Rozstrzelani-pokonani 2013: Brooklyn Nets.

Po udanym sezonie zasadniczym, z bilansem 49-33, pełni optymizmu brooklynczycy , przystępowali po latach niebytu na koszykarskich salonach, do play offs. Na dodatek mieli oni przewagę parkietu nad pierwszym rywalem, i przetrzebionego kontuzjami przeciwnika z Chicago. Mimo tego Deron Williams, Joe Johnson czyli najwięksi gwiazdorzy drużyny nie stanęli na wysokości zadania.

https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQjLm-9Q3iuLJn_4fqjlKihC9LpO9jLZmt-v4WLMiwg6rvvJzv4Plan B – czyli pozyskanie Joe Johnsona w miejsce planowanego Dwighta Howarda nie przyniósł pożądanych efektów. Lider na pozycji rozgrywającego, Deron Williams, przez 3/4 sezonu borykał się z utrzymaniem wysokiej dyspozycji, ale na play offs miał być gotowy w 100%. W dodatku przynosząca więcej korzyści w regular season zmiana szkoleniowca, kompletnie nie zdała do końca egzaminu , gdyż PJ Carlesimo nie potrafił skleić indywidualności w zespół. Nie mówiąc o poprawie koniecznej na play ofs defensywy. Słowa Geralda Wallace’a oddały dziwną sytuację panującą wśród Siatek „właściwie nie wiem jaka jest moja rola w tym zespole i czego trener ode mnie oczekuje..”.

Wyższe oczekiwania sterników, a zwłaszcza rosyjskiego multimiliardera Mikhaila Prokhorova poznaliśmy przed sezonem,  i wg jego zdania Nets mają awansować do finałów NBA 2015. Tymczasem znad rzeki Hudson dochodzą do naszych uszu wieści o zrezygnowaniu z usług trenera Carlesimo i nie przedłużeniu umowy. Zapraszam Was do opinii na temat przyszłości klubu..

1. W którym elemencie gry Nets wg Ciebie najbardziej odstawali od Chicago Bulls?

2. Jacy gracze najgorzej wypadli na przestrzeni całych rozgrywek i którzy z nich zawiedli Twoje oczekiwania?

3. Kogo widziałbyś w roli nowego, pierwszego trenera?

4. Jakich transferów muszą dokonać Nets – ewentulanie kogo wymienić – by liczyć na coś wyżej niż pierwsza runda P.O. (i by na równi mierzyć się Pacers czy Knicks)?

5.  Czy nie za szybko, nawet przy uznanych nazwiskach graczy – oczekujemy sukcesu – w pośpiechu składanego zespołu?

 

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

5 komentarzy

  1. D-rose napisał(a):

    1. Wg mnie nie wykorzystywali swoich przewag. rozumiem ze np. wallace post-up playerem nie jest, ale jak kryje go nate to pilki powinny isc na niego. Poza tym w G7 mało bylo p’n’r Williams-Lopez, a o post-up tego drugiego nie wspomnie, bo go nie bylo. Kwestie zaangazowania i woli walki saa sporne, ale bylo widac brak chemi i emocji w grze Netsów.
    JJ, ale on taki po prostu jest. ok, trafil pare ładnych rzutow, ale nie pasuje do tego chaotycznego stylu gry. Albo zmieniamy system ofensywny, albo wymyslamy co zrobic z Johnsonem.
    3.Najlepszy z dostepnych do chyba Nate Mcmilian, i on by tu pasował… reszta nazwisk nie wydaje mi sie duzo lepsza o PJ’a.
    4. Jakich transferów muszą dokonać Nets – ewentulanie kogo wymienić – by liczyć na coś wyżej niż pierwsza runda P.O. (i by na równi mierzyć się Pacers czy Knicks)?
    4.wg. mnie JJ idzie na pierwszy ogien, ale z nim nie ma co zbytnio zrobic. To samo z krisem kardashian. Mozna sprobowac sciagnac Josha Smitha, ciekawym dodatkiem bylby iguodala, ktory wg. mnie jest lepsza wersja Wallace’a. Opcji jest duzo, ale salary cap nie wyglada najlepiej.
    5. Nie za szybko, poniewaz nie uwazam tego za rozczarowanie. Kocham Bullsow ale myslalem ze Netsi sie po nas przejada, ale tak jak w punkcie pierwszym, nie umieli wykorzystywac przewag, no i tu wina trenera, lub po prostu skład do siebie nie pasuje. Ogólnie problem polega na tym ze na kazdej pozycji mamy gracza silniejszego od przecietnego na tej samej pozycji. to jest moja obserwacja, i przez to ta druzyna jest po prostu WOLNA

  2. Taha20 napisał(a):

    1. Team chemistry, coaching. Wszystko co związane jest z tzw drużyną.
    2. Joe Johnson, w PO.
    3. Sloana ! :D
    4. Ciezko stwierdzic, pewno JJ
    5. Za szybko, to wciaz banda grajkow, ktora i tak weszla do PO na beznadziejnym wschodzie.

  3. brooklynite napisał(a):

    1. W którym elemencie gry Nets wg Ciebie najbardziej odstawali od Chicago Bulls?

    Jokerzy – wchodzą na boisko i budują przewagę 10-20pkt. Taki właśnie był na boisku Boozer, Noah. W Nets starterzy grali na zbyt równym poziomie, co przy agresywnej grze Chicago nie wystarczyło. Choć brakło niewiele, a Wallace, Lopez, Williams zagrali bardzo dobrze.

    2. Jacy gracze najgorzej wypadli na przestrzeni całych rozgrywek i którzy z nich zawiedli Twoje oczekiwania?

    Brak lidera. Williams nim nie jest, choć graczem jest bardzo dobrym. Rozczarowałem się chyba tylko Johnsonem – pomimo ogromej sympatii klase pokazał tylko w niektórych meczach oraz w dwóch pojedynkach w PlayOffs.

    3. Kogo widziałbyś w roli nowego, pierwszego trenera?

    Brooklyn ma być odzwierciedleniem mekki koszykarskiego miasta – Nowego Jorku, stąd chciałbym, żeby to był Phil Jackson. I wedle dzisiejszych plotek zza oceanu, Nets coś już kombinują…

    4. Jakich transferów muszą dokonać Nets – ewentulanie kogo wymienić – by liczyć na coś wyżej niż pierwsza runda P.O. (i by na równi mierzyć się Pacers czy Knicks)?

    Nie uważam, że Nets są słabsi od Knicks i bilans 2-2 w Battle of Borough to potwierdza. Jeśli zaś chodzi o transfery: Lebron James choć nieosiągalny to byłby wymarzony jako lider walczącej ekipy z Brooklynu. Pomimo ogromnej sympatii do Lopeza, może ściągnięcie Howrda z powrotem na wschód, oraz wymiana Humphries’a na jakiegoś klasowego Power Forward’a (Stoudemire?) przyniosłaby uzupełnienie składu. Bo podkoszowi by się przydali. PG Williams, SG Johnson i SF Wallace – moje trio zaufania… Chciałbym ujrzeć Nate’a Robinsona i Steve’a Novaka kiedyś w Nets.

    5. Czy nie za szybko, nawet przy uznanych nazwiskach graczy – oczekujemy sukcesu – w pośpiechu składanego zespołu?

    Powiem to głośno – Brooklyn Nets będzie nową Oklahoma City Thunder. Potęgą strategicznie poukładanego zespołu, mocarzem nie tylko w Eastern Conference, ale w całej lidze. By tego dokonać, trzeba wymagać. Pomimo sukcesu (bo taki sezon dla Nets patrząc na ubiegłe w NJ był) włodarze nie mają skrupułów i wymagają więcej, wierzą w coś więcej. I bardzo dobrze.

    • Sadevrian napisał(a):

      Okc to przecież dokładne przeciwieństwo – ekipa budowana o draft- a Nets to ekipa budowana przez kase

    • brooklynite napisał(a):

      Chodziło mi jedynie o to, że w ciągu kilku sezonów OKC stało się jednym z najlepszych zespołów w lidze pomimo braku wyraźnej supergwiazdy (czyli inaczej niż Bulls za czasów MJ, czy Magic z Shaq, czy 76ers z Iversonem). Bo taki KD jest wg mnie na równi z D-Willem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *