Transferowe lato 2019 (5) – Southwest Division

Sezon już za chwilę – czasem zatem na dwa ostatnie „Transferowe lata”. W tej serii przyglądamy się kolejno wszystkim Dywizjom i przeanalizujemy ruchy, jakie podjął każdy z zespołów. Będzie o plusach i minusach przeprowadzonych (lub nie) transakcji, a także znajdzie się tam nasza próba wytypowania wyniku drużyny w nadchodzącym sezonie. Dziś Southwest, czyli „Teksas oraz Zion”. Zapraszamy.

Nowe nabytki każdego zespołu są zaznaczone pogrubieniem.

HOUSTON ROCKETS (53-29)

SKŁAD: James Harden, Russell Westbrook, Austin Rivers, Gerald Green (out najpewniej na cały sezon), Eric Gordon, Ben McLemore, Gary Clark, Thabo Sefolosha, P.J. Tucker, Jaron Blassonmgame, Danuel House, Ryan Anderson, Clint Capela, Nene, Tyson Chandler

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Chris Paul, Iman Shumpert, Kenneth Faried

PLUSY:

Woy: Z pewnością oczyszczenie atmosfery w zespole i oddanie Chrisa Paula za Russella Westrbooka. Styl gry będzie teraz bardziej odpowiadał i filozofii gry Mike’a D’Antoniego i Jamesowi Hardenowi. Ważnym wzmocnieniem wzbogacającym rotację pod koszami jest Tyson Chandler. Jego doświadzenie jest zawsze w cenie. Do kategorii ciekawych i ważnych zaliczę też powrót Ryana Andersona.

Kubala: Za plus uważam utrzymanie niemal całego składu, dzięki czemu nie zmieni się tożsamość drużyny. Uzupełniono go do tego kilkoma ciekawymi nazwiskami, które mogą wzmocnić zespół, a w razie czego, gdyby się nie sprawdzili, Rakiety mogą grać „swoje” bez nich. Co prawda zdaniem niektórych (do tej opinii przychylam się i ja) nie jest to styl, którym można wygrać Mistrzostwo (ja dodałbym, że już nie jest – w 2017 było to coś nowego, lecz teraz czołowe ekip już wiedzą jak grać z Rockets) – ale lepiej kontynuować coś, co działa i liczyć na trochę szczęścia niż rozwalać to wszystko i budować od nowa.

fot. France 24

MINUSY:

Woy: Strata 25 milionowego *USD rynku w Chinach. Słowa Daryla Morey’a potężnie wpłynęły na organizację i odbiły się sporym echem nie tylko w Chinach i w NBA. Nigdy sobie nie wyobrażałem, że Yao Ming czyli twarz Rakiet z ery Ricka Adelmana zerwie współpracę ze swoim kochanym klubem…

Kubala: Nie traktuję afery z Chinami jako „minus Rockets”. Oczywiście, reakcja była absolutnie do przewidzenia, bo kraj, jakim jest ChRL, od powstania dławi w zarodku wszelkie przejawy demokracji i wolności słowa. Trudno było zatem oczekiwać, że pozwolą, by znane nazwiska wyrażały publicznie poparcie dla Hongkongu. Jednak, jak napisałem, nie jest to dla mnie minus, bo to by oznaczało, że potępiam słowa Moreya – a jest dokładnie odwrotnie, według mnie trzeba mówić o zbrodniach popełnianych w Chinach. Ale, odchodząc od polityki i tego tematu – nie jestem zwolennikiem projektu Harden-Westbrook. Mogą być przyjaciółmi, ale na boisku obaj niesamowicie potrzebują piłki. Do tego Russellowi moim zdaniem za bardzo zależy na statystykach. Chcieli coś zmienić i marketingowo akurat w tym aspekcie zyskali. Ale czy przełoży się to na awans sportowy? Ja tak nie uważam.

fot. Business Insider

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: 50 zwycięstw i walka o miejsca 3-5 w konferencji. Nie będziemy jednak świadkami wielkiej rewolucji w taktyce i zmianie stylu gry. Nie będzie też wielkiego impulsu o nazwie Westbrook. Tutaj trenerem jest D’Antoni i nadal będziemy oglądali 40-50 oddawanych trójek w meczu.

Kubala: Okolice 50 wygranych są w ich zasięgu – w Regular Season Russell może spokojnie przez jakiś czas drugim garniturem i notować swoje ukochane cyferki. Jednak w Playoffs nie wróżę im sukcesu – mam wrażenie, że konflikt między dwoma „ballhogami” będzie narastał, zaś w Postseason przyczyni się do porażki Rakiet.

SAN ANTONIO SPURS (48-34)

SKŁAD: Dejounte Murray, Derrick White, Patty Mills, Lonnie Walker IV, DeMar DeRozan, Bryn Forbes, Marco Belinelli, DeMarre Carroll, Rudy Gay, Keldon Johnson, Trey Lyles, LaMarcus Aldridge, Luka Samanic, Chimezie Metu, Jakob Poeltl

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Davis Bertans, Quincy Pondexter, Dante Cunningham

PLUSY:

Woy: Bez większych zmian i z zakusami na poprawę gry. Słychać o możliwości przedłużenia umowy z DeMarem DeRozanem. Patrząc od strony trenera, uważam, że wycieczka do Chin dobrze zrobiła Greggowi Popovichowi. Być może porażki z kadrą wprowadzą do jego systemu nowinki taktyczne. Transfer in plus, DeMarre Carroll P.S. Powroty do gry Walkera oraz Murray’a.

Kubala: Pop rok temu pokazał, że jest w stanie poprowadzić bardzo przeciętną drużynę do Playoffs, grając kompletnie inaczej niż reszta Ligi – dominując na półdystansie, a mało rzucając za 3. Teraz chyba nikt nie wątpi, że w przypadku Spurs wszystko jest możliwe. Wracają Murray i Walker, dodano też solidne wzmocnienie w postaci Carrolla. Bez rewelacji, ale i bez rewolucji – robią swoje. Trochę młodzieży, trochę weteranów oraz geniusz na ławce (a w sumie dwóch, Pop i Tim). Brzmi jak przepis na sukces.

fot. Hoops Habit

MINUSY:

Woy: Jeśli ktoś oczekiwał skoku transferowego i wymian lub potężnych wzmocnień…mnie nie było w tej grupie :-)

Kubala: Pod koszem w teorii jest dziura, ale pewnie większość czasu będzie grał tam Aldridge. Tłoczno jest za to na rozegraniu oraz ogólnie na obwodzie. Pop na pewno jakoś to uporządkuje, ale aż trzech młodych rozgrywających równocześnie (Murray, Walker, White) może rodzić pewne problemy – nawet w przypadku tak zdyscyplinowanym i „dojrzałym” zespole. Ponadto brakuje nieco rzucających za 3 – ale skoro rok temu Ostrogi się tym nie przejmowały, to raczej tym razem będzie podobnie.

fot. Air Alamo

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Walker i Murray w składzie, dojście Carrolla i dalsze budowanie drużyny wokół DeRozana. Uważam , że są w stanie walczyć o 50. zwycięstw a ponadto młodsi gracze – z bardziej doświadczonym Whitem – wniosą świeżość i wyższe tempo do gry Spurs. Bardzo pozytywnie widzę drużnę Popa i wg mnie nie zabraknie ich w play offs.

Kubala: Są w stanie zrobić 45-50 zwycięstw i postraszyć kogoś w pierwszej rundzie. Nie daję im jednak szans na coś więcej niż R2. Chociaż mogą równie dobrze w ogóle nie awansować do Postseason (wiem, brzmi to niemal absurdalnie, ale grają na tyle odmienny basket od reszty „faworytów”, że kto wie, czy to się nie rozleci). Z trzeciej strony Pop może wymyślić jakieś genialne taktyki i pokonać wszystkich w Playoffs. Ja stawiam na opcję środkową – okolice nierozstawionej czwórki w Postseason i max druga runda.

MEMPHIS GRIZZLIES (33-49)

SKŁAD: Ja Morant, Tyus Jones, De’Anthony Melton, Marko Guduric, Grayson Allen, Andre Iguodala, Solomon Hill, Kyle Anderson, Jae Crowder, Josh Jackson, Bruno Caboclo, Dillion Brooks, Jaren Jackson Jr., Jonas Valanciunas, Miles Plumlee

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Mike Conley, C.J. Miles, Avery Bradley, Chandler Parsons, Joakim Noah, Tyler Zeller, Justin Holiday

PLUSY:

Woy: Totalna przebudowa. Coś, czego nie dokończyli Heat i Hornets czy Thunder. Grizzlies w pół roku pozbyli się trzonu drużyny i postawili na młodzież. Jasny i klarowny plan, a zarazem odważny. Morant, Allen, Jackson Jr i wsparcie ze strony Valanciunasa oraz Crowdera. Wygląda to wszystko solidnie i z chęcią obejrzę kilka spotkań nowych Grizzlies.

Kubala: Hm… No… Ten, tego… O, wiem. Nie udają, że o coś grają. I mają kilku weteranów, którzy pomogą rozwijać młodzież. Oraz nieco obiecujących nazwisk, jak Morant czy dwóch Jacksonów. Pozbyli się wysokich umów, zatem, jeśli eksplodują talentem, w przyszłości będą mieli miejsce na jakiś ewentualne maxy.

fot. Grizzly Bear Blues

MINUSY:

Woy: Z racji założonego planu nie widzę żadnych. Jeśli mógłbym się o coś przyczepić to status Iguodali. Wydaje mi się jednak, że sternicy klubu czekają na jakąś sensowną wymianę typy pick w drafcie. Przypomnę, że Iggy nawet nie trenuje z drużyną.

Kubala: Ta drużyna nie ma na razie nic. Nie ma tożsamości, nie ma ustalonej hierarchii, pomysłów, gwiazdy… Wcześniej też tego nie było, ale nie skusili tak naprawdę nikogo, kto mógłby stać się ich opcją nr 1 na najbliższy czas. Czeka ich żmudny proces budowania tożsamości od nowa.

fot. Pounding The Rock

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Nieobliczalność i gra bez presji. Sporo czasu dla Moranta na zgranie się z nowymi kolegami. Powolna budowa z wykorzystaniem doświadczenia weteranów czyli Valanciunasa i Crowdera. Może trochę zaskoczenia, zwłaszcza dla przeciwników, przed którymi na pewno się nie położą i nie poddadzą. Jest kilka nazwisk na których można oprzeć zespół, który być może już za rok powalczy o play offs. Plan na sezon – dalszy rozwój Jacksona Jr, Brooksa czy nawet Valanciunasa. Widzę w tym dużo pozytywów.

Kubala: Walka o najgorszy bilans w Lidze. Nie oszukujmy się, ta drużyna ma chyba najgorszy skład na całym Zachodzie. OKC ma chociaż Paula i Adamsa, zaś Phoenix Rubio, Bookera i Aytona. A tutaj? Kto ma to ciągnąć? Widzę ich na 15 miejscu Zachodu, przy kilkunastu zwycięstwach.

NEW ORLEANS PELICANS (33-49)

SKŁAD: Jrue Holiday, Lonzo Ball, Frank Jackson, J.J. Redick, E’Twaun Moore, Josh Hart, Nickeil Alexander-Walker, Brandon Ingram, Darius Miller (out na cały sezon), Kenrich Williams, Zion Williamson, Derrick Favors, Nicolo Melli, Jahlil Okafor, Jaxson Hayes

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Anthony Davis, Julius Randle, Elfrid Payton, Ian Clark, Cheick Diallo, Stanley Johnson,

PLUSY:

Woy: Sporo ich. Pozostanie Holiday’a, dojście Balla i Redicka, dobranie Favorsa i przede wszystkim nowa gwiazda – przyjście Ziona Williamsona. Za kurtyną dojście defensywnego trenera – Jeffa Bzdelika. Szykuje się bardzo fajny sezon w Nowym Orleanie. Podejrzewam, że mogą bić własne rekordy oglądalności.

Kubala: Wiadomo, wybór Ziona (musieliby być głupimi, żeby tego nie zrobić). Wymiana za Davisa niezła, ale to, co oferowali Lakers wcześniej, było lepsze. Do tego bardzo solidny weterani – Redick i Favors powinni dobrze współgrać z młodymi. Widać, że starano się od razu stworzyć Zionowi dobre warunki do wygrywania – i nie wywiązano się z tego źle.

fot. The Bird Writes

MINUSY:

Woy: Z sytuacji z oddaniem Anthony’ego Davisa wybrnęli świetnie. Nie widzę zatem powodów by do czegokolwiek źle się odnieść.

Kubala: Chcę zobaczyć Ziona w akcji (takiej prawdziwej, nie w Preseason czy na uczelni) – jeśli naprawdę jest tak dobry, jak mówią, to rzeczywiście Pelikany zrobiły same dobre ruchy. Ale nawet jeśli nie i będzie trzeba poczekać na sukces w NOLA, to też wykonali dobrą pracę. Favors i Redick jako mentorzy, sporo talentu, Jrue jako „ta druga gwiazda”… Zgodzę się z Wojtkiem, nie ma tu większych minusów.

fot. Forbes

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: 35-37 zwycięstw i przez 3/4 sezonu deptanie po piętach play offowym pewniakom. Niespodziewane zwycięstwa i sporo efektownej gry. Nowo-orleański show time. Z końcem sezonu będziemy już znać selekcję i wybory trenera. W kolejne lato powinniśmy zobaczyć dwa-trzy nowe nazwiska by drużyna ruszyła już pełną parą w kierunku play offs.

Kubala: Koło 30 kilku, max 40 wygranych. I miejsce od 9 do 11. Razem z Mavs i Kings powinni bić się o Playoffs, ale tym trzem drużynom jeszcze w tym roku nie wróżę sukcesu. Tym niemniej – na pewno Pelikany zyskają (i to nie tylko sportowo) i z każdym sezonem powinni iść w górę.

DALLAS MAVERICKS (33-49)

SKŁAD: Luka Doncic, J.J. Barea, Seth Curry, Delon Wright, Jalen Brunson, Tim Hardaway Jr., Courtney Lee, Dorian Finney-Smith, Justin Jackson, Ryan Broekhoff, Kristaps Porzingis, Dwight Powell, Maxi Kleber, Isaiah Roby, Boban Marjanovic

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Dirk Nowitzki, Trey Burke, Devin Harris

PLUSY:

Woy: W letnim okienku transferowym? Nie widzę żadnych. Wg mnie Mark Cuban nasycił się transferem Porzingisa i nieco zapomniał, że Łotysz jest po długiej i ciężkiej kontuzji, a Doncić ma w nogach długi sezon. Ich dwóch na play offs to dla mnie za mało…

Kubala: Pozyskanie Bobana jak najbardziej na tak – zarówno na marketing, jak i na chemię w zespole powinien mieć dobry wpływ. Do tego Seth, który, jako rezerwowy PG powinien sobie poradzić. Małe, ale przyjemne podpisy.

fot. Mavs Moneyball

MINUSY:

Woy: Bardzo przeciętna rotacja przy dwóch gwiazdorach. Wielu graczy na pozycje 1-3, bez mocnego strzelca. Międzynarodowy zespół może nie poprawić bilansu z poprzedniego sezonu. Porzingis raczej zagra na centrze i zastanawiam się jak fizycznie zniesie cały sezon? Taki Steven Adams mógłby świetnie pasować do Doncića i Porzingisa.

Kubala: Dziura na SF (ja wiem, że Luka może tam grać, ale mimo wszystko widzę go bardziej jako PG), to raz. Brak dobrych zmienników pod koszem (Powell i Kleber to nie poziom Playoffs), to dwa. Można było w to lato zrobić więcej.

fot. Yahoo! Sports

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Między 33-35 zwycięstwami i gdzieś trochę za plecami New Orleans Pelicans. Dlaczego te porównanie? Sprawdzcie składy obu drużyn i obsadzenie każdej pozycji. Niby o Dallas się sporo mówi, gdzieś spekuluje się na temat przyszłościowej ekipy, ale to Pels na dziś wyglądają jak drużyna przyszłości! Play offs nie dla Mavs w nowym sezonie.

Kubala: Przy tak trudnym Zachodzie nie widzę dla Mavs miejsca w Playoffs. Mogą być blisko, nawet bardzo, ale ostatecznie wyżej stawiam inne ekipy (np. Spurs, Warriors, może nawet Pels). 10 miejsce to według mnie szczyt ich możliwości na ten sezon. O ile, oczywiście, Luka i Kristaps nie okażą się duetem marzeń.

fot. Mavs Moneyball

A Wy – jak oceniacie te drużyny? Kto wykonał najlepsze ruchy? Kto wejdzie do Playoffs. Dajcie znać, chętnie podyskutujemy w komentarzach. Do następnego – na koniec zostawiliśmy gorącą dywizję Pacific.

10 komentarzy

  1. Thegodnr12 pisze:

    Ogólnie się zgadzam oprócz mavs. Duet Powell klebber w zaawansowanych statystykach wymiata. Uważam, że przy tak dobrym trenerze są solidniejsza ekipa niż News Orleans Zions. Co do przyszłości się zgodzę dla tego chłopaka nie ma sufitu i kariera ala Barkley lub larry Johnson to minimum jeśli nie będzie miał poważnych kontuzji. A wszyscy spodziewamy się wyżej. To już pokazuje skalę talentu.

  2. pop pisze:

    Morey pogrzebał Rockets – minus niewyobrażalny – liga (Silver i reszta wesołej gromadki) jest oczywiście w kropce, bo w myśl zasady „nie będą nam mówić co mamy robić” nie zrobi nic, bo nic się nie da zrobić, mleko się rozlało

    Oczywiście Rockets zbombardują 3kami i osobistymi większość drużyn, więc jakiś tam wynik sportowy (w szczególności indywidualnie) będzie, zdecydowanie skreślam ich jednak z walki o ostateczny sukces czyli mistrzostwo, gdyby nie „chińska afera” mieli szanse

    Spurs – proste liczenie ok. 35W home, ok. 15W away = 50W strzelam że coś 48-50 i playoffs

    Mavs i Pels – dla mnie nieprzewidywalni, może być bardzo ciekawie ale nie musi, na pewno obydwie ekipy mają chęć na top8

    Zion – na razie przypomina mi… DeJuana Blaira

    wielkie, ciężkie, silne chłopisko bez rzutu, za mały kapkę na doświadczonych PF i C w lidze

    stawiam że niespodzianką może być Lonzo Ball

  3. Thegodnr12 pisze:

    Pop niski poziom zarzutki, starego suma na to nie wyciągniesz, ale doceniam próbę rozpoczęcia dyskusji.

    • sasoo pisze:

      Ja odpowiem. Mam nadzieje, że te beznadziejne Rakiety zagrają z legendarnymi Spurs w którejkolwiek rundzie PO :) wg Panów Woya i Kubali mają mieć podobne bilanse, tak więc może to juz miejsca 4-5? Fajnie będzie :D

    • pop pisze:

      @sasoo Rakiety nie są tak beznadziejne jak uważasz, mają 2 zawodników z top10 ligi (przynajmniej tak się powszechnie uważa) to jak mogą być beznadziejne?

      ale nie pomyliłeś się pisząc o legendarnych Spurs

    • univ pisze:

      czy rockets pogrzebane? hmm na papierze nie słabsze niż z CP3, zwłaszcza atmosferą w szatni i na boisku… teraz przynajmniej to wyprostowane (w miarę, na ten moment)

  4. August pisze:

    Bardzo ciekawa dywizja – poza Memphis każda drużyna powinna być w walce o p.o. W Rakiety nie wierzę – dwaj tacy egoiści i niewolnicy statystyk wcześniej czy później ( obstawiam wcześniej) się pokłócą o piłkę… Chyba że Wesowi wystarczy średnia punktów tuż powyżej 10 i double digits w zbiórkach i asystach. Ale w p.o. szybko zostaną rozbici. Dallas może zaskoczyć – mają dość potencjału na wygranie z każdym – wszystko zależy od zdrowia. Spurs ugrają swoje – a jeśli Pop popatrzył coś w czasie MŚ to mogą zameldować się w 2 rundzie p.o. No i Pelicans – chyba będą się zgrywać i sirawdzać na co ich stać, ale w drugiej części sezonu mogą ruszyć ostro do przodu i p.o. wcale nie wykluczone. Zion wygląda naprawdę imponująco w pre-seazon i niewykluczone że utrzyma ten poziom w sezonie. Trudno będzie w tym roku na zachodzie o zwycięstwa.

  5. sasoo pisze:

    @ pop nie złapałeś sarkazmu? :)) To dobrze, nie chce mi się dyskutować. Pozdrawiam

    • pop pisze:

      ależ oczywiście że załapałem, taki zgryźliwy sarkazm, ale w sumie sorry, może na to za wcześnie, teraz mi głupio

      zetniemy się po pierwszej potyczce Rockets-Spurs

      Pozdrawiam serdecznie

  6. univ pisze:

    a jak widzicie Pels i Ziona, już po 1 kontuzji… zwłaszcza ten hurra optymizm… czy Pels ograniczą mu minuty/ ilość spotkań a może po prostu powinni… Steph czy Blake podobnie rozpoczęli kariery a zaszli wysoko (jeden z nich przynajmniej)…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *