NBA Today! – 17 marca

MVP: Derrick Favors (UTAH) – 23 pkt, 17 zb, 7-13 FG

Al Jefferson opuścił mecz z Warriors z powodu pogrzebu babci. Każdy inny zespół płakałby po utracie swojego najlepszego podkoszowego, tym bardziej, że dobrych wysokich koszykarzy jest naprawdę bardzo mało. Ten problem nie dotyczy Jazz. To było wiadomo od Draftu 2011, gdy do Salt Lake City trafił czwarty dobry (bądź aspirujący do tego miana) podkoszowy. Enes Kanter dołączył do Ala Jeffersona i Paula Millsapa, którzy mają już doświadczenie i są już kimś, oraz do Derricka Favorsa, który kimś miał się dopiero stać, ale dysponuje ogromnym potencjałem. Dyskutowało się wiele o tym, czy tego nagromadzenia dobrych C/PF nie można jedną lub dwoma wymianami zamienić na równowagę między front-courtem, a back-courtem, ale – 15 marca już za nami, a Jazz nie dokonali żadnej wymiany. Czy to dobrze? Nie wiem.

Big Ala w pierwszej piątce zastąpił właśnie Favors, który wykorzystał jedną z nielicznych szans na pokazanie się. Nie dość, że 23 punkty i 17 zbiórki to rekordy jego kariery, to jeszcze wykazał się ‚clutchyzmem’ (nie lubię nadużywania anglicyzmów, ale czasem lepiej jednym dziwnie brzmiącym słowem zastąpić ciąg normalnych). Jego wsad 2+1 oraz (EDIT: oraz blok na Robinsonie (dzięki Cosmo)) doprowadziły do dogrywki, w której Favors zdobył kolejne 4 punkty. Szkoda tylko, że rzadko kiedy ma okazję pokazać pełnię swoich umiejętności, ale kiedy już dostaje szansę, nie marnuje jej. Sami przyznacie, że tylko 3 występy z min. 30 minutami to trochę mało, jak na drugoroczniaka z Top 3 Draftu. Tym bardziej, jeśli te występy to odpowiednio 20/11, 16/12 i dzisiejsze 23/17. I – co ciekawsze – w żadnych z tych meczów nie wystąpił Al Jefferson. Może to jakiś znak dla Jazz? Zarówno Favors, jak i Kanter potrzebują rozwoju, minut na parkiecie – bo nawet najlepsze treningi nie zastąpią doświadczenia wyniesionego z parkietów najlepszej ligi świata. Owszem, fajnie jest mieć świetną czwórkę pod koszem (dziś Favors+Kanter+Millsap – 42 zbiórki), ale gorzej, jeśli jedni blokują rozwój drugich, a w tym samym czasie kuleje obwód.

Drugie miejsce: DJ Augustin (CHA) – 23 pkt, 11 ast, 9-9 FT

Trwa właśnie March Madness. Nie unikniemy wspomnień sprzed roku, gdy UConn z Kembą Walkerem na czele wygrało cały turniej. Teraz Walker gra nie w najlepszej, a w najgorszej drużynie rozgrywek, sam też nie gra dobrze (dziś 2 pkt, 1-7 FG). Ogólnie – jest źle. Będzie lepiej (bo gorzej już być nie może), ale kiedy?

Nie dość, że Walker trafił do najgorszej drużyny ligi, to jeszcze drużyny mającej już dobrego rozgrywającego. Niby można ulepić z tego niski back-court, ale no właśnie – za niski. Kemba ma 6’1″ (185 cm), DJ 6’0″ (183). Michael Jordan na parkiecie rozwiązywał już nie takie problemy, ale poza parkietem jest swoim przeciwieństwem – Kwame Brown właśnie siedzi w Milwaukee i.. nic. Po prostu siedzi. Leczy kontuzję, czeka na wypełnienie 7-milionowego kontraktu i zastanawia się, czy w lipcu znajdzie się na niego kolejny ‚jeleń’. Nie chcę przypominać, kto wybrał go z jedynką Draftu, zbyt duży szacunek mam do MJ’a.

W tym roku kolejny Draft, bardzo mocny, czas by odbić się wreszcie od dna.

Trzecie miejsce: Chris Paul (LAC) – 23 pkt, 5 ast, 5 stl

Nie będę pisał wiele, po prostu – on znowu to zrobił. 12 punktów w ostatnich 3 minutach meczu, wygrana +4, dziękuję bardzo. Kilka głosów do nagrody MVP złapał, ale i tak nim nie zostanie. A szkoda. Powinien nim być w sezonie 2007/08, gdy rozegrał naprawdę rewelacyjny sezon, ale głosujący wybrali Bryanta.

Najlepszy przegrany: Jerryd Bayless (TOR) – 29 pkt, 6 ast, 4 stl, 10-16 FG

Coś dobrego dzieje się z Baylessem.

  • 11 marca – vs. MIL – 16 pkt, 6 ast
  • 13 marca – vs. CLE – 20 pkt, 7 ast
  • 14 marca – vs. NJN – 16 pkt, 10 ast
  • 16 marca – vs. MEM – 28 pkt, 9 ast, 6 zb

I dzisiejsze 29/6/4 na świetnej skuteczności.

Leandro Barbosa opuścił Kanadę, czego wszyscy w Raptors mu pewnie zazdroszczą (dobra, to nie był fajny żart), ale „w jego miejsce” od razu „wskoczył” Bayless. Swoje prywatne Baylessanity rozpoczął przed odejściem Brazylijczyka, ale najlepsze występy przypadły właśnie w dwóch ostatnich meczach. I kto wie, może to nie koniec? Szkoda tylko, że gra w Raptors. Może to zabrzmiało brutalnie, ale obecnie tej drużynie nie pomoże ani Bargnani, ani Bayless. Proponowałbym przytankować i czekać na Jonasa Valanciunasa + kogoś z Draftu. Harrison Barnes?

Drugie miejsce: Roy Hibbert (IND) – 24 pkt, 12 zb, 8-13 FG

All-Star zagrał tak, jak na All-Stara przystało. Pacers jednak mierzyli się wczoraj z Knicks (po raz drugi w ostatnich dniach) i choć oba mecze były „very winnable”, to za każdym razem walec kierowany przez Mike’a Woodsona przejeżdżał się po Indianie. Knicks znów stają się najfajniejszą drużyną ligi, pod Woodsonem są póki co 3-0. Jeremy Lin wcale nie skończył się na Kill ’em All. Nawet Anthony przestał przeszkadzać. Może to D’Antoni był źródłem wszystkich kłopotów? A może powrót Tysona do pełni zdrowia ma tak dobre skutki? A może jedno i drugie?

Pacers po ASW są 4-6. Nadal mają czwarty bilans Wschodu, ale Magic już chyba nie dogonią, a Bulls na pewno nie, co oznacza, że najprawdopodobniej do PO przystąpią z max. piątego seedu (w pierwszej 4 muszą znajdować się liderzy 3 dywizji – Sixers mają gorszy bilans od IND, ale przewodzą Dywizji Atlantyckiej). Nie będzie więc przewagi własnego parkietu, ale i z tym atutem nie oceniałbym zbyt wysoko szans Pacers na cokolwiek. Eric Gordon nadal chce grać w Indianie?

Trzecie miejsce: Kevin Garnett (BOS) – 22 pkt, 9 zb, 5 ast, 9-12 FG

KG został pierwszym w historii ligi graczem, który zdobył 20000 punktów, 10000 zbiórek, 5000 asyst, 1500 przechwytów i 1500 bloków. Wielu było wybitnych zawodników w tej lidze, ale nigdy nie było i nie będzie kogoś takiego jak Garnett. Jednoosobowa armia w ataku i w obronie w czasach Minnesoty, kluczowy gracz mistrzowskiego Bostonu (bez niego rok później C’s odpadli z Magic, w następnym sezonie doszli z nim do Finałów – przypadek?). Bardzo wszechstronny koszykarz. Wielki wojownik. Po prostu – Kevin Garnett.

Sixth-man: Anthony Morrow (NJN) – 20 pkt, 8-13 FG, 4-4 3pt

Razem z Geraldem Greenem pokonali ławkę Hornets 36:28. Sami. Szkoda tylko, że Nets są 4-14 w meczach, gdy wygrywają starcie rezerwowych.

Drugie miejsce: Taj Gibson (CHI) – 11 pkt, 6 zb, 4 ast

Znów zrobił lepsze wrażenie niż Carlos Boozer. Który to już raz..

Trzecie miejsce: Gordon Hayward (UTAH) – 12 pkt, 6 zb, 4 ast

Rookie: Kenneth Faried (DEN) – 18 pkt, 16 zb, 5-5 FG, 8-8 FT

Wow. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. To, co robił dziś Faried przeciwko Celtics, było naprawdę świetne. Perfekcyjny z gry. Bezbłędny na linii. Plus przede wszystkim to, z czego słynie – zbiórki. Nie chodzi nawet o samą liczbę, ale sposób walki o nie – to nie jest zwyczajny skok po piłkę. To jest coś więcej. Jeśli Nuggets myśleli o nim, sprowadzając JaVale McGee, to dokonali bardzo dobrego wyboru. Nene i Faried byli do siebie podobni nawet z wyglądu. Teraz na streamie 240p będę mógł ich (czyli Javale i Farieda) łatwiej rozróżnić. Oby tylko się dogadali.

Drugie miejsce: Gustavo Ayon (NOH) – 8 pkt, 9 zb

Trzecie miejsce: Klay Thompson (GSW) – 17 pkt, 6-17 FG

International Player: Dirk Nowitzki (DAL) – 27 pkt, 6 zb, 4 ast

Spurs bardzo lubią grać z Thunder, o tym pisałem wczoraj. Dziś jednak w derbach Teksasu musieli uznać wyższość Mavericks (w serii w tym sezonie jest 2-1 dla Dallas). Biorąc pod uwagę fakt, że OKC wygrali 3 z 4 meczów z Mavericks w tym sezonie, sytuacja na Zachodzie powoli zaczyna przypominać grę w ‚papier, kamień, nożyce’.

Drugie miejsce: Danilo Gallinari (DEN) – 20 pkt, 5 zb

Trzecie miejsce: Marco Belinelli (NOH) – 20 pkt, 8-13 FG

All-NBA 1st team:

  • DJ Augustin
  • Jerryd Bayless
  • Kenneth Faried
  • Derrick Favors
  • Roy Hibbert

All-NBA 2nd team:

  • Chris Paul
  • Courtney Lee
  • Gerald Henderson
  • Kevin Garnett
  • Dirk Nowitzki

Najlepsi

punkty: Holiday (30)

zbiórki: Favors (17)

asysty: Rondo (16)

przechwyty: Paul (5)

bloki: Chandler, Amir Johnson, Stiemsma, G. Wallace, Duncan (3)

straty: Bargnani (7)

3pt: Bayless (5)

FT: Maggette (14-14)

 

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. Cosmo napisał(a):

    Favors jeszcze po zaliczeniu kluczowej akcji 2+1 na dogrywke zablokował gamewinnera Nate’a w ostatnich sekundach:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *