Grizzlies mieli przed tym spotkaniem wszelkie atuty po swojej stronie – zwycięstwo na gorącym terenie w Staples Center, odrobienie dwumeczowej straty i perspektywa zakończenia serii przed własnymi kibicami. Wydawało się więc, że wystarczy postawić przysłowiową ‘kropkę nad i’ i po raz drugi z rzędu osiągnąć drugą rundę silnego i wyrównanego Zachodu. Tam czekała już na nich drużyna San Antonio Spurs, którą udało się wyeliminować w poprzednim roku. Chris Paul i spółka pokazali jednak, że mają cojones i nie są przypadkową zbieraniną ludzi. To pozwoliło im na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę.
Niedźwiadki mogły stać się zaledwie dziewiątą ekipą, której udało się podźwignąć ze stanu 1-3 do końcowego triumfu. Niestety w tym meczu praktycznie wszystko sprzeniewierzyło się przeciwko im i niestety piękna, choć krótka przygoda z Play-Offs a.d. 2012 zakończyła się dla nich z dużym hukiem.
RSS
Twitter
Maj 14, 2012 o 17:14
Autor: Kamil Doliński



















