodnicy i maja nieco odmienne od siebie atuty.
    I na koniec taka mała uwaga odnośnie pierścieni :-)
    Zgadzam się, że ogólnie ma to małe znaczenie w tym przypadku. Ale pewnie nie jeden z Was – oburzający się na takie stwierdzenie kolegi (i wyśmiewający go), że Andersen jest lepszy od Kamana bo ma pierścień – to nie jeden raz przytoczył ten argument mówiąc o wyższości Bryanta nad Jamsem :-). I tak hipotetycznie – gdybym poprosił was o podanie argumentów za wyższością Bryanta lub Jamesa – ten argument by się pojawił:-) Ktoś zaprzeczy???
    Oczywiście możemy porównywać Jordana z Bryantem, Jordana z Jamesem itd., to nie ma znaczenie kto :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *