Przed sezonem 2019-20: Minnesota T’Wolves (16)

SKŁAD: Jeff Teague, Shabazz Napier, Josh Okogie, Tyrone WallaceTrevor GrahamJaylen NowellJarrett Culver, Andrew Wiggins, Robert Covington, Keita Bates-Diop, Jake LaymanJordan BellNoah Vonley, Karl-Anthony Towns, Gourgui Dieng

1.TYPY NA SEZON. Jaka przyszłość rysuje się w Minnesocie? Czego możemy się spodziewać po nowych Wilkach??

Kacper: Prawdopodobnie nic ciekawego. Cały czas będziemy mówić tutaj o utopijnych planach playoffowych. Większość drużyn na Zachodzie nie próżnuje w offseason i podejmuje dobre lub niedobre ale zdecydowane decyzje, a w Minnesocie wszystko jest takie mizerne… Niestety nie mamy tutaj scenariusza gdzie Młode Wilki poznają Starego Wilka, następuje zmiana warty czy chociażby jakaś mała forma rewolucji w składzie. Nie. Mamy lidera/nielidera Townsa, Andrew Wigginsa (z którym jest trochę tak jak z Piotrem Zielińskim w reprezentacji Polski, młody/niemłody talenciak, bez cojones i predyspozycji do bycia liderem) i kilku graczy, którzy są w Minneapolis któryś sezon, bez wielkiej historii.

W zeszłym rozgrywkach mieliśmy X-factora w postaci Derricka Rosea, który tchnął nową jakość w szeregi Wolves i był tym zawodnikiem, który elektryzował publikę. Teraz już go nie ma i obawiam się, że ten „nie-ruch transferowy” odciągnie kolejnych widzów od oglądania Wilków. W drafice postawiono na Cullvera, który jest prospectem ok, ale to znowu gracz o charakterystyce Okogie (który pewnie ugrzęźnie na ławie) czy Wigginsa. Jedyny pozytyw, to gra Covingtonem i Townsem na 4 i 5, to ma sens, ale wyników to nie przyniesie…

Woy: Nie wiemy dokąd zmierza Minnesota i nie widzimy w kolejnych ruchach jakiegoś jasnego i pewnego planu. Kolejny sezon nie przyniesie Wilkom play offs, nie da też specjalnych perspektyw na przyszłość. Kluczem na sezon będzie wykreowanie lidera z krwi i kości. Czy takim będzie Towns?

Sporo znaków zapytania, dodatkowo odeszli weterani jak Rose, Gibson czy Jones. Całe lato z kontuzją zmagał się Teague, który dopiero parę dni temu wrócił do pełnych treningów. Zespół poza Bellem nie pozyskał nikogo wartościowego a wszystko znów spoczywać będzie na barkach gwiazdek – Townsa i Wigginsa. Nie kupuję nowej Minnesoty. A i jeszcze oddanie Sarića do Phoenix…

2. TRANSFERY. Wiemy jak marnie wyglądało transferowe lato w Minnesocie. Pytanie zatem na przyszłość, kogo można przyciągnąć do Minnesoty za kilka miesięcy i przy kolejnej wolnej agenturze by marzyć o play offs?

Kacper: Wbrew pozorom, Wilki nie są w tak tragicznej sytuacji jak Wizards czy Hornets… Problemem według mnie są tu zawodnicy stanowiący co jak co rdzeń zespołu – Wiggins, Teague, Dieng… Teague wchodzi w contract-year, nie sądzę, że nawet przy dobrych rozgrywkach Wilki zaproponują mu przedłuzenie umowy. Z głowy. Skupiłbym się tu na Wigginsie. Mając Okogie i Cullvera, Wilki na prawdę nie potrzebują AW. Według mnie to gracz toksyczny dla młodych, „słynący” z kiepskiej obrony, kiepskiej skuteczności i wątpliwego zaangażowania. Towns jest świetnym graczem, wykręcającym kosmiczne statystyki, ale nie jest niestety liderem trzymającym zespół, który będzie prowadził od zwycięstwa do zwycięstwa. Jeśli bawiłbym się w virtualnego managera, poszedłym w wymianę „zwrotną” – Wiggins – Love.

Ładna historia, do Wilków wraca legenda klubu, doświadczony gracz, który wie jak wygrywać i na pewno świetnie funkcjonowałby z KATem. Jeśli ta wymiana doszłaby do skutku, wydaje mi się, że w przyszłym roku łatwo byłoby skusić rozgrywającego, który poprowadziłby grę Wilków. Conley lub Lonzo Ball? A może skoro Rose odbudował się w Minneapolis, to naturalną koleją rzeczy należałoby zatrudnić Isaiaha Thomasa?

Woy: Ciemność. Odejście Derricka Rose’a – wg mnie najjaśniejszej postaci Wolves minionego sezonu. Wspomniane wyżej oddanie Sarića. Dalej bardzo przeciętna ławka bez jakiś nazwisk, które mogłyby wspomóc Wigginsa i Townsa. Postawienie na dwóch mocno opłacanych gwiazdorów czy to część nowego planu (?) nowego GMa – Gerssona Rosasa ??

Minnesota nie jest miejscem do którego trafiają wielkie gwiazdy czy do którego łatwo jest przyciągnąć duże nazwisko. Kiedy mają szczęście i wyłowią jakąś perełkę (Marbury, Garnett czy Love) za parę sezonów znika, uciekając do większego klubu.

Jeśli ich bilans nie będzie podobny do poprzedniego sezonu (a na to się nie zanosi) to nie widzę opcji by przechwycić z rynku Mike’a Conley’a, DeMarra DeRozana czy Anthony’ego Davisa. Celem raczej pozostanie walka o najwyższy pick…

3. PYTANIE NA SEZON. O co tak naprawdę grają Wolves?

Kacper: W tym sezonie Wolves powinni grać tak, żeby przekonać przyszłorocznych wolnych agentów, że w Minnesocie dzieje się coś dobrego i w końcu mają pomysł na swoją grę. Nie sądzę by Wilki tankowały w tym sezonie, to nie jest dobre rozwiązanie dla trenera, który tak na dobrą sprawę dopiero zaczyna budować swoją markę. O co grają Wolves? Dobre pytanie… Może o to, by nauczyć się wygrywać seriami?

Woy: Jeśli Saunders Jr ma znaleźć motywację dla siebie i zawodników powinien postawić na metodę małych kroczków. Dbanie o dobrą chemię w drużynie, zapoczątkowanie systemu gry, stworzenie hierarchii w zespole i wyznaczanie małych indywidualnych celów zawodnikom. Zastanawiam się czy wystarczy mu autorytetu przed gwiazdkami pokroju Wiggins i Towns. Dalej czy będzie na tyle cierpliwy by okazać się mocniejszym organizatorem niż Scott Brooks czy Luke Walton albo Dave Fizdale. Czarny scenariusz to walka o jak najwyższy pick (i to jest chyba ten realny cel).

4. PRZEWIDYWANY BILANS:

Kacper: Myślę, że wygrają około 30-35 spotkań. Nie będą tankować. Panie Rossas, tu nie ma na co czekać, transferową gierkę trzeba zacząć jak najszybciej i (no kurde) ile można wierzyć w Wigginsa? Może po prostu to nie jest jego miejsce.

Woy: Poziom 26-28 zwycięstw. Nie widzę na więcej możliwości ze względu na dużo większe możliwości zachodnich konkurentów. Jeśli dobiją do 30tki to będzie można świętować mały sukces.


GWIAZDA OFF-SEASON: Gerson Rossas, czyli nowy Prezes klubu z Minnesoty. Po sześciu latach pracy w Houston będzie pracował w trudniejszych warunkach i ostrzejszym klimacie. Kolumbijczyk podjął się nielada wyzwania. Kto wie czy zaraz nie będzie musiał wymienić Wigginsa albo szukać nowego trenera?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

  1. cynik pisze:

    Widziałbym KATA w Spurs. Może Pop by z niego wycisnął więcej, bo jak na razie tak jak zauważyliście to taki lider/nie lider.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *