Bezpośrednie pojedynki: Pierce vs Carter

Para podkoszowych dominatorów za nami, odejdziemy więc trochę dalej od obręczy. Kogo wolelibyście mieć w swojej drużynie:

Paul Pierce vs Vince Carter


Paul Pierce SF #34

  • Wzrost: 6’7” (201 cm)
  • Waga 235 lbs (107 kg)
  • Wybrany z nr 10 w drafcie 1998
  • Mistrz NBA (2008)
  • MVP Finałów (2008)
  • 9 x uczestnik Meczu Gwiazd
  • Zwycięzca konkursu rzutów za 3pkt przy okazji Meczu Gwiazd (2010)
  • Statystyki kariery:
    • 22.2 ppg
    • 6.1 rpg
    • 3.8 apg
    • 1.5 spg
  • Rekordy:
    • Punkty: 50
    • Zbiórki: 19
    • Asysty: 13 (2 razy)
    • Przechwyty: 9
    • Bloki: 5

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=NMMUh37BWEE&w=585]

Vince Carter SG #15 #25

  • Wzrost: 6’6” (198 cm)
  • Waga 220 lbs (100 kg)
  • Wybrany z nr 5 w drafcie 1998
  • Rookie of the Year (1999)
  • 8 x uczestnik Meczu Gwiazd
  • Zwycięzca konkursu wsadów przy okazji Meczu Gwiazd (2000)
  • Statystyki kariery
    • 22.2 ppg
    • 5.2 rpg
    • 4.0 apg
    • 1.2 spg
  • Rekordy:
    • Punkty: 51 (2 razy)
    • Zbiórki: 16
    • Asysty: 14
    • Przechwyty: 6 (5 razy)
    • Bloki: 6

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=875-bt7o9HE&w=585]

Ponadto co nieco o Pierce’ie znajdziecie też tutaj

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

24 komentarze

  1. PATRYK pisze:

    PIERCE ! PIERCE ! PIERCE !
    I TYLKO BOSTON <3

  2. Mateusz Król pisze:

    Wybrałbym oczywiście Pierce’a – jest to prawdziwy franchise player, jest clutch w końcówkach i bardziej wszechstronny niż Carter. Vince’a postrzegam jedynie jako nieziemskiego dunkera, ale nic poza tym. Swego czasu był dobrym zawodnikiem, ale nigdy nie był na poziomie All-NBA. Był bardzo efektowny, co jakiś czas popisał się wspaniałym wsadem lub trójką z 9 metrów, ale zdecydowanie lepszym zawodnikiem jest Pierce.

  3. Fixer pisze:

    rowniez wybralbym pierce’a ze wzgledu na mozliwosci gry w koncowkach.
    mala poprawka: carter to nie 7-footer :) bardziej 6’1

  4. Bob pisze:

    @Fixer – po Robinsonie mu zostały ;) już poprawione – dzięki!

    @Mateusz Król

    Carter to nie tylko dunki – jasne, że to głównie je oglądaliśmy w highlightach, ale Vince potrafił w najlepszych latach bardzo wiele i w tym kończenie spotkań. Grając jednowymiarowo nie osiągnie się w czasie 13 lat w NBA średnie 22.2 ppg i tu mowa o obu zawodnikach :)

  5. qumawan pisze:

    Wzrost: 6’7” (201 cm)Wzrost: 7’1” (198 cm)??? ale nie ważne, jasne że biore Poula za całokształt :D nie ma co się rozpisywać :P

  6. Fixer pisze:

    teraz to prawie jak Manute Bol :D

  7. Bob pisze:

    Oj @quamawan, @fixer, czepiacie się :P Do rzeczy Panowie!

    Moim zdaniem ostatnie słabe lata Vince’a psują jego ogólny obraz – pomyślcie co by było gdyby The Truth nie dostał KG i RayRay’a do pomocy…

    • karollo957 pisze:

      Miałby Rondo, Ala Jeffersona oraz Jeffa Greena ;D o ile by ich nie wytranserowali :D

    • Felo pisze:

      problem jest taki ze Pierce’a pewnie by nie bylo juz w Celtics ;)
      w koncu transfer/albo wzmocnienie druzyny : )

  8. Fixer pisze:

    pewnie biliby sie z cavaliers o najdluzszy loss streak w historii NBA, szkoda ze Carter tak odpuszcza w obronie ostatnio, bo wtedy mialbym duzo ciezsze zadanie w wybraniu miedzy nimi dwoma. Pierce trzyma klase

  9. c. pisze:

    Carter to już nie ten zawodnik co dawniej – nie widać w nim zacięcia do gry, raz się zagra lepiej raz gorzej(jestem ciekaw jakby się potoczyły losy gdyby Toronto spełniło swoje obietnice i dołożyło kogoś do kompletu, a nie że Carter wolał opuścić zespół). Pierce prezentuje się lepiej co nie zmienia faktu że i tak stawiam na VC jako jednego z moich ulubionych graczy ;)

  10. bargnani7 pisze:

    Wiadomo, że Carter odkąd odszedł z Nets kieruje się już w dół, a jak wyglądała jego gra w zeszłym sezonie każdy widział. Ale z Pierce’a nie robiłbym zaraz Jordana.

    Ja wstawłbym pomiędzy nimi znak równości. Jednak fakt, że Pierce był odnotowywany w All-NBA 2 razy więcej jakoś przeważa na jego korzyść. No i ring…

  11. woy9 pisze:

    Niestety Carter nie mial szczescia do takiego trenera jak Doc Rivers.nie miał też takiego zdrowia lub jak kto woli źle rozkladal swoje siły i za bardzo szedł w efektownosc.brakowało mu mentora by go poprowadzil.szkoda.Pierce mnie zaszokowal w finałach 2008 kiedy stał się liderem zespołu i MVP.jego pokraczny rzut i wolniejsze tempo w minieciu to znak firmowy.jednak Vince miał swój okres świetności w czasach boju Raptors vs.Sixers.był równorzędną postacią dla Iversona i takiego Vincea kupilbym w ciemno

  12. Felo pisze:

    wiem ze Paul w przekroju wszystkich lat jest lepszy..ale ja jestem za Carterem : ) gdyby porownac ich prime to Carter byl lepszy moim zdaniem…skonczylo sie jak sie skonczylo..ale jednak : )

    poza tym…jak GM sciagnalbym wiecej kibicow na Cartera niz Pierca i sprzedalbym wiecej koszulek ;P

  13. Tomek pisze:

    niektórzy chyba nie mają pojęcia, że Vince w czołówce graczy CLUTCH w NBA! Szczerze jakby zliczyć game winner-y to nie wiem kto miałby ich więcej na koncie.. Raptors i Nets to zespoły w których niejednokrotnie pokazywał na co go stać w końcówkach.. z resztą w pierwszym sezonie w Magic też pare razy się sprawdził :) I prosze mi nie mowic, ze w Magic był nikim.. Niektórzy zapomnieli, że Vince miał inną rolę w zespole niż w Nets.. Nie pałam sympatią do Pierca ale to fakt, że od 3 sezonów jest lepszym overall zawodnikiem.. Otis Smith przeokrutnie zjebał tym tradem.. z resztą efekty w PO 1st rd ATL-ORL 4:2 śmiech na sali.. ale troche z tematu zboczyłem.. Mam nadzieje, że Carter trafi za minimum do Bulls.. do tego pozbędą się Bogansa.. a Noah i Boozer + picki za Howarda i Chicago na mistrza!

  14. Tomek pisze:

    aha… oczywiście mam nadzieje, że to nie koniec Vince’a! i wybieram oczywiście VC

  15. Tomek pisze:

    wstawcie ten film! polecam! Carter in Clutch. 10 minut!
    http://www.youtube.com/watch?v=J4TZEw20uQM&feature=channel_video_title

  16. darkcore pisze:

    Pierce dalej trzyma przyzwoity poziom bo nie napier***l przez X lat dunków po których opadała szczena, nie robił po treningu 100 dunków więc ma na czym teraz biegać ;) zawodnicy porównywalni – wybieram Vincea

  17. kowiak pisze:

    dla mnie Carter obecnie to gość niszczący zespołowość w zespole…nienawidzę patrzeć na te Jego cegły z każdej pozycji…jakbym prowadził zespół to (podkreślam jeszcze raz) obecnie w życiu bym nie wydał na Niego kasy i mam wielką nadzieję, że Suns się Go pozbędą bo to jest dla Nich najlepsza droga do wyjścia z dołka

  18. darkcore pisze:

    stary ale nie mówimy tu o „teraz” tylko o „wogóle” – bo teraz to ja bym nie chciał żadnego z nich – mówimy o tym co byśmy np. wybrali w drafcie, kumasz?

  19. afro pisze:

    Dal mnie zawsze bedzie jednym z najlepszych jacy grali na parkiecie. Wybieram Half Man Half Amazing (ponoc zmarnowany najwiekszy talent ostatnich lat).

  20. saturn pisze:

    Absolutnie Air Canada. Nie tylko statystyki się liczą, ale także efektowność gry, emocje, itp. Oczywiście Pierce to znakomity zawodnik, ale mnie bardziej odpowiada Carter. Szkoda, że ma taki drastyczny spadek formy od kilku lat.

  21. Dejw pisze:

    Zdecydowanie Carter, za to co wyprawaiął na prakiecie.Najlepszy Dunker w NBA żaden Jordan , Wilkins , DR J , to co ten koles odstawiał na Parkiecie i Konkursie wsadów jest nie do opisania.Nawet jak teraz widze akcje z Młynem od Tablicy w meczu poporstu SZOK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *