Landry Fields w Toronto Raptors

New York Knicks zgodnie z oczekiwaniami nie wyrównali oferty Toronto, co oznacza, że ich skrzydłowy przeniesie się w przyszłym sezonie do Kanady. Umowa złożona przez Toronto była skonstruowana, aby maksymalnie ograniczyć możliwości Knicks (to samo ma miejsce w przypadku oferty Rockets za Lina).

Za 3 lata kontraktu Fields dostanie 18.5 mln dolarów, z czego 8,5 mln przypadnie na ostatni sezon. W sezonie 2014/2015 Knicks będą mieć ostatnie lata kontraktów swoich gwiazd. Amare Stoudemire ma zapewnione 23.4 mln dolarów, Carmelo Anthony 23.5 mln (player option), a Tyson Chandler 14.6 mln. Z tego powodu wyrównywanie ofert za Lina i Fieldsa, jak i Lina było obarczone dużym ryzykiem. Knicks skupili się więc na podpisaniu nowego kontraktu z J.R. Smith’em oraz transferze Feltona z Portland. Ponadto z ostatnich informacji wynika, że Knicks chcą bardzo mocno pozyskania Granta Hilla i są na czele wyścigu o weterana z Phoenix.

Toronto w tym okienku transferowym jest jedną z najbardziej aktywnych drużyn. Oprócz Fieldsa Toronto zdążyło już sprowadzić świetnego PG – Kyle Lowry z Houston Rockets, a warto pamiętać, że do zespołu dołączy jeden z najlepszych centrów młodego pokolenia Jonas Valanciunas wybrany w poprzednim drafcie oraz Terrence Ross z draftu 2012. Z obrotu sprawy nie jest zadowolony Jose Calderon, który po rozegraniu świetnego sezonu jest rozgoryczony tym, że klub sprowadził innego rozgrywającego i żąda transferu. Mimo wszystko wydaje się, że Toronto jest na najlepszej drodze do walki o play-offy i to może już w zbliżającym się sezonie.

Marek Miłuński

Z racji swojego wzrostu typowy point guard, choć już na emeryturze. Po burzliwej karierze zdecydował się osiąść. Ma żonę i dwójkę synów, których już teraz wychowuje na przyszłego Chrisa Paula i Rajona Rondo (niestety przekazany materiał genetyczny nie rokuje na wyższy wzrost).

1 Odpowiedź

  1. Szuwarek pisze:

    I bardzo dobrze! Niby się rozwija jeszcze, ale dawanie ludziom kapuchy za potencjał to przegięcie. Podobnie z Linem. 15 mln za sezon to już trzeba być gwiazdą, a nie rozegrać 10 dobrych meczy. Toronto ma za to jeden z najlepszych młodych teamów w NBA i to akurat mówię bez względu na Fieldsa. Powinni tam teraz kilku weteranów dorzucić i będzie bardzo dobry zespół. Valanciunas to może być center najbliższej dekady. Lowry mam nadzieję, że odnajdzie się znowu, bo w zeszłym roku po kontuzji zgasł. Poza tym Bargnani będzie wreszcie grał PF, a nie C.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *