Przed sezonem 2019-20: Chicago Bulls (7)

Czy Zach LaVine zaprowadzi Bulls do Playoffs? A siebie do All-Star Game?

SKŁAD: Kris Dunn, Coby White, Ryan Archidiacono, Shaquille Harrison, Zach LaVine, Tomas Satoransky, Denzel Valentine, Antonio Blakeney, Otto Porter Jr., Chandler Hutchison, Thaddeus Young, Cristiano Felicio, Lauri Markkanen, Wendell Carter Jr., Luke KornetDaniel Gafford

1.TYPY NA SEZON: Na co faktycznie stać zespół mający już w składzie LaVine’a, Portera Jr, Markkanena czy Cartera Jr i dobierającego White’a, Satoransky’ego i Younga? Czy można powiedzieć, że zespół Jima Boylena powalczy o Playoffs?

Woy: Wg mnie nie powalczy, choć potencjał ma ciekawy. Główny powód to trener zarządzający zespołem; jego twarda ręka i silny charakter mogą być przeszkodą przy tej grupie zawodników. Następnie zbyt wielu graczy lubiących mieć piłkę w rękach (Sato, Dunn, LaVine, Valantine, Porter). Nie uważam by taka mieszanka graczy stworzyła solidny kolektyw. Bardziej wydaje mi się, że będą się zgrywać i jeśli zdrowie pozwoli budować trzon na przyszły sezon. Ważnym faktem jest brak lidera z prawdziwego zdarzenia i zawodnika, który byłby mentorem dla większości graczy. Od takiego ruchu wypadałoby rozpocząć lato transferowe. Tak jak wspomniałem, roster jest ciekawy, są w nim perspektywiczni gracze, ale wypadałoby go poukładać, ustalić hierarchię (co też może rodzić konflikty). Być może będziemy świadkami kolejnych wymian, z udziałem np. Dunna czy powracającego po kontuzji Valentine’a.

Kubala: Nie widzę jakoś, żeby ten zespół już teraz miał walczyć o Playoffs. Mają dużo talentu i teraz trzeba wybrać, kto zostaje, a kto nie. Za rok-dwa mogą, jeśli ich młodzież wystarczająco się rozwinie, pomyśleć o powalczeniu o ósemkę. Teraz powinni próbować optymalnych line-upów i wyklarować swój styl gry. Zwycięstwa są jeszcze kwestią drugorzędną. Nie uważam, by mieli potrzebę tankować, bo wydaje się, że większość elementów układanki już mają. Stawiam zatem coś koło 10-11 miejsca. Hornets, Cavs, Knicks i Wizards jak najbardziej do wyprzedzenia, być może również Hawks (wiem, niektórzy mają Jastrzębie w PO, ale ja nie podzielam tego zdania). Powinni pokazać pazur i zaskoczyć kilkukrotnie faworytów, ale to jeszcze nie ten rok. Dalej jestem sceptyczny, bo brakuje tam wyraźnego lidera, ale szanuję za trzymanie się planu i nie niszczenie wszystkiego, „bo chcemy na gwałt wrócić do PO”.

Znalezione obrazy dla zapytania satoransky
Świetny World Cup – a po nim świetny sezon w NBA?
fot. The Athletic

2. TRANSFERY. Czy pozyskanie White’a, Satoransky’ego i Younga można nazwać transferami koniecznymi do osiągnięcia fazy PO? Czy może Bulls słabo przepracowali pre-season i nie zaskoczyli niczym pozytywnym?

Woy: Więcej zamieszania wokół Bulls niż faktycznych ruchów. Mały plus to pozyskanie Thadda Younga, który doda nieco energii pod koszami. Nie udało się natomiast i ponownie ściągnąć Nikoli Mirotića (3 lata za 45 mln było ofertą Byków). Gdzie niegdzie plotki o wymianach Zacha LaVine’a i Kris Dunna, a skończyło się na angażu Tomasa Satoransky’ego. Pozytywnie i z optymizmem patrzę w stronę debiutanta Coby’ego White’a. Jim Boylen na ławce ze swoim pomysłem dostaną szansę na cały sezon. Część graczy walczy o nowe umowy więc może być odrobina zdrowej rywalizacji.

Nadal nie pozyskano lidera, z prawdziwego zdarzenia. Młodzi LaVine czy Porter nimi nie są, a mentorów trudno wypatrywać. Problemy z chemią w drużynie, poziomem dyscypliny czy walką o minuty mogą się znów odbić czkawką w Chicago. Niestety w lipcu nie zrobiono nic wielkiego by wypatrywać szans na play offs. Nihil novi dla starych kibiców Byków.

Kubala: Nie, ale są to bardzo dobre transfery. Sato miał świetny World Cup (mieli nosa w Chicago), zaś Thadd będzie bardzo potrzebnym mentorem dla młodych Byków. Offseason według mnie przepracowali na poziomie – bez fajerwerków, ale i bez większych błędów. Nie chcieli rewolucji, ale kontynuację projektu, którzy rozpoczęli jakiś czas temu. Pytanie tylko: czy to wystarczy? Czy jednak sposób „bierzemy jedną lub dwie gotowe supergwiazdy i potem dobieramy otoczenie” nie jest efektywniejszy od zwykłego rozwijania młodych? Cóż, dowiemy się w najbliższych sezonach.

Znalezione obrazy dla zapytania chicago bulls
fot. NBA.com

3. PYTANIE SEZONU: Czy Jim Boylen poskleja wszystkie elementy w solidny monolit i poprawi obraz drużyny, która marzy o Playoffs?

Woy: Wydaje się, że Bulls czeka ciężka i mozolna praca u podstaw. Słynący z rządów „twardej ręki” Boylen będzie chciał poukładać drużynę, być może wcieli swoje pomysły i zawiąże plan gry, który powoli zacznie przynosić zwycięstwa. W drugiej połowie sezonu spodziewam się większych postępów w grze Chicago i może kilku zaskakujących zwycięstw. Do Meczu Gwiazd Bulls mogą pozbyć się Dunna i być może wrzucą w wymianę Valentine’a czy Felicio. Z moich obserwacji Bulls przez ostatnie lata wydaje się, że to w kolejnym sezonie dopiero mogą powalczyć o play offs. Jeśli jakimś cudem weszliby do play offs już w tym sezonie, byłaby to mega wielka niespodzianka, a nawet sensacja.

Kubala: Według mnie pod koniec rozgrywek poskłada (bardziej: wybierze elementy i zacznie z nich składać monolit, po czym zobaczy, czego konkretnie jeszcze mu brakuje). Ale, jak pisałem wyżej, nie widzę ich w tym roku w Postseason.

Znalezione obrazy dla zapytania jim boylen
fot. Forbes

4. PRZEWIDYWANY BILANS

Woy: Od kilku lat niski poziom organizacyjny, bardzo przeciętny skład (mimo rotacji transferowych) i brak wizji na przyszłość. Dwie zmiany trenerskie nic wielkiego nie wniosły a ponadto dobór zawodników często nie daje możliwość wykonania kroku naprzód organizacji z Chicago. Realnie rzecz biorąc, już czas najwyższy by wymienić sterników klubu. Przy dobrych wiatrach Bulls doczłapią do poziomu 30. wygranych (25 to realny poziom do osiągnięcia).

Kubala: Coś koło 30 zwycięstw, maksymalnie 35. Ciężko to ocenić, bo Wschód wydaje się słaby i nie bez szans jest scenariusz, że 40 wygranych da nawet 6 czy 7 miejsce. Dużo tu niewiadomych (czy wyklaruje się jasny pierwszy skład, jeśli tak, to jak szybko, jak będzie z chemią, z liderowaniem?) – ale mogą mieć dobrą końcówkę sezonu, kiedy część ekip bez szans na PO zacznie tankować pełną gębą, a faworyci będą dawali odpocząć swoim gwiazdom. Wtedy mogą dociągnąć do tych 35 zwycięstw.

BOHATER OFF-SEASON: Tomas Satoransky, który wraz reprezentacją Czech okazał się rewelacją Mistrzostw Świata w Chinach. Sato imponował prowadzeniem gry na tyle, że wraz z reprezentacją doszedł do 6. miejsca w turnieju. Ciekawe, czy teraz przekuje ową formę na występy na parkietach NBA?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

  1. RobiBulls pisze:

    Te wszystkie procesy wewnętrzne w drużynie o których mowa w artykule odbywały się w zeszłym roku. Teraz Bulls są krok dalej i idą po PLAY OFF. Jest talent, młodość , entuzjazm i zdrowie. Czas pokaże, ale nie widzę więcej niż 3 zespołów na wschodzie o których można powiedzieć że są poza zasięgiem Bulls ( Bucks, 76-ers, Raptors ). Reszta ma swoje atuty ale i sporo znaków zapytania. Takie też są w Bulls, ale również mają swoje ogromne atuty, które mogą wiele zdziałać!!!!GO BULLS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *