Clippers wyrównali ofertę dla Jordana, Billups w Los Angeles

Zgodnie z zapowiedziami, Los Angeles Clippers wyrównali ofertę Golden State Warriors dla DeAndre Jordana. Środkowy Clippers podpisał kontrakt na cztery lata i to właśnie z Los Angeles związał swoją przyszłość.


Dwa dni temu, Warriors zaproponowali Jordanowi czteroletni kontrakt warty $ 40 mln. Była to lepsza oferta niż pierwotna Clippers, ponieważ klub z Los Angeles chciał zatrzymać u siebie gracza za $ 40 mln, ale płatnych przez pięć lat.

Późnym południem w poniedziałek, władze Clippers ogłosiły, że wyrównują propozycję kontraktu „Wojowników”. $ 43 mln w ciągu czterech lat, jakie zapłacą LAC, mogą się zwrócić bardzo szybko.

Jeśli „wiecznie drugi” zespół z Los Angeles będzie opierał swoją grę podkoszową na duecie Griffin – Jordan, a na rozegraniu pojawi się Chris Paul lub… Chauncey Billups, to o dobry wynik, czyli awans do playoffs Clippers mogą być pewni.

Skąd w tym wszystkim Billups? Otóż po tym jak został zwolniony z Knicks na zasadzie amnestii, zarzekał się, że prawdopodobnie skończy karierę, ponieważ nie ma szans na grę w klubie walczącym o mistrzostwo. Według mnie, los jednak uśmiechnął się do byłego MVP finałów. Po nieudanej próbie pozyskania CP3, Clippers zwęszyli okazję na zatrudnienie Billupsa. Grający w ostatnim sezonie w Knicks rozgrywający, znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. W młodym, niezwykle utalentowanym zespole, który ma wyrazistego lidera, mogącego jednak podporządkować się doświadczonemu rozgrywającemu, będzie mógł powalczyć o wysokie cele.

Jednak, Billups jest niezadowolony z perspektywy występów przez kolejny rok dla Clippers. Rozgrywający mógłby sam decydować o sobie tylko w momencie, kiedy żaden z klubów nie złożyłby mu oferty w określonym czasie, po tym jak zwolnili go Knicks. Zgłosili się jednak Clippers i Billups nie ma wyjścia. Zagra prawdopodobnie za minimum dla weteranów, mimo że zapowiedział zakończenie kariery, jeśli nie otrzyma szansy od żadnego z pretendentów do mistrzostwa. Jeśli odrzuciłby propozycję Clippers, musiałby zrezygnować z kilkunastu milionów$, które należą mu się jeszcze od Knicks.

Co ciekawe w drużynie Clippers jest jeszcze jeden niezły rozgrywający – Mo Williams. Przy ewentualnym transferze CP3, Mo może przebyć drogę odwrotną, a Billupsa przez rok nie można ruszyć, w myśl zasady o graczu zwolnionym przez amnestię.

Przez pierwsze 6-8 tygodni rozgrywek nie będzie występował z powodu kontuzji Eric Bledsoe. Młody playmaker, który miał bardzo udany debiutancki sezon jest jedną z opcji wymiany na Paula. Billups przyda się głównie ze względów mentalnych. Nie od dziś wiadomo, że jest zawsze jednym z szefów szatni każdego z zespołów, w których występuje. Taki mentor przyda się na pewno młodzieży z Clippers.

 

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. woy9 pisze:

    napisałem wczoraj ,że do L.A. i miałem rację;-) przy kontuzji Bledsoe i z wolną kasą wydawało się to rozsądne.
    http://www.enbiej.pl/2011/12/12/clippers-w-wyscigu-po-chrisa-paula-czyli-jak-slepej-kurze-moze-sie-trafic-drugie-ziarno/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *