Wyniki i statystyki dzień #173: Lakers po raz trzeci

Wczorajszej nocy mogliśmy obserwować tylko jedno spotkanie. LeBron James i spółka bez większych problemów poradzili sobie z ekipą Houston Rockets.

Los Angeles Lakers (3-1) – Houston Rockets (1-3) 110:101

Jeziorowcy trzymali zwycięstwo w garści od samego początku. O dziwo, w pierwszej połowie Rakiety oddały tylko 13 rzutów z dystansu. Podopieczni Franka Vogela ograniczyli ten aspekt gry do minimum z uwagi na ostrą obronę na obwodzie, przez co gracze z Houston musieli częściej posiłkować się wejściami pod kosz. Lakersi zgodnie z oczekiwaniami świetnie radzili sobie w pomalowanym, zarówno po bronionej jak i atakującej strefie parkietu – wygrali na tablicach przebijając wynik Rockets aż dwukrotnie, 52:26! Pozwoliło im to również na dominację w punktach drugiej szansy (17:3). Najwięcej w szeregach Lakers rzucił Anthony Davis, autor dubletu w postaci 29 punktów (10/18 FG) i 12 zbiórek, do których dołożył 2 bloki. Wtórował mu LeBron James, który otarł się o kolejne triple – double: 16 punktów, 15 zbiórek i 9 asyst. Z ławki znów świetnie zagrał Rajon Rondo (11pts, 10zb, 8as) oraz Alex Caruso (16pts, 3zb). Dla Rakiet najwięcej trafił Westbrook (25pts, 3as), z kolei Harden głównie rzucał osobiste, z gry wyglądał mizernie – 21 punktów, 2/11 FG, 16/20 FT. Eric Gordon dołożył 19 oczek (4/8 3PT).

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Następne starcie obu ekip w sobotę. Tymczasem dzisiejszej nocy odbędą się dwa potencjalne mecze eliminacyjne, najpierw o 00:30 Nuggets zmierzą się z Clippers, a o 3:00 Game 7 pomiędzy Raptors i Celtics. Kogo macie?

Damian Wełna

Dwudziestolatek zakochany po uszy w NBA, do tego student dziennikarstwa. Zainteresowanie tą ligą rozpoczęło się z otrzymaniem nowego komputera w 2008 roku. Nie wiedzieć czemu na tym urządzeniu zamiast FIFY była zainstalowana nowa wersja gry NBA od 2K, najwidoczniej ktoś "z góry" kazał mi zmienić obiekt kultu sportowego. Wierny kibic Chicago Bulls. Bezapelacyjne najlepszy koszykarz - Michael Jordan.

3 komentarze

  1. W79 pisze:

    James „MVP” Harden :-):-)

    • fantomas pisze:

      no trzeba mu przyznać za zamiast jaj, trzyma wydmuszki:). dupa nie lider.

    • fantomas pisze:

      A dziś do duetu z RW jeszcze bardziej utwierdzili mnie w przekonaniu że nic nie zdobędą z takim podejściem. Brawo Lakers, w końcu grają coś miłego dla oka, dobry sztab, super ławka, nareszcie czuć chemię i widać ze chcą i to bardzo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *