Curry on fire!

[youtube=http://youtu.be/2V684qoBw4k&w=720]

Gdybyście zapytali mnie kto jest największym bohaterem serii pomiędzy Nuggets i Warriors, odpowiedź byłaby oczywista. Stephen Curry, morderca o twarzy dziecka, sprawił, że drużyna, którą jeszcze niedawno typowano nawet na finał zachodu, odpadła już w pierwszej rundzie playoffs. Curry w serii z Nuggets grał średnio 40 minut, zdobywał 24.3 punktu, rozdawał 9.3 asysty i notował 2.16 przechwytu.

Zapytany po meczu o atmosferę w drużynie podkreślił, że zwycięstwo w meczu numer 6 to przede wszystkim wielka ulga. Cieszył się też bardzo ze zwycięstwa w swojej pierwszej serii w playoffs i pochwalił kolegów, dzięki którym łatwiej było o zdobywanie punktów.

‚You try to be aggressive, you don’t wanna force any possesion. On the court I was just trying to find my rhythm. Bogut set some good screens on high pick&rolls, I hit my first three and things happenned to click from there’

A kiedy teraz spoglądam na skład San Antonio Spurs to zastanawiam się, jak zatrzymają ten piekielnie szybki backcourt… Będzie ciekawie!

Wojciech Gackowski

Wojciech Gackowski (rocznik 89', 6-0ft) - na boisku często biegam jako zawodnik na pozycjach 1-4, ale tak naprawdę od zawsze byłem combo guardem. Nie lubię błyszczeć w ataku i wolę podać koledze jakiegoś no-look-passa niż punktować jak szalony. W obronie nieustępliwy i wygadany jak Iman Shumpert. Kiedy nie gram dla wyniku uwielbiam z kolegami urządzać sobie konkursy rzutów za trzy i bardzo często w nich wygrywam. Przygodę z NBA zacząłem od finałów roku 1996, kiedy Bulls zmierzyli się z Seattle Supersonics. Miłość do tych drugich pozostała we mnie do dzisiaj, tylko, że w miejsce Paytona i Kempa, kibicuję Westbrookowi i Durantuli. Od zawsze jestem też niepoprawnym fanem LALakers i Kobego.

2 komentarze

  1. Mac pisze:

    Uwielbiam typa! Oby tylko omijały go kontuzje…

  2. Broman pisze:

    Moim zdaniem również Harrison Barnes sie przyczynił do sukcesu GSW. Jeśli dalej sie będzie tak rozwijał może być gwiazdą za pare lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *