Autor: Kuba Kacprzak

13 lat temu…
To miał być jego ostatni mecz. Wiedział doskonale, że jeśli wygra to odejdzie w glorii chwały, jako niepokonany. Na zawsze już będą go pamiętać jako ‘Legendę’. Choć i tak nią już był. Zrobił więcej niż ktokolwiek się spodziewał. On jednak nie zamierzał przegrać. Choć nie trafił tysięcy rzutów, mylił się przy decydujących zagrywkach to tym razem był gotów. W jego oczach widać było pasję, sportową złość i chęć wygrania. Jednak nie było to proste. Wiedział, że nie będzie. Rywale walczyli niczym gladiatorzy na rzymskiej arenie. Wychodziło im wszystko.
Jego partnerzy byli w gorszej dyspozycji. Zrozumiał, że tu i teraz jest czas, by historia zatoczyła koło. By niechciany niegdyś w drużynie teraz doprowadził do niemożliwego. I nagle miał ku temu okazję. Wydawało się, że przeciwnicy zwyciężą. Walczyli na własnym terenie. Mieli czas, ostatnią akcję i mogli spokojnie poczekać do końca. Wtedy nasz bohater zaatakował nagle, niczym tygrys. Wyrwał piłkę z rąk człowieka, który nie zwykł jej tak tracić. I nagle cała publika zamarła. Wiedzieli, że ich ulubieńcy mogą przegrać.
RSS
Twitter
Sierpień 23, 2011 o 9:00
Autor: Woy9




















