Ławka Spurs rozbiła Pacers

W ciągu 40 lat funkcjonowania San Antonio Spurs zdobyli 4 tytuły mistrzowskie, 18 razy wygrali swoją dywizję i 32 razy wystąpili w playoff. Nigdy jednak w swojej historii nie zanotowali 4 wygranych na rozpoczęcie sezonu.

Dzięki zbilansowanej grze i wielkiemu wkładowi ławki rezerwowych wczoraj udało się ten cel osiągnąć. W tej chwili Spurs mają najlepszy bilans w całej NBA.

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
Indiana Pacers 2-2 18 20 22 19 79
San Antonio Spurs 4-0 26 21 26 28 101

W skrócie

Zmiennicy gospodarzy dali swojemu zespołowi aż 57 punktów (przy 35 ławki Pacers). Prym wśród nich wiedli nierówni poprzednio Gary Neal (17 punktów, 8/10 z gry), DeJuan Blair (14 punktów, 6/8 z gry, 11 zbiórek, 4 asysty) i Stephen Jackson (12 punktów).

Dobrze operowaliśmy piłką. Postawa Gary’ego mogła dzisiaj zaimponować. Tak, zmieniliśmy tempo gry. Dobrze się spisaliśmy – dużo lepiej niż w ostatnim meczu. – Manu Ginobili o postawie rezerwowych

Poza nimi o obliczu drużyny jak zwykle decydował tandem Tony ParkerTim Duncan. Francuz miał co prawda duże problemy ze skutecznością, ale podobnie jak Manu Ginobili skoncentrował się na kreowaniu gry partnerom i obaj zakończyli wieczór z 7 asystami. Timmy tymczasem uzbierał kolejne double-double na poziomie 14/10.

Pozbawieni wciąż kontuzjowanego Danny’ego Grangera goście nie potrafili sprostać obronie Spurs. Przewaga gospodarzy już po pierwszej kwarcie wynosiła osiem punktów, ale tym razem San Antonio wyciągnęło wnioski z meczu z Utah Jazz. Przez ostatnie 24 minuty nie pozwolili Pacers na większy zryw i cały czas kontrolowali przebieg spotkania.

Jak zwykle przy okazji spotkania ze Spurs dodatkowo zmotywowany był George Hill. Rozgrywający, który został wymieniony za Kawhi’ego Leonarda był wczoraj bardzo aktywny, ale równie nieskuteczny. 5/15 z gry w tym 2/7 z dystansu pozwoliło mu na 15 punktów (najlepiej w zespole). Dodatkowo Hill zaliczył 6 asyst i 4 zbiórki.

Trzynastu z czternastu graczy było tutaj w zeszłym sezonie, a ich trzon gra razem od lat i zdobywał tytuły. To system, który znają na wylot. Są dobrze naoliwioną maszyną i grają niesamowicie twardo na obu połowach boiska. – Frank Vogel o San Antonio Spurs

Dobra postawa zmienników pozwoliła na ograniczenie czasu gry trójki liderów. Duncan i Parker byli na parkiecie przez 26 minut, a powracający do formy Ginobili tylko przez 17.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=UlMTAiGlXSA&w=585]

Boxscore

Pacers: West 10, Young 3, George 14, Hibbert 2, Hill 15, a także Plumlee 2, Hansbrough 9, Green 9, Mahinmi 6, Hansbrough 2, Augustin 7, Johnson 0, Stephenson 0

Spurs: Duncan 14, Leonard 9, Diaw 5, Parker 6, Green 10, a także Splitter 5, Bonner 6, Jackson 12, Blair 14, Mills 0, Neal 17, de Colo 0, Ginobili 3

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

3 komentarze

  1. ketjoW pisze:

    swietny poczatek spurs, dobrze oglada sie ich mecze, nie zmienili za bardzo rostera, zgrani jak cholera, na razie bardzo skuteczni danny green 57% neal 64% no i graja bardzo zespolowo 103 asysty na 156 fgm :)

  2. ketjoW pisze:

    poprawcie bilans spurs w tabelce :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *