Wyniki i statystyki dzień #178: Heat w połowie drogi do finałów NBA

Jeszcze większy come back , aniżeli w pierwszym spotkaniu , zanotowali gracze Erika Spoelstry. Miami Heat po tym jak przegrali pierwszą połowę z Boston Celtics aż 13-stoma punktami, znów się podnieśli i potrafili znów wygrać spotkanie na styku. Gracze z Florydy samą trzecią kwartę zwyciężyli 37-17, pokazując rywalom z Bostonu świetną obronę.

Image

Zespół Erika Spoelstry mógł ponownie liczyć na doskonałą formę strzelecką Gorana Dragića, który tym razem zanotował 25 pkt (10/19 z gry). Jeszcze raz w finale konferencji Wschodu doskonale zaprezentował się Bam Adebayo, autor 21 pkt – 10 zb – 4 as. Największym jednak zaskoczeniem dla rywala była postawa Duncana Robinsona. Obrońca/skrzydłowy chciał odkupić słaby występ z pierwszego meczu i już w pierwszej kwarcie wrzucił rywalom 3 z 4. wykonywanych trójek. W całym meczu Dun-Rob trafił 6 z 12. podobnych rzutów.

MIAMI @ Boston 106 – 101 , stan rywalizacji 2:0 dla Heat

Wśród Celtics nadal brakowało – wracającego powoli do sił – Gordona Haywarda. O dwa poziomy wyżej zagrał Kemba Walker, który w pierwszym meczu zmagał się z nieskutecznością, a teraz zaaplikował rywalom 23 pkt. Mocniej pilnowany tym razem – Jayson Tatum – zanotował 21 pkt. Tylko 14 jak na jego wysoką, play offową formę zaliczył Marcus Smart.

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Heat poprzez swoją obronę strefową doprowadzili do 20. strat Celtów. Ponadto gracze z Miami dużo lepiej dzielili się piłką. Coś, co było domeną Zielonych podczas minionych spotkań, skopiowali z nawiązką gracze Spo. 27 asyst to jeden z lepszych wyników Miami podczas występów w „bańce”. Boston, który bazuje na solidnej obronie zdołał ukraść tylko 5 piłek , przy 11. podobnych przechwytach Żaru.

Uwaga, Heat przed tym meczem i podczas swojej historii w play offs mieli bilans 0-21, kiedy przegrywali mecz minimum 17-punktami. Minionej nocy po raz pierwszy zeszli z tak wysokiego deficytu, nie tylko pokazując mocną defensywę, ale również wielkie serce do gry. W finałowych minutach czwartej kwarty znów nie zawiedli liderzy – czyli Jimmy Butler i Goran Dragić. Ich celne trafienia czy to z gry czy z osobistych doprowadziły do drugiej z rzędu wygranej Heat. Żar w play offs notuje bilans 10-1!

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

5 komentarzy

  1. Krzychair pisze:

    Czy tylko mi się wydaje że w tym roku mistrz będzie że wschodu? :-)

    • fantomas pisze:

      Oby tylko nie sparzyli się na samym finale. Poczekajmy na zachód;)

    • arti pisze:

      Potwierdzam. Tylko Tobie się tak wydaje. Przyjdzie finał i Dragic, Crowder czy Robinson zaczną ceglić na potęgę.

    • Woy pisze:

      Słaby trolling. Najpierw piszesz o Bostonie. Teraz już odmiana na Wschód. Ciekawe co by było jakby weszli Nuggets?

    • Krzychair pisze:

      Woy. Piszesz o tym trolowaniu do mnie?

      Jeśli tak to możesz wskazać gdzie pisałem że Boston wygra wschód? Napisałem tylko że liga tak pewnie chce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *