Oceny po Trade Deadline 2020 – kto wygrał, a kto przegrał?

Zapraszam na moje subiektywne oceny ruchów zespołów w ciągu ostatnich dni okienka transferowego.

fot. Chat Sports

Komentował będę tylko te ekipy, które dokonały jakichś transferów. Jasne, pewnie większość „pasywnych” drużyn potrzebowałaby wzmocnień. Ale, patrząc na małą liczbę wymian (porównując chociażby do poprzedniego roku), można założyć, że kluby nie chciały tak bardzo mieszać w składach i wolały zachować taktykę budowaną od lat albo chociaż od offseason. Także, zamiast skupiać się na tym, kto mógł, a nic nie zrobił, ocenię tych, którzy coś jednak zrobili. I nie oceniam drużyn, które np. tylko pozbyły się i tak nie grających zawodników. Zaczynajmy.

Skala ocen:
A – bardzo dobrze
B – dobrze
C – średnio
D – niedobrze
F – tragicznie

Houston Rockets

The Rockets trade for Robert Covington pushes the envelope on small ball -  SBNation.com
fot. SB Nation

IN: Robert Covington, Bruno Caboclo, 2 wybory drugorundowe
OUT: Clint Capela, Nene, Geralt Green (OUT), 1 wybór pierwszorundowy, 1 wybór drugorundowy
Ocena: C

Jestem jednym z nielicznych, którzy są „na tak” w kontekście tej wymiany. Jasne, to kolejne odejście od tradycyjnej gry. A brak centra może ich zaboleć – nawet Warriors, którzy rozsławili small ball, mieli w składzie wartościowych środkowych (Bogut, McGee, West, Looney). Capela może i nie był dominatorem, ale potrafił dać dobre minuty. Z drugiej strony – Covington to naprawdę spore wzmocnienie, zarówno w ataku, jak i w obronie. A Rockets i tak walą trójki jak opętani, zaś Capela tego nie robił. Strata wyborów też za bardzo nie boli – nie będzie to wysokie picki. Zatem to wymiana, której daję C (średnio), ale równie dobrze ta ocena może przekształcić się zarówno w B, jak i w D. Zobaczymy – na pewno jest to kolejny ciekawy eksperyment (w kontekście odejścia od tego, co znamy).

Atlanta Hawks

IN: Clint Capela, Dewayne Dedmon, Skal Labissiere, 3 wybory drugorundowe
OUT: Evan Turner, Alex Len, Jabari Parker, 2 wybory drugorundowe
Ocena: C

Działacze chcieli chyba przekonać Trea Younga, że „coś robią”. Nie podoba mi się kierunek, jaki obrali. Nie jestem podekscytowany perspektywą duetu podkoszowych Collins – Capela. Żaden z nich nie jest ani dominatorem, ani wybitnym strzelcem. Jasne, oddali też niedużo – tak naprawdę tylko Jabari miał realną wartość. Tak, dostali dobrego, młodego zawodnika. Nie stali się gorsi. Ale też nie wydaje mi się, żeby stali się wyraźnie lepsi. Czas pokaże, czy pozyskanie Clinta było dobrą decyzją. Ja jestem sceptyczny.

Golden State Warriors

fot. Clutch Points

IN: Andrew Wiggins, 1 wybór pierwszorundowy, 4 wybory drugorundowe
OUT: D’Angelo Russell, Alec Burks, Glenn Robinson III, Jacob Evans, Omari Spellman
Ocena: B

Oddali zawodników, którzy pewnie nie byliby ważnym ogniwem w następnych sezonach (o ile w ogóle by zostali w San Francisco). Pozbyli się Russella, który, chociaż jest lepszym zawodnikiem od Wigginsa, to mniej pasuje do duetu Splash Brothers. Dostali dużo wyborów w Drafcie, a nie stracili nikogo ze swojego najważniejszego trio. Bob Myers znów się postarał.

Memphis Grizzlies

fot. Hoops Habit

IN: Justise Winslow, Dion Waiters, Gorgui Dieng, 1 wybór drugorundowy
OUT: Andre Iguodala, Jae Crowder, Solomon Hill, Bruno Caboclo
Ocena: A

Oddali Iggy’ego, który i tak dla Miśków nie grał, pozyskując w zamian kolejnego młodego i utalentowanego zawodnika. Crowder stanowił dosyć ważną rolę, ale przejmą ją inni, młodsi zawodnicy, którzy mogą stanowić o przyszłości Grizzlies. Pozostali gracze to raczej mało znaczące uzupełnienie rotacji. Ocena mogłaby być niższa, bo Waiters ma na następny rok ważny kontrakt, a nie będzie raczej grał za dużo (jeśli w ogóle). Te 12 mln $ mogłyby się przydać do podpisania np. przedłużenia z Jacksonem. Ale zobaczymy – może jakiś buyout, może trade w wakacje? Opcje są, a działacze Memphis pokazują, że znają się na swojej robocie.

Denver Nuggets

IN: Noah Vonleh, Jordan McRae, Geralt Green (OUT), Keita Bates-Diop, 1 wybór pierwszorundowy
OUT: Malik Beasley, Juancho Hernangomez, Jarred Vanderbilt
Ocena: B

Beasley był dosyć ważnym zmiennikiem na pozycję rzucającego, ale McRae, który w Wizards rozgrywa niezły sezon, powinien go zastąpić. Dla Juancho zaś miejsca w składzie nie było, bo na PF ważniejsi są Millsap, Grant i Porter Jr. Tak naprawdę Nuggets wymienili rezerwowego rzucającego na produktywnego McRae’a oraz wybór w 1 rundzie Draftu. Brzmi dobrze.

Cleveland Cavaliers

fot. Cavs Nation

IN: Andre Drummond
OUT: John Henson, Brandon Knight, 1 wybór drugorundowy
Ocena: D

Mam jedno pytanie: PO CO? Naprawdę, nie rozumiem tego ruchu. Czy liczą, że za rok, gdy wygasną umowa Thompsona i Delliego, to Drummond wykorzysta opcję zawodnika, a do tego ściągną jakiegoś wartościowego wolnego agenta? I będą się bili o Playoffs? Jeśli Andre odejdzie – stracili tylko wybór w Drafcie. Jeśli zostanie – trio podkoszowych Love, Drummond i Nance Jr. dostanie prawie 72 miliony $ za sezon. Trzech graczy, którzy nie mogą równocześnie grać na parkiecie. Miała być ocena F, ale uznałem, że w sumie dostali dobrego zawodnika naprawdę niewielkim kosztem. Tylko, że to nie rozwiązuje wszystkich ich problemów. To tak naprawdę nie rozwiązuje żadnego. Chyba, że mają jakiś plan. Czekam niecierpliwie, bo to chyba najciekawsza rzecz dotycząca Cavs w tym roku.

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Detroit Pistons

fot. Motor City Sports Talk

IN: John Henson, Brandon Knight, 1 wybór drugorundowy
OUT: Andre Drummond
Ocena: D

Druga strona tej wymiany – i też uważam, że Pistons się nie popisali. Czy naprawdę Drummond nie ma żadnej wartości transferowej, że oddali go za nic? Jasne, ma wysoką umowę, ale ciężko mi uwierzyć, żeby nikt go nie chciał. Ma dopiero 26 lat, zaraz będzie wchodził najpewniej w swój prime. Jasne, w lato mógłby odejść za darmo. Ale tak dostali za niego dwóch graczy, którzy albo odejdą w lato, albo nie będą odgrywali wielkich ról (wychodzi na jedno). Oraz wybór w 2 rundzie Draftu. Czyli tyle, ile się dostaje za rezerwowego gracza. Za tyle Sixers oddali Jamesa Ennisa. A mówimy o zawodniku ze statystykami 18 pkt – 16 zb na mecz, który ma 26 lat, a już dwukrotnie był All-Starem. Tak, to klasyczny center, który w obecnej NBA jest coraz mniej przydatny. Ale bez przesady. Wybór drugorundowy?

Los Angeles Clippers

fot. Clutch Points

IN: Marcus Morris, 1 wybór drugorundowy
OUT: Maurice Harkless, Jerome Robinson, Derrick Walton, 2 wybory pierwszorundowe, 1 wybór drugorundowy
Ocena: B

Za niską cenę (niewysokie wybory, rezerwowi zawodnicy) dostali kolejny element układanki, która ma dać Clippers pierwsze Finały Zachodu, pierwsze Finały NBA i pierwsze Mistrzostwo. Byłoby A, gdyby ściągnęli jeszcze jakiegoś podkoszowego albo gdyby nie oddawali aż dwóch wyborów z 1 rundy – niby to nie powinny być wysokie picki, ale jednak to 2x 1st Round. Mimo wszystko – mogą się czuć zadowoleni.

New York Knicks

IN: Maurice Harkless, Issuf Sanon, 2 wybory pierwszorundowe, 1 wybór drugorundowy
OUT: Marcus Morris
Ocena: B

TO SIĘ DZIEJE NAPRAWDĘ! KNICKS ZROBILI DOBRY RUCH! Przepraszam, musiałem. W końcu! Oddali gracza, który nie będzie częścią ich przyszłości i tylko blokuje rozwój młodych – a mają za to wybory w pierwszej rundzie Draftu. Nie jest to tak genialne, bo nie będą to najpewniej wysokie picki – ale to i tak krok w dobrą stronę dla tej „przeklętej” (zdaniem wielu) drużyny.

Minnesota Timberwolves

fot. NBA.com

IN: D’Angelo Russell, Malik Beasley, Juancho Hernangomez, Jarred Vanderbilt, Evan Turner, James Johnson, Jacob Evans, Omari Spellman, 1 wybór pierwszorundowy
OUT: Andrew Wiggins, Robert Covington, Jordan Bell, Gorgui Dieng, Keita Bates-Diop, Shabazz Napier, Noah Vonleh, 1 wybór pierwszorundowy, 1 wybór drugorundowy
Ocena: B

Tak. Mają 8 nowych zawodników. A pozbyli się siedmiu. I powiem Wam, że zrobili dobrą robotę. D’Lo powinien być lepszym partnerem dla Townsa niż Wiggins. Szkoda Covingtona, ale dostali grupę młodych i zdolnych zawodników. I summa summarum stracili tylko 1 wybór w Drafcie. Co prawda kilku zawodnikom (Beasley, Juancho, Turner) kończą się umowy po tym sezonie – ale pierwsza dwójka stanie się zastrzeżonymi wolnymi agentami. Zaś miejsce powinno się znaleźc, bo wygasną za duże umowy Crabbe’a i Turnera. Teraz jeszcze nie, ale w kolejnym sezonie Wilki naprawdę mogą powalczyć o ósemkę. Potrzebną są jednak mądre decyzje w lato. Pożyjemy, zobaczymy – ja jestem pełen optymizmu.

Philadelphia 76ers

fot. ClutchPoints

IN: Alec Burks, Glenn Robinson III, 1 wybór drugorundowy
OUT: James Ennis, 3 wybory drugorundowe
Ocena: B

Prosta sprawa – potrzebowali wzmocnień i uzyskali je tanim kosztem. Nie ma co się tu rozpisywać – powinna być to dobra decyzja, chociaż, oczywiście, zależy od tego, jak nowe nabytki będą grały. Ale na papierze wygląda to dobrze – a w razie zawodu nie będzie im szkoda, bo i nie ma za specjalnie czego.

Miami Heat

fot. ClutchPoints

IN: Andre Iguodala, Jae Crowder, Solomon Hill
OUT: Justise Winslow, James Johnson, Dion Waiters
Ocena: B

Tak naprawdę wszystko rozchodzi się o to, czy Iggy wciąż jest tak dobrym zawodnikiem. Chociaż w sumie dostali też Crowdera i Hilla, którzy będą wzmocnieniami z ławki. A oddali trzech zawodników, którzy w tym sezonie ŁĄCZNIE wystąpili w 32 spotkaniach. To bardziej inwestycja w teraz, bo Winslow miał być przyszłością – ale mają przecież nadal innych młodych, więc wcale nie jest powiedziane, że ta drużyna rozpadnie się, jeśli w tym roku nie wygrają Mistrzostwa. Zatem, po raz kolejny – jestem na tak.

Washington Wizards

fot. Bullets Forever

IN: Jerome Robinson, Shabazz Napier
OUT: Isaiah Thomas, Jordan McRae, Issuf Sanon
Ocena: C

Mało znaczące ruchy. Szkoda McRae’a, który grał nieźle i mógłby zostać na następny rok. Robinson to inwestycja w przyszłość, jasne – w Clippers nie mógł rozwinąć skrzydeł. Ale Napier? Niemal na pewno odejdzie po sezonie, bo i po co miałby zostawać. Dużo nie wiadomych, ale tak naprawdę to ani bardzo nie pogorszyli swojej sytuacji, ani jej nie polepszyli. Stąd C.

A oni, jak to oni, niczego nie zmieniali. Tylko czy w tym rok, jak to oni, dostaną się do Playoffs?

Tak oto przedstawiają się moje oceny ruchów poszczególnych Klubów. Jak pewnie zauważyliście, byłej zazwyczaj bardzo optymistyczny (nie licząc wymiany Cavs-Pistons). A jakie wy macie opinie? Może kompletnie inaczej oceniacie te wymiany? Dajcie znać – i do następnego.

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

13 komentarzy

  1. Woy pisze:

    Grizzlies naprawdę robią super robotę. Wyciągnęli maxa i dodając Dienga czy Winslowa zbroją się do walki o P.O. idealne dopasowanie do młodej i glodnej zwycięstw drużyny.

    Heat, skok na wynik. Bardzo solidne wzmocnienie młodej rotacji weteranami oraz znów wzmocnienie defensywy. Pat Riley walczy o finał konferencji. Jeśli to się uda jest GMem sezonu.

    Hawks, najwięksi wygrani. Young dostał mega wsparcie, centra do pick n rolla. Capela wejdzie na luzie w zespół i będzie robił dokładnie tę samą robotę co w Houston. Wcześniej dodali Teague’a a teraz jeszcze pozbyli się szrotu.

    Warriors, dobry ruch. Po ASG wróci Curry i zaczną układać zespół. Wiggins z Thompsonem to lepsze opcje, wymiennie niż D’Lo z Currym. Przemyślany ruch.

    Pistons, organizacyjnie porażka. Wizerunkowo szok. Jeszcze wczorajsze marzenia o play offs zostały rozbite. Ponadto usiądzie chemia w drużynie.

    Wolves, dobra robota. Wcześniej Beasley i teraz Russell. Transfery dla Townsa. Pozbyli się niesfornego AW. Hernangomez czy Johnson mogą wspomóc Kata i dodać trochę energii. Potrzeba jeszcze strzelca na dystans.

    Clippers, transfer Morrisa był moim pewniakiem do nich. Markieff świetnie się zaprezentował w Staples i 38 pkt dał sygnał Riversowi „weź mnie, chcę u Was grać „. Teraz Rivers może grać od 2 do 4 tercetem PG KL MM. Jerry West :)

    • sasoo pisze:

      zapomniales o Houston?

    • kaliber pisze:

      W Detroit nie było żadnych marzeń o play off, chemii i tak nie było, zespół porozbijany przez kontuzje aby dograć do końca i po prostu tankować. Drummonda chcieli się pozbyć za wszelką cenę. Widocznie to się rozeszło i nikt nie dał więcej. Budowa na nim drużyny nic nie przyniosła przez wiele lat a salary zapchane. Nie mogli się z nim dogadać co zdecyduje latem stąd ten desperacki ruch i tak naprawdę wstyd się rozszedł po lidze za to zagranie i sposób w jaki to zrobili ale to jest biznes i nie pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce (chociażby Blake i LAC). Ogólnie Dre jest częściowo sam winny tej sytuacji aczkolwiek to za ile go oddano to jest porażka GM i tego nie da sie ukryć.

    • Woy pisze:

      Nie wiem skąd takie wywody i obserwacje? Są trzy mecze od play offs a w spotkaniach z Rosem wyglądają lepiej niż w meczach bez niego. Dodatkowo , dlaczego mieliby nie walczyć o play offs skoro w poprzednim sezonie już udało im się awansować? Aktualnie przy 2 latach pracy Caseya wyglądają lepiej niż w 4 z 5 sezonów Van Gundy’ego. Rotacja jest szersza i ławka mocniejsza mimo braku Griffina. W moim przekonaniu odejście Drummonda było planowane od pozyskania Makera. Przed sezonem doszli Wood czy Dombouya i oni wejdą w minuty Drummonda. Wood gra nadspodziewanie dobrze a swoje solidne minuty gra nieco zapomniany Morris. Ja, mimo oddania Drumma nadal uważam, że mogą powalczyć o play offs. Ten zespół nie ma nic do stracenia.

    • kaliber pisze:

      Cała opcja ewentualnej „walki” o awans do PO to jest sen Toma Goresa, właściciela który nie akceptuje tankowania i niepotrzebnie przedłuża decyzje co ta drużyna ma robić. Teraz mam nadzieję, że zaakceptuje bo tu już nie ma wyjścia. Przed sezonem mieliśmy wielkie plany, zespół wzmocniony i śmiem twierdzić, że zdrowi bylibyśmy teraz w pierwszej czwórce na Wschodzie ale ten zespół nie zagrał żadnego meczu w pełnym składzie. Jackson małe piwo ale jednak, nie było go 3 miesiące, Griffin to był cios, Rose też swoje miał, teraz też się leczy, Kennard nie gra od miesiąca, Morris gra z kontuzją albo nie gra wcale. Maker – odbieram to w kategorii żartu, że on miał być wzięty za Dre, totalny nieudacznik na szczęscie na schodzącym kontrakcie. W związku z tymi kontuzjami swoje minuty dostali Svi Mykhailiuk, Wood i młody Sekou i oni nieco odpalili (zwłaszcza Wood) plus nasz Bruce Lee (Brown) i Galloway, który walczy o nowy kontrakt. Owszem ławka szersza ale gdzie tu podstawy do czegokolwiek i po co jechać po to 8 msce i grać z Bucks? Żeby zderzyć się ze ścianą (Giannis i sędziowie vide zeszły rok). Zadanie na teraz – tankować, wyleczyć Blejka, wziąć kogoś latem z FA, kasa będzie, podpisać Wooda na stałe i mieć trochę farta w losowaniu. Spróbujemy za rok ale w tym jest pozamiatane.

    • Gruby pisze:

      Zaprzeczasz sam sobie. Skoro Wiggins taki niesforny to jak GSW wykonało dobry ruch. A po drugie Marcus a nie Markief trafił do LAC.

  2. KPJ pisze:

    Jako fan Cavs nie oceniam źle wymiany z Pistons. Fakt, kontrakt Drummonda jest za wysoki, ale spadnie dość szybko. Jeśli Andre zostanie w Cleveland na przyszły sezon, a zostanie, bo raczej nikt mu nie zaoferuje podobnych pieniędzy to stworzy silny duet podkoszowych z Kevinem, a do tego dojdzie zgraja młokosów na czele z kolejnym, wysokim wyborem w drafcie. Kontrakty Sextona, Garlanda, Portera i picku 2020 wciąż będą debiutanckie, niewysokie. Prawdziwy nacisk Cavs kładą na sezon 2021/22 przed którym odpadną najsłabsze wybory draftowe z lat 2018 – 2021, spadnie kontrakt Drummonda i zostanie tylko wysoki kontrakt Love’a. Skład może wtedy wyglądać całkiem ciekawie, a pieniędzy na długie kontrakty dla największych talentów nie powinno braknąć. To prawda, że era centra w NBA minęła, ale nie deprecjonujmy rangi najlepszego zbierającego ligi. Ok. 60% trójek nie dochodzi do celu i ktoś te piłki musi zbierać. Drummond nie jest szykowany na lidera Cavs, będzie tylko kolejną opcją w ataku. Lider wykreuje się na przestrzeni kolejnych 2 lat.

    Oczywiście jestem świadomy, że Cavs są w stanie spierdzielić wszystko i za 2 lata wciąż nie przekroczą progu 20 zwycięstw, a drużyna będzie budowana od nowa. Są jednak przesłanki, że deal z Drummondem wprowadzi drużynę do playoffs za 2 lata.

    Kolejna istotna sprawa to pozbycie się dwóch wysokich kontraktów graczy zaściankowych, nieprzydatnych. Lepiej dźwigać kontrakt Andre, który spadnie dokładnie za 17 miesięcy. To raczej fani Pistons wyrywają włosy z głowy po tym transferze. Pamiętajmy też o drafcie, gdzie Cavs będą szukać młodego small forward. Chyba nie jest tak źle z tą wymianą ;)

    • Kubala pisze:

      „Kolejna istotna sprawa to pozbycie się dwóch wysokich kontraktów graczy zaściankowych, nieprzydatnych.” – te kontrakty same by spadły w lato. ;)

      Jeśli Cavs podpiszą jeszcze kogoś na poziomie, to tak, jest szansa na PO. Ale jeśli nie, to będzie to kolejny zmarnowany rok, tylko z dodatkowym minusem, bo Drummond nie będzie wspierał rozwoju młodych. Przynajmniej takie jest moje zdanie.

    • KPJ pisze:

      Tak, spadają latem, ale 5 miesięcy jeszcze muszą być płacone. Lepiej płacić jeden nieco wyższy kontrakt All – Stara przez ten czas.

      Jest mała szansa, że jakieś znaczące nazwisko podpisze kontrakt z Cavs latem. Może jednak dość do wymiany, bo Cavs będą mieli sporo assetów jak Sexton, Garland, Porter, Osman, gość z draftu 2020 i wysoki pick w drafcie 2021. Niestety, pracownicy w tej organizacji nie raz udowodnili, że słąbo znają się na swojej robocie. nadzieja jednak jest ;)

  3. August pisze:

    Mnie trochę ruch Warriors dziwi bo spodziewałem się że będą szukać wzmocnienia pod koszem bo z tym u nich kiepsko. Chyba że w tegorocznym drafcie jest kilku niezłych PF i Warriors liczą na wysoki pick? Wiggins jak chce to może wszystko i oceniam go podobnie jak Russela (tzn. żaden mnie nie przekonuje) ale może w nowym otoczeniu trochę odżyje…

    • Autor pisze:

      Przecież na PF mają Greena, pokazującego kawał talentu w pierwszym sezonie Paschalla i Looneya, o którego zatrzymanie tak walczyli.
      Natomiast jeśli chodzi ci o atletycznego, utalentowanego C to Warriors mogą planować powalczenie o Wisemana w drafcie.

  4. Hetman3 pisze:

    Chyba lepiej by wyszli na tym GSW jakby wyciągnęli wcześniej Covingtona, Jest dużo tańszy i wcale nie gorszy od Wigginsa. Jak dobrze pójdzie to będą mieli dwa picki w top5 a wtedy można startować po każdego w tej lidze.
    Chociaż bardziej niż kolejnych all starów potrzeba tam solidnych zadaniowców bo znowu będzie silny pierwszy skład i dziura na ławce

    • Autor pisze:

      Myślałem również, że jeśli będą handlowali z Wilkami to zdecydują się na zdecydowanie lepszego defensywnie i rzetelnego w ofensywie Covingtona, który zdecydowanie mniej rzuca, a jednocześnie ma efektywniejszy rzut za 3.
      Warriors mają chyba jeden pick w pierwszej rundzie 2020 od Nets?

      Czy Riley tworzy w Heat „złych chłopców” z Knicks na PO?
      Butler, Igi, Crowder, Adebayo. Porządna defensywa na PO się szykuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *