Wyniki i statystyki dzień #19: Celtics rozgromili Spurs i stracili Haywarda

CELTICS (7-1) @ Spurs (5-4) 135-115

  • jednej z najwyższych w historii porażki na własnym parkiecie doznali podopieczni Gregga Popovicha. Spurs do przerwy przegrywali 54-72
  • Celtics wygrali siódmy mecz z rzędu i niestety okupili zwycięstwo kontuzją Gordona Haywarda. Pech nie prześladuje skrzydłowego, który kapitalnie wszedł w nowy sezon, a teraz po kolizji z LaMarcusem Aldridgem doznał złamania ręki…
  • Haywarda czekają dokładne badania i potencjalny zabieg, ale niewykluczone, że straci on 10-12 tygodni na rehabilitację
  • 30 pkt dla Bostonu zdobył Jaylen Brown, natomiast Kemba Walker dołożył 26 pkt
  • 51% z gry notowali podopieczni Brada Stevensa, natomiast ekipa Gregga Popovicha zakończyła mecz z 39% wskaźnikiem
  • 22 pkt dla Spurs zdobył DeMar DeRozan, 20 pkt z ławki wniósł do gry Patty Mills

PELS (2-7) @ Hornets (4-5) 115-110

  • Hornets po solidnych 14. dniach rozgrywek doznali drugiej z rzędu porażki
  • Wśród Pels nie wystąpił Lonzo Ball i jego absencja wyszła na korzyść gościom z Nowego Orleanu
  • JJ Redick, który wrócił do pierwszej piątki, zanotował 22 pkt, trafiając 5 z 9 trójek. Redick dostał solidne wsparcie Derricka Favorsa (10 pkt i 10 zb) czy Jrue Holiday’a (12 pkt i 11 as)
  • najlepiej jednak wypadł Brandon Ingram, który po przejściu z Lakers bardzo dobrze radzi sobie w nowym otoczeniu. BI zanotował 25 pkt (8/12 z gry) i 9 zb
  • wśród Hornets, którzy stracili kontrolę nad spotkaniem w finałowej odsłonie, 24 pkt i 10 as zdobył Devonte’ Graham
  • 34-24 takim stosunkiem goście zwyciężyli w finałowej odsłonie
  • Pels zanotowali aż 26 strat, podczas gdy Hornets – 21

ROCKETS (6-3) @ Bulls (3-7) 117-94

  • tylko pierwsza kwarta była wyrównaną, nawet z korzyścią dla gospodarzy (wygrana 27-20)
  • od drugiej odsłony kontrolę nad spotkaniem przejmował duet Harden – Westbrook
  • James zanotował 42 pkt – 10 zb – 9 as, natomiast Russell zapisał na koncie 26 pkt i 7 zb
  • 16 pkt i 20 zb zaliczył trzeci muszkieter, Clint Capela
  • Rockets trafili 19. trójek przy ledwie 4. graczy z Chicago
  • druga połowa okazała się popisem ataku Rakiet, wygraną 67-45

MAVS (6-3) @ Grizzlies (2-7) 138-122

  • bez pauzującego i odpoczywającego Ja Moranta nie było przeciwwagi dla fenomenalnego Luki Doncića. Słoweniec znów ukradł show notując 24 pkt – 14 zb – 8 as
  • Mavericks nie przeszkodziła absencja Kristapsa Porzingisa
  • 20 pkt, w tym pięć trójek dorzucił Tim Hardaway Jr. , 17 dodał Justin Jackson
  • po stronie Grizzlies najlepiej zaprezentował się zdobywca 23 pkt Jaren Jackson Jr
  • na przestrzeni II i III odsłony Mavs wypracowali sobie 13-punktową zaliczkę, goście lepiej prezentowali się na dystansie trafiając 18. trójek przy 12. gospodarzy

Warriors (2-8) @ THUNDER (4-5) 108-114

  • drugie starcie obu ekip w tych rozgrywkach i druga wygrana Thunder
  • Warriors po 10. spotkaniach 74. sezonu są na ostatnim miejscu na Zachodzie
  • 17 punktów przewagi, tak wyglądały pierwsze 24. minuty gry. W trzeciej odsłonie przebudzili się goście, wygrywając kwartę 41 – 24
  • mocniej do gry włączyli się D’Angelo Russell (30 pkt) i Alec Burks (23 pkt)
  • po stronie miejscowych najlepiej wypadł Danilo Gallinari, autor 21 pkt
  • końcówkę wziął na siebie Chris Paul i jego pojedyncze zagrania oraz celne osobiste zapewniły Grzmotowi 4. wygraną. CP-3 zakończył mecz z 16 pkt i 9 as

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. Krzychair pisze:

    Ja rozumiem, ze pod koniec sezonu można pauzować i odpoczywać, przed playoffs – ale teraz?

  2. Tony pisze:

    Haywarda to chyba mormoni przeklęli na dobre…
    a już się tworzyło Big3 w Bostonie

    • Szuwarek pisze:

      Spokojnie. Szkoda trochę ewentualnych przewag parkietu na play-offs, ale jak dobrze pójdzie wróci gdzieś w okolicy all-star game, może nawet ciut wcześniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *