Wyniki i statystyki dzień #95: NBA żegna Kobego Bryanta

[*]

Wczoraj w okolicach godziny 20.00 sportowy i koszykarski świat został przygnieciony przez informację na temat katastrofy śmigłowca, w którym podróżowało 9 osób. Wśród nich byli Kobe Bryant i jego córka Gianna (13 lat). Wszyscy podróżujący zginęli.

NBA nie mogła odwołać spotkań, które zostały zaplanowane z dużo wcześniejszym wyprzedzeniem, stąd też zawodnicy i drużyny w różny sposób demonstrowali swój szacunek do największego w historii gracza z numerami 8 i 24.

Pierwsi zrobili to gracze Spurs i Raptors, obie ekipy nie wykonały rzutu podczas dwóch pierwszych akcji i pozwoliły przeminąć 24. sekundom na rozegranie akcje (nawiązanie do numeru KB).

Image result for trae young 8

Podczas spotkania Hawks z Wizards – Trae Young włożył koszulkę z numerem 8 a następnie koncertowo z 45 pkt i 14 as pożegnał się z legendą.

Nie grający wczoraj Dallas Mavericks zdecydowali o zastrzeżeniu numeru 24 przez ich zespół. To oznacza, że w przyszłości żaden zawodnik klubu nie zagra z tym numerem. Mark Cuban przekazał tę informację za pomocą Twittera.

Osobno, ruszyła petycja w sprawie zmiany logo NBA i zbierane są głosy by logo Jerry’ego Westa zostało zmienione podobizną Kobego…

W meczu Grizzlies – Suns zawodnicy rozpoczęli spotkanie od dwóch błędów 8 sekund. Każda drużyna oddając hołd numerowi 8 nie przeprowadziła piłki przez połowę boiska podczas dwóch pierwszych akcji meczu.

Podczas prezentacji do meczu Celtics z Pelicans miejscowi wyszli w ostatnich modelach butów Kobego.

Kyrie Irving zdruzgotany informacją o śmierci Bryantów odmówił gry w meczu Nets przeciwko Knicks.

Los Angeles Lakers odwołali dzisiejszy trening.


HOUSTON @ DENVER 110 – 117

  • Kobe Bryant zakończył przygodę z zawodową koszykówką meczem przeciwko Jazz i 60 pkt

TORONTO @ SAN ANTONIO 110 – 106

  • Kobe swój najlepszy mecz w karierze – na poziomie 81 pkt – rozegrał przeciwko Raptors. Niedawno celebrowaliśmy 14. rocznicę tego wydarzenia

WASHINGTON @ ATLANTA 133 – 152

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0
  • Bryant przeciwko Wizards i samemu Michaelowi Jordanowi rzucił 55 pkt

NETS @ KNICKS 97 – 110

  • rekord Kobego w mecce koszykówki czyli Madison Square Garden to 61 pkt

L.A. CLIPPERS @ ORLANDO 112 – 97

  • w 1999 roku Kobe wrzucił 33 pkt w samej drugiej połowie przeciwko Orlando Magic

PHOENIX @ MEMPHIS 109 – 114

  • jedno z najlepszych spotkań w play offs rozegrał Kobe przeciwko Suns. Najpierw doprowadził do dogrywki w 2006 r. następnie wygrał mecz w dogrywce

BOSTON @ NEW ORLEANS 108 – 123

  • największe sportowe zwycięstwo Bryanta to zwycięska seria nad Celtics i jego MVP finałów z 2010.

INDIANA @ PORTLAND 129 – 139

  • wg mnie największy come back Lakers w play offs i pokonanie Blazers zapoczątkowany rzutem o tablicę Briana Shawa

DZIĘKUJEMY KOBE…

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. pop pisze:

    Spróbuję coś na spokojnie napisać, nie do uwierzenia

    dla starszych fanów na pewno jedna z kluczowych postaci, jeden z wzorów, koszykarz przełomu Złotej Ery w NBA, hardy, boiskowy twardziel, jeden z tych co nie schodził z parkietu z powodu byle skręcenia, czy zwichnięcia

    człowiek na którym wzorowało się wielu, i jeden z niewielu który mógł być bezsprzecznie stawiany obok owianego legendą MJ’a

    nie pękał na parkiecie, nie przytakiwał jak mu nie było po drodze, wierny swoim opiniom, zasadom, swojemu etosowi pracy

    dla polskich fanów którzy zaczynali przygodę w latach 90tych na pewno jedna z najważniejszych postaci tego sportu, człowiek który miał realny globalny wpływ na koszykówkę

    nigdy nie rozpatrywałem tego w tych kategoriach, ale jako że praktycznie jestem niewiele młodszy od niego, nigdy bym nie przypuszczał że będzie mi dane być „świadkiem” jego śmierci, po prostu nierealne

    Najbardziej boli strata tej małej Gigi – nie ściemniam wam tu, w ostatnim tygodniu z przyjemnością śledziłem jak tata Kobe kibicuje poczynaniom tej młodej, która miała być przedłużeniem jego dorobku

    nie wierzę że akurat 18tego, na urodziny dostałem od brata, jakąś książkę/album akurat jemu poświęconą

    może niektórym młodszym wyda się to śmiesznie patetyczne, ale nie wstydzę się tego – ruszyło mnie wczoraj mocno i szczerze, nie mogłem spać pół nocy, a teoretycznie jest to jeden z wielu ludzi na drugim końcu świata

    • Lakers pisze:

      Nie ma się czego wstydzić, ta wiadomość wywołała wiele emocji, każdy jest w szoku, że legenda odchodzi niespodziewanie tak szybko.
      Apropo też Gigi, Kobe opowiadał jak to dziennikarze stwierdzali, iż Kobe powinien mieć syna, który przejmie po nim pałęczkę. Po czym Gigi odpowiedziała „Spokojnie, ja to ogarnę”
      Wciąż nie jestem w stanie to uwierzyć.
      Pop, świetny tekst

  2. emilioo3city pisze:

    Pop Twój tekst jest niczym wyjęte myśli z mojej głowy. Chyba nasz koszykarski świat równolegle biegnie po tej samej/podobnej linii wydarzeń,emocji.

    Dla nas postać Kobiego Bryanta to przedłużenie żywej legendy Jordana. Dziecięce marzenia.

    Najbardziej poruszające jest to że ja jako młody chłopak obserwowałem, widziałem,doświadczalem jego budowanie legendy. Przez 20 lat grania w ukochaną koszykówkę wpłynął w jakimś stopniu na nasze życie. A teraz go nie ma…

    Dziękuję Kobie. Kobe4life

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *