Dzień po dniu..Historia NBA od A do Ą (89)

Autor: Karminadel24

W dzisiejszym wydaniu, na tydzień przed Weekendem Gwiazd zapraszamy na dawkę historii, w której opowiemy o wyczynach Rodmana, Melo, Jamesa, Bryanta i o rewelacyjnym tercecie z Bulls, który w trakcie sezonu 1995/96 dokonywała wielkich rzeczy (Jordan i Pippen po 40 oczek w jednym meczu). Zapraszamy.

18.II

Urodziny obchodzą min.:

– Andrei Kirilenko (31 lat)
– Maurice Lucas (60)
– Jason Maxiell (29)

Ciekawostki:

  • w 1983. Podczas spotkania Rockets z 76ers padł 4,000,000 w historii NBA. Jego autorem był Moses Malone, który w pierwszej kwarcie meczu dobił piłkę po swoim własnym niecelnym rzucie.
  • w 1984. Koszulka #24 byłego zawodnika Knicks, Billa Bradley’a zawisła pod kopułą w Madison Square Garden.
  • w 1995. John Stockton został pierwszym zawodnikiem w historii który przekroczył granicę 10,000 asyst, a jego Jazz wygrali z Celtics 108-98.

PS. ładne bródki!

Nigdy nie znudzi mi się pisanie o Rodmanie i niestety musicie się do tego przyzwyczaić. Wiem że wielu z Was również traktuje go jak koszykarskiego guru, choć mi osobiście ciężko nie opisać meczu w którym „Worm” zaliczył takie spotkanie jak dokładnie 21 lat temu. Właśnie w 1989 roku podczas mistrzowskiego sezonu Detroit Pistons, „Tłoki” wyjechały do Oakland by porywalizować z Warriors. Mullin, Richmond i Bol przygotowani byli na ostrą walkę, w której może polać się krew. Bezwzględne traktowanie przeciwników to wizytówka ekipy z Motown, która jak nie dało się zgodnie z kanonami gry, zawsze miała w zanadrzu asa w rękawie, który nazywał się Laimbeer.

Wczaroj pisałem o Robinsonie i Rodmanie, jako najlepszych frontcourtów w lidze w roku 1994. Co powiecie na Laimbeera i Rodmana. To nie tylko nieustępliwi, agresywni, i grający bardzo fizycznie gracze, ale także koszykarze, którzy potrafili łącznie rzucić uwaga… 64 punkty. W spotkaniu o którym mowa, Dennis zdobył 32 punkty i zaliczył 21 zbiórek, trafiając 12/15 rzutów z gry, a Buffalo Bill rzucił 32 oczka i zebrał 15 desek. Nie Thomas, nie Dumars a właśnie ta para prowadziła w tym meczu Pistons. Choć Warriors wygrali tamto spotkanie 121-119 po dogrywce, 32 punkty to dla Laimbeera rekord kariery a „Worm”, cóż ile pamiętacie spotkań w których Rodman rzucił +30 punktów….. Było ich aż 3 w tym jedno właśnie 18.II.1989. Ku uciesze ponad 15,000 widzów w hali w Golden State, Mullin, Richmond i Higgins, poprowadzili „Wojowników” do zwycięstwa nad „Bad Boys” i zepsuli rekordowe zdobycze obu panom.

Znam przynajmniej 10 klasyków rywalizacji Rockets-Lakers. To nie tylko Playoffs 1986, i 1999, wielkie bitwy Shaqa i Barkleya, game winnery Battiera i Artest vs Bryant 2009, ale i np. mecz o którym wspomnę za chwilę. 18.II.2003 Lakers bez swojego lidera, O’Neala grali u siebie z Rockets ze Stevem Francisem, Yao Mingiem i Cuttino Mobley’em w roli głównej. Kto nie liczył że po Shaq’u rolę nadrzędnego centra w lidze przejmie Yao Ming ? Choć to w porównaniu z Shaquittą waga piórkowa, ciężko było zatrzymać Chińczyka pod koszem. Niestety dziś już wiemy że pokładane w nim nadzieje zostaną tylko pobożnymi życzeniami..

Wracając do meczu. Lakers pokonali swoich przeciwników w bardzo wyrównanym i stojącym na wysokim poziomie spotkaniu, które miało swojego bohatera. Został nim Kobe Bryant, który po raz już szósty z rzędu zaliczył spotkanie z +40 punktami na swoim koncie. Tym razem rzucił „Rakietom” aż 52 oczka, trafiając 19 z 38 rzutów z gry. Choć przed meczem oba zespoły mogły pochwalić się prawie identycznym bilansem, Kobe musiał się sporo napracować i napocić by móc okiełznać koszykarzy Rockets. Udało się dopiero w drugiej dogrywce, po której koszykarze z Los Angeles mogli spokojnie odetchnąć. 106-99:

Lebron w poszukiwaniu przyjaźni i tytułu związał się w tym sezonie kontraktem z Heat, by wraz z Boshem i Wadem zdobyć swój upragniony mistrzowski tytuł. Ile będzie trwała jeszcze przygoda Melo z Knicks nie wiemy, choć wszyscy mamy nadzieje, że po dojściu do Anthony’ego, J.R. Smitha, drużyna nie sięgnie dna i powalczy mocno o play offs, oczywiście przy wsparciu niesamowitego Jeremy’ego Lina. Jedno jest pewne, Melo i James dokładnie dwa lata temu w prawdziwej rywalizacji „trójek” – z uśmiechem na twarzy – postanowili zaprezentować kibicon w Cleveland strzelecki pojedynek.

Cavs przed meczem z Nuggets mogli pochwalić się aż 13-stoma zwycięstwami z rzędu, a w czwartkową noc z TNT chcieli podtrzymać swoją serię. Nuggets tuż po All-Star przyjechali do Ohio, by pokrzyżować szyki LeBronowi i jego kolegom. James po raz kolejny pokazał, że jeżeli tylko by chciał, w każdym spotkaniu, nawet dziś wykręcałby triple-double, bo nie ma w NBA drugiego tak wszechstronnego gracza jakim jest LBJ. 43pkt,15as i 13zb, to dorobek „Króla” w tamtym spotkaniu. Kibice zgromadzeni w Quicken Loans Arena nie mieli powodów do zadowolenia, gdyż Cavs przegrali mecz po dogrywce 118-116. Ich katem okazał się być Melo Anthony, który zakończył spotaknie z 40 oczkami na swoim punkcie i na 0:02 sekundy do końca meczu popisał się game-winnerem ponad rękoma LeBrona:

  • a) Bosh, Wade i James
  • b) Drexler, Olajuwon i Smith
  • c) Johnson, Abdul-Jabbar i Worthy
  • d) Robinson, Duncan i Johnson
  • e) Wallace, Billups I Hamilton
  • f) Bird, McHale i Parish
  • g) Bryant, O’Neal i Rice

To nie konkurs na to który z tych tercetów nie zdobył jeszcze tytułu, bo z pewnością każdy wskaże na odpowiedź A. Specjalnie nie umieściłem tutaj jednej, chyba najbardziej znaczącej wielkiej trójki w historii NBA ostatniego 30-lecia. Czy ktoś z Was pamięta może czy któryś z tych tercetów, zagrał kiedyś mecz w którym zdobył łącznie 89pkt, 38zb, 10as i 9st.??? Chyba tylko w przypadku Rodmana, Jordana i Pippena jest to możliwe. Właśnie taki mecz zagrali ci panowie dokładnie 18.II.1996 roku. +40 oczek Pippena i Jordana, plus 23 zbiórki Rodmana w meczu z Pacers , dało zwycięstwo ekipie Bulls, choć jak zwykle Reggie nie miał wątpliwości, że jest lepszy od MJ-a: