Allen i Pargo niespodziewanymi bohaterami Sixers, Bobcats ubijają dno

bobcatssixers-300x300Mecz przeciwko Bobcats miał dwóch niespodziewanych bohaterów. Pierwszym był Lavoy Allen, który rządził na desce zbierając 11 razy pod swoim i 11 razy pod atakowanym koszem by zakończyć wieczór z 14 punktami i 22 zbiórkami. Drugim był zaś debiutujący w Sixers Jeremy Pargo, który uzbierał 12 punktów, 4 zbiórki i 6 asyst.

O ile oglądanie Bobcats nie należy do najprzyjemniejszych, o tyle warto śledzić tą drużynę ze względu na możliwości wymian – taki skład jaki MJ ma w tej chwili nie może ze sobą efektywnie funkcjonować.

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
Charlotte Bobcats 11-39 17 20 17 22 76
Philadelphia 76ers 22-27 23 15 25 24 87

Przebieg spotkania

Pierwsze minuty od razu pokazały dlaczego Bobcats mają najgorszy bilans w NBA. Drużyna trenera Dunlapa nie ma żadnego pomysłu na grę w ofensywie, a ich obrona, z wyłączeniem indywidualnej MKG, woła o pomstę do nieba.

Typowa akcja w ataku gości wyglądała w ten sposób, że mieliśmy dwa podania i rzut z 5-6 metrów przez ręce obrońców lub niecelną trójkę (2/16, podobnie zresztą jak Sixers). Gdy piłka natomiast dostawała się bliżej obręczy to od razu mogliśmy zobaczyć jak bardzo goście z Charlotte potrzebują regularnie punktującego podkoszowego. Biyombo, Haywood czy Mullens mają tyle wspólnego z umiejętnościami grania w post-up co efektywność Nick Young i LeBrona Jamesa.

Sixers mimo to nie byli w stanie przez długi czas odskoczyć. Po tym jak osiągnęli kilka punktów przewagi w pierwszej połowie, w  drugiej po paru kontrach Cats mieliśmy wynik wokół remisu i ostatecznie do szatni oba zespoły schodziły przy „imponującym” wyniku 37-38.

Druga połowa należała jednak już zdecydowanie do gospodarzy, a zwłaszcza do Lavoy’a Allena. Podkoszowy Sixers zupełnie zdominował swoich rywali zbierając na potęgę, dobijając rzuty kolegów, a nawet trafiając rzuty z półdystansu.

Kolejne punkty zespołu Collinsa sprawiły, że przewaga zaczęła zbliżać się w dwucyfrowe okolice. Bardzo widoczny był jednak brak Thaddeusa Younga przez co gra była mocno rwana.

Wspomniana wcześniej nieskuteczność na dystansie mogłaby wyglądać inaczej gdyby dostępny był jeszcze tandem Richardson (dobry strzelec) – Bynum (zasysający obronę).

W Filadelfii jest jednak jak jest i o ile zupełnie nie posypią się Bucks lub Celtics (raczej się na to nie zanosi) to Sixers okażą się chyba największymi przegranymi wymiany z Lakers, Magic i Nuggets.

Wracając do wątku wymian, gdybym był GMem Bobcats to na liście graczy dostępnych umieściłbym wszystkich poza Walkerem, Kidd-Gilchristem i Sessionsem. W zasadzie, wydaje mi się, że trener Dunlap powinien zmodyfikować S5 by zmieścić ich wszystkich (Walker jako dwójka przy czym w obronie musiałby pilnować rozgrywających).

W ostatnich dniach głośno było o propozycji Nets, którzy są gotowi oddać Krisa Humphriesa za Bena Gordona. O ile obaj są bardzo przepłaceni, o tyle byłbym skłonny na to pójść z perspektywy Charlotte. Hump poprawiłby przynajmniej grę na desce i obronę no i nie jest tak drewniany w ataku jak obecni podkoszowi. Po takiej wymianie Cats powinni zacząć jeszcze modły by ktoś wziął jeszcze Thomasa i Diopa.

W Filadelfii natomiast plotkowano o tym, że Sixers zaczęli oferować Evana Turnera. Pomimo tego, że Evan nie gra wciąż na miarę swojego talentu jestem zdecydowanie na nie. Gdy ekipa Collinsa w końcu się wyleczy to on może być bardzo efektywnym „glue guy’em”, który będzie dostarczał obrony, wsparcia przy rozgrywaniu i zbiórek mogąc operować w cieniu Bynuma i Holliday’a.

Pozostałe notatki:

  • Wczoraj mieliśmy wiele „0” na parkiecie. Jednocześnie mogliśmy zobaczyć Bismacka Biyombo (nr 0), Jeremy’ego Pargo (0) i Spencera Hawesa (00 – podwójne zero).
  • O jakości spotkania wiele mówi fakt, że przez połowę pierwszej kwarty broadcast Bobcats dyskutował o wyższości Philly cheesesteak nad New England clam chowder (potrawy – i imho zdecydowanie wygrywa cheesesteak).
  • Bardzo dobrze oceniam zatrudnienie Pargo. Takiego gracza za plecami Holiday’a (mogą też efektywnie grać ze sobą) potrzebowano w Philly.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://youtu.be/xAxbFbjdikA&w=585]

Boxscore

Bobcats: Biyombo 0, Kidd-Gilchrist 2, Mullens 16, Walker 6, Henderson 13, a także Adrien 2, Haywood 9, Sessions 20, Taylor 0, Gordon 8

76ers: Allen 14, Turner 16, Hawes 17, Holiday 20, N. Young 5, a także Moultrie 3, Wright 0, Pargo 12

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *