Wyniki i statystyki dzień #73: fantastyczny występ Crowdera, popisy strzeleckie Younga, Love domaga się wymiany

GRIZZLIES (14-22) @ Clippers (25-12) 140 – 114

  • szok i niedowierzanie w Staples Center, Grizzlies od pierwszej kwarty prezentowali swoje najlepsze oblicze w tych rozgrywkach i wygrali pierwszą odsłonę 40-27. Trójka za trójką gości rozbijała zapędy gospodarzy na odrobienie strat. Gospodarzy, którzy zagrali bez Paula George’a. 28 pkt Montrezla Harrella czy 24 pkt Kawhia Leonarda nie stanowiło problemu dla rozpędzonej maszyny z Memphis
  • gracze Grizzlies pokazali zbilansowany atak, czterech z pierwszej piątki zanotowało 22 lub więcej punków. Klasą dla siebie okazał się Jae Crowder, który przyćmił Leonarda notując 27 pkt – 8 zb – 7 as w trzy kwarty meczu
  • Ja Morant zanotował 22 pkt i 9 as potwierdzając, że jest faworytem w wyścigu po nagrodę Debiutanta Roku

RAPTORS (24-12) @ Nets (16-18) 121 – 102

  • przed meczem wyciekła informacja, że Kyrie Irving nadal ma problem z kontuzjowanym ramieniem. Irving nie może oddawać rzutów nie czując bólu w ramieniu i poddał się zastrzykowi z kortyzonu. Dodatkowo Nets zwolnili Dawida Nwabę, który niedawno odniósł kontuzję i zerwał ścięgno achillesa…
  • grający 24. mecz bez kontuzjowanego Irvinga – wygrali pierwszą kwartę 33-23. Od drugiej kwarty aktualni Mistrzowie NBA przejmowali spotkanie, najpierw skracając dystans do rywala, następnie wychodząc na prowadzenie w trzeciej odsłonie
  • finałowa odsłona była już popisem gości, którzy wygrali ją 38-22
  • statystyką meczu okazały się straty; 24 po stronie Nets i tylko 7 po stronie Raps
  • ofensywa gości prowadzona była przez Freda VanVleeta z 29 pkt i 11 as

JAZZ (23-12) @ Magic (16-20) 109 – 96

  • Donovan Mitchell z 32 pkt poprowadził atak Jazz do 23. wygranej w sezonie. Jazz-meni podobnie do wyżej opisywanych Raptors – swoje momentum zanotowali w finałowej odsłonie – wygranej 33-21. Donovan 10 punktów zdobył w finałowej odsłonie
  • Jazz trafili 16 trójek, 5 z nich należało do Georgesa Nianga, a 40% skuteczność zza łuku okazała się kluczem do zwycięstwa w Orlando. Niang trafił trzy trójki w serii podczas ostatniej kwarty
  • wśród pokonanych znów najwięcej punktował duet Vucević (22) – Ross (24)

Pacers (22-14) @ HAWKS (8-28) 111 – 116

  • Hawks przerwali swoje złe pasmo meczem w Orlando, następnie mocno nastraszyli Boston by teraz wygrać przeciwko wyżej notowanej Indianie. Królem polowania okazał się autor 41 pkt Trae Young. Drugoroczniak trafił 12 z 23. rzutów z gry
  • 26 pkt dołożył Kevin Huerter, a Hawks zakończyli sezonową serię z Pacers wygraną. W trzech spotkaniach obu drużyn w tych rozgrywkach Indiana zwyciężyła dwukrotnie
  • Jastrzębie pokazały wysokie loty już w pierwszej kwarcie, wygranej aż 43-26. Przewaga była stopniowo niwelowana przez podopiecznych Nate’a McMillana, ale pogoń nie była na tyle skuteczna by przerodzić się w wygraną
  • Domantas Sabonis nie zwalnia tempa i znów zanotował dublet, tym razem z 25 pkt i 11 zb
  • Vince Carter został pierwszym graczem w dziejach ligi, który zagrał w czterech różnych dekadach

THUNDER (20-15) @ Cavs (10-25) 121 – 106

  • rosnąca frustracja w obozie Cavs i rosnące napięcie w głowie Kevina Love’a. Mistrz NBA z 2016. roku wcześniej wyładował emocje na krześle, następnie ostro skomentował wydarzenie w swoim zespole – krzycząc podczas treningu, a teraz wyraził frustrację na parkiecie, gestykulując w stronę Collina Sextona (30 pkt). Efekt, Love został ukarany finansowo przez działaczy Cavs. Fani i kibice na całym świecie już wyglądają wymiany z jego udziałem
  • po drugiej stronie maszynka sterowana przez Chrisa Paula, która tak świetnie prezentowała się w grudniu, i która wygrała w Cleveland piąty mecz z rzędu
  • autorami zwycięstwa Thunder w Ohio okazali się Dennis Schroder (22) i Shai Gilgeous Alexander (20). 19 oczek dorzucił Danilo Gallinari

Nuggets (24-11) @ WIZARDS (11-24) 114 – 128

  • kolejny słabszy mecz Samorodków. Po wysokiej porażce w Houston przed 6. dniami gracze Mike’a Malone’a zostali obnażenie w obronie podczas konfrontacji z Wizards. Bohaterem meczu okazał się Ish Smith, który zanotował rekordowy w karierze występ na poziomie 32 pkt
  • z drugiej strony 39 pkt zanotował Jamal Murray. Nuggets trafili tylko 6 rzutów z dystansu i z drugiej strony dostali 55% skuteczności od Wizards
  • drugim „diabłem z pudełka” Scotta Brooksa okazał się rezerwowy Troy Brown Jr. Obrońca zastępujący poniekąd Bradley’a Beala zanotował 25 pkt i 14 zb
  • było to ostatnie starcie obu ekip w tych rozgrywkach i każda drużyna zwyciężyła w meczu we własnej hali

HORNETS (15-23) @ Mavs (22-13) 123 – 120 dogrywka

  • Terry Rozier (29) i Devonte’ Graham (27 pkt i 13 as) poprowadzili Charlotte do wyjazdowej wygranej w Dallas. Hornets długo walczyli o zwycięstwo i dopiero w dogrywce zaskoczyli miejscowych Mavs
  • miejscowym nie pomogło kolejne TD Luki Doncića, autora 39 pkt – 12 zb – 10 as, który jednak tym razem miał problemy z wyregulowaniem celownika (14/32 z gry)

w innych meczach:

PELS @ Kings 117 – 115

PISTONS @ Warriors 111 – 104

Spurs @ BUCKS 118 – 127

CELTICS @ Bulls 111 – 104

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. Adi pisze:

    Miśki mega, zbierałem szczęke z podłogi jak patrzyłem jaka masakrę Clippers urządzają. Clippers za to straszna bieda, piłka do Leonarda i niech się przebija. No i Thunder się sympatycznie ogląda, Paul mega dyrygent

  2. pop pisze:

    Grizz mają dobre momenty, wciąż w walce o 8spot, w końcu jadą w peletonie ze wszystkimi, a jakoś nikt się nie rozpędza żeby to zgarnąć, żałośnie śmieszna sytuacja kilku drużyn, nie wyłączając Spurs i Blazers

    najlepszego na Nowy Rok dla całej redakcji

    widzę że niespecjalnie się dzieje na forum…

    żeby nie napisać, totalna posucha i brak zainteresowania, szkoda…

    szkoda, ale fajnie że jeszcze ktoś pisze te krótkie notki

  3. emilioo3city pisze:

    Racja, straszna bieda z naszymi komentarzami. Jakby sezon ogórkowy trwał. Nie zachęca do zabierania głosu. Człowiek czasami napisze a tu zero odzewu. Myślę, że kilkoro z nas wstrzymuje się z napisaniem czegokolwiek do zbliżania się play offs.

    Czy Waszym zdaniem jesteśmy już w stanie wytypować pewniaków do play offs a dalej finału?
    Jakich zmian spodziewacie się podczas trade deadline?

    • Woy pisze:

      nazwiska non stop podajemy w Telegramie bądź w Pierwszej Piątce:

      – Drummond, Love, Kuzma, Thompson, Morris Sr i wydaje się, że trade deadline nie będzie spektakularny.

      Jeśli chodzi o play offs:

      na Zachodzie i Wschodzie – z pierwszych po 6. dzisiejszych ekip to pewniaki do P.O.

    • pop pisze:

      Love na pewno, Drumm nie wiem, ostatnio coś przebąkiwał że do końca w Pistons chce zostać

      z mojej strony, jeśli Aldridge by chciał to Spurs powinni dać mu wolną rękę, z playoffs i tak nici, nie ujadą przy takim graniu, podobnie DDR, ale nie wiem co tym dwóm w głowach siedzi, nie mówię że chce takich zmian, ale jeśli… to teraz

  4. emilioo3city pisze:

    Czyli w odpowiedzi Woya otrzymaliśmy streszczenie sezonu, czyt. nuda. Coś tam grają, niektórzy wygrywają a niektórzy przegrywają. Jakieś rekordy, popisówy, nic szczególnego do czego nie byliśmy przyzwyczajeni.

    Moim skromnym zdaniem rzecz albo postać warta odnotowania to Luka Doncic.

    Raz wzloty raz upadki. Nawet trade deadline a tym bardziej All Star Game nie przyciągają komentatorów do zabierania głosu, ponieważ nie ma o czym. Myślę, że ci „wytrawni” znawcy czekają na play offs a nie na sezonowe popierdółki.

    P.S. Szkoda mi SAS, ale o tym, jakby nie patrząc zasłużonym zespole, najwięcej napisać może POP.
    Uważam, że powinni dać sobie spokój i zacząć od początku. Uzyskać TERAZ najwięcej co się da i odbudować potęgę. To już raczej z nowym trenerem… Historię już napisali, eh.

    • pop pisze:

      tutaj się mylisz, nie napiszę nic ciekawego o Spurs bo sezon jest stracony i żal patrzeć co się wyprawia, winę rozdzieliłbym 50/50 na Popa który wyraźnie ma już dość koszykówki, i zawodników którzy są wystarczająco dobrzy żeby grać na wyższym poziomie, wymiana pokoleniowa jest nieunikniona, to już nie jest koszykówka Popovicha, on nie zmieni nawyków, wierzę że fani są bardzo rozdarci, tradycja ułożonej zbalansowanej gry, która w tej chwili już się nie broni tak jak 5 lat temu, na pewno są tu mądrzejsi ode mnie którzy lepiej by coś napisali

      wyniki mówią same za siebie – przegrane z Cavs, czy Rockets po 25punktowym prowadzeniu

      Wygrane z Bucks czy wysokie wyniki na Pistons i Grizz – bądź tu człowieku mądry ;-D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *