Pierce i Bradley błyszczeli w Filadelfii

200px-Boston_Celtics.svgsixers-300x300Jeśli Doug Collins i jego zawodnicy potrzebowali przykładu jak radzić sobie bez swojego franchise playera, to powinni nagrać wczorajsze spotkanie i oglądać je codziennie przed snem.

Prowadzeni przez duet Avery BradleyPaul Pierce goście nie pozostawili złudzeń co do tego kto był wczoraj lepszy i zanotowali już 32 wygraną w sezonie. Co ciekawe, tylko 1,5 spotkania dzieli ich od czwartego miejsca na Wschodzie, które obecnie zajmują Chicago Bulls.

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
Boston Celtics 32-27 26 27 26 30 109
Philadelphia 76ers 23-36 23 23 28 27 101

Przebieg spotkania

Chyba nawet Doc Rivers nie spodziewał się, że backcourt BradleyLee może tak dobrze zastąpić kontuzjowanego Rondo. Przypuszczam, że nie miał żadnych obaw jeśli chodzi o grę w obronie, ale mógł mieć obawy co do ich skuteczności i kreowania sytuacji partnerom.

Tak grający jak wczoraj Bradley (22 punkty, 10/15 z gry, 7 zbiórek, 5 asyst) wydaje się być kluczem do ewentualnego sukcesu C’s w playoff. W ostatnich 5 spotkaniach średnio notuje 13.8 ppg, 3.6 rpg i 3.2 apg przy zaledwie 1.4 straty, a to przełożyło się na 4 wygrane i praktycznie przypieczętowanie miejsca w czołowej ósemce.

Bez Rondo drużyna z Bostonu ma bilans 12-4. Nie chodzi bynajmniej o to, że to Rajon był głównym hamulcowym. Jest raczej tak, że bez niego reszta zawodników poczuła, że musi wziąć więcej odpowiedzialności na swoje barki i to nie ograniczyło się tylko do Pierce’a i Garnetta.

Trzeba jednak przyznać, że od czasu urazu RR The Truth gra jak All Star. Jest bardzo skuteczny, zbiera, asystuje, cholera nawet zaliczył w niedzielę blok!

Na swoim poziomie gra wciąż Garnett, a coraz częstsze przebłyski ma także Jeff Green. Niezłym ruchem było również pozyskanie Jordana Crawforda, który może dostarczać punktów, gdy gorzej gra Jason Terry (a to niestety jest w tym sezonie standardem).

Wracając do spotkania, Celtics prowadzili przez większość spotkania, a gdy wydawało się że Sixers w końcu wezmą się za odrabianie strat to zerwali się na zryw 9-0 by przypieczętować wygraną.

Co ciekawe, na papierze gospodarze zagrali niezłe spotkanie. Mieli 41% z gry, zaledwie 14 strat i aż 64 punkty w pomalowanym. Siedmiu graczy zdobyło minimum 10 punktów, a mimo to nie udało im się wygrać.

Kolejna porażka jest już ich 9 w ostatnich 10 spotkaniach. Drogi zarządzie Sixers, pora na twój ruch.

Pozostałe notatki:

  • Kibice w Wells Fargo Center wstrzymali oddech, gdy urazu doznał Jrue Holiday. Rozgrywający podkręcił prawą kostkę, ale pozostał na boisku.
  • Paul Pierce w 54 spotkaniach przeciwko Sixers w swojej karierze średnio zdobywał 21.8 punktu.
  • Do przerwy gospodarze trafili tylko 2/11 z dystansu i mieli 0/3 z linii rzutów wolnych.
  • Bynum przeszedł kolejne badania w Nowym Jorku, a GM Sixers powiedział, że operacja wciąż jest jedną z opcji.
  • W ogłoszonym niedawno terminarzu spotkań przedsezonowych poza USA, 76ers rozegrają dwa spotkania w Europie. W Bilbao z Uxue i z Thunder w Manchesterze.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://youtu.be/tRcXzKjDSQM&w=585]

Boxscore

Celtics: Bass 5, Pierce 18, Garnett 18, Bradley 22, Lee 5, a także Green 16, Wilcox 4, Crawford 12, Williams 9, Terry 9

76ers: T. Young 19, Turner 18, Hawes 14, Ivey 10, Holiday 18, a także Moultrie 10, Wright 10, Allen 0, Wilkins 2

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *