5on5: Kim handlować, kogo zostawić?

Transferowe plotki zaczynają osiągać swoje apogeum i dlatego w redakcyjnym gronie postanowiliśmy przedyskutować wątek wymian z najgłośniejszymi nazwiskami.

Dzisiejszy zestaw pytań:

1) Czy Celtics powinni handlować Garnettem?

2) Czy Lakers powinni wymienić Gasola?

3) Czy Suns powinni oferować Gortata?

4) Czy Thunder powinni wytransferować Perkinsa?

5) Czy Jazz powinni rozstać się z Jeffersonem?

Czy Celtics powinni handlować Garnettem?

Adam Wiśniewski: Tak, ponieważ Garnett prezentuje przyzwoity poziom i Boston Celtics mogą na tą chwilę za niego sporo dostać, a sam zawodnik zbyt długo już nie pogra, bo latka lecą, tak więc gdyby wymienili go na dwóch młodszych zawodników z potencjałem to wyszłoby to im na pewno na dobre.

Bargnani: Nie. To mija się z celem. Jeśli Celtics chcą dokonać transferu by wzmocnić się przed ciężką walką o play offy to nie mogą oddawać gracza bez którego w ogóle nie byłoby o nich mowy.

Woy: Nie widzę powodu by Celtowie mieli oddawać swojego topowego podkoszowego i ciągle czołowego defensora NBA w pomalowanym. Plotki o Clippers i ewentualnej wymianie to jedno, ale fakt jest taki, że Celtowie nie powinni wymieniać swojej ikony i niepotrzebne im zmiany, kiedy zespołowi naprawdę idzie (bez Rondo).

Paweł Kołakowski: Myślę, że Paul Pierce i Kevin Garnett są ikonami tej drużyny. Celtowie to zespół z ogromnymi tradycjami i takie słowa jak zasługi czy lojalność są bardzo wiele warte w ich irganizacji. Danny Ainge sam był Celtem i doskonale sobie z tego zdaje sprawę. Obaj panowie będą zapewne wiedzieli kiedy zejść ze sceny – tak jak Ray Lewis z Baltimore Ravens – dlatego myślę, że K.G jest nie do ruszenia obecnie z Bostonu.

Mateusz Babiarz: Jestem rozdarty bo z jednej strony KG to jeden z moich ulubionych graczy i już przywyczaiłem się do oglądania go w zielonych barwach. Z drugiej strony jeśli Celtics chcą dokonać przebudowy w tym sezonie to będą musieli pozbyć się Garnetta lub Pierce’a. Danny Ainge jest trochę między młotem i kowadłem, bo utrata każdego z nich byłaby bardzo źle odebrana przez fanów. Jeśli jednak C’s dostaliby poważną ofertę (Butler + Bledsoe taką nie jest) to powinni ją rozważyć i chyba jednak skorzystać.

Czy Lakers powinni wymienić Gasola?

Adam Wiśniewski: Tak. Howarda nie wymienią, przynajmniej tak mówią, a Gasol gra słabiej od czasu przyjścia Dwighta. Przydałby się w innej drużynie, w której mógłby pełnić ważniejszą rolę.

Bargnani: Nie, a przynajmniej nie w tym momencie. Po pierwsze nie sądzę by tylko Gasol był odpowiedzialny za to co dzieje się w tym sezonie w LA. Po drugie dopóki sytuacja z Howardem nie będzie jasna to handlowanie Gasolem byłoby zbyt dużym ryzykiem kiedy spojrzysz na to z czym zostaliby na przyszły sezon. Jeśli Dwight przedłuży kontrakt sprawa jest prosta, ale myślę, że to czeka nas dopiero po zakończeniu sezonu.

Woy: Absolutnie nie. Zwłaszcza, kiedy problemy zdrowotne ciągle miewa Howard. Gasol to ciągle topowy podkoszowy ligi, który robi różnicę w polu trzech sekund, ponadto świetnie współpracuje z Bryantem i Nashem. W dodatku Mitch Kupchak zapowiedział, że nie planuje dodatkowych zmian w składzie przed zakończeniem sezonu.

Paweł Kołakowski: Szybciej powinni chyba oddać Howarda, który moim zdaniem kompletnie sobie nie radzi w tym zespole. Myślał, że będzie gwiazdą, a tym czasem tak różowo nie jest. W LAL myślę popełniono inny błąd opierając drużynę na weteranach i mało jest tu świeżej krwi. Steve Nash, Antawn Jamison, Ron Artest, Pau Gasol, Kobe Bryant młodsi nie będą. Jeśli już gracz z Hiszpanii miałby odejść to za kogoś o wiele młodszego, kto stanie się przyszłością tej drużyny. Inaczej Lakers skończą jak po czasach Showtime kiedy to około 6 lat powracali na szczyty NBA. Jeżeli porównamy zarys ekipy z San Antonio, gdzie weterani starannie otaczani są zdolną młodzieżą znajdziemy odpowiedź na problemy Lakers… – brak zdolnej młodzieży… (i nie tak zmanierowanej jak w miarę jeszcze młody Howard)

Mateusz Babiarz: W tej chwili tylko wymiana za Josha Smitha ma moim zdaniem sens. Jakoś tylko nie widzę tego, żeby Danny Ferry był skłonny przejąć monstrualny kontrakt Gasola po tym jak udało mu się wyczyścić budżet z umowy Johnsona. Jeśli Josh będzie nieosiągalny to dałbym LAL dograć ten sezon do końca i zobaczyć jak będzie wyglądać sprawa latem.

Czy Suns powinni oferować Gortata?

Adam Wiśniewski: Jak najbardziej. Ten sezon nie jest najlepszym w wykonaniu Suns i trzeba dokonać zmian. Trener jest już nowy, ale to widocznie nie wystarcza skoro drużyna jest aktualnie na przed ostatnim miejscu w konferencji zachodniej. Widzę go w Bostonie.

Bargnani: Tak. Jest kilka drużyn, które albo potrzebują centra albo chciałyby pozbyć się graczy z niepewną przyszłością (choćby Josh Smith). W takiej sytuacji za Gortata można według mnie zyskać więcej niż wynosi jego faktyczna wartość na rynku. Kolejny argument za to chyba nie do końca udana współpraca z Dragicem i potrzeba przeprowadzenia gruntownych zmian w Phoenix.

Woy: Marcin nie jest aż tak markowym zawodnikiem i łakomym kąskiem by być kartą przetargową w większej wymianie. Natomiast jeśli Suns udałoby się oddać Polaka do Hawks w zamian za Josha Smitha to wówczas byłaby to wielka korzyść dla klubu z Arizony.

Paweł Kołakowski: Nie oszukujmy się – Marcin Gortat kluczową postacią w Suns nie jest. Nie pamietam kiedy ostatnio przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu. Nie gra tak jak w zeszłym sezonie. Nie jest to nawet jego wina. Skład Słońc jest najzwyczajniej bardzo ubogi i jestem pewien, że wokół Polaka nikt drużyny w Arizonie budować nie będzie. Ekipę z Phoenix czeka rewolucja, a Marcin z pewnością padnie jej ofiarą.

Mateusz Babiarz: Tak, żeby zobaczyć co mogą otrzymać w zamian. Nie widzę jednak GMów innych drużyn zabijających się o MG. Na tym etapie kariery Gortat wygląda jako świetne uzupełnienie drużyny która ma bardzo dobrego rozgrywającego i przynajmniej jednego gracza na poziomie All Star. Jeżeli tego lata PTB nie uda się pozyskać Pekovicia (wątpię to bo oba zarządy się nie lubią przez zamieszanie w sprawie Batuma) to nie zdziwię się jeśli za rok zaatakują by pozyskać Marcina.

Czy Thunder powinni wytransferować Perkinsa?

Adam Wiśniewski: Nie, ponieważ skoro drużyna odnosi sukcesy, to nie trzeba robić wymian. W tym przypadku wszystko w OKC działa dobrze i nie widzę potrzeby transferu Perkinsa.

Bargnani: Nie. Według mnie jest bardziej kandydatem do amnestii. Dlaczego? Kontrakt przerastający o wielokroć jego aktualną formę, którego nie przyjmie prawdopodobnie żaden racjonalnie myślący GM (no chyba, że sam ma porównywalnie fatalny kontrakt). Lepiej przetrzymać go do końca sezonu, powalczyć o tytuł i dopiero wtedy ewentualnie pożegnać Póki co niech robi swoje, czyli pojawia się na parkiecie i przebywa tam przez te 20 minut.

Woy: Właściwie czy OKC powinni transferować Kendricka zależy tylko od stanu jego kolan. Jeśli jest zły wówczas powinni poszukać możliwości wymiany na wartościowego centra, ale tych w lidze niczym jak na lekarstwo. Osobiście nie uważam by Thunder w lutym oddali swojego wiecznie uśmiechniętego ;-) centra.

Paweł Kołakowski: Nie powinni. Mają dobrą ekipę, która jest na topie. Nie powinno się teraz grzebać w dobrze funkconującej maszynie. Dwójka Perkins-Ibaka będzie ogromną siłą w Play-off, w których wcześniej czy później Thunder trafią na Spurs. Tam „Perk” będzie niezwykle ważnym ogniwem, a oddawanie go gdziekolwiek przed końcem sezonu byłoby według mnie bardzo nierozsądnym posunięciem.

Mateusz Babiarz: Na jeden sezon wystarczy już tych zmian w OKC. Ten sezon pokaże, czy Sam Presti musi dalej majstrować w rotacji, a jeśli tak to Perk będzie z pewnością pierwszym do odstrzału. Teraz jednak jestem zdecydowanie przeciwny, bo byłoby to zbyt duże ryzyko + nie dostaną dobrej oferty w zamian + jeśli Lakers wślizgną się do Playoff z ostatnich miejsc to Perk może się przydać już w pierwszej rundzie.

Czy Jazz powinni rozstać się z Jeffersonem?

Adam Wiśniewski: Nie, ponieważ drużyna straciłaby wiele bardzo cennych zbiórek. Bez obrony za daleko by nie zaszli, a mają szansę na playoffs w tym sezonie i szkoda byłoby to zaprzepaścić.

Bargnani: Nie. Kontrakt Jeffersona kończy się i szanse, że zostanie w Jazz oceniłbym na max 10%. Dzięki temu ich budżet oczyści się z 15 grubych milionów $, a Favors i Kanter wreszcie dostaną szansę by rozwinąć skrzydła. Póki co Big Al zostałby w zespole i pomógł w walce o play offy co jest całkiem realne. W pierwszej kolejności jako przynętę na rynku transferowym wystawiłbym Millsapa.

Woy: Na dziś nie ma takiej potrzeby jeśli Jazz-meni ciągle chcą się liczyć w walce o play offs. Zwłaszcza, że konkurencja nie śpi i goni. Zastanawiam się czy jednak pójdą z duchem czasu i wzorem Grizzlies oddadzą swojego topowego gracza by poszukać oszczędności..

Paweł Kołakowski: To nie jest Big Al, którego pamiętam jeszcze z przed dwóch lat. Miewa dobre mecze, ale nie jest już liderem tej ekipy. Akurat jego odejście byłoby bardzo korzystne dla obu stron. Sam gracz miałby szansę odżyć, a Jazz zyskali by nowe nadzieje i możliwości.

Mateusz Babiarz: Nie, do odstrzału moim zdaniem jest Paul Millsap. Wówczas do pierwszego składu wskoczyłby Favors, a Jazz powinni poszukać w zamian gracza mogącego grać jako SG/SF by uzyskać większą stabilność zamiast Marvina Williamsa i jednocześnie móc menewrować między nim, Haywardem i Foyem.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

19 komentarzy

  1. Szerszeń pisze:

    Według mnie lepiej wymienic Jeffersona niz pozwolic mu odejsc za free.

  2. Qcin pisze:

    Oczywiście, że oddać Jeffersona- niestety to strach na wróble w obronie, sprawiający, że pomalowane Jazz jest otwarte na penetracje ze strony rywali jak Paris Hilton.
    W ofensywie daje kilka punktów, z tym, że jest do bólu przewidywalny, jest prawdopodobnie najlepszym centrem w lidze jeśli chodzi o półdystans, ale to jedyny atut Grubasa.
    Co do zbiórek to faktycznie statystycznie wygląda to spoko, ale jeśli ktokolwiek oglądał Utah w całości a nie tylko w recapach- bądź boxscorach- to wie, że większość z tych zbiórek jest „bez walki”, a gdy nie daj Boże w okolicach pomalowanego Jazz pojawia się jakiś Hibbert czy inny wysoki klocek to wiadomo, że będzie zbiórka w ofensywie, z prostego powodu, Grubas nie umie skakać.
    Co gorsze, Jefferson jest zgniłym jabłkiem i przez to Sap w tym sezonie też gra mega padakę zwłaszcza w obronie, a w ataku coraz częściej ‚chce być jak Big Al’ przez co Utah gra albo izolacje dla Jeffersona, albo dla Sapa- no chyba, że zdrowy jest Mo Williams, to wtedy gra na szalone cegły z 10 metra dla Mo.
    Kiedy Jeffersona nie ma na parkiecie, a jego miejsce zajmuje Favors to Sap odżywa i przypomina sobie, że kiedyś był w okolicach ASG. Liczę, że Ely3 trafi na ten temat i zaraz tu wyciągnie garść dokładnych statystyk na poparcie moich słów.
    Co do tego, że Jazz jest potrzebny SG albo SF- to nie, nie jest. Akurat te pozycje są solidnie obsadzone, a to, że Marvin Williams nie wygląda po statystykach na dobrego grajka, to niestety zamazany obraz- tak samo jak z Grubasem i tym, że niby jest top3 centrów w tym sezonie. W Jazz po prostu się na Marvina nie gra, co nie zmienia faktu, że w obronie wykonuje masę dobrej roboty, a w ataku też jest bardzo pożyteczny O ILE pozwala mu się ścinać a nie zostawia go w rogu licząc, że stanie się Rayem Allenem.
    Pozycja SG jest również świetnie zbilansowana- bo Hayward jest bardzo dobrym obrońcą i do tego sieka te swoje 12-15 punktów co mecz, a Foye mimo, że w obronie przypomina Łukasza Koszarka, to jednak jak ma dzień to trójki rzuca seryjnie.
    Utah jest niezbędny PG i jeśli będzie możliwość oddania Grubasa za jakiekolwiek sensownego rozgrywającego to ja jestem zdecydowanie na tak. Z centrami sobie Utah da radę, jest Kanter- który gra o jakieś 3173812371831x za krótko i Fav, który sprawia, że centrzy rywali przestają rzucać- bo się go boją. Stąd spokojnie Grubas może odejść, Jazz sobie poradzą bez niego;)

    • maniek pisze:

      1000% racji Qcin. widac ze nikt tutaj Jazzu nie oglada niestety:) osobiscie uwazam ze utah nic by nie stracilo gdyby tego slimaka oddac nawet za pick. wystarczy obejrzec jak wyglada gra gdy Jefferson grzeje lawe. niestety oprocz Jeffersona mamy jeszcze Corbina a to jeszcze wiekszy minus :P tak wiec ja odpuscilem sobie ostatnie 5 meczow (pomimo wykupionego league pass wylacznie na jazz ) i czekam na transfer. jesli gruby zostanie ja rezygnuje do konca sezonu, ewentualnie ogladam powtorki drugich kwart :) ogladanie tej kaszany plus pozniej gladkie 4:0 w playoff jest ponad moje sily. ps. to juz ktorys artykul tutaj w ktorym to dowiaduje sie jak swietnym obronca jest jefferson. natomiast ostatnio wyczytalem ze to Hayward musi poprawic sie w obronie haha. ogladnijcie pare meczy…

  3. @Qcin i @maniek – Hayward jest energetykiem, dlatego Ty przesunal go na lawke – to dobry ruch. Marvin Williams nie jest dobrym graczem, jest co najwyzej przecietnym i solidnie przeplaconym. Jesli na rynku bylaby dostepna jakakolwiek solidna trojka to zarzad Jazz na 100% by sie nie wahal.

    Co do obrony Jeffersona – niedoceniacie faktu jak taki zwierz w pomalowanym budzi respekt. Poza tym, sprowadzajac go do Utah wszyscy wiedzieli ze to nie jest Serge Ibaka – nie bedzie skakac i latac dziur za kolegami bo to nie jest tego typu gracz. Dlatego kolo Jeffersona powinien grac Favors – w duecie by sie dobrze uzupelniali, a Kanter wchodzac z lawki dawalby dodatkowe wsparcie.

    Nie wiem do kogo sie odnosiliscie mowiac, ze nie oglada(my) spotkan. Jazzmanow (zreszta tak jak wielu innych niedocenianych ekip) ogladam sporo bo akurat oni moga byc rywalami moich Spurs w pierwszej rundzie. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze w obecnym skladzie i dyspozycji to byloby maks 4-1.

  4. maniek pisze:

    @Mateusz- Hayward siedzi na lawce tylko i wylacznie dlatego za w pierwszej piatce gra Jefferson. Hayward swietnie kreuje gre i rzuca nie wiem czy nie najlepiej w druzynie. niestety granie razem z Jeffersonem powoduje ze on po prostu nie ma pilki. gra ogranicza sie do wrzucenia pilki na skrzydlo do tego klocka i czekaniu kilkunastu sekund co ten zrobi. ten sam problem jest z Marvinem ktory jest swietnym obronca ( nawet na Lebrona) jak rowniez grozi rzutem. niestety jego rola ogranicza sie do stania w narozniku i czekania na pilke(Corbin!!!) i nie zgadzam sie z tym ze Jazz chetnie by go wymienili. zreszta na tej samej pozycji graja tam tez Hayward czy Caroll. zwlaszcza ze na dwojke mamy rowniez Burksa ( no ale tu znowu wkracza Corbin )
    sorki za to nie ogladanie spotkan ale mnie szlag trafia w momencie gdy slysze te wszytkie ochy i achy na temat Jeffersona. zwroccie uwage chociazby na statystyki +/- po kazdym meczu,nawet w wygranych meczach jest on jednym z najgorszych. zreszta, ale to juz tak na oko bo maniakiem statystyk nie jestem, na kazde 10 pkt rzuconych przez niego przypada ok 20 straconych :) (moze troche przegialem). nie tylko centrzy ale i rozgrywajacy przeciwnych druzyn robia pod koszem co chca. oczywiscie dopoki nie wejda Favors z Kanterem. tak wiec nie- nie uwazam zeby Jefferson wzbudzal jakikolwiek respekt u przeciwnikow. popatrz na jego wyskok do bloku w trakcie jakiejs szybszej akcji. metr od przeciwnika, rece schowane byle tylko nie sfaulowac.
    wykopac grubasa, przynajmniej Corbin nie bedzie mial wyboru i trzeba bedzie stawiac na innych. a zarowno enes jak i derrick moga spokojnie grac na C. i uwazam ze sobie swietnie dadza rade razem z millsapem czy tez czasem marvinem na 4.
    a te 4:1 ze spurs to chyba tylko dlatego ze nie chciales byc zlosliwy wobec jazzfanow haha. spodziewal bym sie raczej gladkiego sweepa :) pozdro

  5. Szerszeń pisze:

    Millsapa Jazzmani powinni zostawic.Za Jeffersona moga dostac ciekawego PG czy SF

  6. Qcin pisze:

    Mateusz- Corbin to jeden z najsłabszych trenerów w lidze, większość jego decyzji jest totalnie z d.py, nie umie rotować składem, przemęcza starterów i bez względu na wynik meczu czy potrzebę chwili, każdy ma z górę przydzieloną liczbę minut.
    Utah- mimo, że ma jeden z najlepszych frontcourtów w lidze w ogóle nie gra środkiem, a pick’n’roll (mimo stworzonych do takiej gry Gordona, Favorsa, Kantera czy nawet Mo) ostatni raz był w Salt Lake City widziany jak Kwaśniewski złapał chorobę filipińską.
    Jeśli budzenie respektu by decydowało o przydatności w grze obronnej to ja nie mam nic przeciwko by go wymienić na Olajuwana. Grubas jest wielki i gruby i na tym się kończą jego atuty w grze obronnej. Trudniej jest poprawnie ugotować jajko na miękko niż minąć Jeffersona, jeszcze gdyby Grubas się starał chociaż trochę to odpuściłbym tę krytykę, ale ta łajza nawet nie podnosi łap w obronie, gdy ten budzący respekt olbrzym stoi w obronie to nawet taki wafel jak Koufos ląduje w top10 z nocy, bo Al nie broni tylko czeka już na szybką kontrę i zaskoczenie rywala rzutem z półdystansu. Jefferson to typowy gracz pod fantasy ligę, bo statystyki typowe dla centra ma w okolicach allstara, problem tkwi w tym, że rywale na nim notują zwykle najlepsze, bądź jedne z najlepszych wyników w sezonie.
    Masz rację co do tego, że już lepiej jak obok Jeffersona gra Fav niż Millsap, ironia polega na tym, że w takim duecie Utah jest mocna w D, tylko pod warunkiem, że to Favors gra jak center a Grubas biega za PF’ami (no i znowu by się przydał Ely by przedstawić konkretne statystyki:P)
    Co do Gordona, to on nie ma prawa zaczynać z ławki, to, że z ławki miał w tym sezonie gorsze statsy niż gdy zaczynał, to w dużym stopniu wina tego, że Mo był playmakerem, do tego w tym samym czasie na parkiecie byli Grubas i Sap, a to za dużo łap pchających się do zdobywania punktów, przez co Gordon nie był wykorzystywany, popatrz na Gasola i Lakersów, gdy ten wychodził w s5 a obok byli Howard, MWP, Nash i Kobas, to był krytykowany, że nie jest produktywny, a co się stało gdy nagle wypadł Howard, a Bryant nauczył się podawać? nagle Gasol jest niezbędny dla Lakersów i praktycznie żaden kibic nie chce by stamtąd odchodził mimo kosmicznego kontraktu.
    Marvin jest przepłacany, ale czy aż tak bardzo? no nie wiem, dla mnie to grajek na poziomie 6 mln za sezon, dostaje 8, jak to wygląda przy Gayu, graczu na 10 mln a dostającym 19? Utah na pewno się go nie pozbędzie, bo to gracz stworzony dla Jazz, pod warunkiem zmiany trenera, który zacznie wykorzystywać jego atuty, czyli ścinanie i fantastyczne bieganie do kontrataków, do tego niezły rzut i świetna defensywa, do tego- jeśli dobrze pamiętam- to o niego Utah już długo się starała, jeszcze za czasów KOC’a jako GM’a.
    Obecnie w przypadku Jazz-SAS w 1 rundzie byłoby 4:0, Parker notowałby po 30 punktów, a Neal siekałby po 5 trójek w meczu gdyby jego krycie zajmował się Foye. Z tym, że wątpię by doszło do takiego spotkania w pierwszej rundzie, bo mimo wszystko Utah powinna być bliżej 5-6 miejsca niż 7-8, pod warunkiem, że dojdzie do drużyny jakiś solidny PG, bo inaczej to kto wie czy się załapią do PO, to już drugi sezon z rzędu gdzie w SLC nie ma rozgrywającego, a mimo to na silnym zachodzie łapią się do PO, w Jazz jest masa talentu, przy dobrym PG i kumatym trenerze, ta ekipa to dynamit, który musi eksplodować, nawet pomimo kuli u nogi w postaci Grubasa;)

  7. Marvina pamiętam jeszcze z gry w Hawks, gdy potrafił w 5 meczach grać świetnie i wydawać się być dokładnie graczem na jakiego w ATL liczyli, by potem znikać na kolejne 30 notując 1/5 z gry i tracił przez to minuty. Tutaj nie dam się przekonać – popatrz co już w tej chwili pokazuje np. Kawhi Leonard grając jako trójka i porównaj to z Marvinem.

    Imho centrzy są tak deficytowym towarem, że zawsze dla nich znajdziesz kupców. Dlatego wolałbym, by Al został i wytransferowana Millsapa, który moim zdaniem nie gra tak dobrze jak by mógł. Powód dla mnie jest prosty. Duet Jefferson – Favors może być starting frontcourtem w NBA, a Kanter – Millsap już raczej nie. Nie dam się też przekonać, że Favors może być cały czas ustawiany jako center – jasne, gdy gramy small ball to jak najbardziej, ale jeśli mecz w mecz miałby się tłuc z cięższymi o 20 kg zwierzakami to zabije się jego najwiekszy plus – bieganie, obronę z pomocy i grę dłuższą niż 25 mpg (przez faule).

    • Qcin pisze:

      Nie no jasne, że Marvin to nie jest najlepszy obrońca ligi, niemniej jest baaaaardzo wysoko w moim osobistym rankingu, jeśli chodzi o te zdobycze punktowe, to w tej kwestii nic się nie zmieniło od czasów Hawks, wciąż ma mecze w których rzuca około 18-20 punktów by w kolejnych 4-5 uzbierać tyle łącznie;)

      Leonard miał łatwiej na starcie, bo ma Poppa a nie Budynia na ławce trenerskiej, przecież gdyby Favors grał w SAS z 2 lata to już w tym, a najdalej w przyszłym roku trafiłby do ASG, no ale Corbin to wuefista, więc jest jak jest.
      Co do tego czy nadaje się na centra, czy nie, to polecam->
      http://jazz.e-nba.pl/index.php?function=show_all&no=1291
      tam pod koniec pojawia się owy wątek, zdania są podzielone.

      Zgadzam się z Tobą, że centrzy są towarem deficytowym, o czym świadczy choćby fakt, że taki kołek jak Hibbert zagrał w ASG. Nie będę się tu dłużej rozpisywał, bo tam wyraziłem swoje zdanie, a to dobra strona to przyda się tam większy ruch jakby co:P

      @Maniek- nie bądź gejem i wpadnij czasami na Jazz na czacie, dzisiaj Milłoki także szykuje się festiwal trójek BJ i ME, nie mówiąc już o MD, który pewnie będzie miał lepszy% niż wczoraj Harden. Bądź co bądź, klub anonimowych jazzowych masochistów wciąż funkcjonuje! pozdro:)

    • Woy9 pisze:

      @Maniek @Qcin

      większych rzeczy negatywnych o Alu nie slyszalem dawno. mowimy o tym samym gosciu ktory na poczatku stycznia poprowadzil Jazz do 8 wygranych z 10 spotkan?kandydowal do gracza tygodnia?Notabene gosc jest od kilku godzin mocno przymierzany do Spurs wiec byc moze spadnie wam kamien z serca wraz z jego odejsciem,hehe.
      Haywaard moze jest prospectem ale nie dzis i od paru dni z kontuzja. poza tym notuje slabszy od poprzedniego sezon. Gordon notuje w tym sezonie wiel hustawek i potrafi zagrac 2-3mecze swietnie po czym jest absolutnie nieskuteczny na dystansie i notuje wiele strat. caly sezon obecny w wykonaniu Haywaarda to falowanie i mecze 2-3 na plus a potem klapa. Ponadto dostaje sporo szans od Corbina i w styczniu dostawal najwiecej w ostatnich miesiacach niemal po 30min w meczu. mrzonką wydaje sie zarzut ze trener lub Jefferson go hamuja.

      Jedynym zawodnikiem jaki by pasowal do stylu gry Jazz to spot shooter, stojacy na dystansie , rozciagajacy gre Jazz, trafiajacy seryjnie i robiacy miejsce na izolacje dla Ala , Enesa, Paula lub Derricka.
      Jesli Williams rzuca to 20 pkt w meczach to chyba tylko z poczatku sezonu i mialem przyjemnosc ogladac i opisywac ten mecz.

      http://www.enbiej.pl/2012/11/01/kolejne-przebudzenie-marvin-williams/

      Gosc przypomina mi fanta z ktorym nie wiadomo co zrobic, bo gra mase czasu a Jazz nie maja wartosciowej trojki. 21pkt z Dallas i 20 z Kings to jedyne ‚wielkie’ zdobycze skrzydlowego. Trafia z 43% z gry co jest nizej niz jego srednia w karierze.w styczniu 3 mecze zagral tylko na 10 punktow. mial wpadki typu 0-3-5 przy fatalnej dyspozycji rzutowej. stawianie tezy ze jest swietny wsadzmy miedzy bajki na polke.

      Co do Mo Williamsa to wsparcie dla niego omawialem dzis w temacie potencjalnych transferow i to jego nieobecnosc i brak klasowej jedynki do bol dla calego Jazzu oraz podkoszowych, ktorzy zmuszeni sa grac z weteranami pokroju niechacianych w innych teamach Tinsleya oraz Watsona.

      http://www.enbiej.pl/2013/02/06/oni-moga-zmienic-otoczenie-obroncy/

      Mo zagral w ostatnim meczu z Miami , pod koniec grudnia. Do dzis nie wrocil na parkiet.

      Stawiam tak jak w przedsezonowych zapowiedziach ze Jazz powalcza o play offs i ujrza wynik in plus, powyzej 42 zwyciestw

      http://www.enbiej.pl/2012/10/12/prezentacja-utah-jazz/

      Na koniec wracajac do Jeffersona, zarowno on jak i Millsap sa wg mnie znudzeni gra pod Corbinem i monotonia Jazz. Obaj pewnie powachaliby innego klimatu , zwlaszcza Big Al. Jesli plotki okarza sie prawda i Jefferson pojdzie to Spurs to zobaczycie jeszcze calkiem dobrego podkoszowego, za ktorym zateskincie w Utah. pozdro!

    • Qcin pisze:

      Woy- Al jest pierwszą strzelbą w Jazz, większość akcji jest grana na izolację dla Jeffersona, przez co pozostali gracze nie uczestniczą w akcjach- skutkuje to tym, że Grubas w każdym meczu oddaje swoje 18-22 rzuty, z różnym pożytkiem dla drużyny. Na papierze jego statystyki wyglądają świetnie, około 18 punktów i 10 zbiórek, gdyby tylko na tych liczbach się opierać to tak- Jefferson jest świetnym graczem, problem z nim jest taki, że o ile w ofensywie „swoje rzuca” to :
      1) hamuje pozostałych graczy, gdyż piłki grane są właściwie tylko do niego pod kosz- co w 80% kończy się rzutem z półdystansu na bardzo średniej skuteczności, bo w większości przypadków przez łapy centra
      Ps. Skoro twierdzisz, że 43% Marvina to kiepski wynik, to chyba 47% Grubasa też nie powinno wzbudzać zachwytów nad nim;) Pozdro!
      2)nie umie bronić w ogóle, poza zbiórkami to jest Robert Sacre defensywy i proponuję obejrzeć kolejny mecz Jazz tylko pod kontem pracy w defensywie Grubasa- przypatrz się z jaką łatwością jest mijany i na jakim procencie grają centrzy przeciwko niemu, a następnie porównaj liczbę punktów z pomalowanego pod jego nieobecność- ale zwróć uwagę tylko na to- możesz być bardzo zaskoczony tym jak wielka różnica jest między Big Alem na parkiecie, a Big Alem na ławce.
      Co do Marvina, to Marvin nie jest w ogóle wykorzystywany, na siłe próbują z niego zrobić trójkowicza, który ma czekać w rogu i siekać seriami za 3- on się do tego nie nadaje, rzuca przyzwoicie i to wszystko- za to przypatrz się co się dzieje kiedy Marvin zaczyna ścinać do środka- ale musisz być czujny bo zwykle jest tylko 1 taka sytuacja w meczu i bynajmniej nie dlatego, że on nie ma chęci- tylko zwyczajnie Jefferson bądź Sap mu na to nie pozwalają bo oni stoją w jednym miejscu, są cholernie statyczni i zamiast np. postawić zasłonę (widział ktoś kiedyś Ala stawiającego zasłonę?!) to stoją i czekają na izolację!
      Poza tym mi Jazz wcale nie jest potrzebny Marvin rzucający po 20 punktów, rzadko miewa takie mecze- jak najbardziej się zgadzam, ale Marvin jest świetnym obrońcą, nie przypominam sobie by jakikolwiek gracz, którego krył Williams zdobywał łatwe punkty, nie wiem czy w tym sezonie SF rywala był MVP spotkania- do tego wymusza masę strat u rywali, nawet jeśli to nie on zalicza przechwyty.
      Co do Gordona to oczywiście nie mogę się nie zgodzić, jest chimeryczny, tylko, że widzisz, on często jest w gazie, gra na mega poziomie, rzuca 8 punktów w 6 minut i co się wtedy dzieje? Corbin ściąga go na 12 minut, potem wchodzi wytrącony z rytmu i zalicza straty, bądź pudłuje seryjnie próbując się wstrzelić- masa była takich spotkań w tym sezonie, w których Budyń zdejmuje najlepszych na parkiecie- bo minutki muszą się zgadzać.
      Co do potencjalnego transferu z SAS- wiesz co oferują za Jeffersona?
      I żeby było jasne, nie twierdzę, że odejście Grubasa spowoduje, że nagle Favors w tym sezonie zacznie mieć lepsze statystyki niż Lee czy Lopez, za to dam sobie obciąć prawe jajo, że w następnym sezonie stanie się jednym z najgorętszych nazwisk w lidze, bo Corbin będzie musiał w końcu zmienić taktykę i przestać grać izolację dla Grubasa.

    • Woy9 pisze:

      Weź podaj jakiegoś maila innego niż nieistniejący „wielkiklocek@o2.pl” to podam Ci źródło wymiany. Również możemy dokończyć dyskusję na temat gry Jazz-manów bo widzę ,że mamy inne punkty widzenia ;-)

    • Qcin pisze:

      Woy, ale ten mail musi istnieć, bo się na co dzień się nim posługuję:)jeśli z sherdidana to już słyszałem, z tymże o ile samo zainteresowanie Spurs jest ponoć prawdziwe, to już pakiet Jackson,Splitter i Mills jest wymysłem autora- choć całkiem realnym.

  8. maniek pisze:

    nikt nie twierdzi za Marvin jest gwiazda, jednak jest to koles w mojej opinii idealnie pasujacy do utah. trzeba tylko umiec wykorzystac jego atuty. w przypadku Lonarda trzeba pamietac ze trafil on pod skrzydla Popovicha a wybrany zostal jesli dobrze pamietam jeden numer po Burksie. i tu widac jaki wplyw ma tez sztab szkoleniowy na rozwoj mlodych graczy. w utah nikt nie potrafi nauczyc Kantera czy Favorsa stawiania poprawnych zaslon !!!
    a dlaczego nie Kanter -Favors? zakladajac ze Derrick zagra troche jako PF i toche czasu jako C przy Millsapie. wiem ze Paulowi nie odpowiada lawka ale w takim ukladzie mialby wystarczajaca ilosc minut, a jesli jeszcze to by skutkowalo i byly by wygrane mysle ze moglby sie z tym pogodzic. zwlaszcza ze bez Jeffersona moglby i tak wiecej rzucac. a pokaz mi kogos kto przestawi Kantera pod koszem :)
    i jeszcze jedno-wiem ze to niejazzowe ale Mo potrzebuje opaski na glowie :)

  9. lesny(ryj) pisze:

    1.Zależy co dostaną w zamian ale ogólnie to Tak. KG kończy w tym roku 37 lat. To cud że gra jeszcze na takim poziomie. Ostatni gwizdek, żeby dostać coś solidnego. KG w jakimkolwiek innym czołowym zespole to w tym momencie dla mnie kandydat na misia. Boston nie jest i nie był kontenderem w tym roku.
    2.Zależy co dostaną ale ogólnie to przy stanie zdrowia Howarda w tym roku to raczej nie. Gasol z ławki to byłaby dobra rzecz. Zresztą przy kontuzji Gasola (i kontrakcie) to może być ciężko z tradem.
    3.Suns Są dokładnie tam gdzie ich przed sezonem typowałem.(czyt. w d%$# :))) Jeśli ktokolwiek myślał ze Gortat,Scola,Beasley,Dudley,Dragic powalczy na zachodzie o 8 miejsce to gratuluję:) Władze Suns zrobili tyle głupot że sam nie wiem od czego zacząć. Tak, powinni Marcina oferować, tylko nie widzę kto by go w tym momencie potrzebował. Za paczkę czipsów go nie powinni oddawać bo to solidny gracz ale nie oszukujmy się… Polacy trochę zawyżali wartość Marcina.
    4.Tak tylko nikt im w tym momencie niczego lepszego nie zaproponuje. OKC potrzebuje wysokiego i pytanie dlaczego ja mam brać Perkinsa i oddawać OKC kogoś lepszego. Bez sensu prawda?:)Nie biega, nie zbiera, nie rzuca. Stawia nieczyste zasłony i Podobno broni. Przydał się w zeszłym roku w 1 serii. Grają często wręcz gorzej jak jest na parkiecie. KG stworzył w Bostonie 2 chyba najbardziej przecenionych zawodników jakich widziałem w ciągu 20 lat śledzenia ligi.
    5.Tak, jak najszybciej. Przecież to jest jasne od sam nie wiem… 2 lat?

  10. maniek pisze:

    moj poprzedni koment wbil sie jakos dziwnie wiec pisze tutaj.
    Woy9-marze zeby transfer ze spurs doszedl do skutku :) najchetniej bralbym Greena ( ktory mial tu byc od poczatku sezonu zamiast MO lub Foye) i Splittera ( plus ktos dla wyrownania salary). Jefferson moze sie przydac Spurs teraz, kiedy staraja sie jeszcze walczyc o mistrza i maja swietna obrone,wiec ulomnosci Ala nie bylyby tak widoczne. pytanie co bedzie gdy Duncan zakonczy kariere, myslisz ze Popovich oprze sklad na Jeffersonie? zauwaz ze zarowno Boston jak i Minnesota pozbyly sie go gdy tylko zaczynali odbijac sie od dna. zreszta Jazz pozyskali go za pick :) I na koniec zwroc jeszcze tylko uwage przeciw jakim zespolom Jefferson nabija swoje staty a jak gra przeciwko najlepszym.
    Jazz i tak nie ida teraz na mistrza, tu potrzeba ogrania mlodych zawodnikow plus jakis rozgrywajacy i za pare lat mozna atakowac :)
    Millsap natomiast jest rowniez jakby ostatnim prawdziwym jazzmanem, jeszcze z czasow Jerrego wiec on jesli tylko chce powinien zostac, a jesli nie to tez out :)
    odnosnie Haywarda to przez wiekszosc czasu jaki spedza on na parkiecie, jest tam rowniez Jefferson. zwlaszcza teraz gdy Kanter gra po 10 minut a gruby wchodzi juz na 5 minut przed koncem drugiej kwarty. strzelecko nie zawsze jest w formie ale jest to tez najlepszy obronca w druzynie (obok Favorsa) i ja nigdy nie zalowalem jego wyboru pomimo tego ze uwazam Paula Georga za przyszlego superstara.
    Qcin- na stronce jazz bywam od lat (a z Jazz od 96) tylko w trakcie meczu lubie sobie przyjarac i nie chce mi sie siedziec przy kompie :) po prostu w tym sezonie tak mnie juz wku…a to co sie tam dzieje ze nie wytrzymuje :D ale dzieki za zaproszenie, kiedys sie pojawie :) i nie, nie jestem gejem haha

    • woy9 pisze:

      weźmie Grega Odena i już zarzucił na niego sieci;-) to z kolei z innych źródeł. Spurs nie śpią, cały czas pracują.

  11. zip100 pisze:

    1. Z tego co kojarzę KG ma zapisana klauzulę, że może zawetować każdy transfer więc chyba nie ma co debatować na ten temat. Raczej nie wygląda jakby wybierał się z Bostonu gdzieś dlaej.
    Poza tym jak ktos wyżej zauważył to w tej chwili jedna z ikon klubu i chyba jest nie do ruszenia.
    2. Gasol złapał kontuzję w meczu z Nets i będzie poza grą ok.6 tygodni czyli wróci po zakończeniu możliwości wymiany. Kontuzja może nie poważna ale kto będzie chciał niemłodego gracza z dużym kontraktem i kontuzją.
    Poza tym wczoraj Kobe dosyć mocno publicznie skomentował zachowanie Howarda i powiedział, że zdobywanie mistrzostwa to wiąże się z bólem (w dużym uproszczeniu). Innymi słowy ma dość marudzenia Howarda i jego braku w składzie z powodu urazów.
    Pan Kupchak nie raz wszystkich zaskoczył i sądzę, że jest opcja, że odpali Howarda jeszcze teraz.
    3. Gortat w Bostonie byłby fajny gdyby Rondo był zdrowy i grał. Ale ani jedno ani drugie nie jest raczej możliwe w tym sezonie.

  12. SirCharles pisze:

    Myślę,że wymiana o której była mowa doszłaby do skutku gdyby Clipersi za KG oddalai :Odoma,Bledsoa i Butlera(mają w tym momencie niezłego strzelca, zastępce Rondo i wszechstronnego podkoszowego) Oprócz straty swojej ikony myślę,że sportowo Celtic by nie stracili, ponieważ i tak skończą na max 1 rundzie. Clipsi zaś mają w tym momencie kompletną paczkę na mistrza. Kierowanie obroną przez KG + zdrowy CP3 = przynajmniej finał NBA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *