4-na-5: druga runda play offs.

1. Finał NBA nie dla Heat? Czy bez Chrisa Bosha w serii z Pacers i w przypadku awansu w finale konferencji, LeBron James i Dwayne Wade są w stanie pociągnąć drużynę do najważniejszej fazy rozgrywek?

Bob: Na Pacers może to jeszcze wystarczyć (choć nie będzie łatwo), ale na Celtics (na to wskazuje dzisiejsza wygrana nad Sixers) już niekoniecznie. Odpowiadając bezpośrednio – tak są w stanie bo to dwóch z powiedzmy 10 najlepszych koszykarzy na Świecie, ale w play offs często wygrywa kolektyw. Utrata podstawowego gracza zawsze jest bolesna. Pytanie jest w jakiej formie Bosh będzie gdy powróci do zespołu.

K.Doliński: Finał NBA jest ciągle do osiągnięcia dla zawodników Żaru – powiem więcej, to ciągle drużyna z największymi szansami na dosięgnięcie tego pułapu. Liczę na to, że LeBron pokaże, iż kolejna nagroda MVP, która trafiła w jego ręce nie była przypadkowa i w najważniejszej fazie sezonu wreszcie da odpowiednie wsparcie swojemu zespołowi. Oczywiście teraz bez Bosha ich szanse na pewno się zmniejszyły, bo pod koszem zostali z kompletną bryndzą, ale na pewno bym ich nie skreślał. Paradoksalnie – ich największego rywala nie ma już przecież w play-offach.

W.Konieczny: Z Indianą sobie poradzą. Będzie na pewno trudniej, niż można było zakładać przed kontuzją Bosha, ale do Finału Konferencji awansują. Tam jednak będą czekać na nich Celtics, którzy stoją przed wielką szansą ponownego awansu do Finału. Czy Heat sobie z nimi poradzą? Bez Bosha mają na to niewielkie szanse, ale nawet z Chrisem stawiam na Boston. Po tym, jak Chicago odpadło z rywalizacji, nie mam wątpliwości, że to właśnie Celtowie zagrają w Wielkim Finale.

Woy: Statystyka nie kłamie i pokazuje nam wartość CB-1. Heat radzili sobie znacznie lepiej z duetem Bosh-James aniżeli z dwójką Wade-James. Główną słabość każdy fan NBA zna; Heat mają wielką dziurę pod koszem przy słabo prezentujących się: Joelu Anthonym oraz Ronnym Turiafie. Ameryki nie odkryję, kiedy napiszę, że od momentu stworzenia wielkiej tróki Heat zawsze widziałem dwie dziury w ich składzie. Pierwszą udało się ‘jakoś’ zalepić Mario Chalmersem (w zeszłym sezonie ciekawym ruchem było sprowadzenie Mike’a Bibby’ego; Chalmers poprawił rzut na dystansie). Druga ciągle jest nie zalepiona – pozycja centra (nawet nie spróbowano pograć Eddym Currym a transfer Turiafa mnie nie przekonał).  Dla Heat widzę jeszcze szansę w awansie przy osobie LeBrona Jamesa i w jego ręcę daję odpowiedzialność za wynik serii. Musi zagrać na miarę wysokich oczekiwań – genialnie – fenomenalnie (niestety jego osobiste z 2 meczu mogą mocno odbić się na całej serii). Może LBJ zdecyduje się na zagranie Magica Johnsona i przejdzie na typowo podkoszową pozycję numer 4 by ratować twarz swoją i klubu? Myślę, że nie byłby bez szans w starciu z jednostronnie grającym Davidem Westem. Niestey jak na razie mocno zawodzi obwód Heat (5 celnych trójek w 3 meczach) i Shane Battier (w dwóch meczach bez punktu!). Kluczowe starcie, numer 4, da nam wiele odpowiedzi.

Filmowe podsumowanie i Top 5 17/05

Operation Thumb Ring trwa, Clippers pod ścianą

30 urodziny Tony’ego Parkera nie były jedynym powodem do świętowania w San Antonio. Miejscowi Spurs bez problemu wygrali drugie spotkanie z Clippers i są na najlepszej drodze do finałów Konferencji Zachodniej.

Kolejny ciężki wieczór ma za sobą Chris Paul, który po części przez urazy, a po części przez świetną obronę Spurs znów nie mógł przekroczyć bariery 10 zdobytych punktów.

Drużyna Stan I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Los Angeles Clippers 0 21 21 25 21 88
San Antonio Spurs 2 29 17 32 27 105

Pacers przejmują prowadzenie w serii!

 Indiana Pacers pokonała Miami Heat 94:75 i objęła w serii prowadzenie 2-1. To zwycięstwo może dodać im skrzydeł, a jednocześnie podciąć je zespołowi gości, którzy musieli się dziś zmagać nie tylko z brakiem Chrisa Bosha, ale też z fatalną grą Dwyane’a Wade’a (5 pkt, 2-13 FG). Nie wystarczył świetny występ Mario Chalmersa oraz przyzwoity LeBrona Jamesa. Roy Hibbert pokazał, że jest w stanie decydować o losach tej serii. Ale nie był sam. On, Hill, Granger i West po raz kolejny pokazali, że Indiana nie jest zbiorem indywidualności, lecz drużyną koszykówki.

Trening koszykówki: Steve Nash MVP Basketball

Zobaczcie jak trenuje Steve Nash. Świetny materiał zwłaszcza dla początkujących adeptów koszykówki, ale wyjadacze parkietów też mogą się z niego trochę nauczyć. 

Garnett na celowniku Nets

Kevin Garnett, który ewidentnie przechodzi teraz renesans formy znalazł się na celowniku Brooklyn Nets. Drużyna Michaiła Prokhorova będzie miała sporo dostępnej gotówki i z pewnością może złożyć mu szczodrą ofertę, ale czy KG były nią zainteresowany?

W Nets wciąz ważą się losy Derona Williamsa, Geralda Wallace’a, Geralda Greena, a także dotychczasowego duetu podkoszowych – Krisa Humphriesa i Brooka Lopeza.

Pierwszy z wymienionych i bodaj najbardziej rozchwytywany wolny agent na rynku – Deron Williams – spędza tymczasem wakacje w Moskwie gdzie się udał na zaproszenie swojego prezesa. Panowie mają też za sobą spotkanie w Turcji, w którym uczestniczyli także GM Nets – Billy King i… były partner Derona z Jazz - Andrei Kirilenko.

Głos fanów: Kto wygra Wschód?

Playoffy wchodzą w decydującą fazę. Ciekawiej wydaje się być na Wschodzie gdzie Miami (bez Chrisa Bosha) ma problemy z Pacers, a w serii Celtics – Sixers mieliśmy już dwie wygrane na wyjazdach. Kto Twoim zdaniem wygra Konferencję Wschodnią i trafi do wielkiego finału?

Ps. W rozwinięciu wyniki sondy pt. „Którą serię będziecie oglądać najchętniej?”.

Dokument na wieczór: Jordan w 1991.

Wczoraj pokusiliśmy się o wrzutę dnia z Michaelem Jordanem a dziś przeniesiemy się do czasów, kiedy Michael zaczynał swoje rządy w NBA podczas 7 sezonu. Przed Wami godzinny film z najlepszymi akcjami Jordana i jego Byków podczas mistrzowskiej kampanii zakończonej finałami z L.A. Lakers. Miłego wspominania.

Batalia o Lina i porządki w Portland.

Linsanity is going on! Wg źródeł związanych z pięcioma klubami ligi, Jeremy Lin będzie łakomym kąskiem dla Blazers, Warriors, Mavericks, Raptors i Nets. Każdy z tych pięciu klubów oraz N.Y. Knicks będzie starał się nakłonić do gry w swoich szeregach, lutową sensację NBA. Zastanówmy się w jakiej roli może występować w swoim nowym klubie Amerykanin o tajwańskim pochodzeniu.

Wiadomo, że każdemu z włodarzy klubów NBA chodzi również o marketing i związaną z nim popularność w Azji oraz niezwykle dochodową sprzedaż koszulek z numerem Jeremy’ego. Dla przykładu Mark Cuban stosował już zabiegi o wpływy na kontynencie azjatyckim (pozyskując Wang Zhi Zhi oraz Yi Jianliana) czy popularność w Ameryce środkowej (J.J. Barea oraz Eduardo Najera). Teraz każdy potencjalny, nowy pracodawca Lina chciałby przyciągnąć utalentowanego playmakera do siebie.

Wrzuta dnia: Shaq vs Chuck – shirt off

Czyli słynny pojedynek Shaquille’a O’Neala z Charlesem Barkley’em i odpowiedź na pytanie kto lepiej wygląda bez koszuli. NBA on TNT na wypasie.

  • Enbiej na Facebooku
  • Enbiej na Twitterze

Slider by webdesign