NBA Today! – 11 lutego

Clippers 111:86 Bobcats

Nuggets 113:109 Pacers

76ers 99:84 Cavaliers

Spurs 103:89 Nets

Knicks 100:98Timberwolves

Blazers 94:97 Mavericks

Magic 99:94 Bucks

Suns 98:84 Kings

Kącik video

Top 10

Daily Zap

Nagrody dnia

MVP: Jason Richardson (ORL) – 31 pkt, 9-11 3pt

Po pierwszej połowie J-Rich miał tylko trzy punkty i nic nie zapowiadało, by po przerwie miał wystrzelić. Co się stało potem? Richardson zdobył 28 (10-14 FG, 8-9 3pt) z 58 punktów Magic w drugiej połowie, w kluczowym runie 16-0 trafił cztery trójki, prowadząc Magic do wygranej.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=jiTP3Be3jLA&w=585]

Richardson oraz Turkoglu „nadrobili” w pewien sposób słabą grę Howarda i Andersona, czyli graczy, na których zazwyczaj opierał się zespół Magic. J-Rich ogólnie rozgrywa przyzwoity sezon (12.1), ale jego średnia punktowa jest najsłabsza w całej karierze. Trafia też zaledwie 51,3% z linii (!!!). Ale za to trafia trójki na najlepszym procencie w karierze (40,6%). Mało punktów to skutek oddawania najmniejszej ilości rzutów w karierze (10.6).

Wybaczcie, że tak ‚magluję’ statystyki związane z J-Richem, ale nieprędko (a szkoda) będę mógł znów uznać go MVP. Richardson był dziś ‚hot’, ale nie oznacza to, że będzie tak w następnych spotkaniach. Gdyby miał takie występy wcześniej – Magic dysponowaliby wreszcie groźną i przede wszystkim regularną bronią na obwodzie. Contender?

Skoro Lin wystrzelił, to Richardson też może, nie?

Drugie miejsce: Ty Lawson (DEN) – 27 pkt, 10-17 FG & Arron Afflalo – 23 pkt, 8-11 FG

Lawson i Afflalo mieli trochę ułatwione zadanie, jeśli chodzi o wyścig po tą nagrodę, bo spotkanie Nuggets z Pacers było bardzo ofensywne. Ale nie widziałem innego gracza, który zagrał dziś tak dobrze jak ta dwójka.

Lawson był najlepszym graczem Nuggets na przestrzeni całego meczu, po spotkaniu bardzo pochlebnie wypowiadał się o nim George Karl. Ale to Afflalo zasłużył się swojemu zespołowi w ostatnich minutach, w czwartej kwarcie zdobył aż 12 punktów, trafił także trójkę, która powiększyła przewagę Samorodków do sześciu punktów na zaledwie 1:35 do końca.

Trzecie miejsce: Chris Paul (LAC) – 18 pkt, 14 ast, 5 zb, 6-11 FG & Blake Griffin – 21 pkt, 10 zb

Nagrodzenie CP3 i Griffina potraktujcie jako nagrodzenie całej pierwszej piątki Clippers. Pisał już o tym Piotrek w dzisiejszych ‚Statystycznych ciekawostkach’, ale przypomnę:

Caron Butler, Blake Griffin, DeAndre Jordan, Randy Foye i Chris Paul, czyli cała pierwsza piątka Clippers z meczu w Charlotte, zanotowali przynajmniej 10 punktów i trafili 50% swoich rzutów z gry. To pierwszy taki przypadek podczas wyjazdowej wygranej od 27 marca 1993, kiedy to w starting five LAC grali: Loy Vaught, Ken Norman, Danny Manning, Mark Jackson i Ron Harper.

Nieźle.. ale dobre wrażenie psuje trochę fakt, że dokonali tego przeciwko Bobcats. Może to nie było miłe, ale Rysie dążą do uzyskania miana następnych Cavaliers (tych z zeszłego sezonu, żeby nie było). 14 porażek z rzędu to rekord ich młodej organizacji. Na pocieszenie wygrali dziś czwartą kwartę. Szkoda tylko, że wcześniej pozwolili rywalom na zbudowanie 34-punktowej przewagi.

Kogo mogą wybrać z jedynką?

Najlepszy przegrany: Kevin Love (MIN) – 32 pkt, 21 zb & Nikola Pekovic – 21 pkt, 13 zb, 9-10 FG

53 punkty i 34 zbiórki – oto wspólny dorobek tego duetu. Ktoś mówił, że Wolves muszą wzmocnić się pod koszem? Peko zaczyna grać coraz lepiej i jeszcze będzie z niego pożytek, oby w Minnesocie, bo bardzo pasuje do ekipy Adelmana.

Szkoda tylko, że Kevin Love nie powtórzył sztuki z meczu z Clippers, gdy trafił game-winnera. Dziś jego rzut z rogu nie leciał nawet w stronę obręczy, przez co Wolves przegrali, a Linomania trwa nadal. Ale 32/21 to świetna wiadomość dla posiadacza Love’a w swojej drużynie fantasy.

Ciekawe jak potoczyłyby się losy tego meczu, gdyby Rubio nie stracił…

Drugie miejsce: LaMarcus Aldridge (POR) – 33 pkt, 12 zb

Kolejny skrzydłowy All-Star, który po kilku meczach zadyszki znów wraca do formy, jaką prezentował. Niestety, nawet taki występ LMA nie dał Blazers zwycięstwa. Ale Aldridge poza porażką powinien miło wspominać powrót w rodzinne strony. To on zdobył 15 punktów w czwartej kwarcie, dzięki czemu PTB odrobili aż 18-punktową stratę. To on doprowadził do wyrównania w czwartej kwarcie i pierwszej dogrywce, to wreszcie on bronił Dirka Nowitzkiego, gdy ten nie trafiał w ostatnich akcjach 4Q oraz 1OT. Jednak w drugiej dogrywce Niemiec trafił rzut gnębiący drużynę Blazers.

All-Star pełną gębą. Co nie, Joe?

Trzecie miejsce: Ersan Ilyasova (MIL) – 17 pkt, 16 zb, 7-10 FG

Na ‚hot’ Jasona Richardsona Bucks odpowiedzieli równie skutecznym Turkiem. Prawie się udało, ale Kozły za słabo rozegrały końcówkę, pudłując 8 z 10 ostatnich rzutów. No i ten J-Rich..

Tak wysokie double-double nabiera znaczenia gdy wspomni się o tym, że Ilyasova jest rezerwowym. Bardzo imponuje mi postawa Turka przede wszystkim na tablicach. Pod nieobecność Boguta potrzebny jest taki gracz. W dodatku Ersan potrafi rzucić. Taki gracz to skarb.

Sixth-man: Ersan Ilyasova (MIL) – 17 pkt, 16 zb, 7-10 FG

Drugie miejsce: Gary Neal (SAS) – 18 pkt, 8-10 FG

Manu Ginobili powraca do gry. Ale po takich występach, jak ten, liczba minut Neala nie powinna spaść.

Ciekawostka – Neal był dziś 6-6 w rzutach za dwa.

Trzecie miejsce: Iman Shumpert (NYK) – 20 pkt, 9-16 FG, 4 stl

Grający ośmioosobową rotacją Knicks (z przymusu) potrzebują dobrej gry od każdego ze swoich graczy, dlatego tak dobry występ Shumperta jest bardzo cenny, tym bardziej, że Jeremy Lin grał słabiej w drugiej połowie. Walka w obronie bardzo mi się podobała, szczególnie przechwyt po „gonieniu piłki w powietrzu” przez całe boisko. Shumpert to materiał na dobrego sixth-mana. Po co komu Baron Davis?

Rookie: Iman Shumpert (NYK) – 20 pkt, 9-16 FG, 4 stl

Drugie miejsce: Markieff Morris (PHX) – 18 pkt, 6 zb

Suns grają coraz lepiej, szczególnie ich podkoszowi. Mówię tu o Frye’u i właśnie Morrisie. Szkoda, że Marcin Gortat nie może złapać lepszej formy. W ASG 2012 nie zagra, ale warto budować swoją markę także teraz. Ale póki Polak gra solidnie, a Suns wygrywają, nie mogę się do niczego przyczepić.

Trzecie miejsce: Kemba Walker (CHA) – 19 pkt

Bardzo słaby mecz, jeśli chodzi o skuteczność z gry (4-13), ale Walker podreperował swój dorobek punktowy dzięki wymuszeniu aż 12 rzutów wolnych (trafił 11). Niestety przegrał, ale póki gra w Bobcats, powinien być do tego przyzwyczajony.

International Player: Nikola Pekovic (MIN) – 21 pkt, 13 zb, 9-10 FG

Drugie miejsce: Ersan Ilyasova (MIL) – 17 pkt, 16 zb

Trzecie miejsce: Hedo Turkoglu (ORL) – 19 pkt, 6 ast, 5 zb

Kolejny Turek, także bardzo ważny dla swojego zespołu. Wraz z J-Richem poprowadził Magic do wygranej. Dobrze, że przełamał swój ‚slump’.

All-NBA 1st team:

  • Ty Lawson
  • Jason Richardson
  • Kevin Love
  • LaMarcus Aldridge
  • Nikola Pekovic

All-NBA 2nd team:

  • Chris Paul
  • Arron Afflalo
  • Ersan Ilyasova
  • Blake Griffin
  • DeMarcus Cousins

Najlepsi

punkty: Aldridge (33)

zbiórki: Love (21)

asysty: Nash (15)

przechwyty: De. West, Shumpert, Wallace (4)

bloki: Gortat, Howard (4)

straty: Lin, Terry, Brooks (6)

3pt: Richardson (9)

FT: Walker (11)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. Bob pisze:

    Poniosło Cię z tymi kolorami Wojtek :D Poza tym – dobra robota!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *