Jason Kidd znowu narozrabiał

Jason Kidd nigdy nie był grzecznym chłopcem. Już wcześniej miał problemy z prawem, ale mogłoby się wydawać że zbliżając się do 40tki trochę zmądrzeje. Jak donosi dzisiaj amerykańska prasa tak nie jest, a nowy rozgrywający Knicks otrzymał zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.

39-letni weteran uderzył swoim Cadillaciem Escalade w słup telefoniczny i wjechał w zarośla w pobliżu Southampton Village. Jak poinformowała lokalna policja zdarzenie miało miejsce około 2giej w nocy lokalnego czasu.

Kidd nie odniósł poważniejszych obrażeń i po krótkich oględzinach w szpitalu został przekazany policji. Lokalną komendę opuścił po uiszczeniu kaucji.

Oczywiście wkrótce po incydencie oświadczenie prasowe wydał prawnik rozgrywającego. Jason miał według jego słów wracać z imprezy charytatywnej i nie przyznaje się do zarzutów o kierowaniu pod wpływem alkoholu.

W tej chwili możemy tylko spekulować czy tak rzeczywiście było (policja nie poinformowała czy został przeprowadzony test alkomatem). Jedno jest pewne – początek współpracy z Knicks nie jest dla Kidda wymarzony.

Gdyby oskarżenie udowodniło jego winę to grozi mu nawet rok pobytu w więzieniu.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

2 komentarze

  1. Paweł Panasiuk napisał(a):

    Nie przyznaje sie? A to ciekawe, chlopaki nawet uwiecznili to na zdjeciu jak pomagaja mu wsiasc:
    http://twitter.com/MySportsLegion/status/224604519177265153

  2. Mateusz Babiarz napisał(a):

    Nie przyznaje się do tego, że kierował pod wpływem alkoholu, a nie że został zatrzymany przez poilcję – może nie zaznaczyłem tego dość jasno :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *